Kraina magii i mroku część 2

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż objętość dopuszczalna przez skrypt, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).


Autor tematu
Córa Demeter

Kraina magii i mroku część 2

Post#1 » 7 sie 2020, o 14:48

… 

Z rana Zofia z mistrzem zawołali Alicję na wyjątkowe śniadanie. 

-Mamo zrobiłaś naleśniki, ale super ze syropem klonowym, to moje ulubione. 

-Wiem córuś, wiem. 

Po tym, jak wszyscy usiedli i zaczęli jeść staruszek zaczął niepewnie. 

-Alu, ponieważ źle cię potraktowałem ostatnio chciałbym to jakoś naprawić, dlatego mam dla ciebie niespodziankę. 

Zofia puściła oczko córce i powiedziała. 

-Tak sobie pomyślałam, że warto pokazać Ali resztę krainy. 

-To świetny pomysł. 

Przytaknął starzec. 

-Zechcesz nam towarzyszyć mistrzu ?. 

Zapytała Ala, a także uśmiechnęła się do niego, by pokazać, że się nie gniewa. 

-Nie ja muszę dzisiaj przeprowadzić parę treningów, jednak nie smuć się twoja mama to także doskonały przewodnik. 

Po skończonym posiłku wszyscy wyszli, by zobaczyć obiecaną niespodziankę. Wielki mistrz prowadził ich w stronę treningowych kukiełek całkiem blisko wejścia do lasu. Skręcił niespodziewanie w prawo od wejścia do lasu. Rosły tam gęsto krzaki. Staruszek zwinnie je przeskoczył. Reszcie kazał uczynić tak samo. Oczom całej trójki ukazała się ogromna stajnia. Dochodził z niej donośny ryk. 

-Co to było ?. 

Spytała córka Zosi bardziej zaciekawiona niż przestraszona. 

-To były smoki. 

Odpowiedział mistrz, uśmiechnął się, uchylając drzwi stajni. W środku było dużo boksów. W każdym z nich znajdował się Inny smok. Stwory różniły się kolorem łusek, wielkością, kształtem pyszczka no dosłownie wszystkim. Zosia podbiegła do boksu w głębi stajni. 

-Kieł nie wierzę, jesteś tu !. 

Smok średniego wzrostu wystawił łepek zadowolony oraz polizał roześmianą Zofię w czółko. Mistrz patrzył czule, natomiast Alicja nie bardzo wiedziała o co chodzi.  

-To ukochany smok twojej matki. Bardzo często pomagał jej w akcjach. 

Wyjaśnił. 

-Czy ja też będę mogła wybrać sobie smoka. 

-Po to tu jesteśmy. 

Zosia dalej witała się ze swoim smokiem nie zwracając uwagi na gapiów. 

-Dobra Zosia wystarczy. Jesteśmy tu dla twojej córki, a nie dla ciebie. 

-hahaha. 

Śmiała się dalej Zosia. Kieł biegał wesoło i lizał ją po twarzy. 

-Zosia !. 

Tym razem mistrz krzyknął. Kobieta podniosła się i uspokoiła, a Kieł schował się do boksu. 

-Tak wybaczcie nie powinnam. Chodź córeczko wybierzesz sobie smoka. 

Dziewczynka przyglądała się każdemu z osobna. Po niedługim czasie wybrała całego czerwonego z wysuniętym pyskiem. Stworzenie było duże o wiele większe niż smok Zofii. 

-Co wy na to, aby polatać?. 

Zapytał starzec swoje uczennice. Obie kiwnęły głowami. Zosia z mistrzem wyprowadzili z zagrody trzy smoki. Ten mistrza był granatowy, długi i chudy. Zosi fioletowy, nieduży oraz miał wystającego dużego zęba. Najlepiej prezentował się smok Alicji jaskrawoczerwony z rozłożystymi skrzydłami. Wielki mistrz osiodłał wszystkie stworki. Dał znak ręką, by wsiadać. 

-Dobrze teraz wystarczy, że poklepiecie smoka po boku. No lecimy Hardix. 

Zwrócił się do stwora i wykonał wspomnianą czynność, a za nim Ala i Zosia. Wszyscy poszybowali w górę. Zofia szybko się od nich oddaliła. Zaczęła wykonywać najróżniejsze akrobację. Korkociągi, stanie na smoku czy zwisanie głową w dół. Ala chciała to natychmiast powtórzyć. Niestety zatrzymał ją mistrz.  

-Nie rób tego. Twoja matka to długoletni jeździec. Ty dopiero zaczynasz. 

Alicja podleciała do matki. 

-Mamo, gdzie ty się tego wszystkiego nauczyłaś ?. 

-Tutaj skarbie, często się wymykałam, by polatać na Kle. 

Po wysłuchaniu odpowiedzi dziewczynka sama zanurkowała w chmury. Ali przypomniał się sen, który miała przed przybyciem do Elwirionu. Czuła się prawie jak w tym śnie, tyle, że tam siedziała na miotle i była noc. Po skończonej super zabawie, Wielki mistrz zwrócił się do Zofii. 

-Idź teraz pokazać Ali resztę krainy. 

Potem odszedł do gildii. 

-Mamo to była MEGA zabawa! 

Zawołała. 

-Sama to uwielbiałam, jak byłam młodsza. 

-Idziemy zwiedzać ?. 

-Jasne chodźmy. 

[czesc-nastepna][/czesc-nastepna]


Tagi:

Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości