Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Płeć bohatera a płeć autora

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Selander
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 118
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#16 » 29 cze 2014, o 22:05

Szczerze powiedziawszy - nie widzę różnicy. Jestem zdania, że niezależnie od płci/wieku/etc. każdy człowiek to jednostka niepowtarzalna i na upartego można znaleźć zarówno kobiety bardziej męskie od mężczyzn i mężczyzn bardziej kobiecych od kobiet - nie ma zasady. Więc przy konstrukcji postaci skupiam się na konkretnych cechach charakteru i ich indywidualnym punkcie widzenia, kwestia płci zajmuje drugie miejsce. Zwykle zależy ona od stosunków, jakie chcę w danym opowiadaniu zbudować między poszczególnymi bohaterami.

thortillaa

Płeć bohatera a płeć autora

Post#17 » 20 lip 2014, o 12:46

A u mnie jest różnie. Lubię wybierać kobietę, kiedy piszę coś obyczajowego. Przy fantastykach wolę mężczyzn, jakoś łatwiej mi się tam wpasowują.

fanitolkiena
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 46
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#18 » 26 sie 2014, o 18:13

Szczerze mówiąc w moim opowiadaniu, które aktualnie piszę głównym bohaterem jest kobieta. Według mnie nie ma reguły. Każdy piszę jak mu pasuje ;))
Na tej wyspie jest zło. A zbrodnia została zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Jednego wszak morderca nie przewidział. Że w starciu z umysłem Herculesa Poirot prawda wyjdzie na jaw.

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1723
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#19 » 12 paź 2014, o 08:56

Mnie się najlepiej pisze o babach, chociaż bab za grosz nie rozumiem (a sama nią jestem). Może to przyzwyczajenie z lat młodzieńczych, kiedy większość tekstów traktowało o moim uber super alter-ego; tego nie wiem. Oczywiście faceci często gęsto występują w moich tekstach, ale chyba nigdy przedstawiciel płci męskiej nie był u mnie głównym bohaterem. Muszę to zmienić i będę nad tym pracować. Usilnie i do skutku. :D
where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#20 » 16 paź 2014, o 00:32

A ja swoje autorskie piszę głównie o babach i nadal będę pisać głównie o babach, bo tak mi łatwo i przyjemnie ;) Faceci, oczywiście, też występują w moich tekstach i nawet paru udało mi się wcisnąć jako głównych bohaterów, ale to jedynie w krótszej formie. Najbardziej "zababiony" jest chyba "Poświęt", bo mam tam chyba czterech mężczyzn, w porywach do pięciu, a reszta to same panie xD 

Fanfiction to inna para kaloszy, bo tam jednak mam "gotowych" bohaterów i nie muszę się aż tak martwić ich poprawnych budowaniem.

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Vercenvard
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#21 » 11 sty 2015, o 07:04

To co piszę, ma bohaterów całkiem sporo, są wśród nich mężczyźni i kobiety, zarówno wśród jednych, jak i drugich znajdują się postacie, o których pisać lubię, jak i takie, które są, bo są potrzebne dla fabuły, ale za nimi nie przepadam. Gdybym jednak miał napisać coś skupiającego się na jednym bohaterze, to zapewne byłby to mężczyzna (a już na pewno, gdyby miało być w narracji pierwszoosobowej, z tym że w takowej na pewno pisać nie będę).

Awatar użytkownika
Sovbedlly
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 18
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#22 » 31 sty 2016, o 14:32

Ja piszę teraz powieść, w której "wcielam się" w dwóch mężczyzn. Mają całkowicie różne charaktery, myślą inaczej i są po prostu totalnie różni. Piszę w pierwszoosobowej narracji. i wiecie co? Dobrze mi to wychodzi. Nie mam żadnych trudności z myśleniem i zachowywaniem się jak mężczyzna. Po prostu samo mi to wychodzi. Nie wiem tylko, czy dobrze ;) Jako kobieta też pisałam w innych opowiadaniach, lecz nie sprawiało mi to takiej frajdy jak pisanie z perspektywy faceta.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#23 » 31 sty 2016, o 19:40

Moja koleżanka pisała książkę z perspektywy męskiego narratora. Nawet całkiem fajnie jej szło. Bo co jakiś czas podrzucała swoje dokonania znajomym kolegom, coby na zasadzie "drugich oczu" wyłapali usterki/ przekłamania/ kiksy wynikające z jej przebierania się w męskie fatałaszki i jej gdybania, co by chłopak zrobił na jej miejscu. A prawda może być taka, że po prostu faceci w pewnych sytuacjach zachowują się tak a nie inaczej, napędzani testosteronowym paliwem czasem robimy pewne rzeczy podskórnie, bo to siedzi gdzieś głęboko w naszych męskich atawizmach ;-). Odzwierciedlić to na papierze ręką damską i damską percepcją świata nie jest imho tak łatwo. Działa to zresztą podobnie w drugą stronę. Tak mi się przynajmniej zwiduje. Aczkolwiek zapewne zdarzają się wyjątki i kameleonizm twórczy działa bez podziału na płeć :-D
Matt C.

Awatar użytkownika
Vampircia
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 283
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#24 » 1 lut 2016, o 10:20

Pamiętam, że kiedyś na jakimś blogu umieszczałam opowiadanie z perspektywy faceta i rozwalało mnie, ilekroć ludzie zakładali, że jestem facetem:P Ja lubię jak jest różnorodność. Lubię pisać zarówno o mężczyznach, jak i kobietach, a ostatnio piszę głównie o obupłciowych kosmitach:]
Obrazek

Awatar użytkownika
NinehnElizabeth
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 158
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#25 » 1 lut 2016, o 20:16

O! A to ciekawy temat. Idealny do mojego szybkiego powrotu.  

Jak byłam młodsza, we wszystkim, co pisałam, to kobieta była głównym bohaterem, lub bohaterem jakimkolwiek. Najwyraźniej był to wybór instynktowny. Mała dziewczynka woli pisać o osobnikach swojej płci. 

Dopiero później zorientowałam się (albo miałam ogromnego pecha), że bohaterki... to zwykłe idiotki, niestety nie tyko ja tak sądzę. Na etapie, w którym jestem, zdecydowanie wolę postaci męskie jako głównych bohaterów, łatwiej mi dostosować ich charakter do fabuły i klimatu tekstu. Nawet jeżeli opowiadam o kobiecie, nie jest ona czynnym uczestnikiem w narracji. Czasem nawet łapię się na tym, że spycham ją w jakiś ciemny kąt.


Awatar użytkownika
Alenna
Użytkownik nieaktywny
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#26 » 13 maja 2016, o 11:23

Gdy byłam młodsza, to moimi głównymi bohaterkami były wyłącznie kobiety. Teraz one też są w znacznej większości, ale powoli pojawia się kilku rodzynków przełamujących tę zasadę. Zauważyłam, że gdy piszę z perspektywy płci przeciwnej, to znacznie łatwiej jest mi zdystansować się do bohatera, pozwolić mu mieć jakieś wady i w ogóle mi nie przeszkadza, jak czytającemu on się nie podoba. Z bohaterkami często przyłapuję się, że kończą jako mój swoisty awatar, dlatego muszę włożyć min. dwa razy więcej wysiłku, by nie iść tą ścieżką oraz przyjmować ich krytykę na klatę.
Mózg przeżarty wattpadem

Nefariel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#27 » 9 gru 2016, o 22:22

Dobrze mi się pisze zarówno o kobietach, jak i o mężczyznach. Staram się z jednej strony brać pod uwagę pewne uwarunkowania kulturowe, które kształtowały te postaci, a z drugiej pisać o kobietach tak, jak zwykle pisze się o mężczyznach (kładzenie nacisku na siłę i mądrość, odsuwanie urody na drugi plan) i o mężczyznach tak, jak zwykle pisze się o kobietach (codzienność, pozwalanie sobie na słabości, uczucia).  

Pisanie o płci przeciwnej nigdy nie sprawiało mi większej trudności - chociaż wiadomo, to, że pisze się łatwo wcale nie oznacza, że pisze się dobrze. Mnóstwo razy widziałam twory dziewczyn, które uwielbiały pisać o mężczyznach i nawet czuły się z tego powodu lepsze, ale totalnie im to nie wychodziło (głównie yaoistki - sama bardzo lubię slash, ale czerpanie wiedzy o gejach i o mężczyznach w ogólności z japońskiego porno jest... no, wiadomo jakie). Jeszcze gorzej jest z mężczyznami, którym wydaje się, że umieją pisać o kobietach - na przykład taki Ziemiański i jego armia chłopców podwiek uwięzionych w ciałach lalek z sex shopu.


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#28 » 14 gru 2016, o 17:29

Ja tutaj nie zabłysnę - jak do tej pory główną postacią jest zawsze kobieta u mnie. Chociaż ostatnio zaczęłam też dokładniej przyglądać się drugoplanowym postaciom męskim - pewnie zdarzy mi się napisać coś ''bardziej z ich perpektywy'' (używam narracji trzecioosobowej), ale wątpie, abym stworzyła historię, gdzie głównym bohaterem będzie mężczyzna. Ale któż wie. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Nefariel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Płeć bohatera a płeć autora

Post#29 » 14 gru 2016, o 17:49

Nie wiem, jak ja naprawdę lubię pisać o kobietach, tak jedną z postaci, w które najlepiej się wczułam, był starszy ode mnie o 15 lat facet.

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość