Sol i stalker cz. 1

Stare teksty z działu Teksty wieloczęściowe.
Deneve

Sol i stalker cz. 1

Post#21 » 1 year temu (9 gru 2016, o 20:17)

Masz niezły tupet, skoro twierdzisz, że zarzuty Fenrira są bezzasadne. Wiesz, tak się składa, że akurat Fenrir, co zresztą wspomniał, korektą redakcją tekstów zajmuje się profesjonalnie. Ale co to dla ciebie znaczy? Nic. Choćby tu i profesor Miodek przyszedł i to skrytykował, nadal byłabyś zacietrzewiona i oburzona na cały świat. Bo nie przyjmujesz do siebie krytyki, w ogóle. Nieważne w jak łagodnych słowach byłaby wyrażona. Pultasz się nawet wtedy, gdy ktoś mówi ci, co jest źle, potem wskazuje na to, co jest dobrze, bo to dla ciebie i tak krytykanctwo. Ot, każdą krytykę traktujesz jako atak. Pora dorosnąć, nie wszystkim się twoje dzieło spodoba, ludzie mają prawo wyrazić swoje zdanie, wyrazili je, w zamian za co ty na nich plujesz. Kariery w pisarstwie, choć wróżka ze mnie słaba, raczej ci nie wróżę.

AnnKate
Użytkownik zbanowany
Posty: 227

Sol i stalker cz. 1

Post#22 » 1 year temu (9 gru 2016, o 20:50)

Deneve pisze:Masz niezły tupet, skoro twierdzisz, że zarzuty Fenrira są bezzasadne. .


Nie widzę zarzutów z jego strony( nie przedstawiał ich), ale mam wrażenie że się znacie.
"Rozebrany cały świat,
A ja chcę patrzeć.
A ja popatrzeć chcę.
Wszystkim piątej klepki brak..."

Deneve

Sol i stalker cz. 1

Post#23 » 1 year temu (9 gru 2016, o 20:56)

Bo się ze mną zgadza? Kojarzę Fenrira z sieci i co najmniej jednej grupy na Facebooku, no, znajomość niesamowita, faktycznie. ;)

Wróć do „Szuflada tasiemcowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość