Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Poradnia językowa - tu zadaj swoje pytanie dot. poprawności, interpunkcji, zapisu

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#161 » 18 maja 2017, o 17:43

Mnie osobicie takie rozbite fragmenty, w którch każde (lub prawie każde) zdanie jest w odrębnej linijce, mnie męczą. Po prostu nudzę się i męczę, musząc przeskakiwać z linijki do linijki. Nie skupiam się na treści. Ale to tylko moje subiektywne odczucie. 

Pozdrawiam, 

Graf

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1448
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#162 » 18 maja 2017, o 18:50

Podpisuję się pod Grafem.

Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#163 » 18 maja 2017, o 22:21

Bardzo dziękuję za uwagi :)

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#164 » 19 maja 2017, o 07:51

Nie widziałam jeszcze polskojęzycznej książki tak sformatowanej i tym bym się najmocniej sugerowała. Formatowanie tego typu - odstęp między akapitami zamiast wcięć akapitowych - jest bodajże niemieckie (niech mnie ktoś poprawi - tak tylko słyszałam) i może wchodzi powoli do pism formalnych, ale do drukowanych powieści może nie wejść nawet nigdy.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#165 » 19 maja 2017, o 09:05

Dziękuję, w takim razie wrócę do tradycyjnej formy :) 

Proszę napiszcie mi tylko, czy akapity robić tabem, czy spacjami? Przy spacjach to wiem, że nie zawsze akapit się może zrobić równy wszędzie. 

Dialogi też powinny być wcięte, czy wystarczy pauza, spacja i tekst dialogu?


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2669
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#166 » 19 maja 2017, o 09:34

Umieszczanie zdań w osobnym akapicie jest doskonałym sposobem akcentowania myśli. Pułapka twi w tym, że jak nadużyjesz (a o to łatwo), niczego nie zaakcentujesz i tekst... nie, nie będzie wyglądać kiepsko. On będzie kiepski. Dobrym negatywnym przykładem (choć w dziedzinie pozodycznej) jest notoryczne nadużywanie wielokropków przez użytkownika Szczepantrzeszcz. Niekiedy, czytam jego komentarze i chce mi się rzygać :)) 

 

Co do wyboru: akapitowe wcięcia czy pusta linia, decydować nie powinny zwyczaje, a czytelność tekstu. Jeżeli masz na myśli papierowe słowo drukowane - sprawa bezdyskusyjna. Ze słowem "wyświetlanym" jest gorzej. Szerokie ekrany (full HD) sprawiają, że w jednej linii masz nie 50-70 znaków, tak jak w książce, ale 150 i więcej. Wtedy pusta linia bardzo poprawia czytelność i oszczędza wzrok czytającego. Jeżeli decydujesz się na wcięcia (moim zdaniem lepiej robić tabem), powiększ równiesz czcionkę, byle nie za bardzo. Wówczas, przy odpowiednim formatowaniu przez czytelnika, efekt nadmiaru liter osłabnie, albo zniknie w ogóle. 

 

Dialogi najczęściej są wcięte. Myślę, że ludzie się przyzwyczaili.  

 

...tylko nie pomyl pauzy z dywizem ;))


Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#167 » 19 maja 2017, o 09:36

@szczepantrzeszcz, chodziło mi o dłuższą kreseczkę :) 

 

Książka będzie jako ebook, w dwóch formatach: e-pub i .pdf. 

 

Poprawiłem trochę tekst, ale w dalszym ciągu chciałbym dać akcent na poszczególne zdania: 

 

Zapytacie co u mnie? 

Odpowiem: to co zwykle. 

Za oknem ta sama szara i pochmurna zawierucha, która siłą wdarła się w każdą cząstkę mnie i nie odpuszcza od... nie potrafię nawet określić. 

W pokoju unosi się dym z papierosa. Półmrok, zasłony ledwo co przepuszczają promienie słoneczne właśnie kończącego się dnia. 

Ja w tym wszystkim – już nawet nie w centrum, tylko gdzieś na uboczu, wpatrujący się w jednostajnie migającą kreseczkę kursora na końcu wyrazu. 

Od czego by tu zacząć? 

Jestem tego zdania, że aby oddać wszystko w pełni, trzeba się temu całkowicie poświęcić. Z tym akurat, to u mnie krucho jest. Z koncentracją w sensie – nie potrafię się skupić na jednej rzeczy, bo albo nie myślę wcale, albo tysiące rzeczy nagle mnie nawiedza i wtedy wiem, że cały dzień będę miał z głowy. 

Jutro idę na terapię – kolejna już z kolei. 

Boję się... 

 

Czy teraz jest czytelniej?


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2669
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#168 » 19 maja 2017, o 09:55

Teraz fatalnie. Nie, nie fatalnie - po prostu tragedia. Jeżeli osobne zdania, koniecznie musi być wcięcie. Albo akcentujesz osobnym akapitem, albo wcale. Ja mam świadomość, że próbujesz oddać poszarpane myśli cierpiącego człowieka, ale weź pod uwagę to, że potencjalny czytelnik najczęściej cierpi z innych powodów i jeżeli owe myśli chcesz przekazać, znalezienie złotego środka (niekiedy zwanego zgniłym kompromisem) wydaje się koniecznością. 

 

Moim zdaniem przedostatni akcent zupełnie niepotrzebny. Umieszczenie osobno "Jutro idę na terapię – kolejna już z kolei" nasunęło mi na myśl narcyza skoncentrowanego wyłącznie na sobie. Czytelnik od razu nastawiony będzie do bohatera negatywnie. "Boje się" w osobnym akapicie - jak najbardziej. 

 

 

Napisałbym tak: 

 

Zapytacie co u mnie? Odpowiem: to co zwykle. 

Za oknem ta sama szara i pochmurna zawierucha, która siłą wdarła się w każdą cząstkę mnie i nie odpuszcza od... nie potrafię nawet określić. W pokoju unosi się dym z papierosa. Półmrok, zasłony ledwo co przepuszczają promienie słoneczne właśnie kończącego się dnia. Ja w tym wszystkim – już nawet nie w centrum, tylko gdzieś na uboczu, wpatrujący się w jednostajnie migającą kreseczkę kursora na końcu wyrazu. 

Od czego by tu zacząć? 

Jestem tego zdania, że aby oddać wszystko w pełni, trzeba się temu całkowicie poświęcić. Z tym akurat, to u mnie krucho jest. Z koncentracją w sensie – nie potrafię się skupić na jednej rzeczy, bo albo nie myślę wcale, albo tysiące rzeczy nagle mnie nawiedza i wtedy wiem, że cały dzień będę miał z głowy. Jutro idę na terapię – kolejna już z kolei. 

Boję się...


Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

Prośba o ocenę formatowania.

Post#169 » 19 maja 2017, o 15:24

A jakbym zredukował te odstępy do minimum? To nie jest duży tekst, w sensie całości jest, ale z podziałem na dni, rozdział nie ma tutaj kilkunastu stron, tylko albo pół, albo kilka. Teraz z fona piszę i nie mogę poprawić, potem wkleję koncepcję 

 

Dodano po 5 godzinach 15 minutach 49 sekundach: 

A teraz? 

 

Dodałem jeszcze randomowy dialog, dwie spacje wcięcia. 

 

I 

 

Zapytacie co u mnie? Odpowiem: to co zwykle. 

Za oknem ta sama szara i pochmurna zawierucha, która siłą wdarła się w każdą cząstkę mnie i nie odpuszcza od... nie potrafię nawet określić. 

W pokoju unosi się dym z papierosa. Półmrok, zasłony ledwo co przepuszczają promienie słoneczne właśnie kończącego się dnia. 

Ja w tym wszystkim – już nawet nie w centrum, tylko gdzieś na uboczu, wpatrujący się w jednostajnie migającą kreseczkę kursora na końcu wyrazu. 

Od czego by tu zacząć? 

Jestem tego zdania, że aby oddać wszystko w pełni, trzeba się temu całkowicie poświęcić. Z tym akurat, to u mnie krucho jest. Z koncentracją w sensie – nie potrafię się skupić na jednej rzeczy, bo albo nie myślę wcale, albo tysiące rzeczy nagle mnie nawiedza i wtedy wiem, że cały dzień będę miał z głowy. 

Boję się. 

Boję się tego, że znowu nie zaufam, boję się tego, że będzie gorzej, że to co mam teraz, to zaledwie preludium przed czymś większym, jakiś pieprzony początek Carmina Burana. 

Mieszkam sam.  

Mieszkanie jest moją ostoją, ostatnią deską ratunku przed bolesnym światem. 

Lubię siedzieć w domu i nie ruszać się z łóżka. Wpatrywać się w martwy punkt na ścianie i rozmyślać... 

O rzeczach mniej ważnych bądź bardziej... 

O wszystkim i o niczym... 

Na resztkę cekolu, na grudę zaschniętej farby. 

Na resztkę życia które mi zostało, bo wiem, że długo tak nie pociągnę. 

- Tu miał być dialog, ale nie mam pomysłu - powiedziałem. 

- Wiem - odparł. - Nigdy nie byłeś w tym dobry. 

 

I tak cały dzień. 

 

Od jakiegoś czasu też nienawidzę ludzi. Nienawidzę swoich sąsiadów. Ilekroć spotkam jakiegoś na klatce to z trudem przychodzi mi się przywitać. 

Nienawidzę sąsiadki z piątego piętra, która jest chora na schizofrenię i nie wiedzieć czemu, gorączkowo i fanatycznie trzema się lewej strony schodów. 

(Biada wszystkim śmiertelnikom, którzy zastąpią jej drogę!) 

Nienawidzę swojej matki. 

Nienawidzę wszystkich! 

 

Ale to ma być forma dziennika: data, enter i tekst. Czasem wypada tak, że na jednej stronie są opisane dwa dni. Nie wiem czemu, ale ta akapity mnie drażnią. Robiliście akapity pisząc dziennik? :)  

 

A jakbym zachował te jednolinijkowe akcenty, ale dodał je do danego akapitu, który oddzieliłbym spacją? Np. tak : 

 

II 

 

Zapytacie co u mnie? Odpowiem: to co zwykle. 

Za oknem ta sama szara i pochmurna zawierucha, która siłą wdarła się w każdą cząstkę mnie i nie odpuszcza od... nie potrafię nawet określić. 

W pokoju unosi się dym z papierosa. Półmrok, zasłony ledwo co przepuszczają promienie słoneczne właśnie kończącego się dnia. 

Ja w tym wszystkim – już nawet nie w centrum, tylko gdzieś na uboczu, wpatrujący się w jednostajnie migającą kreseczkę kursora na końcu wyrazu. 

Od czego by tu zacząć? 

 

Jestem tego zdania, że aby oddać wszystko w pełni, trzeba się temu całkowicie poświęcić. Z tym akurat, to u mnie krucho jest. Z koncentracją w sensie – nie potrafię się skupić na jednej rzeczy, bo albo nie myślę wcale, albo tysiące rzeczy nagle mnie nawiedza i wtedy wiem, że cały dzień będę miał z głowy. 

Boję się. 

Boję się tego, że znowu nie zaufam, boję się tego, że będzie gorzej, że to co mam teraz, to zaledwie preludium przed czymś większym, jakiś pieprzony początek Carmina Burana. 

 

Mieszkam sam.  

Mieszkanie jest moją ostoją, ostatnią deską ratunku przed bolesnym światem. 

Lubię siedzieć w domu i nie ruszać się z łóżka. Wpatrywać się w martwy punkt na ścianie i rozmyślać... 

O rzeczach mniej ważnych bądź bardziej... 

O wszystkim i o niczym... 

Na resztkę cekolu, na grudę zaschniętej farby. 

Na resztkę życia które mi zostało, bo wiem, że długo tak nie pociągnę. 

- Tu miał być dialog, ale nie mam pomysłu - powiedziałem. 

- Wiem - odparł. - Nigdy nie byłeś w tym dobry. 

 

I tak cały dzień. 

 

Od jakiegoś czasu też nienawidzę ludzi. Nienawidzę swoich sąsiadów. Ilekroć spotkam jakiegoś na klatce to z trudem przychodzi mi się przywitać. 

Nienawidzę sąsiadki z piątego piętra, która jest chora na schizofrenię i nie wiedzieć czemu, gorączkowo i fanatycznie trzema się lewej strony schodów. 

(Biada wszystkim śmiertelnikom, którzy zastąpią jej drogę!) 

Nienawidzę swojej matki. 

Nienawidzę wszystkich!


maljut
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 1
Zobacz teksty użytkownika:

Prace redakcyjne związane z tekstem

Post#170 » 23 maja 2017, o 17:00

Witam! 

 

Napisałam powieść i chciałam ją opublikować w formie ebooka. Potrzebuję osoby, która wykonałaby dla mnie w rozsądnej cenie prace redakcyjne z nią związane. Jest to powieść obyczajowa i liczy 190 stron. Oferty wraz z propozycją wynagrodzenia proszę kierować na adres maljut@wp.pl 

 

Pozdrawiam 

Gosia


andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42
Zobacz teksty użytkownika:

Przysłówki i strona bierna w narracji

Post#171 » 15 sie 2017, o 08:13

Witam, 

S. King w swoim poradniku odradza używania przysłówków w narracji i didaskaliach. W prawdzie znalazłem w polskim internecie potwierdzenie dla tej drugiej opcji, ale nie dla pierwszej. To samo tyczy się strony biernej. 

 

Czy w polskiej prozie także powinno się unikać przysłówków i strony biernej w narracji? 

 

"Andrzej głośno zamknął drzwi, po czym zamaszyście wyciągnął rękę do powitania. Został powitany z odrazą".


Awatar użytkownika
pauvrelelian
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 111
Zobacz teksty użytkownika:

Przysłówki w narracji

Post#172 » 15 sie 2017, o 08:17

Myślę, że chodzi raczej o ich nadmiar. Nieużywanie ich wcale jest chyba niemożliwe, a przynajmniej bardzo trudne. Na pewno przysłówki, jak i zresztą przymiotniki, osłabiają dynamikę akcji. Dziwi mnie, że o przymiotnikach King nic nie napisał. 

Zdanie, które przytoczyłeś, brzmi beznadziejnie właśnie z powodu nadmiaru przysłówków. O wiele lepiej brzmiałoby z tylko pierwszym, a może i faktycznie lepiej bez żadnego z nich. 

 

Dodano po 3 minutach 31 sekundach: 

Przysłówki i strona bierna w narracji 

Strona bierna z kolei jest mniej naturalna w mowie żywej w ogóle. Nikt nie mówi "śmieci zostały przeze mnie wyrzucone", każdy użyje strony czynnej: "wyrzuciłem śmieci". To samo dotyczy imiesłowów przysłówkowych uprzednich, tzn. tych na -wszy/łszy - nikt normalny tego nie używa i w literaturze typu Kinga powinno się to wyrugować lub ograniczyć do minimum.

facebook: Marcin Podlaski Poezja Record 

instagram: marcinpodlaski_poetryrecord


andy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 42
Zobacz teksty użytkownika:

Przysłówki w narracji

Post#173 » 15 sie 2017, o 08:23

pauvrelelian pisze:To samo dotyczy imiesłowów przysłówkowych uprzednich, tzn. tych na -wszy/łszy - nikt normalny tego nie używa i w literaturze typu Kinga powinno się to wyrugować lub ograniczyć do minimum.
 

 

Oj, ja tego używam! Nie dość, że przychodzi mi to naturalnie i często pozwala eliminować powtórzenia i zaimki, to myślałem, że takie słowa dodają polotu, jak polski czas zaprzeszły.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Przysłówki w narracji

Post#174 » 15 sie 2017, o 11:10

Myślę, że chodzi raczej o ich nadmiar. Nieużywanie ich wcale jest chyba niemożliwe, a przynajmniej bardzo trudne. Na pewno przysłówki, jak i zresztą przymiotniki, osłabiają dynamikę akcji. Dziwi mnie, że o przymiotnikach King nic nie napisał.
 

King pisze o prozie anglojęzycznej i część jego rad może się mieć nijak do polskojęzycznej. U nas nadmiar przymiotników to plaga, którą widać zwłaszcza w prozie osób zaczynających pisać, i dużo osób zwraca właśnie na nie uwagę, ale może podobny problem nie występuje aż tak powszechnie przy pisaniu po angielsku. 

 

pauvrelelian pisze:To samo dotyczy imiesłowów przysłówkowych uprzednich, tzn. tych na -wszy/łszy - nikt normalny tego nie używa i w literaturze typu Kinga powinno się to wyrugować lub ograniczyć do minimum.
 

Mam odwrotne zdanie; w mowie potocznej rzeczywiście mało się ich używa, ale w prozie - raczej powszechnie. Wiadomo, trzeba używać ich z głową, nie można przesadzić czy też używać ich w dziwnych kombinacjach, ale tak jest ze wszystkim.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Liusah
Wydany pisarz
Posty: 691
Zobacz teksty użytkownika:

Przysłówki i strona bierna w narracji

Post#175 » 15 sie 2017, o 21:17

Poradnika Kinga nie czytałam, ale słyszałam dużo dobrego. Pamiętajcie jednak, że King posługuje się językiem angielskim. W tym języku problem jest z przysłówkami, ale z przymiotnikami już nie. U nas sytuacja ma się chyba odwrotnie.
Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości