Pomruk

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż objętość dopuszczalna przez skrypt, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).


Autor tematu
Athenos
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 1
Zobacz teksty użytkownika:

Pomruk

Post#1 » 7 lut 2020, o 22:29

Pojawia się pierwsze podstawowe pytanie. Dlaczego element całkowicie nieszkodliwy, wyzbyty wrogości, oaza wycofania, ktoś kto jest w stanie porzucić własne potrzeby dolnego rzędu, aby ruszyć pośpiesznie z pomocą innym, został tak strasznie pokarany. Czy jeśli zakładamy rozum, jako najważniejszą jednostkę poznawczą, a zmysły jako jego rozwinięcie, pojawia się pytanie. Co ja mam właściwie poznać? Obecnie kończę pierwszą klasę liceum. Nie poświęcam za dużo czasu na spotykaniu się z przyjaciółmi, rodziną, uganianiem się za dziewczynami, wolę siedzieć przy oknie, na parapecie, wpatrzony wrażliwym wzrokiem w rozciągające się drzewa na okolicznych wzgórzach, ułożonych w prawdziwe, zielone pasy, szeregi rodem z wojska. Siedząc tam chwytam za długopis, stary zeszyt z podstawówki, na wpół zapisany, chyba od matematyki. Moja wątpliwość co do tego jest dość klarowna. Nie jestem umysłem ścisłym, pierwiastki, oprocentowania nigdy, ale to nigdy mnie nie interesowały. Chodź uważam, że każda wiedza szkolna jest elementarna, nie wyczuwałem magii matematyki, jej uroku, najzwyczajniej w świecie nie była moją królową. Nie skupiałem się za często na matematyce, moje notatki nie były powodem do dumy, ale jeśli mam być całkowicie szczery-nic, co moje i ze mną związane nie jest powodem do dumy. Otwierałem go na pustych, kratkowanych kartkach, chwytam za długopis. Nim przeleję myśli w postaci słów, których prosty umysł nie zrozumie, muszę mieć słuchawki. Duże, małe? Obojętnie. Ważne, aby działały. Słucham jednego i tego samego. Nie jestem powtarzalny, moje gusta zawsze budziły te same reakcje u ludzi- uśmiech proszący o pomoc i magiczne słowa bogate w niepewność "Tak, znam. Lubię bardzo". Wiem to, bo te same osoby postują na instastroy kawałki raperów ze Spotify, kompletnie nic innego. Zdaję sobie sprawę, że jestem równie pusty, nudny i powtarzalny w gustach co oni, jednak moja nuda jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Słyszę słowa piosenki. Standardowo, gęsią skórka, mokre oczy. Orgazm mózgu, coś co jest wyznacznikiem tego, jaka muzyka jest dla mnie stworzona. Słyszę pierwsze słowa. "He's there in case I want it all 

He's scared 'cause I want" 

Wzdycham ciężko, jest mi lżej słyszać ten ciepły głos i spokojne, czułe gitary. Poruszam długopisem, myśląc. Myślę, o tym, jak w zerówce z kolegą budowałem z klocków garaże dla aut. Piszę, że "czasami ograniczenie z Tobą sprawiają, że czuje się pewnie". Nie wiem, czy pamiętam go, pamiętam, że dla mnie była to wyjątkowa chwila, mogłem zrobić coś z moim kolegą samodzielnie, coś, co już wtedy uważałem za coś większego i ważniejszego niż zwykła budowla. Był to owoc, który wyrósł z mojej głowy, jego smak został i raczej już zostanie w mojej głowie po kres życia.


Tagi:

Awatar użytkownika

Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6577
Zobacz teksty użytkownika:

Pomruk

Post#2 » 8 lut 2020, o 08:40

Trudno powiedzieć coś konkretnego. Gdyby był to shorcik o jakiejś konkretnej treści zawartej w nim - może. Ale to wyrwany z całości fragment, właściwie ekspozycja o bohaterze, bez żadnej konkretnej treści (nie obraź się, autorze) i nieco przegadany - bo ta jego myśl nie prowadzi do żadnej konkretnej konkluzji, zastanawia się nad swoim wykluczeniem, zaczyna pisać, słuchać muzyki i wspomina zabawę z kolegą. Bohater wydaje się nieco edgy boyem, bo niby zwykły, ale jednak czuć tu pewną nutę wyższości nad rówieśnikami. Taki samotny pasażer, który wpatruje się w pustą przestrzeń i czuje odizolowanie od świata (been there, done that). 

Nie wiem, czy zachęciłoby mnie to do czytania dalszego fragmentu, ale, tak szczerze, wstrzymam się od głosu. To jest taki fragmencik, że naprawdę trudno coś powiedzieć, dużo gdybam.  

 

Jest za to trochę potknięć. Gdy dajemy wtrącenie, to w myślnikach, nie w dywizach, i dajemy spację z obu stron. Unikaj powtórzeń.  

 

ktoś kto jest w stanie porzucić własne potrzeby dolnego rzędu, aby ruszyć pośpiesznie z pomocą innym, został tak strasznie pokarany. (...) Moja wątpliwość co do tego jest dość klarowna. Nie jestem umysłem ścisłym, pierwiastki, oprocentowania nigdy, ale to nigdy mnie nie interesowały. Chodź uważam, że każda wiedza szkolna jest elementarna, nie wyczuwałem magii matematyki, jej uroku, najzwyczajniej w świecie nie była moją królową. Nie skupiałem się za często na matematyce, moje notatki nie były powodem do dumy, ale jeśli mam być całkowicie szczery-nic, co moje i ze mną związane nie jest powodem do dumy. Otwierałem go na pustych, kratkowanych kartkach, chwytam za długopis. Nim przeleję myśli w postaci słów, których prosty umysł nie zrozumie, muszę mieć słuchawki. Duże, małe? Obojętnie. Ważne, aby działały. Słucham jednego i tego samego. Nie jestem powtarzalny, moje gusta zawsze budziły te same reakcje u ludzi- uśmiech proszący o pomoc i magiczne słowa bogate w niepewność "Tak, znam. Lubię bardzo". Wiem to, bo te same osoby postują na instastroy kawałki raperów ze Spotify, kompletnie nic innego. Zdaję sobie sprawę, że jestem równie pusty, nudny i powtarzalny w gustach co oni, jednak moja nuda jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Słyszę słowa piosenki. Standardowo, gęsią skórka, mokre oczy. Orgazm mózgu, coś co jest wyznacznikiem tego, jaka muzyka jest dla mnie stworzona. Słyszę pierwsze słowa. "He's there in case I want it all
 

I tak dalej. Na to zwróć szczególną uwagę.  

 

Nim przeleję myśli w postaci słów, których prosty umysł nie zrozumie, muszę mieć słuchawki.
 

Mówiłam, edgy boy :D 

 

Słucham jednego i tego samego. Nie jestem powtarzalny
 

Chyba jednak jest powtarzalny ;) 

 

Czy jeśli zakładamy rozum, jako najważniejszą jednostkę poznawczą, a zmysły jako jego rozwinięcie, pojawia się pytanie.
 

Brzmi, jakby początek zdania kolidował z końcem. 

 

Chodź uważam, że każda wiedza szkolna jest elementarna, nie wyczuwałem magii matematyki
 

choć 

 

Wiem to, bo te same osoby postują na instastroy kawałki raperów ze Spotify, kompletnie nic innego.
 

instastory 

Z tym Spotify trochę dziwnie to brzmi, bo analogicznie można powiedzieć, że raperów z youtube. To tylko medium, nie jakieś źródło czy wytwórnia, by takie określenie miało jakiś większy sens. 

 

"czasami ograniczenie z Tobą sprawiają, że czuje się pewnie".
 

Jak ograniczeniE, to sprawiA.


Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości