Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Sceny erotyczne

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
danio500

Sceny erotyczne

Post#21 » 8 gru 2012, o 17:59

Tak że moja rada, na stosowanie scen erotycznych jest jedna, nie przesadzajmy z nimi, chyba nie chcemy żeby z naszego opowiadania wyszedł pornos? Można je zastosować, owszem, ale nie przesadzając, tam w ciągu trwania akcji raz czy dwa w nocy coś się wydarzyło, ale nie ciągle.

Awatar użytkownika
Fehuothalan
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 26
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#22 » 8 gru 2012, o 18:13

To zależy, co piszesz. Pornos też może być romantyczny i wspaniale opisany, lecz to nadal będzie pornos. Moja rada: Nie przesadzać, znać granicę.
Siedem dusz miałem lecz wszystkie...sprzedałem

danio500

Sceny erotyczne

Post#23 » 8 gru 2012, o 18:25

W sumie racja, ale mówię tu o tym, że np piszesz opowiadanie o królowej i jej wybawcy, nakręca się akcja, że ją ratuje, a tu nagle bum i przeradza się to w sceny łóżkowe tak nie wiadomo skąd, o to mi chodziło. 

 

Poprawiono błędy. Na przyszłość - prosimy dbać o zapis, jak i wystrzegać się umieszczania na forum krótkich postów, które nie wnoszą zbyt wiele do tematu.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#24 » 15 gru 2012, o 18:34

Ingvar pisze:Chyba będę pierwszym samcem, który się tu wypowie, więc siłą rzeczy wniosę nieco inny punkt widzenia. Sceny erotycznej z perspektywy kobiety bym chyba nawet nie potrafił, najwyżej z punktu widzenia jakiejś wyjątkowo wyuzdanej i wulgarnej libertynki, to jeszcze by dało radę. ;)  

 

Ale tak poważnie, to sam próbuję znaleźć złoty środek między "konkretem", a "anatomią" z niewielkim dodatkiem przyprawy, jaką jest pieprz. O, ale mi się metafora trzasnęła!

To może wypowiedz się szerzej, zawsze byłam ciekawa męskiego spojrzenia na sceny erotyczne i pewnie nie tylko ja, a akurat obracam się w raczej żeńskim gronie, jeżeli o pisanie chodzi.  

Swoją drogą mi też faktycznie o wiele łatwiej pisać z perspektywy bohatera, nie bohaterki - może dlatego, że lubię pewną konkretność opisów, coś pomiędzy fizycznością a emocjonalnością lub nawet bardziej w stronę cielesności niż którekolwiek z osobna, a dużo łatwiej połączyć mi to z męską postacią.  

Nie spotkałam się też z dobrą sceną erotyczną napisaną w narracji pierwszoosobowej.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Zireael
Lewa ręka ciemności
Lewa ręka ciemności
Posty: 233
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#25 » 16 gru 2012, o 16:19

A ja osobiście wolę, jak ktoś szanuje moją wyobraźnię i daje jej pohulać ;) (wiem, w tym temacie brzmi to wyjątkowo niebezpiecznie xD) Chodzi mi o to, że nie jestem specjalną fanką mniej lub bardziej szczegółowych opisów, wolę budowanie napięcia takie, że rozsadza książkę, a potem zakończenie jednym zdaniem i pozostawienie miejsca na domysły... Moim zdaniem to bardziej nęci czytelnika niż werystyczne, "sportowe" opisy. 

 

No i zgadzam się z przedmówcami - seks to seks, jedna z podstawowych potrzeb biologicznych, które niejednokrotnie mogą nam w życiu namieszać (zwłaszcza jeśli wmówimy sobie, że to NA PEWNO jest obwarowane emocjonalnie...) - człowiek głupieje, biologia działa. Także myślenie w kategoriach pąków kwiatów i rozbryzgów fal morskich (sic!)... okej, można, ale nie zazdroszczę potem zderzenia z rzeczywistością :D

Salve lux post tenebras! 

 

www.alternation.pl / www.alternation.eu


Awatar użytkownika
Lampart
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 37
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#26 » 29 gru 2012, o 14:31

Opisywanie ekstremów z detalami nie ma sensu, podobnie jak scen erotycznych czy jakiś scen krwistych itp. Raczej trzeba to pozostawić wyobraźni.

Awatar użytkownika
Haunted
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 249
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#27 » 29 gru 2012, o 15:01

Zależy od stylu pisarza, osobiście preferuję blackouty, gdyż sceny erotyczne i romantyczne mi zwyczajnie... nie wychodzą :)
Ślepi milczą, głusi przymykają oko, niemi zatykają uszy. Opętani coś wiedzą, lecz oni jedynie potępieńczo nucą. 

 

 


amaranta
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 413
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#28 » 29 gru 2012, o 18:58

A co myślicie o erotykach jako takich, tzn. oddzielnej formie opowiadań, nie włączonych do innego tekstu? :)
When life gives you lemons, throw them back and demand Robert Downey Jr.' 

 

Obrazek


Awatar użytkownika
Meridon
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 79
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#29 » 29 gru 2012, o 21:52

Erotyki w poezji bardzo lubię i myślcie o mnie, jak chcecie, ale wszystkie te, w których więcej klękających ważek i pochylonych motyli (jak u Ziemianina na przykład, o Leśmianie nie wspominając), mijają się dla mnie ze swoim przeznaczeniem. Jeśli erotyk - seks musi być, stąd lubię m.in. słynne dwa erotyki Rybowicza. Co do erotyków w prozie, trudno powiedzieć, "fanką" nie jestem.
"Wierzę, że (...) ludzie różnią się od siebie wyłącznie inteligencją. Że jedynym kryterium oceny naszych działań jest to, czy stajemy się dzięki nim bardziej szczęśliwi, czy nieszczęśliwi." - S. Sontag

Awatar użytkownika
Vercenvard
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#30 » 11 sty 2015, o 06:44

Sceny erotyczne pisze się najlepiej będąc odpowiednio... wyposzczony ;) Głodnemu chleb na myśli, te sprawy, wena niesamowita :D 

 

Zasadniczo staram się, żeby każda taka scena była inna od pozostałych, a najczęściej i tak skupiam się na tym, jaki ma dana "akcja" wpływ na bohatera, czasami w ogóle pomijając "sedno sprawy" i urywając zanim się na dobre rozkręci, albo zaczynając opis wydarzeń "zaraz po". Wrzucam je zwykle po to, żeby coś istotnego dla fabuły za ich pomocą pokazać, choć zdarzyło mi się co najmniej raz takie trochę niespodziewane "f**king out of nowhere" zaraz po gwiazdce zaczynającej podrozdział, które w sumie nie było jakoś bardzo potrzebne, ale uznałem, że takie cięcie z dialogu prosto na środek "sceny" to dobry pomysł, a ostatecznie i tak posłużyło nakreśleniu charakteru bohater...ki. 

 

Inna sprawa, że nie przypominam sobie, żeby jakiekolwiek sceny erotyczne, na jakie się w literaturze natknąłem, zrobiły na mnie jakieś większe wrażenie (może to i dlatego że nie trafiałem na zbyt wiele). W sumie chyba najbardziej zapadła mi w pamięć scena z początku Narrenturm ASa.  

 

A co myślicie o erotykach jako takich, tzn. oddzielnej formie opowiadań, nie włączonych do innego tekstu?
 

 

Nie czytałem, choć ostatnio zdarzyło mi się napisać eksperymentalną, luźną "adaptację" specyficznej scenki z pewnego... filmu XXX, dodając jej tło fabularne i dialogi, nieobecne w oryginale :)


Awatar użytkownika
teszka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#31 » 24 sie 2015, o 11:51

Vercenvard pisze:Inna sprawa, że nie przypominam sobie, żeby jakiekolwiek sceny erotyczne, na jakie się w literaturze natknąłem, zrobiły na mnie jakieś większe wrażenie (...)
Na mnie zrobiły. Sceny erotyczne w American Psycho od pana Ellisa. Wulgarne, wręcz ohydne opisy. Polecam, jeśli ktoś szuka mocnych wrażeń <ok> Co do samego seksu w twórczości - fajnie jak coś jest (hihi), ale niech to będzie napisane dobrze. Ktoś tutaj wspomniał, że lubi jak wyobraźnia go ponosi i ja również wolę taki zabieg. Każdy wie, gdzie ostatecznie musi wylądować siusiak ( ^^" ), więc nie ma co długo rozwodzić się w tym temacie. Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami, to jest odnośnie trudności w opisywaniu takich scen w języku polskim; albo język jest zbyt wulgarny, albo zbyt podręcznik, to z kolei ktoś zdrabnia wszystko, co się da: paluszki, języczek, cycuszek itd. :shock: Sama nie opisuję takich scen, bo nie umiem. Duży duży talent trzeba mieć, a ja laik dopiero ;_;

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2669
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#32 » 24 sie 2015, o 22:23

Okropnie narzekacie na polski język. Czytam sobie Restifa de la Bretonne, kiedyś czytałem Markiza de Sade, chyba w dobrym tłumaczeniu, jednak sceny erotyczne - porażka. Nie, nie wychodzę z założenia, że język francuski, którego nie znam i nie lubię, również jest kiepski. Myślę, że problem leży w bardzo zróżnicowanej czytelniczej percepcji, jak tównież w tym, że człowiek, niekiedy podświadomie, do takich fragmentów przywiązuje wielką wagę. Wystarczy jedno zdanie, które komuś nie pasuje i opis wyda się totalnie do niczego. Człowiecza aktywność erotyczna tak już ma: nie poddaje się ograniczeniom, próbom klasyfikacji i w konsekwencji opisom... niezależnie od języka. 

 

W powieściach Pana Marcina Wolskiego motywy spod znaku Erosa bardzo mi odpowiadają, a w "Kaprysie historii" z narracją pierwszoosobową w kobiecym wydaniu poradził sobie lepiej niż dobrze. Ciekaw jestem, czy któraś ze współforumowiczek czytała... i czy ewentualnie zdanie moje podziela.


Awatar użytkownika
Alenna
Użytkownik nieaktywny
Posty: 54
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#33 » 13 maja 2016, o 11:47

Osobiście, uważam, że nie ma trudniejszej sceny do opisania, jak akt seksu. Jednocześnie wiele zależy od konwencji, w której jest utrzymane całe opowiadanie. Znacznie mniej negatywnych emocji wywołuje u mnie wyuzdany opis, gdy fabuła całego opowiadania jest przedstawiona naturalistycznie i z jajem, niż te poetyckie opisy oraz przyrównywanie do Słońca i Księżyca, gdy reszta historii jest napisana bez takich ozdobników. Po prostu wszystko musi być ze sobą spójne, inaczej sama scena erotyczna wygląda jak przekopiowana z innego opowiadania. A to, że jej wrzucenie musi być uzasadnione czymś więcej niż myślą "A tutaj nic się nie dzieje, to dorzucę seksy", uważam za oczywiste. 

Inna sprawa, że za pisanie scen erotycznych w Internetach od jakiegoś czasu zabierają się dzieci, które nie mają wystarczającej dojrzałości (IMO niezbędne), by w porę zreflektować się, że zaczynają przesadzać. A literatura popularna wcale w tym wszystkim nie pomaga.  

 

A co myślicie o erotykach jako takich, tzn. oddzielnej formie opowiadań, nie włączonych do innego tekstu?
 

Nie mam nic przeciwko, tak długo jak jest napisane w granicach dobrego smaku.

Mózg przeżarty wattpadem

3c273
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 69
Zobacz teksty użytkownika:

Sceny erotyczne

Post#34 » 13 maja 2016, o 14:59

Zdarza mi się pisać takie sceny. Przeważnie stosuję w tym przypadku wyznacznik HE (tytuł), lub dodaję do niego uzupełnienie tytułu. Pierwszy sposób ma podkreślić całość tj jest rozdziały dla dorosłych i pozostałe. Drugi tylko rozdziały dla dorosłych (tekst wyodrębniony z całości . Jednak rzadko piszę takie rozdziały. Z reguły czynię to, by podkreślić trochę moje spojrzenie na świat erotyki (szczególnie tej mangowej).

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości