Wyobcowani (fragmenty)

Stare teksty z działu Teksty wieloczęściowe.
Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#1 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 13:27)

.

Awatar użytkownika
Tjereszkowa
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 312

Wyobcowani (fragmenty)

Post#2 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 17:19)

Hej, pewnie się narażę, ale ja wolę szczerze albo w ogóle.

Mam w pamięci poprzednie fragmenty, więc to taka zbiorcza opinia. Myślę, że jeszcze nie nadszedł "Twój czas". Z tekstu przebija niewprawność, którą dość ciężko mi skonkretyzować - czasem chodzi o samą narrację (narratora), która jest niekonsekwentna, o nieporadność w nazywaniu osób, o pewną naiwność w przedstawianiu zdarzeń, czy też mylenie utartych zwrotów, np:
Usta pociągnięte wiśniową szminką nienagannie pasowały do kremowej spódnicy

Zapewne ktoś lepszy ode mnie merytorycznie wysupłałby więcej. To pojedynczo nie są jakieś straszne zarzuty, natomiast razem - dają obraz początkującego pióra. No i mam wrażenie wciąż kiepskiego "riserczu" - tego już nie da się usprawiedliwić, ani wytłumaczyć.
Myślę, że powinnaś dużo ćwiczyć, pisząc przeróżne rzeczy, a także "świadomie" (czyli zwracając uwagę na zabiegi literackie) czytać.

Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#3 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 18:07)

Hej, pewnie się narażę, ale ja wolę szczerze albo w ogóle.


Tu chyba nie chodzi o to, czy się narazisz, czy nie. Nie podchodziłabym tak do tego.
Bardziej interesuje mnie użyteczność komentarza, ile mogę dla siebie z niego wyciągnąć.

Różne rady dostaję - jedne potrzebne i wartościowe, inne - średnio, a jeszcze inne - absurdalne i bzdurne. Wiem, że czytelnicy chcą pomóc, lecz nie zawsze im to wychodzi.

Jak trafnie zauważyłaś, dopiero się uczę, każdy tutaj się w zasadzie uczy i robimy to przez całe życie. Żebym mogła coś zyskać, musisz napisać konkretnie, o co ci chodzi.

- Niekonsekwentna narracja - gdzie i dlaczego? Jeśli nie umiesz powiedzieć dlaczego, to... mimo wszystko... Wypowiedź traci sens. Są tam pewne zabiegi celowe - jak wplatanie myśli bohaterów, monetami pojawia się też czas teraźniejszy. Podaj chociaż kilka przykładów i propozycje korekty.

- Naiwność w przedstawianiu zdarzeń - które zdarzenia, w którym miejscu? Podaj chociaż kilka przykładów i propozycje korekty.

- W którym miejscu kiepski risercz - tutaj raczej mało było "służbowych" fragmentów, ale to szczególnie mnie interesuje, bo chcę, żeby książka była wiarygodna.

Żebym coś dobrego dla siebie wyciągnęła z tego komentarza, musisz napisać więcej.
Jeśli propozycja zwróci moją uwagę i wyda mi się przydatna, to ją wprowadzę.

Co do tego zdania - to nie jest żaden utarty zwrot. I akurat przy nim bym pozostała bez zmian, ale może jest tam ileś innych, źle ujętych zwrotów, nie mówię, że nie. Wiem natomiast, że jest niechlujnie, ponieważ gdzieniegdzie nie ma spacji, kropek, lub są w niewłaściwym miejscu, ponieważ tekst dość "na świeżo" "wszedł" tutaj.

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Wyobcowani (fragmenty)

Post#4 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 18:32)

Tekst ogólnie mi się podoba, do wyłapywania zgrzytnięć przysiądę, jeszcze, więc nie gniewaj się za krótki komentarz.
Jedno, co rzuciło mi się w oczy przy pierwszej, pobieżnej dość lekturze to brak wcięc akapitowych w dialogach. Polecam więc forumowy poradnik na ten temat: viewtopic.php?f=84&t=2035.
Temat ciekawy, chociaż w narracji miejscami się gubiłem. Zdaje się, że trochę zbyt prędko przeskakujesz z jednego fragmentu do drugiego.
Nie odmeldowuję się, bo wrócę tu jeszcze.
Weny i powodzenia życzę!
Pozdrawiam,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#5 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 18:47)

do wyłapywania zgrzytnięć przysiądę, jeszcze


Ok, może tam być sporo zgrzytnięć, bo niektóre fragmenty przeszły szczątkową korektę, będąc pisane na szybko.

Awatar użytkownika
Tjereszkowa
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 312

Wyobcowani (fragmenty)

Post#6 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 20:02)

No widzisz, za kiepska jestem merytorycznie, żeby Ci pięknie wypisać z przykładami. Czuję, że coś mi nie pasuje, w bólach próbuję to zwerbalizować.
To, co odczuwam, to raczej problem natury ogólnej - to jest za słabe pisanie na książkę (bo cały czas oceniam z tej perspektywy - na pojedyncze opowiadania na portalu patrzę inaczej). Oczywiście to tylko moje zdanie i zdaję sobie sprawę, że nie mam monopolu na rację.

Co do niekonsekwencji narracyjnej - dotyczy to moich spostrzeżeń co do tego "kim jest" narrator i z jakiej pozycji "prowadzi obserwacje", w jakim stylu. Ciężko tu konkretnie wskazać momenty, bo bardziej to czuję niż wiem... ale zaczęłam się nad tym zastanawiać tu:
Nieznajoma, o której właśnie rozmawiało tych dwoje
- to niuans, ale taki styl narracji kojarzy mi się bardziej gawędziarsko, a do tej pory nie odniosłam takiego wrażenia.

Naiwność w przedstawianiu zdarzeń, najlepiej wytłumaczy przykład:
Na miejscu udzielił jej kilka wskazówek, po czym pozostawił policjantce inicjatywę w interwencji względem obezwładniania drobnych rzezimieszków, awanturników oraz pijaków.
:) ten moment wywołuje uśmiech, a chyba nie powinien. (a tak na marginesie – niech mnie ktoś poprawi, jeśli nie mam racji, ale „udzielił” raczej wymaga dopełniacza niż biernika – udzielić można rady, czyli i „kilku” a nie kilka wskazówek).

Kwestia utartego zwrotu – nie zrozumiałaś. Miałam na myśli, że słyszy się raczej, że ktoś był „nienagannie ubrany”, natomiast u Ciebie „usta nienagannie pasują”. Tak się po prostu nie mówi. Teraz będę gołosłowna, ale pamiętam z poprzednich części, że tego rodzaju niezgrabności już się przewinęły.

Co do riserczu - świeżo zatrudnieni policjanci raczej nie posiadają własnych gabinetów (w zasadzie, Ci zatrudnieni wcześniej, też rzadko je posiadają...). Ten fragment o "zabieraniu w teren" też można podciągnąć do kategorii risercz. Generalnie chodzi o wyczuwalną niewiarygodność.

Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#7 » 1 year temu (19 kwie 2017, o 20:56)

Wybrałam, to co może mi się przydać.
Z gabinetem - zgadza się, Kasia nie powinna go mieć. Ale tak to jest jak się myśli o konstrukcji postaci, napięciu, fabule, a na poboczne rzeczy jakoś nie starcza uwagi, dlatego właśnie liczę, ze ktoś je wyłapie. Poprawie gabinet na jakiś pokój socjalny.

Na miejscu udzielił jej kilka wskazówek, po czym pozostawił policjantce inicjatywę w interwencji względem obezwładniania drobnych rzezimieszków, awanturników oraz pijaków.
:) ten moment wywołuje uśmiech, a chyba nie powinien. (a tak na marginesie – niech mnie ktoś poprawi, jeśli nie mam racji, ale „udzielił” raczej wymaga dopełniacza niż biernika – udzielić można rady, czyli i „kilku” a nie kilka wskazówek).


Tak, wymaga, racja, poprawię.

Odnośnie sytuacji służbowej - tutaj częściowo się zgadzam, żeby powiedzieć, że na granicy wręcz niezgadzania się - pewnie wprowadzę bardzo drobne poprawki.
Otóż dlatego iż: jej przełożony zna okolicę, drobnych pijaczków, wie, którzy nie są niebezpieczni, a ona jednak z własnej woli przyszła tutaj do pracy, gdzie właśnie zadanie policji polega głównie na "zbiorze" tych pijaków. Czemu Krzysiek zostawia jej inicjatywę - chcę ją wypróbować, czy tym razem się sprawdzi, bo poprzednio wyglądało to tak (specjalnie dla wyrobienia poglądu wrzucę fragment, w którym koledzy celowo każą jej "zająć się pewnym delikwentem" - chodzi o to, że czasem celowo chce się sprawdzić z kim ma się do czynienia, jeśli jest to nowy pracownik, to celowo rzuca się go na głęboką wodę - czyli w stresującą sytuację i nie interweniuje aż do momentu, gdy to konieczne. Jeszcze jedno: Kasia jest porywcza, i Krzysiek już to wie - przynajmniej w kwestiach służbowych ;), dlatego później sprawdza, czy "się poprawiła". Musi, moim zdaniem to zrobić, wiedząc, jak bardzo dała plamę wcześniej.

Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#8 » 1 year temu (20 kwie 2017, o 01:44)

Ps. Jeszcze dzisiaj, późniejszym wieczorem, poprawę, co trzeba, żeby zniknęły te latające przecinki i liczne powtórzenia.

Dodano po 4 godzinach 26 minutach 18 sekundach:
No, większość poprawiona.

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Wyobcowani (fragmenty)

Post#9 » 1 year temu (21 kwie 2017, o 17:03)

 Rozwiń, aby przeczytać

Na chodniku, głośno tupiąc, próbowała pozbyć się pamiątki z przedwczorajszego spaceru. Zaschnięte błoto nie tak łatwo nie dawało za wygraną.
– Napisałbym: „Zaschnięte błoto nie tak łatwo dawało za wygraną.”
Dalej nie zdążył zrobić nawet jednego kroku, gdy usłyszał zza pleców:
Usunąłbym „dalej”.
Wołał do niego szczupły, wysoki student o blond włosach z charakterystycznym lekko miedzianym odcieniem.
– usunąłbym „z charakterystycznym”.
Nowa sekretarka podbiegła do ich dwójki.
– napisałbym:” Do rozmawiających podbiegła sekretarka. Uczelnia zatrudniła ją niecały tydzień temu.”
Usta pociągnięte wiśniową szminką nienagannie pasowały do kremowej spódnicy do kolan oraz brązowego żakietu i beżowych pantofli.
- Napisałbym: „Usta, pomalowane wiśniową szminką nienagannie pasowały do kremowej, sięgającej kolan spódnicy(…).”
Zamierzała kontynuować swoją wypowiedź, ale twarz, jakby mimowolnie zgęstniała jej w wyrazie niesmaku.
– a gdyby tak napisać : „Zamierzała kontynuować swoją wypowiedź, ale jej twarz zastygła w wyrazie mimowolnego niesmaku.”?
Michał, nie patrząc ani na nią, ani na profesora, próbował ukryć dyskretny uśmieszek, który właśnie cisnął mu się na usta.
zmieniłbym na „Michał, nie patrząc ani na sekretarkę/kobietę, ani na profesora, próbował ukryć dyskretny uśmieszek, który cisnął mu się na usta.”
Z pierwszym – znanym już Kraszewskim Kasia poradziła sobie bardzo dobrze, nie dała się sprowokować i szybko dogoniła awanturnika obezwładniając i odstawiając do wozu.
– napisałbym: „Z pierwszym – znanym już Kraszewskim, Kasia poradziła sobie bardzo dobrze, nie dała się sprowokować i szybko dogoniła awanturnika, obezwładniając go i odstawiając do wozu.”
Kasia udowodniła, że jednak nadje się na policjantkę.
zgubiłaś „a” przy „nadaje”
- Cieszę, że przyszłaś tu ze mną, po czym niespodziewanie wyciągnął rękę i pogładził ją po twarzy.
błędny zapis. „- Cieszę się, że przyszłaś tu ze mną. - Po czym niespodziewanie wyciągnął rękę i pogładził ją po twarzy.”
Ona również natychmiast wstała, po czym zasłoniła Adamem.
- zgubiłaś „się”
- Pogadajcie sobie, mnie tu nie warto stać dłużej – wtrącił się Adam, po czym odwrócił na pięcie i szybkim krokiem sobie poszedł.
– napisałbym „wyszedł”.
- Co się dzieje? - mijając Adama, do stolika dobiegła Lena.
– błędny zapis : „- Co się dzieje? – Do stolika, mijając Adama, podbiegła Lena.”
- Jest pan autem, tak? - spytała
- to zdanie mi dziwnie brzmi. Może: „Przyjechał tu pan samochodem?” czy coś w tym stylu, bo wygląda, jakby się go pytała, czy to on jest autem. :))
- Pan Michał wybiera się do Kasi. Z ciastem... - westchnęła. Podobno rozstała się ze swoim chłopakiem – rzekła uraczywszy Antoniusza wnikliwym spojrzeniem.
– „zjadłaś” myślnik przed „podobno”.
- Do tego ciasta... To za mało kremu, może naszej policjantce nie zasmakować – Natalia stwierdziła nagle przybierając minę znawczyni.
- a może: „- Co do tego ciasta... To za mało kremu, może naszej policjantce nie zasmakować – stwierdziła Natalia, przybierając minę znawczyni.”?
Na te słowa niemal zesztywniał, zupełnie jakby ktoś nagle wylał na niego beczkę płynnego azotu.
- chyba „ ciekłego azotu”

Zgodnie z obietnicą w spoilerze zamieszczam uwagi i sugestie co do tekstu.
Fabuła ciekawa, miejscami akcja torchę może zbyt spowolniona, ale przynajmniej nie jest nudno. Mam nadzieję, że uwagi się na coś przydadzą.:)
Pozdrawiam,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Ewelina

Wyobcowani (fragmenty)

Post#10 » 1 year temu (22 kwie 2017, o 11:53)

Dzięki twoim wskazówkom, widzę, że nieco szwankuje mi składnia i styl.
Chyba za dużo myślę o koncepcie, co kosztuje mnie niechlujne pisanie.
Dziękuję, zaraz poprawię.

Również pozdrawiam

Wróć do „Szuflada tasiemcowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość