Zachęcamy do czytania naszych poradników!

ĆWICZENIE: opisy

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1723
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#1 » 28 maja 2014, o 21:35

Nie wiem, czy jest to dobry dział na taki wątek - jak nie, to niech ktoś przeniesie. :D Od dawna nosiłam się z zamiarem założenia tego tematu, ale jakoś tak zawsze wylatywało mi to z głowy. 

Ćwiczenie jest banalnie proste. Ktoś podaje obiekt, który osoba niżej ma opisać, mieszcząc się w ustalonym limicie, powiedzmy, słów, np. taboret max. 300 znaków; butelka, min. 20 słów. Można poćwiczyć konstruowanie opisów a także zmotywować się do sklecenia dwóch zdań, które mają ręce i nogi. :) 

Zacznę więc. :D 

 

pościel, min. 70 słów

where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#2 » 28 maja 2014, o 21:43

Fajne! Ale nie wygląda to nieco jak pewna alternatywa dla naszego flowa, który gdzieś tam przycichł i wisi we "W szrankach"? Może i tamto miejsce rozruszajmy? Ćwiczenie pisania opisów i ćwiczenie pisania drabbli/miniatur z zadanych słów - bardzo przydatne :D
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


icyvel

ĆWICZENIE: opisy

Post#3 » 29 maja 2014, o 14:53

[center]Pościel[/center] 

 

W powietrzu unosił się bardzo przyjemny zapach proszku do prania. Na łóżku z baldachimem, stojącym w kącie pokoju, leżała pościel. Była równiutko ułożona, żaden róg nie wystawał poza idealnie wyznaczony prostokąt. Jej delikatna, seledynowa barwa przywodziła na myśl wiosnę i pastelowe kolory. Na środku kołdry został wyszyty złotą nicią okrąg, wokół którego złociły się piękne ornamenty. Na poduszce z kolei utworzono nieco bardziej kwadratowe i prostokątne wzory. 

Pościel była nieprawdopodobnie miękka, tak lekka, że nie czuło się jej, śpiąc w łożu z baldachimem. Każdy z obecnych w pokoju marzył o zagłębieniu się w niej. Jednak tak wspaniała pościel mogła być przeznaczona jedynie dla samej Królowej. 

 

Liczba słów: 105 

 

Następny opis: koń, max. 100 słów


Majka

ĆWICZENIE: opisy

Post#4 » 20 cze 2014, o 22:50

[right]Wycięte z czegoś większego. 

_______________________[/right] 

[center]Kobyła[/center] 

 

Ciche parsknięcie odwróciło jej odwagę. Stojąca dwa boksy dalej kobyła była spokojna, ale dziwnie smutna. Jej duże oczy błyszczały w ciemności, gdy machała łbem. Toadie podeszła do niej bez lęku i stanęła na szczeblach furtki. Pod ręką poczuła szorstką sierść, pozbawioną już barwy i blasku. Długa, nieco splątana grzywa była srebrzysta, wiele jaśniejsza niż siwiejąca już głowa. Koń parsknął znowu delikatnie i tęsknie, wtulając szyję w ten gest czułości. Oddychał spokojnie, wysuwając łeb nieco do przodu. Bystre oko mrugnęło, jakby rozumiejąc dziewczynkę i chcąc przekazać jej swoje doświadczenie i mądrość. Niby nic nierozumiejące zwierzę potrafiło docenić ten spontaniczny akt odwagi. 

 

Równe 100. Sam opis... 65. 

 

Kolejne: gniew, minimum 30 słów. Chyba kogoś zabiłam.


Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1723
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#5 » 29 cze 2014, o 14:18

Gniew rozdzierał go od środka, sprawiając, że jego członkami targały gwałtowne konwulsje. Wściekłość tłukła się o jego żebra, docierając do serca i infekując mózg. Złapał za leżący przy jego prawej dłoni telefon i cisnął nim o ścianę, by rozprysnął się na dziesiątki drobnych kawałeczków.  

Już nie pytał: dlaczego? Pytał: jak? 

 

Gniew zajął mi 50 słów.  

Następne pojęcie: nożyczki, maksimum 200 słów.

where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
Architekt
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 156
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#6 » 29 cze 2014, o 22:57

Nie wiedział jak to się stało. 

Gdy szkarłat pochłaniał kolejne porcje tkaniny, on stał jedynie i patrzył na to, co dawniej było całym jego światem. Teraz świat ten umierał, rozpadał się na kawałki, niczym waza z chińskiej porcelany, tak samo droga i równie krucha. Ten świat, podtrzymywany słowem, które miało trwać wiecznie, a które brzmiało tak sztucznie, gdy poznał prawdę ukrytą za parawanem pozorów. 

Nie wiedział jak to się stało, że to, co kiedyś nazywał związkiem, wygasło, straciło żar, przepadło w niebyt. Tak szybko. 

Przepadło. 

I nawet jeszcze przed chwilą, kiedy czekała na niego w deszczu, w parku przy stawie, w miejscu, gdzie niegdyś się poznali... Nawet jeszcze przed chwilą, kiedy przekonywała go, że do niczego nie doszło. Przytuliła się, jak zwykła to robić, kiedy się na nią gniewał i uśmiechnęła się dobrotliwie, chwytając go za rękę, mówiąc, że zawsze była jego. I tylko jego. 

Lecz on zamiast ją pocałować, wbił jej nożyczki w serce. 

Jak ona mogła kłamać, patrząc mu prosto w oczy? 

Zdradziła go z cyganem. 

Nie wiedział jak to się stało. 

 

:D 

 

Nożyczki zajęły mi 174 słowa. 

Następne pojęcie: ogień, minimum 50 słów.

"Nie urodziłem się, by przeżyć swe dni w blokach. Ja chcę mieć lokal jak cała Europa" :) 

https://www.facebook.com/makarykaro


Selander
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 118
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#7 » 30 cze 2014, o 13:30

Zacisnęła powieki drażnione gryzącym dymem, który wydobywał się spod jej stóp. Przyjemny swąd palonego drewna, przywodzący ciepłe wspomnienie letnich ognisk palonych w lesie za młodu, w kilka chwil zmienił się w popielatą chmurę, wysysającą cały tlen z powietrza. Starała się opanować duszący kaszel i ze łzami spływającymi po rozpalonych, czerwonych policzkach, wciągnęła go do płuc niczym kiedyś świeży, wiosenny wiatr. Targnęły nią torsje, pociemniało w głowie. Miała nadzieję, iż toksyny i sadza zabiją ją, zanim śliskie jęzory ognia skosztują kolejno jej kolan, bioder, łokci, zajmą sukienkę i włosy. Czuła na skórze ich gorąco, które muskało ją łagodnymi falami niczym szeptana zapowiedź końca. 

Jestem blisko. Czekam na ciebie. 

Belki, do których ją przywiązano, jęknęły z wysiłku, osuwając się po zwęglonych szkieletach stosu. Z każdym kolejnym centymetrem przybliżały ją do pożogi, która, zamiast przyjść po nią osobiście, wciągnęła ją do wnętrza swych trzewi.  

W ostatnich sekundach życia dziewczyna pomyślała, że ogień jest piękny. Nie stanowi szalonej mieszanki czerwieni i żółci, jak większość go opisuje. Jego serce jest białe. Czyste. Jak jej serce. 

 

170 słów. ;) 

 

Następne pojęcie: szalik. Minimum 100 słów.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#8 » 13 sie 2014, o 11:37

Dziewczyna, która czekała, miała włosy tak rude, że ustępowały intensywnością swej barwy płomieniom ognisk, i niewiele jaśniejsze piegi. Wyższa niż niejeden mężczyzna, bledsza niż większość dziewczyn. Nogi do nieba, ledwie zasłonięte spódniczką, również wyróżniały ją z tłumu. Krwistoczerwony szalik, owinięty kilkukrotnie wokół szyi, a wciąż wiszący niemal do kolan — z nim też się nie rozstawała.  

To wszystko sprawiało, że nie mógłby pomylić Amy Pond z kimkolwiek innym. Rozpoznałby ją z oddali, czy nosiłaby trampki, szpilki, koszulkę w kratkę lub koronkową, kurtkę skórzaną czy płaszcz zasłaniający ją jak worek pokutny. W kapeluszu, okularach czy uniformie policyjnym. W tej lub innej galaktyce.  

 

 

Tak się przyzwyczaiłam do pisania promptowych drabbli, że w sumie znowu wyszło mi drabble. 

Sto słów. 

 

Następne słowo: wino, minimum 50 słów.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
InfraRedSubZeral
Użytkownik zbanowany
Posty: 593
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#9 » 12 gru 2014, o 15:14

Wino okazało się całkiem niezłe. Zerknąłem w kierunku  

butelki. Etykieta w kształcie rąbu była nieco przytarta. PASO  

del SOL, Terra Matter, Valle Central, merlot 2010. Niepozorny  

prezent od heterosexualnej przyjaciółki. Miał swoją historię. 

Klient, który zamówił dziewczynę do hotelu, wyciął  

jej brzydki numer. Zrobił coś, za co nie zapłacił. Podczas sexu,  

pękła mu prezerwatywa. Nic nie mówiąc ściągnął ją i kontynu- 

ował radośnie bez. Ona zauważyła to dopiero, kiedy kończąc  

wyciągnął w ostatniej chwili i zwalił się jej na plecy.  

Była wściekła. Zwyzywała go od ostatnich i zarządała  

gigantycznej dopłaty. Nigdy nie sypiała z klientami bez sto- 

sownego zabezpieczenia i bardzo obsesyjnie dbała o to,  

żeby się nie zarazić. Zignorował jej tyradę i opadł ciężko na  

materac łóżka. Musiał być mocno pijany, bo chwilę później,  

chrapał jak zarzynany wieprz.  

Nie mogąc zainkasować kilkuset tysięcy funtów, bo tyle  

właśnie kosztował u niej sex na żywca, umyła się, ubrała i....  

opierdoliła hotelowy barek, zabierając m.in. kontrowersyjnego  

merlota. Dopełniwszy torbę batonikami, czekoladkami, pusz- 

kami z 7 Upem oraz małymi buteleczkami z whisky i błękitnym  

dżinem, po prostu wyszła.  

Starając się nie myśleć obsesyjnie o HIV-ie, syfilisie i żół- 

taczkach, przez pół roku czekała, żeby zrobić sobie szczegółowe  

badania krwi. Gdy w końcu nadszedł moment sprawdzenia wy- 

ników, odetchnęła z ulgą. Nie zaraził jej. Niczym. Facet sypia- 

jący z kurwami. 

Ja na jej miejscu podpierdoliłbym temu chamowi także  

laptop, komórkę i ciuchy. Śmiała się, gdy jej o tym powiedziałem.  

"Wredny pedał z ciebie", stwierdziła. 

 

Kolejny obiekt do opisania — łysa (ogolona) głowa 

Ilość słów — powieść 

A poważnie, minimum 100 słów ;)

________ 

Ludzie są stworzeni do tego, by pożądać


Awatar użytkownika
Wari
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 5
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#10 » 8 sie 2015, o 12:59

Łysa głowa  

Mikroskopijne czarne kropeczki, które przed momentem były jeszcze włosami, niszczyły perfekcję. Blask, jaki powinien bić z pozbawionej naturalnej ochrony głowy był przytłumiony przez niedokładność ruchów i pośpiech. Stojący nad nią żołnierz przypominał maszynę, przerażającego w swym spokoju robota, zaprogramowanego na odbieranie człowieczeństwa. Nagle poczuła, że po skroni spływa cieniutka stróżka krwi - nie zadał sobie trudu by ją otrzeć. Przez chwilę dziewczyna miała ponurą nadzieję, że naga skóra jej głowy obudzi drzemiącego w tym barczystym mężczyźnie człowieka i wtedy okaże jej litość. Nie miała jednak pewności, czy myśli tego rodzaju to nie pierwsze oznaki szaleństwa. Obserwowała upadające na drewnianą podłogę kosmyki i czuła jak wraz z każdym z nich uchodzi z niej ostatnia nadzieja. Odważyła się zerknąć lekko w lewo - kobieta, która podzieliła jej los, była już całkiem łysa, odebrali jej też śliczną letnią sukienkę i tak ograbioną popychali dalej niczym zwierzę przez duże drzwi, wprost w ramiona nieznanego.  

Dziewczynie kazano wstać. Stanęła więc, tonąc stopami we własnych włosach. Dotknęła swojej głowy. Ostatnim co przeżyła był kłujący i zimny niczym mróz dotyk tego, co zrobili z jej urodą. Głucha na rozkazy, rozdzierający serce krzyk i przerażenie upadła twarzą w cudze loki.  

 

Kolejny obiekt: filiżanka  

Minimum 100 słów.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#11 » 8 sie 2015, o 23:16

Ładnie! 

 

Czas na filiżankę: 

Chłód porcelany na opuszkach palców był zadziwiająco przyjemnym uczuciem. Małe uszko już od dawna było nie tylko ukruszone, co wręcz doklejone, choć śladu po pęknięciu na szczęście nie było widać. Pozłacania na wzorze zdążyły się zetrzeć, a sam barwny kiedyś ptak, którego umieszczono na filiżance, wcale nie przypominał siebie za swojej świetności. Talerzyk, również przystrojony pięknym, dumnym pawiem, wyglądał wcale nie lepiej. Mimo to kochała właśnie tę filiżankę z nieładnym spodeczkiem i nie używała żadnej innej, mimo że witrynka w saloniku niemalże nie mieściła innych, pięknych i nowych, kupowanych na urodziny i każde święta przez jej dzieci i wnuczęta.  

 

 

Kolejne słowo: bursztyn, minimum 100 słów 

PS http://writeordie.com jest morderczy

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1862
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#12 » 21 sie 2015, o 17:25

Słowo: Bursztyn 

 

Stanąłem nad brzegiem morza, lekka bryza unosiła me włosy. W ręku ściskałem bezcenny kamień, a przynajmniej go za taki uważałem. Zwą go złotem morza scytyjskiego i kosztuje naprawdę wiele. U najlepszych rzymskich jubilerów uzyskam dziesięciokrotność mojej płacy jako legionisty. A raczej byłego legionisty. Ten był szczególnie wart ze względu na zatopione w nim zwierzę, był to zwykły owad. Przypuszczalnie został ukarany przez Neptuna i został zatopiony w tym jasnozłotym kamieniu. Podniosłem rękę w górę i spojrzałem przez bursztyn na słońce. Naprawdę był wiele warty, był czysty jak rzadko który. Gdybym mógł go zachować na zawsze. Spojrzałem na mury miasta, z którym wkrótce przyjdzie mi się pożegnać. Wineta, miasto bursztynu, perła Słowian i Greków.  

 

Następne słowo: Kot  

minimum 50 słów, maksimum 150.

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


zielarka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 572
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#13 » 29 sie 2015, o 23:49

Kot: 

Otworzył ślepia i wlepił je w mój lewy policzek. Wiem na pewno, że nie był to policzek prawy, bo wyraźnie poczułam dwa koła wrzynające się w moją nazbyt delikatną skórę i zapach zwęglonego ciała. Wydając pojedynczy okrzyk, bardziej ze zdumienie niźli z bólu, odskoczyłam parę metrów w bok szopy, z desperacją dociskając do twarzy złapaną jakoś w locie konewkę. Po zetknięciu z zimnym, zielonym plastikiem, blizny zasyczały ostrzegawczo. Jeszcze nie czułam bólu. Wyraźnie odczuwałam za to obecność. Obecność kota. Objawienie jego nastąpiło niespodziewanie, bezgłośnie i bezszelestnie. Szczelnie zacisnęłam powieki. Policzek krwawił. Trzęsłam się cała, jednak po chwili — wbrew rozsądkowi i naprzeciw absurdowi sytuacji — nieśmiało wychyliłam głowę zza konewki. Demoniczny Belzebub trwał w swej niezmiennej pozycji na podobieństwo egipskiego sfinksa i tylko spojrzenie szmaragdowych oczu przeniosło się w zacieniony głąb pomieszczenia, gdzie właśnie w karminowym brzasku po cichu węgliła się słoma.  

 

Chmura — minimum sto słów.


LusiaG
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 18
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#14 » 24 wrz 2015, o 21:11

Witam! Pozwolę sobie ożywić temat, gdyż bardzo mi się ten pomysł spodobał :D

 

Chmura 

Niebo czerwieniło się z każdą chwilą. Diabeł, jak zawsze pod koniec dnia dokonywał rachunku przelanej krwi i oblewał nią boski błękit. Gdzieś na horyzoncie przemknęła niezauważenie wdzięczna dziewczęca sylwetka, zatrzepotały diamentowe skrzydełka. Złotowłosa cherubinka powolnie lądowała na jednej z chmur. Puch skrzypiał pod jej stopami, gdy stawiała tam pierwsze kroki. Był miękki i aksamitny, ale przy tym też wilgotny i nieprzyjemny dla nagiej skóry. Małe kropelki wody najpierw odlepiły bose stopy dziewczęcia, a potem całe ciało. Ułożyła się wygodnie. Leżąc bez ruchu czuła, jak zapada się coraz głębiej w delikatną podniebną pierzynę.  

Z daleka nie dało się dojrzeć na chmurze tej nic podejrzanego. Dla człowieka była to chmura, jak każda inna. Nierówna, trochę niekształtna z niewyraźnymi krawędziami. Dzieciom leżącym gdzieś na polanie przypominała ponoć żółwia, innym motylka. Na pozór purpurowa, w rzeczywistości jednak cały czas śnieżnobiała strażniczka nieba, brama do przestworzy i świata wyobraźni.  

 

Tekst ma 144 słowa.  

Następne słowo - ręcznik. Minimum 100 słów.


Awatar użytkownika
Eimhir
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 20
Zobacz teksty użytkownika:

ĆWICZENIE: opisy

Post#15 » 26 wrz 2015, o 22:06

Nie za bardzo podpasywał mi motyw, długo nie pisałam. Ale ćwiczenia są potrzebne, więc do roboty :-) 

 

Ręcznik 102 słowa 

 

Zrezygnowana i poirytowana jednocześnie rzuciła gwałtownym ruchem mokry ręcznik na podłogę pustej szatni. Woda rozprysła się w najdalsze kąty słabo oświetlonego pomieszczenia. Źle znosiła porażki. Dla tego sportu poświęciła wiele, a mistrzostwa miały być przepustką do lepszego życia. Spojrzała bez wyrazu na leżący ręcznik. Moment przed rozpoczęciem finałowej walki puszysty materiał frotte i śnieżna biel uspokajały. Świeży zapach proszku do prania przypominał kojącą rutynę domowego ogniska. Po dziesięciu, okupionych krwią zaciętych rundach jego wygląd nie dawał już nadziei na to, że jego właścicielka powróciła z ringu z tarczą. Upstrzony plamami wydzielin jej zmęczonego ciała, był jak wielka chorągiew wstydu i publicznego upokorzenia.  

 

Walizka - minimum 100 słów.


Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość