Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Problemy twórcze

miejsce do narzekania

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
Valfar
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 16
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#61 » 26 sie 2015, o 14:40

Moim problemem jest to, że nie lubię tworzyć planów powieści, co przy bardziej rozbudowanych tekstach staje się dość kłopotliwe - wątki tracą wyrazistość, często są niespójne, a ochota na pisanie odchodzi w siną dal. :c

Sanne

Problemy twórcze

Post#62 » 27 sie 2015, o 20:17

tworzenie zbyt szczegółowych planów też nie jest zbyt dobre. Wiem po sobie. Tonę w drobiazgach... 

 

Ja mam inny problem. Moje opowiadanie ma 15 rozdziałów, przerobiłam mój stary, autorski Czas na głupie celebryckie ff i chcę się z tego wyplątać. Wyrzucić ich stamtąd czy napisać coś na pożegnanie, a po kilku dniach zacząć pisać nową, w stu procentach własną wersję?


Awatar użytkownika
teszka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#63 » 3 wrz 2015, o 23:08

@UP: Nie ma większej frajdy (IMO) od tworzenia własnego świata -czy to w prozie obyczajowej, czy w fantastyce. Żegnaj się szybciutko i zacznij tworzyć coś własnego ;)

Awatar użytkownika
Ladybird
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 25
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#64 » 8 lut 2016, o 23:33

Kiedy się tu rejestrowałam miałam głowę pełną pomysłów. Teraz... kiedy próbuję coś napisać, ledwo sklecę dwa zdania. Zadziwiające jak szybko wena może ulecieć z człowieka. Wystarczyło kilka minut :]  

To bardzo dołujące, bo kiedy natchnienie uleci, często długo nie wraca... :cry: :placz:

Piszę, bo muszę <3

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1862
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#65 » 13 kwie 2016, o 20:03

Ostatnio udało mi się znów siąść do pisania. Po prostu chciałem coś napisać, napisałem parę zdań wyrwanych z kontekstu i dopisałem łączniki pomiędzy nimi tak by nabrało to sensu. Później pisałem dalej, nie wiedziałem jak akcja się potoczy. Następnego dnia usiadłem poprawiłem rażące błędy i dalej pisałem. Mniej niż wcześniej, ale miałem mało czasu. Dalej nie wiedziałem do końca co chcę by się stało. W nocy nie mogłem spać i skleciłem fabułę, z lukami, ale tak mi bardziej pasuje, mogę je wypełnić w dowolny sposób. Dziś piszę trzeci dzień i idzie mi to coraz lepiej.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Awatar użytkownika
KatarzynaT
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 150
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#66 » 14 kwie 2016, o 10:23

Valfar pisze:Moim problemem jest to, że nie lubię tworzyć planów powieści, co przy bardziej rozbudowanych tekstach staje się dość kłopotliwe - wątki tracą wyrazistość, często są niespójne, a ochota na pisanie odchodzi w siną dal. :c
 

 

Moim skromnym zdaniem, tworzenie planów nie jest konieczne. Gdy piszę opowiadanie, daje się ponieść fantazji i wymyślam wszystko na bieżąco.  

Choć oczywiście mogę się mylić co do braku konieczności tworzenia planu, bo jestem tylko amatorką, pasjonatką pisania :)


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#67 » 24 kwie 2016, o 11:09

Ja też nie lubię tworzyć planów powieści - kiedyś to robiłam i wychodziło na to, że wszystko sobie wyobraziłam zanim napisałam i... znudziłam się tym. Na ogół mam zarys początku i końca i jakieś najważniejsze sceny umieszczone pośrodku. Ma to swoje plusy i minusy - czasami gubię się i zapominam, co miałam jeszcze napisać odnośnie świata, bohaterów, wyjaśnienia ich motywacji itp. 

Poza tym ostatnio mam niezłą wenę, ale nie do tego, co akurat chcę pisać (zaczęłam pisać drugą amatorską powieść), no i oczywiście odwieczny syndrom - największa wena jest w dni, kiedy od rana do wieczora jestem na uczelni albo w sesję. 

 

Zgadzam się z zielarką - sama myślałam, że nigdy już nic nie napiszę, kilka razy miałam jakiś mały pomysł, ale bez woli do realizacji, no i koniec końców wróciłam do pisania po 3 latach. ;)

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
KatarzynaT
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 150
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#68 » 24 kwie 2016, o 14:22

Karen pisze:Poza tym ostatnio mam niezłą wenę, ale nie do tego, co akurat chcę pisać (zaczęłam pisać drugą amatorską powieść), no i oczywiście odwieczny syndrom - największa wena jest w dni, kiedy od rana do wieczora jestem na uczelni albo w sesję.
 

 

Miałam identycznie, gdy jeszcze studiowałam :)) Podczas sesji, pisało mi się wspaniale, a po wena jakby ulatywała... :-D


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#69 » 24 kwie 2016, o 15:01

Haha dokładnie, do tego jak się uczę, kiedy mam wenę, to trudno mi się porządnie na tym skupić.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#70 » 24 kwie 2016, o 15:55

Też tak miałam ;)) Pamiętam, jak przez pierwszy rok studiów napisałam na oko z 400 stron, potem już mniej, aż na magisterce przestałam (niestety, ale staram się wrócić), ale rzeczywiście najlepiej mi się pisało i myślało nad tekstami, gdy miałam mnóstwo rzeczy na głowie.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Alenna
Użytkownik nieaktywny
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#71 » 24 kwie 2016, o 17:38

Karen pisze:Ja też nie lubię tworzyć planów powieści - kiedyś to robiłam i wychodziło na to, że wszystko sobie wyobraziłam zanim napisałam i... znudziłam się tym. Na ogół mam zarys początku i końca i jakieś najważniejsze sceny umieszczone pośrodku. Ma to swoje plusy i minusy - czasami gubię się i zapominam, co miałam jeszcze napisać odnośnie świata, bohaterów, wyjaśnienia ich motywacji itp.
 

 

U mnie jest zupełnie odwrotnie. Dotychczas nie robiłam czegoś takiego i po jakimś czasie moje utwory wyrastały na coś zupełnie innego, niż miały być w zamierzeniu. O błędach w logice i nieścisłościach (bo przy nawet największych chęciach nie udawało mi się wszystkiego ogarnąć) już nie wspominam. Trochę inaczej jest z moim najnowszym dziełkiem (którym mam nadzieję niedługo się z Wami podzielić, stąd moja aktywność), bo bardzo chciałam, żeby było krótkie, ale skończone - stąd żelazny plan wydarzeń, którego ani myślę ruszać. Nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie, no ale póki co (definitywnie naskrobaną mam jedną trzecią planu) zdaje egzamin, chociaż tak bardzo kusi, żeby rozwinąć świat i trochę się pobawić.

Mózg przeżarty wattpadem

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Problemy twórcze

Post#72 » 24 kwie 2016, o 18:05

No ja też mimo wszystko planuję zmusić się, żeby coś nakreślić jutro, bo chcę uniknąć właśnie zakręcenia się i logicznych dziur. Aczkolwiek na razie mam dwa rozdziały, więc historia się dopiero zaczyna i dlatego taki konspekt nie był mi jeszcze jakoś szczególnie potrzebny.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość