opowiadanie Kraina magii i mroku częć 4

Długa proza: fragmenty powieści, długie opowiadania i inne teksty dużej objętości. Mile widziane wszelkie możliwe gatunki literackie i teksty, które nie mieszczą się w dziale Miniatury i drabble. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów!
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować opowiadania, powieści oraz inne długie formy prozatorskie. Utwory krótkie (drabble, miniatury, krótkie opowiadania) publikujemy w dziale "Miniatury i drabble". 

 

Przydatne definicje 

drabble – krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story) – krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

powieść – długi utwór narracyjny opisujący rozbudowany ciąg zdarzeń 

 

Jeżeli twój tekst jest dłuższy niż objętość dopuszczalna przez skrypt, należy go podzielić na części. Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie i nie przekraczać ww. objętości. 

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie. Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).


Autor tematu
Córa Demeter

opowiadanie Kraina magii i mroku częć 4

Post#1 » 7 sie 2020, o 15:03

… 

Po przebudzeniu Filip zeskoczył żwawo z łóżka. Zawołał głośno dziewczyny. 

-Ala, Zosia chodźcie na śniadanie. 

Obie zbiegły obudzone. Wszyscy usiedli i zaczęli konsumować owsiankę. 

-Jako król powinieneś serwować lepsze jedzenie. 

Powiedziała z wyrzutem Zofia. 

-Owsianka jest w miarę szybka do zrobienia. 

Odparł z przekonaniem. 

-Co dzisiaj robimy? 

Spytała Ala. 

-Pokażemy Ci Wodospad Hokanio i Zamek Drakuli. 

powiedziała Zosia. 

-Ten, o którym mówiłaś ? 

-Tak. 

Po śniadaniu wszyscy wyszli na dwór. Droga nad Wodospad Hokanio okazała się dla Alicji dosyć męcząca. Dziewczynka całą drogę zastanawiała się czemu nie użyją smoków. Po dotarciu do celu Ala była szczerze zachwycona. Wszystko wokół było skute lodem. Po chwili zauważyła, że matka z Filipem zwinnie przeskakują przez kolejne bryki lodu. Zaczęła ich naśladować. Nim się obejrzała wszyscy stali już na skalnej półce tuż przy wodospadzie. 

-Tym razem obyło się bez niespodzianek. 

Stwierdził ze śmiechem Filip. 

-Jakich niespodzianek? 

Zapytała Alicja. 

-Jeszcze gdy ja, twoja matka i twój ojciec byliśmy młodzi przychodziliśmy tu czasami się bawić. Raz przy zabawie lód pękł po nogami twojej matce. Niestety ona nie umiała pływać. 

-Dalej nie umiem. 

Wtrąciła niewinnie. 

-Ja niestety także nie potrafiłem dobrze, że był tu twój ojciec. 

-Czyli tata uratował mamę ? 

-Tak. 

-Mamo to wtedy się w nim zakochałaś ? 

-Wtedy córeczko. 

Odpowiedziała Zofia rozmarzona i popatrzyła w nocne niebo. 

-Długo nam się tu zeszło. 

Stwierdziła po chwili. 

-Ale i tak pokażemy Ali Zamek Drakuli. 

Uznał Filip. 

-Noo dobra. 

Zgodziła się Zosia niechętnie.  

Droga do zamku była naprawdę długa, więc Zosia przyzwała smoki. Poleciała na swoim smoku z Filipem, który bardzo brzydził się smoków. Jej córka dosiadła własnego. Nim się obejrzeli byli już przy zamku samego Drakuli.  

-To kto dzwoni ? 

Zapytał przerażony Filip. Zawsze bał się Hrabiego Drakuli. 

-Ja mogę. 

Uznała Zosia. Po chwili rozległ się upiorny odgłos dzwonka. 

-Czy on musi Mieć dosłownie wszystko takie przerażające ? 

-Nie moja wina, że jesteś cykorem. 

Uśmiechnęła się z pobłażaniem Zofia. Otworzył im niski, gruby oraz zielonkawy mężczyzna skłonił się i rzekł 

-Państwo do Hrabiego Drakuli ? 

-George, czy ty mnie nie poznajesz ? 

-Panienka Zosia i Filip ! 

-A ja jestem Alicja. 

Przedstawiła się córka Zosi. Lokaj potrząsnął jej ręką. 

-George kto śmię zakłócać mi spokój ? 

-To twoja rodzina pppanie. 

Odpowiedział przestraszony mężczyzna. Chwilę później w korytarzu stanął wysoki, blady, ubrany w czarny frak wampir. Od razu rozpoznał Zosię i Filipa. Nie wiedział dokładnie kim jest ta mała obok. Domyślał się jednak, iż to jego wnuczka. 

-O cóż za niespodzianka Filip i Zosia. 

Wymówił pogardliwie Drakula i przepuścił ich w drzwiach. 

-Witaj teściu. 

-Cześć Hrabio. 

-Filip jak zwykle głupi. 

-Nie głupi, a żartobliwy. 

Odparł. Pan wampirów przewrócił oczami. 

-Gdzie jest mój syn Zosia ? 

-Nie żyję. 

-Wiedziałem, że kiedyś go zabijesz. 

-Nie zabiłam go ! 

Syknęła gniewnie. 

-To jak Umarł ? 

-To był zwykły wypadek. 

-Jakoś Ci nie wierzę. 

- A czy ja proszę żebyś mi wierzył. 

Drakula był coraz bardziej poirytowany zachowaniem synowej. 

-Dobrze może usiądźmy.  

Zaproponował wampir i zaprosił wszystkich do salonu. 

-Alicja to twój dziadek Hrabia Drakula. 

Przedstawiła córce mężczyznę Zosia.  

-Domyśliłam się mamo. 

Odparła radośnie Ala i przytuliła dziadka. 

-Wow umiesz się uśmiechać. 

Stwierdził szczerze zdziwiony Filip. Zofia parsknęła za jego plecami. 

-Zaprawdę mój syn mógł wybrać sobie kogoś lepszego na żonę. 

-Dziadku ! 

Upomniała go wnuczka. 

-Dobrze przepraszam. 

Ale i tak patrzył złowrogo na Zosię. 

-Kim jest ta kobieta na zdjęciu ? 

Spytała Ala. 

-To twoja babcia Marta. 

-Mama taty ? 

-Tak. 

-Są do siebie niesamowicie podobni. 

Rzeczywiście byli. Marta miała te same brązowe włosy i duże brązowe oczy co Wojtek. Z twarzy też bardzo siebie przypominali. Jedynymi różnicami między nimi były Wzrost i tusza. Wojtek był wysoki i szczupły, a Marta niska i krępa. 

-Mamo znałaś babcię? 

-Nie, nigdy jej nie poznałam. Zmarła jak twój tata był mały. 

W oku Hrabiego zakołysała się jedna samotna łza.  

-Gdzie jest pochowana babcia ? 

-Na Cmentarzu zadumy, tu w Elwirionie. 

Odparł Hrabia Dracula. 

-Tata też tam leży ? 

-Tak kochanie  

odpowiedziała jej matka. 

-Chcę zobaczyć ich groby. 

Zażądała Alicja. 

-Dobrze córuś. 

Po minucie wszyscy byli już na zewnątrz. Dziadek Ali doskonale znał drogę na cmentarz, więc ich wszystkich zaprowadził. Cmentarz zadumy był otoczony wysoką czarną bramą. Ta nie była niczym zabezpieczona. Alicja pchnęła drzwi. Cmentarz był raczej średnich rozmiarów. Groby rodziny Ali stały już na początku.  

-Ur. 16.03.1789 Zm.23.02.1899. To grób babci, mam rację ?. 

-Tak. 

Odparł Hrabia. 

-Jakim cudem babcia tak długo żyła ? 

-Wampiry są długowieczne kochanie. 

Powiedziała tym razem jej matka. 

-Mamo, mamo zobacz to grób taty ! 

Nieopodal stał mniejszy grób. 

-Ur. 14.02.1898 Zm. 12.12.1998 

Przeczytała córka Zosi. 

-Mmmamo to było tak niedawno. 

Zaszlochała dziewczynka. 

-Wiem córeczko. 

Odparła matka oraz czule pogłaskała Alicję. Wszyscy zmęczeni zaczęli wracać do zamku. 

[czesc-nastepna][czesc-nastepna][/czesc-nastepna][/czesc-nastepna]


Tagi:

Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości