Witam i pozdrawia wszystkich czytelników.

Teksty niespełniające wymogów regulaminu.
Bobik

Witam i pozdrawia wszystkich czytelników.

Post#1 » 8 lut 2020, o 18:53

WOJOWNIK  

To był piękny dzień dla tej pary. 

Jakby ktoś rzucił na nich dobre czary. 

Zrobiła test i jest w ciąży 

Wesoła atmosfera wokół nich krąży. 

Choć nie mieli ślubu chcieli mieć dziecko.  

Każda kobieta prawie przejdzie przez to. 

Mineło 9 miesięcy i stał się cud. 

Urodził im się syn słodki jak miód. 

Szczęśliwi rodzice doczekali tej chwili. 

Będą go kochali nie będą go bili. 

I tak się stało kochają go bardzo. 

Zawsze są przy nim i nim nie gardzą. 

Dbają o niego tak jak powinno się dbać. 

Dziecko o nic nie musiało się bać. 

Gdy syn skończył 8 rok Życia 

Przez sport nie miał tendencji do tycia. 

Lecz zaczeło coraz często boleć go kolano. 

Do lekarza pojadą jutro z nim rano. 

I tak zrobili rano do lekarza pojechali. 

I w kolejce się trochę nastali. 

W końcu nadeszła ich kolej teraz.  

Każdy nastał się przecież nie raz. 

Lekarz zrobił mu badań pare. 

Za wynikami czekają jakby za kare. 

Cos się nie zgadzało dostał skierowanie. 

I w szpitalu zrobią mu następne badanie. 

Jeszcze tego dnia do szpitala się udali. 

I od razu przyjęci zostali. 

Matka czeka aż przyjdzie lekarz do niej. 

Z wynikami idzie jakby z ostrym nabojem. 

Okazało ze syn ma pieprzonego raka. 

I to jego najgorsza forma taka. 

Zaatakował wszystkie jego kośći. 

Teraz juz jest za czasem pośćig. 

Matka we łzach brakuje jej słów. 

Spełnia się chyba najgorszy ze snów. 

To spadło na nich jak z nieba grom. 

Przecież życie nie jest kurw...żadna grą. 

Będzie ciężko aby z tego wyszedł. 

Do matki jej narzeczony przyszedł. 

Tez nie może nadal uwierzyć w to. 

Ich życie straciło cała moc. 

Czy bóg ich kara za jakieś błędy. 

Dlaczego droga ma prowadzić tędy.  

Żeby młode dziecko tak bardzo cierpiało. 

I całe życie z niego uleciało. 

Śmiał się często mimo tego bólu. 

Dziś mógłbym mu mówić królu. 

Młody chłopak był wojownikiem. 

Lecz ten rak jest twardym przeciwnikiem. 

Ból był straszny matka nie mogła patrzeć na to. 

Mieli zaplanowane juz całe lato. 

Całe życie runeło im na ziemie. 

A każdy dzień odbierał im nadzieje. 

Potem ich syn w spiączkę zapadł. 

Bóg chyba na nich zrobił napad. 

Myśleli ze juz go stracili. 

Tak bardzo o niego walczyli. 

Lekarze nie dawali mu żadnych szans. 

W takiej sytuacji nie chciałbyć nikt z nas. 

Mija tydzień on nadal śpi. 

Ile jeszcze tych ciężkich dni. 

Proszę cię otwórz oczy na chwile. 

Zwariuje tu dłużej tego nie wytrzymie. 

Wiedziała ze ten rak bardzo go boli. 

I nic nie może żrobic mimo dobrej woli. 

Młody jak wojownik cały czas walczył i walczył. 

Z tej wojny wróci na tarczy . 

Dla mnie jesteś najlepszym rycerzem. 

Miłość jest ochronnym pancerzem. 

Matka cały czas do niego mówiła. 

Zdarzyła się cudowna chwila. 

Otworzył oczka i popatrzył na mame. 

Lekarze nie wiedzą co tu jest grane. 

Matka się pyta synu czy boli. 

Bardzo mamo ale nie mam nad tym kontroli. 

Juz powoli zbliżało się rano. 

Powiedział jeszcze kocham cię mamo. 

I nagle jego serce przestało bić. 

W każdych oczach pojawiły się łzy. 

Młody chłopak cierpiał jak nie wielu. 

Życie jego dotarło do celu. 

Mimo bólu uśmiech miał. 

I tak było do tego dnia. 

Gdy bóg wezwał go dziś do siebie. 

By był szczęśliwy tu przy nim w niebie.  

 

MAŁY WOJOWNIKU SPOCZYWAJ W POKOJU. 

DOZNAJ TAM TEGO SPOKOJU. 

KTÓREGO TU DUŻO NIE MIAŁEŚ. 

BYŁEŚ WOJOWNIKIEM CHOĆ BARDZO CIERPIAŁEŚ.


Tagi:

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6415
Zobacz teksty użytkownika:

Witam i pozdrawia wszystkich czytelników.

Post#2 » 8 lut 2020, o 19:52

Kiepski to dział na tekst lub na przywitanie.

Wróć do „Publikacje nieregulaminowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość