Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Mieć taką laskę

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż 25000 tysięcy znaków ze spacjami, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).

Magdalena
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 2
Zobacz teksty użytkownika:

Mieć taką laskę

Post#1 » 10 lis 2019, o 22:45

Całkiem niedawno, gdy pogoda była piękna, słonko ładnie grzało, a wietrzyk milutko otulał ramiona, byłam w parku. Siedziałam na jednej z ustronnych ławek i czytałam książkę. Wtedy dosiadła się do mnie starsza pani. Była lekko przygarbiona, z trudem szła wspierając się drobną laską. Była ubrana w granatową, kwiecistą, luźną sukienkę sięgającej do połowy łydek. Przyjrzałam się jej uważnie, gdyż moją uwagę zwróciły włosy, które miały rzadko spotykany biały kolor. Gruby warkocz z nich zrobiony sięgał jej do bioder. Gdy seniorka już spokojnie siedziała, zabrałam się z powrotem do lektury.  

Zrobiło mi się troszkę głupio, gdyż zauważyłam lekkie zdenerwowanie kobiety, co mogło być spowodowane moim wzrokiem. Zupełnie bez namysłu mnie zahipnotyzowało piękno fryzury. 

– Osiwiałam, gdy mój mąż umarł. Z dnia na dzień stałam się biała. – Powiedziała. Głos miała miły i przyjemny, a z jej twarzy minęło wszelkie zmęczenie. Zamknęłam książkę i słuchałam dalej. Mówiła do mnie nie przerwanie, jakbyśmy były co najmniej znajomymi. 

 

– To było 30 lat temu. Mąż umarł nagle, na zawał. Zawsze lubił moje włosy, lubił patrzeć jak je czeszę i plotę. Nie mieliśmy dzieci. 

 

Kobieta zaczęła opowiadać historię swojej miłości. Pamiętała każdy szczegół, dotyk, zapach. Jakby to wszystko było wczoraj. Patrzyła ciągle przed siebie i delikatnie dotykała obrączkę na swojej dłoni. Czułam od niej emanujące ciepło, które objęło moje serce. Poczułam się lekka i pozwoliłam się nieść danej opowiastce. 

W sukience, którą miała dziś na sobie brała ślub, a dzisiejszy dzień był jej rocznicą, siedemdziesiątą. Mimo, że on już dawno nie żył, zawsze robiła śniadanie, obiad czy kolację dla dwojga. Szykowała dwa talerze, dwie filiżanki, dwa zestawy sztućców. Zawsze gotowała to, co lubił. Jego szafa została taka, jaka była, pełna jego koszul, spodni i swetrów, a na przedpokoju nadal stoją jego świeżo wypastowane pantofle. Nic nie zostało naruszone. Prócz tego, że go już nie było. Pobrali się młodo i szybko. Kochali się od samego początku.  

Pani opowiadała jak bardzo cenili swój czas, całe wspólne życie, które spędzili razem w szczęściu, i w nie szczęściu. Mówiła długo i powoli. Drążyła każdy szczegół swego opowiadania, a ja siedziałam i płakałam, całkowicie tracąc poczucie czasu. Nastał mrok.  

 

– Gdyby on tu był pewnie dziś siedział by tu ze mną i trzymał mnie za rękę. Gdyby był. Zawsze jest obecny – sięgnęła ręką swego serca – tutaj. Zawsze będzie. Dożyłam dziewięćdziesięciu lat w zdrowiu, u boku cudownego mężczyzny. Teraz nie mogę się doczekać kiedy znowu go zobaczę. 

 

Odprowadziłam starowinkę do domu, a w będąc już w swoim, nie mogłam przestać myśleć. To naprawdę była niezwykła opowieść. O miłości, o szacunku, wsparciu, o cudzie życia. 

Początkowo czułam niezręczność i złość w przerwaniu mi czytania książki. Miałam chęć przerwania jej w pół słowa, jednak nie umiałam tego zrobić i nie żałuję. Poznałam coś cudownego, coś co zdarza się dziś rzadko. Prawdziwa miłość. W dzisiejszym świecie, gdy gonimy za jutrem, za karierą, za szerokim pasmem możliwości, brakuję czasu na uczucia, a jak są to oczekujemy od nich nieskazitelności w każdym detalu. Przy najmniejszej rysce na duszy, poddajemy się. Po prostu nie doceniamy szczęścia, które nam dano. Chcemy chłonąć i chłonąć coraz więcej, zamiast chwycić coś tak baśniowego jak kochanie swojego bliźniego. 

Chwyciłam więc telefon i zadzwoniłam do męża, który był jeszcze w pracy. Wyszeptałam mu w słuchawkę jak bardzo go kocham, na sto różnych sposobów. Podziękowałam mu po prostu, że przy mnie jest. Tak bardzo chciałabym się z nim zestarzeć, by zamiast wątłej laski wspierało mnie jego ramię.


Tagi:

Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: DysArt i 4 gości