Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Miejsce akcji

Kreowanie miejsca akcji

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
AngelOfChaos
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 47
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#1 » 1 maja 2015, o 14:41

Witam! 

Mam na dziś krótkie pytanie: 

Co sądzicie o umieszczaniu akcji powieści w faktycznie istniejącym mieście typu Londyn, Sztokholm, Nowy Jork? O zdobywaniu informacji na temat obcego kraju, regionu; zwyczajach, prawie, systemie edukacji itp. panujących w nim? Wiem, że to dość trudna praca, ale czy Waszym zdaniem ma ona sens? Uważacie, że wychodzi to na plus czy na minus powieści?


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1451
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#2 » 1 maja 2015, o 15:32

Wiem, że to dość trudna praca, ale czy Waszym zdaniem ma ona sens?
 

Nie ma. Obrazek Chyba , że tam pojedziesz i pomieszkasz parę lat. Inaczej najpewniej będzie to sztuczne i niestrawne. 

Akcję umieść w mieście, które znasz dobrze, albo jeszcze lepiej. Obrazek


Awatar użytkownika
agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1961
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#3 » 1 maja 2015, o 16:39

A dlaczego Londyn, Nowy Jork? Nie może być w Warszawie?

Taka Miłość
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#4 » 1 maja 2015, o 17:03

Gdy taki zabieg jest konieczny, bo np. bohater kilka lat przebywał w Londynie czy Nowym Jorku, albo wyjeżdża w delegacje, to jak najbardziej uważam, że im bliżej prawdy i realiów tym lepiej. Jednak ja wolę gdy akcja umieszczona jest w Polsce, bo te realia sama znam najlepiej i łatwiej mi się czyta wtedy tekst, łatwiej go zrozumieć i przyswoić. Ja czytając blogi zauważyłam, że większość autorów nadaje bohaterom niepolskie imiona i umieszcza akcje poza granicami naszego kraju i mnie osobiście to już się przejadło, zaczęło męczyć i nawet sama zaczęłam wyszukiwać opowiadań umieszczonych właśnie w Polsce.

Awatar użytkownika
AngelOfChaos
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 47
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#5 » 2 maja 2015, o 13:42

Gdy taki zabieg jest konieczny, bo np. bohater kilka lat przebywał w Londynie czy Nowym Jorku, albo wyjeżdża w delegacje, to jak najbardziej uważam, że im bliżej prawdy i realiów tym lepiej.
 

 

Czasami jest konieczny. Mam na myśli zwłaszcza tło historyczne kiedy np. w głowie świta myśl, aby umieścić akcję na tle jakichś historycznych wydarzeń(niekoniecznie bardzo odległych) i chciałbym odwzorować tamtejsze realia. Tylko czy taki zabieg jest możliwy, aby nie wypadło to sztucznie?


Awatar użytkownika
AngelOfChaos
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 47
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#6 » 12 maja 2015, o 15:40

A dlaczego Londyn, Nowy Jork? Nie może być w Warszawie?
 

 

Podałem te miasta przykładowo, ale czasami w swoich utworach inspiruję się wydarzeniami, które nie miały miejsca w Polsce. Stąd to pytanie :) 

 

OSTRZEŻENIE (póki co słowne :)

Nie umieszczamy postów jednego pod drugim, tylko edytujemy - można zaznaczyć wyraźnie, że post był edytowany np. użyciem słówka EDIT: - na podstawie par 3 pkt 1 Regulaminu ogólnego. 

z.


Awatar użytkownika
Arvense
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 20
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#7 » 30 cze 2015, o 22:25

Hm, wydaje mi się, jak podano juz powyżej - kwestia znajomości realiów, obyczajów. Sienkiewicz w "Krzyżakach" (taki tam lekturowy przykład) - uczynił tytaniczną pracę, zebrał ogromną ilość źródeł. Myślę ze wyzwanie jest warte podjęcia, ale po zebraniu dużej ilości wiedzy i materiałów - zwłaszcza w szczegółach, bo fałsz się wyczuje :) 

Z drugiej strony myślę, że wybieranie Londynu, Szkocji, Australii to - przepraszam, nie chcę nikogo obrażać - troszkę maniera, podkręcenie klimatu :)


Awatar użytkownika
Kosteczek
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 428
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#8 » 7 lip 2015, o 21:03

Umieszczanie akcji w NYC albo Śródziemiu jeśli jesteś z Kielc jest śmiesznym pomysłem. Proza ZAWSZE jest głęboko zakorzeniona w rzeczywistości, z tego względu Polan Romański nie zaakceptował żadnego scenario napisanego przez palce Marka Hłaski. Te scenariusze były zbyt polskie. 

 

Acz - jeśli już - poleć sobie do Londynu na choćby tydzień i poczuj klimat. Sztokholm i Skandynawię w ogóle bym sobie odpuścił.

The words of the prophets are written on the subway walls.

Awatar użytkownika
Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#9 » 10 lip 2015, o 19:46

Trochę dziwne pytanie, bo to wszystko zależy...  

Jeśli pisze opowiadanie, powiedzmy romans (nigdy, ale gdyby...), i głównym kręgosłupem utworu byłyby dialogi i ekhm, takie tam, nie wahałabym się "wyjechać za granice". Nie potrzeba mi jakiejś specjalnej wiedzy o miejscu, bo po co, skoro pojawi się tylko w tle. 

Gdyby miejsce miało odgrywać większe znaczenie, nie brałabym się za pisanie bez doświadczenia go na własnej skórze. I nie tylko doświadczenia z wakacji, bo z wakacji w hotelu niczego się nie dowiesz... poza tym, że woda ciepła. 

 

Zawsze warto zadać sobie pytanie, czemu tam, a nie gdzie indziej? Czemu Warszawa? Czemu Londyn? Jeśli nie potrafisz podać powodu, lepiej się mocniej nad tym zastanowić. Nic nie powinno pojawić się w opowiadaniu z przypadku. Bohaterzy powinni być ukształtowani przez swoje otoczenie, tak jak i my jesteśmy (bo jesteśmy!).  

 

Za młodu pisałam opka gdzieś po środku miedzy Wielka Brytania, a Stanami, tyle ile się o nich wiedziało z telewizji, ale z Polskimi zwyczajami i systemem edukacyjnym. Straszna kicha. Tak nie wolno. Fe.  

 

Ale teraz nie potrafiłabym napisać niczego Polskiego. Dawno mnie tam nie było, nie mam pojęcia co się dzieje, nie rozmawiam, że starymi znajomymi.... Przeglądając forum odkryłam, że słowo "hipster" opisuje zupełnie inny typ człowieka niż w moim zrozumieniu, a to tylko jeden taki bardzo trywialny przykład. Moja Polska byłaby kartonowa i wkurzająca jak cholera.  

 

Ale pamiętam moja Polskę, z przed lat. Dlatego i tak wole pisać, mimo, ze obyczajowo, to w miejscach fantazyjnych. Gdzieś miedzy tym, a tym miastem, wsią na zadupiu z dzieciństwa i rozpadającym się miastem z przeszłości, bo tak jest mi najwygodniej. I nikt nie może zerknąć na mapę, albo w Wikipedie i doczepić się błędów historycznych. (Leniwiec.)


Awatar użytkownika
teszka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#10 » 24 sie 2015, o 00:36

Ja z kolei nie lubię polskich realiów i unikam książek, których akcja dzieje się w Polsce. Sama również nie piszę takich historii, bo są one dla mnie po prostu nudne. Za bardzo stykam się z tą naszą szarą rzeczywistością, żeby jeszcze czytać o niej w książkach, a jak wiadomo - wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma (czy jak to szło :|> ). Kultura Stanów czy Anglii jest tak wszechobecna, że coraz łatwej można osadzić tam fabułę naszego tworu. Oczywiście nie wyklucza to researchu (fujka :| ). Powinno zapoznać się ze systemem edukacyjnym (jeśli pisze się o szkole), o służbie zdrowia, jedzeniu, świętach, pogodzie i tak dalej. Mowa o USA i Anglii, które łatwo ogarnąć. Gorzej właśnie z krajami, z którymi w ogóle lub w bardzo małym stopniu mamy kontakt. Tutaj trzeba naprawdę być zdeterminowanym i życzyłabym maks powodzenia :x

zielarka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 572
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#11 » 24 sie 2015, o 10:14

teszka pisze:Ja z kolei nie lubię polskich realiów i unikam książek, których akcja dzieje się w Polsce. Sama również nie piszę takich historii, bo są one dla mnie po prostu nudne.
 

Są nudne bo akcja dzieje się w Polsce? Oj, nie wiem co czytasz, ale chyba umyka ci całe mnóstwo bardzo dobrych pozycji.


Awatar użytkownika
Daniel
Użytkownik nieaktywny
Posty: 148
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#12 » 24 sie 2015, o 11:13

zielarka pisze:
teszka pisze:Ja z kolei nie lubię polskich realiów i unikam książek, których akcja dzieje się w Polsce. Sama również nie piszę takich historii, bo są one dla mnie po prostu nudne.
 

Są nudne bo akcja dzieje się w Polsce? Oj, nie wiem co czytasz, ale chyba umyka ci całe mnóstwo bardzo dobrych pozycji.

 

 

 

Popieram Zielarkę, ja w ogóle nie widzę zależności między miejscem akcji, a tym, czy książka jest nudna, czy ciekawa.

"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany" 

Carlos Ruiz Zafón 

 

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.


Awatar użytkownika
teszka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#13 » 24 sie 2015, o 11:17

zielarka pisze:
teszka pisze:Ja z kolei nie lubię polskich realiów i unikam książek, których akcja dzieje się w Polsce. Sama również nie piszę takich historii, bo są one dla mnie po prostu nudne.
Są nudne bo akcja dzieje się w Polsce? Oj, nie wiem co czytasz, ale chyba umyka ci całe mnóstwo bardzo dobrych pozycji.
 

czytałam dawno, teraz już nie tykam się takich książek ;p no nie wiem, jakoś mnie denerwują te wszystkie Anie i Wojtki :/ niestety jestem typem osoby, która rzadko docenia to, co polskie :C #wow_wow #zachód_taki_super #patriotyzm_mało #wow


zielarka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 572
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#14 » 24 sie 2015, o 11:36

Hmmm... 

teszka pisze:czytałam dawno, teraz już nie tykam się takich książek ;p
 

Czy te czytane kiedyś przez Ciebie książki to jakieś młodzieżówki i inne zmierzchy?


Awatar użytkownika
teszka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce akcji

Post#15 » 24 sie 2015, o 11:53

Tak, młodzieżówki ;) Czego można było oczekiwać od dzieciaka w gimnazjum? ;_;

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość