Fałszywy Wróg - Rozdział I

Teksty wycofane bądź opublikowane przez użytkowników usuniętych oraz zbanowanych.
Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#1 » 28 kwie 2019, o 20:04

...

Tagi:

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5723
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#2 » 28 kwie 2019, o 21:23

Mam gorączkę, więc do komentowania sensu stricte się nie nadaje (jeszcze mi będziecie wypominać, jak coś głupiego palnę), ale od razu rzucają się w oczy twoje problemy z zapisem dialogów. Kłopot z nimi jest taki, że niby to błąd interpunkcyjny jak każdy inny, ale działa na dużo osób jak płachta na byka.
Polecam poradnik, który mam podlinkowany w sygnaturce. Raczej bez problemu wyeliminujesz wszystkie błędy sama.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#3 » 28 kwie 2019, o 21:28

Cały czas poprawiam tekst. Moja korektorka tez działa w tym temacie... Byłam pewna, że już jest dobrze :-( A jak fabuła? Zachęca?

winfreda_d
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 27
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#4 » 29 kwie 2019, o 14:04

Nie wiem na jakim poziomie jest aktualnie korekta, ale w tej wersji wyłapałam kilka błedów interpunkcyjnych.
Miejscami miałam trudności z kontynuowaniem czytania, ale koniec końców udało mi się przeczytać całość (nie jestem fanką pisania w pierwszej osobie l.p.). Może kiedy wrzucisz następna część i pewne kwestie zostaną wyjaśnione, będzie się łatwiej czytało ;) Najbardziej zdziwił mnie fakt, że Twoja bohaterka jest babcią, co jest raczej ciekawym pomysłem (nie spotkałam się z wieloma, bądź co bądź starszymi bohaterami, a wydaje mi się, że ukazanie niektórych wydarzeń z perspektywy osób już życiowo doświadczonej zadziała pozytywnie w Twojej powieści), ale na początku odniosłam wrażenie, że jest to raczej młoda kobieta... może przeczytam ten fragment ponownie i spróbuję wyłapać momenty, które mógłby jakkolwiek sugerować wiek bohaterki.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#5 » 29 kwie 2019, o 16:08

Tak, bohaterką jest Babcia. 40-letnia kobieta :-) Dziękuję za Twoje uwagi i bardzo chętnie skorzystam z Twoich podpowiedzi. Książka ma już 10 rozdziałów, ale korekty zajmują nam bardzo dużo czasu. Myślę, że za kilka dni wrzucę drugą część, która powinna bardziej cię zaintrygować i wyjaśnić nie które kwestie. :-)

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5723
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#6 » 29 kwie 2019, o 16:34

Szczerze powiedziawszy, nie chciałam komentować samego tekstu, bo też nie lubię sprawiać ludziom przykrości, a niestety nie przypadł mi do gustu.
Raz, że błędy, dwa, że właściwie przeczytałam dość długi tekst poniekąd o niczym - bo i o zmianie w sklepie, i o tankowaniu, i o stłuczce, i o odpoczynku po pracy, i dla mnie jako czytelniczki nie dało się to odczuć jako tekst, który ma jakąś celowość i który gdzieś zmierza, tylko który w większości opisuje jak leci, co przydarza się bohaterce od rana do wieczora (z tym przynajmniej wyjątkiem, że nie opisywałaś mycia zębów i wybierania rzeczy z szafy, bo i takie opisy czytałam). Jedyne zdarzenie, które wydaje się mieć związek z fabułą, to usłyszenie o stadzie wilków i o dwóch ciałach na drodze, i zakopanie psa w polach, podczas gdy w oddali było słychać silnik i strzały.
Wiem, że to tylko pierwszy rozdział, ale początek tym bardziej jest ważny, bo albo zachęca do czytania, albo zniechęca. A bardzo łatwo osiągnąć ten drugi efekt.
Widać, że do czegoś to zmierza, ale sęk w tym, że czytelnik raczej nie będzie się zastanawiał nad każdym fragmentem, czy ten akurat ma znaczenie, czy to tylko zapychacz - to autor decyduje, o czym pisze, więc powinien wybierać do opisywania rzeczy rzeczywiście istotne, a te nieważne przemilczać. Inaczej strasznie rozwadnia się fabułę, to trochę jak robienie pięć litrów herbaty z tylko jednej saszetki.
Bardzo potrzebujesz Brzytwy Ockhama. Bardzo fajny poradnik na ten temat napisała Briala, znajdziesz go tutaj: Brzytwa Ockhama. Nigdy nie bój się rezygnować z fragmentów mniej istotnych. Lepiej mieć pięć stron tekstu o konkretnej treści niż pięćdziesiąt o niczym.

Co do korekty - bardzo dobrze, że masz kogoś, kto ci doradza, zawsze byłam bardzo za tym, by mieć przynajmniej jedną taką osobę, która doradzi i powie, co sądzi. Ale u ciebie korekta na korekcie niestety nie polegała, aż zdziwiłam się, gdy napisałaś, że masz korektorkę. Błędów jest ogrom, niestety, w tym bardzo podstawowe byki w zapisie, błędy ortograficzne (pisownia rozdzielna i łączna też się tu wlicza, ortografy to nie tylko błędy typu "muj" czy "ktury"), liczby zapisane jako liczby arabskie, kiedy w prozie zapisuje się je słownie, przecinki i apostrofy zamiast cudzysłowów, dialogi są i niepoprawnie zapisane, i czasem nawet nie są przeniesione do nowego akapitu, tylko są wepchnięte do części narracyjnej. Z przecinkami jest trochę jak z pchełkami, są wrzucone w prawie losowe miejsca, nie wygląda to tak, jakby ktoś kierował się jakimiś zasadami ani intuicją. Ogólnie koszmar osoby, która sama zna się na poprawnej polszczyźnie i rażą ją błędy, a takich osób jest wbrew pozorom dość dużo, zwłaszcza na forach literackich. Mnóstwo osób nie wzięłoby się do czytania twojego tekstu tylko dlatego, jak jest zapisany, bo wystarczy zrobić szybkie scrollowanie i zobaczyć, że jest bardzo źle pod tym względem. Dlatego tym bardziej zachęcam do szybkiego poprawienia, szkoda odstraszać potencjalnych czytelników.
Jeżeli nie jesteś w stanie poprawiać sama swoich błędów, bo brakuje ci wiedzy, potrzebujesz jeszcze kogoś innego, bo na ten moment tekst pod tym względem jest w naprawdę kiepskim miejscu.

Co do plusów, na pewno ciekawy pomysł z tym, że twoja bohaterka jest już i matką, i babką, bo nie wiem, czy wiele osób pisze o czterdziestoletnich babkach. To daje jakiś powiew świeżości.

Jak zwykle poparzyłam język, ale ta świadomość, że odrobina kofeiny minimalne dodała energii mojemu organizmowi, sprawiła abym zmusiłam się, stawić czoła nowemu dniu.

Albo "abym zmusiła się", albo "aby zmusiłam się". Nie 2w1.

Wrzuciłam jedynkę i chciałam pojechać na wstecznym, przez co, o mały włos nie rozbiłam się o garaż.

To mało logiczne. Albo wrzuciła jedynkę, albo wsteczny, więc mogła chcieć wrzucić jedynkę, ale jednak pojechała na wstecznym.

Wrzuciłam jedynkę i chciałam pojechać na wstecznym, przez co, o mały włos nie rozbiłam się o garaż. -Co robisz idiotko!- usłyszałam własny głos, w swoim własnym samochodzie. No dobra, głęboki wdech i wydech i zaczynamy jeszcze raz.

Tutaj dialog powinien być w nowym akapicie, a potem zdanie zaczynające się od "No dobra" powinien być w kolejnym.
I ten problem pojawia się wielokrotnie.

W taką pogodę jak dzisiaj, nie potrzebne mi nerwy na kolejne 30 km jazdy po ciemku.

Nie "km", tylko "kilometrów".

W taką pogodę jak dzisiaj, nie potrzebne mi nerwy na kolejne 30 km jazdy po ciemku.

"Niepotrzebne". I tak, to jest błąd ortograficzny.

Samochody z nad przeciwka oślepiały mnie, a wycieraczki nie nadążały zbierać wody z szyb.

"Z przeciwka", coś może być albo nad, albo przeciwko, nie 2w1.

-Zatankuję po pracy- pomyślałam i nagle zauważyłam stado zwierząt przy drodze.

Myśli nie zapisuje się jak dialogów.

Mój aparat leżał na tylnym siedzeniu i aż prosił się, żeby go użyć. Jednak odrzuciłam tą pokusę i zrugałam się w myślach.

TĘ pokusĘ.

-Rejonowa dzwoniła, dziś mamy się spiąć na maksa. Jeszcze bardziej niż bardziej, no wiesz tak na 500%, bo Audyt dziś mamy.

Pięćset procent.

Co do "no" - jest taka ogólna zasada, że gdy używamy "no" jako wykrzyknika, to dajemy po nim przecinek, czyli na przykład "No, wiesz" lub "No, wreszcie". Ale jeżeli używa się go jak partykuły np. w "No to cześć", to już nie dajemy.

-Jakiś Bartłomiej Szczęsny, czy jakoś tak.-mruknęła Kaśka wzruszając ramionami, dając tym do zrozumienia, że nie wiele o nim wie.

"Niewiele".

Nie myślałam o tym, żeby robić karierę, bo bardziej interesowało mnie rozwijanie się po za pracą.

"Poza".

A te ich ,, oj przepraszam'' bardziej mnie drażniło niż koiło.

A te ich: "Oj, przepraszam" bardziej mnie drażniło niż koiło.
Cudzysłów to cudzysłów, nie przecinek lub apostrof.

To tylko pojedyncze błędy, tak po jednym z każdego "rodzaju". Nie wypisywałam błędów interpunkcyjnych typu przecinki czy zapis dialogów, bo w zasadzie komentarz byłby kilkukrotnie dłuższy niż tekst. Całość jest do gruntownych poprawek.
Ale błędy to błędy, zawsze można je poprawić. Nie zrażaj się, tym bardziej, jak masz pomysł na całą powieść i już kilka rozdziałów do przodu.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#7 » 29 kwie 2019, o 16:47

Naprawdę bardzo Ci dziękuję. Sama z siebie się uśmiałam, jak czytałam Twój komentarz. Jeszcze dziś zacznę poprawiać te byki. Najmocniej przepraszam, że męczyłaś się czytaniem mojego tekstu, ale dzięki temu otworzyłaś mi oczy. Bardzo potrzebowałam takiej konkretnej podpowiedzi. Jesteś wielka :-)

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#8 » 29 kwie 2019, o 20:05

Poprawiłam błędy i wprowadziłam poprawki w dialogach. Użyłam programu Ortograf pl. i faktycznie tragedia :-))) Nie będę Was już męczyć pierwszym rozdziałem, ale liczę na Wasze spostrzeżenia przy drugim, za kilka dni. Jeszcze raz Wam dziękuję.

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5723
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#9 » 29 kwie 2019, o 20:49

Nie ma za co, cieszę się, że mój komentarz ci pomógł.
Tak szczerze powiedziawszy, to fragment wyżej wygląda po staremu; nie wiem, czy poprawiłaś tylko w swoim pliku, czy też na forum, ale jeżeli to pierwsze, to polecam również zmienić tutaj. Raz, że wstawianie tekstów bez błędów to okazywanie szacunku do czytelnika, zawsze powinno się poprawiać te teksty, które wystawia się na widok innych. Dwa, że jest to też korzystne dla ciebie jako autorki, bo prawdopodobnie mało kto sięgnie do ciągu dalszego, jeżeli nie przebrnie przez pierwszą część, a te błędy mimo wszystko strasznie zniechęcają.
Co do ortograf.pl, nie polegaj też w 100% na tego typu programach. Na pewno w jakimś stopniu mogą ci pomóc, skoro masz bardzo duże problemy z interpunkcją, ale nie przewidują oni wielu wyjątków od zasad i przypadków typu wtrącenia w zdaniach, więc na pewno dalej będą pojawiać się jakieś błędy.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg

Post#10 » 29 kwie 2019, o 21:35

W takim razie, polegąc na Twoim doświadczeniu, jutro wstawię korektę tekstu. Jeszcze nie wiem jak to zrobić, ale tak długo będę szukać, aż znajdę :-)

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#11 » 3 maja 2019, o 15:55

W czytaniu opowiadań pomaga mi płynność zapisu i zachęta, żeby przeczytać kolejne zdanie. Muszę czuć się zaciekawiony tekstem, który tak jak Twój, rozkręca się bardzo powoli.
Rozumiem wewnętrzne dialogi i myśli, które mają nas zapoznać z bohaterem. Wiele czynności da się jednak pominąć, bo zamiast zaciekawiać nużą.
Zauważyłem, że do opowieści, która snuje się w oparach zwykłego dnia nieubłaganie wtrącasz elementy niezwykłe. Choć przypuszczam, że wilki mogą jeszcze odegrać jakąś historię w ciągu dalszym. Z całą pewnością są pretekstem do rozwoju akcji.
Nie wypowiadam się na temat interpunkcji, bo sam mam pewną dysfunkcję interpunkcyjną, choć staram się uczyć.
Obchodzi mnie przede wszystkim styl wypowiedzi.Ty nad swoim powinnaś jeszcze popracować.

„Zatankuję po pracy”. - pomyślałam i nagle zauważyłam stado zwierząt przy drodze. Poczułam szarpnięcie kierownicą w lewo, wprost na przeciwległy pas. Bezmyślny odruch o mało nie spowodował kolizji.
,,Wilki? Czy to możliwe?’’ - byłam tak tym zaintrygowana, że miałam ochotę zawrócić i dokładniej się przyjrzeć. Mój aparat leżał na tylnym siedzeniu i aż prosił się, żeby go użyć. Jednak odrzuciłam tę pokusę i zrugałam się w myślach.


Niestety, Twoje pierwsze spotkanie z wilkami zostało zapisane zbyt nieudolnie.
Stado zwierząt przy drodze kojarzy się z krowami, ewentualnie owcami.
A gdybyś zapisała to w sposób bardziej tajemniczy?
Zatankuję po pracy - pomyślałam i nagle spostrzegłam przesuwające się wzdłuż pobocza szare, śmigłe cienie.
Jest więcej takich stylistycznych oczywistości.

W ogóle, to nieco ogoliłbym ten tekst. W moim języku oznacza to, że pozbyłbym się nadsłowia, niepotrzebnej piany. Skrócił nieco.
Chociaż pomimo Twoich usilnych prób, żeby zahamować wartkość, tekst jednak mi się spodobał.
Długi wstęp do dalszej części.

Jerzy Edmund

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5723
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#12 » 3 maja 2019, o 17:09

Wróciłam rzucić okiem i faktycznie jest lepiej, ale nie najlepiej - dużo błędów ominęłaś. Cudzysłowy dalej nie są cudzysłowami, dialogi dalej miejscami błędne, ale przez to, że w większości są już spacje we właściwych miejscach, wizualnie od razu jest lepiej. Popraw tekst na spokojnie jeszcze raz lub kilka razy (zawsze się coś pominie), a gdy będziesz miała w większości z głowy zapis, skup się na treści, bo oprócz poprawności, dużą bolączką tekstu jest rozwodnienie treści, o czym wspomniał też Alchemik.

O czym nie napisałam w poprzednim komentarzu, bo zapomniałam, to sposób, w jaki twoje postaci prowadzą dialogi. Radziłabym spoglądać na nie inaczej niż na rozmowy, które prowadzimy na co dzień. Oczywiście, mają być naturalne, mają być przekonujące, ale zamiast generować dialogi tego typu:

- No, hej - przywitałam się z Markiem.
- Hej - odpowiedział Marek.
- Co tam? - zapytałam.
- Nic nowego. A u ciebie?
(...)
- Chodźmy się przebrać, zaraz zaczynamy zmianę.


Lepiej wybrnąć zdaniem pokroju: "Przywitałam się z Markiem i, po zamienieniu paru słów, poszliśmy do szatni przebrać się w uniformy." I tyle, właściwie zawiera tyle samo informacji. Taki dialog niskich lotów jak wyżej, nie oszukujmy się, nie wnosi nic ciekawego i sam nie jest ciekawy. Trzeba unikać jak ognia.

Dlatego zamiast takiego fragmentu:
- No, hej. - moja przełożona przywitała mnie na parkingu, jak wysiadłam z samochodu. (...)
- Hej, co tam?- zapytałam i sięgnęłam do dużej, brązowej torebki w poszukiwaniu zielonego pudełka z fajkami.
-Rejonowa dzwoniła, dziś mamy się spiąć na maksa. Jeszcze bardziej niż bardziej, no wiesz tak na dwieście procent, bo Audyt dziś mamy.
- Aha, no dobra. - burknęłam. - Wiesz, kto to ma być? - zapytałam, chociaż wcale mnie to nie interesowało.


Proponowałabym cokolwiek w stylu:
"Na parkingu przywitałam się z szefową. (...)
- Dziś będzie ciężki dzień, mamy spiąć się na maksa. - Szefowa była ewidentnie zdenerwowana. - Będzie audyt.
Wizja nerwowej atmosfery i biegania wte i wewte po sklepie, byleby wypaść dobrze na kontroli, nie uśmiechała mi się
- Wiadomo, kto ma przyjechać? - zapytałam, chociaż wcale mnie to nie interesowało.


Omijaj to, co nieistotne, i uzupełniaj narracją. Naprawdę - nie bój się metaforycznego czerwonego długopisu. W takich przypadkach im więcej wytniesz, tym lepiej dla tekstu. Znam problem z generowaniem zbyt dużej ilości tekstu, który nie ma znaczenia dla czytelnika, i długo czułam żal, gdy miałam cokolwiek usunąć, ale trzeba się odważyć. Nie można się przywiązywać do każdego napisanego słowa.

Taki przykład - masz tu długi fragment o powrocie do domu. Moim zdaniem mogłabyś usunąć wszystko, co zaznaczyłam czerwonym przekreśleniem:
W domu jak zwykle przywitała mnie cisza, która sprawiała, że poczułam się przygnębiona. Czasami mam ochotę przygarnąć jakiegoś zwierzaka, żeby chociaż ktoś cieszył się na mój widok, ale potem przypominam sobie o psie mojej córki i od razu się odechciewa. Uśmiechnęłam się do swoich myśli. Włączyłam radio i wstawiłam wodę na kawę.
Ubrałam się w wygodne dresy, a włosy związałam w luźnego koka na karku. Piosenka Korteza, jak zwykle wymusiła na mnie, bym razem z nim zaczęła śpiewać, co nie wychodziło mi zbyt dobrze, jednakże miałam to w nosie.
„Mój dom-moje zasady” - pomyślałam i jeszcze głośniej mruczałam znany mi tekst piosenki.

Komunikat z radia wprawił mnie w osłupienie.
- Dziś w godzinach rannych w lesie przy trasie E65 znaleziono ciało mężczyzny. Na zwłoki natknęli się pracownicy leśni. Prokuratura na tym etapie śledztwa nie chce udzielać żadnych wyjaśnień.
"E65? To przecież moja trasa – powiedziałam. sama do siebie*"Ciekawe na którym, odcinku?"

* Kurcze, oczywiście, że do siebie, nie można pomyśleć do kogoś innego :D

I kolejny przykład:
Miałam ochotę na drzemkę, ale zmusiłam się, żeby wstać. Uchyliłam okno w kuchni, by ją przewietrzyć i przy okazji pozbyć się dymu papierosów. Nie ma jeszcze mrozów, więc takie wietrzenie jest nawet przyjemne. Mój mąż Paweł nie lubi palaczy, ale teraz go nie ma i nie muszę wysłuchiwać jego narzekań, jeszcze przez trzy tygodnie*.Widok z okna mamy paskudny. Stare hangary, częściowo rozwalone, teren porośnięty chwastami tak gęsto, że ledwo widać ścieżkę, którą wszyscy chodzą na pola z psami. Gdyby to znikło widok, byłby przepiękny. W końcu kilkadziesiąt hektarów pól uprawnych potrafią zachwycić swoim widokiem, o każdej porze roku. Usłyszałam wystrzał i zaraz drugi. Chyba z wiatrówki. Nie znam się na broni. Takie odgłosy, często słychać w mojej okolicy. Nie jestem myśliwym i nie wiem, kiedy trwa sezon łowiecki. Więc zwyczajnie zamknęłam okno i wróciłam do nic nierobienia na kanapie. Nalałam sobie wina, zapaliłam zapachową świecę i zabrałam się za tomik poezji Krzysia Drozdy. Uwielbiałam czytać jego wiersze, bo zmuszały mnie do myślenia o rzeczach głębokich. Często po takiej analizie miałam dodatkową motywację, aby stworzyć coś równie kreatywnego. Kolejny obraz lub wyjątkową sesję zdjęciową uschniętej dzikiej róży. Nie ma co urywać, te tomiki najlepiej mnie relaksowały, a relaks zwyczajnie jest mi potrzebny. Aha i jeszcze milusi kocyk na kolana, żeby było cudowniej.**

Gdy zrobisz to samo na całym tym fragmencie i napiszesz od nowa dialogi, na pewno ubędzie ci dużo tekstu, ale zyska on na odbiorze.
* Informacja, że męża nie będzie jeszcze 3 tygodnie, jest ważna, ale nie ciągniesz jej dalej. Dlatego proponuję wykreślić cały ten fragment, a wspomnieć i rozwinąć to gdzieś indziej.
** Tu też przemycasz niby ważne informacje, bo o zainteresowaniach bohaterki, ale sposób, w jaki to robisz, jest mało atrakcyjny dla czytelnika. Unikaj takich zapychaczy jak opisywanie, że postać leży na kanapie i odpoczywa.

Tak naprawdę z tego fragmentu istotna jest informacja o strzałach, tak podejrzewam, bo to to sprawia, że bohaterka potem nie dziwi się, gdy pies zostaje postrzelony i że potem, podczas gdy go zakopuje na polu, dlatego niedaleko słychać strzały. Ale, szczerze, moim zdaniem mogłabyś cały ten fragment napisać inaczej, lepiej. W innej scenerii, przy innej okazji, nawet podczas rozmowy telefonicznej z córką - która w końcu mówi o tym, że idzie z psem w pola, więc bohaterka może wtedy otworzyć okno, słuchać strzałów i obserwować sąsiedztwo, rozmawiając z nią. Wtedy będzie to dużo płynniej wprowadzone i przyjemniejsze w odbiorze.

Inna rzecz:
„Zatankuję po pracy”. - pomyślałam i nagle zauważyłam stado zwierząt przy drodze. Poczułam szarpnięcie kierownicą w lewo, wprost na przeciwległy pas. Bezmyślny odruch o mało nie spowodował kolizji.

Nie zwróciłam na to wcześniej uwagi, ale to zdarzenie jest bardzo nielogiczne. Raz, że brzmi to tak, jakby minęła stado owiec, jak słusznie zauważył Alchemik, a dwa, że to ma się nijak z naturą wilków. Nie podchodzą tak blisko ludzi, na pewno nie stałyby przy ruchliwej drodze. W Polsce stada liczą zazwyczaj mniej niż 10 osobników, więc to też miej na uwadze.

Ogólnie twojemu tekstowi przydała się porządna redakcja i korekta, bo takich problemów jak ten z wilkami będzie więcej. Jest nim na przykład łopata, która w mistyczny sposób czeka wbita w polu, na którym bohaterka chciała zakopać psa. Takie drobiazgi, ale bardzo nielogiczne.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#13 » 3 maja 2019, o 17:38

Camenne, zastosuję się do Twoich sugestii. Twoje opinie są dla mnie bardzo cenne i cieszę się, że pomagasz mi właśnie w ten sposób. W ciągu kilku dni wprowadzę poprawki i jeszcze raz je opublikuję. Spłoszyłaś moją korektorkę, bo w pierwszych komentarzach byłaś zaskoczona, że ją mam :D

Alchemik, zaskoczyłeś mnie, że to przeczytałeś, ale bardzo się cieszę. Wykorzystam Twoje fantazyjne spostrzeżenia. Tekst o krowach bardzo mnie rozbawił, ale chylę czoła przed trafnością jego stwierdzenia.

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5723
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#14 » 3 maja 2019, o 17:56

zapachmaciejki pisze:Camenne, zastosuję się do Twoich sugestii. Twoje opinie są dla mnie bardzo cenne i cieszę się, że pomagasz mi właśnie w ten sposób. W ciągu kilku dni wprowadzę poprawki i jeszcze raz je opublikuję. Spłoszyłaś moją korektorkę, bo w pierwszych komentarzach byłaś zaskoczona, że ją mam :D

Nie ma za co ;) Zawsze miło się czyta i komentuje tym, którzy doceniają wskazówki.
Co do korekty, to, hm, faktycznie tak było, ale nie chciałam, by populacja twoich korektorów zmniejszyła się. Ale jest też plus tej sytuacji, bo z poprawianiem błędów jest jak z... sama nie wiem czym, nie mam chwilowo pomysłu na życiowe porównanie :D Sedno jest takie, że jeżeli sama będziesz poprawiać własne błędy, będziesz zauważać je, dostrzegać nowe problemy i na pewno finalnie będziesz ich robić mniej podczas pisania. To żmudny proces, ale warty tego. Dobrze mieć kogoś do pomocy, ale jednak nic nie zastąpi własnych umiejętności, a te warto ćwiczyć.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125
Zobacz teksty użytkownika:

Fałszywy Wróg - Rozdział I

Post#15 » 4 maja 2019, o 11:35

Usunęłam zbędne opisy i muszę przyznać, że nawet mi się teraz lepiej czyta.

Wróć do „Archiwa (długie formy prozatorskie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość