Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Giwi

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Post#1 » 31 lip 2011, o 15:47

Niedawno wypłyną taki temat na forum myloga (srsly, naprawdę zabawnie rozmawia się z ludźmi, którzy nie wiedzą nic o pisaniu xD), że pisanie ff jest łatwiejsze, bo, tu cytuję "W FF masz gotowy świat, stworzone postacie z ich charakterami i ogólną fabułę do której możesz się doczepić. Jednocześnie jest to fikcja więc nie musisz robi "wykopalisk" czy w danym kraju i czasie dana sytuacja miała miejsce. 

Twoja praca w nie skompromitowaniu się ogranicza się jedynie do znajomości pierwowzoru. " 

 

A Wy co sądzicie? :)


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#2 » 31 lip 2011, o 16:04

Ha!, to jest dobre pytanie. 

Mogłabym się zgodzić z podanym cytatem, z tym że z pewnością trzeba dodać kwestię oddania charakterów kanonicznych postaci. Jak każdy wie nie jest to prosta rzecz, a właśnie przy tym kryterium większość opowiadań ff zakrawa o herezję i śmieszność. Napisać dobry ff to sztuka, ale jak dla mnie jest łatwiejsze niż opowiadanie autorskie, gdzie cokolwiek nie wymyślisz większość osób będzie szukać śladów z innych znanych utworów. 

W ff trzeba trzymać się w mniejszym lub większym stopniu kanonu, nieuzasadnione drastyczne zmiany mogą narazić takiego autora na zjebkę. Z kolei jak będziesz się sztywno trzymać kanonu, to będzie to nuda i tyle. Tak więc określiłabym ff wyzwaniem dla osób, które chcą zaciekawić czytelników.

Po prostu robię za zły charakter.

lori
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 110
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#3 » 31 lip 2011, o 16:18

(ojezu czemu ktoś usunął możliwość szybkiej odpowiedzi?) 

 

ja zgodzę się z Kostuchą - napisanie dobrego ff, w którym kanoniczne postaci nie odbiegają od wizji autorskiej to naprawdę trudne zadanie. tworzenie własnego świata od postaw, gdy naokoło roi się od wszelakiej fantastyki i wykorzystanych było już naprawdę wiele wątków - to dopiero zadanie. mamy więc dwie trudności, które skrajnie się od siebie różnią i według mnie porównywanie ich byłoby wielką głupotą. bo, co tu mówić, gdzie się ma tworzenie czegoś od podstaw, a gdzie prowadzenie stworzonego przez kogoś innego. 

pisarze ff mają za to jeszcze jeden problem na który mało kto zwraca uwagę. bo tak naprawdę co zrobić, kiedy zakończy się pisanie ff? ani wydać to, ani... ani coś. pisanie ff można więc nazwać właściwie ćwiczeniem warsztatu, posługiwanie się postaciami, które mają już nadany charakter (niezależnie od nas) to naprawdę dobre ćwiczenie przed rzuceniem się na głęboką wodę. bo kiedy już myślimy o tworzeniu czegoś zupełnie naszego to my mamy za zadanie zgłębić psychikę bohaterów. w przypadku ff ktoś już zrobił to za nas, a prawdę mówiąc - nie trzeba jej nawet rozkładać na czynniki pierwsze by napisać, no nie wiem, sarkastyczną uwagę snape'a.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#4 » 31 lip 2011, o 16:54

O faktycznie szybka odpowiedź tu nie działa, widocznie ten dział ma inne uprawnienia albo cuś, przyjrzę się temu wieczorem :) 

 

ja zgodzę się z Kostuchą - napisanie dobrego ff, w którym kanoniczne postaci nie odbiegają od wizji autorskiej to naprawdę trudne zadanie. tworzenie własnego świata od postaw, gdy naokoło roi się od wszelakiej fantastyki i wykorzystanych było już naprawdę wiele wątków - to dopiero zadanie. mamy więc dwie trudności, które skrajnie się od siebie różnią i według mnie porównywanie ich byłoby wielką głupotą. bo, co tu mówić, gdzie się ma tworzenie czegoś od podstaw, a gdzie prowadzenie stworzonego przez kogoś innego.
O dokładnie. Problemy są skrajnie różne - o ile w ff świat istnieje, to w autorskim trzeba samemu tworzyć, analizować, rozkładać jednocześnie na części i patrzeć na to jako całość (etc.), ale z kolei w ffach trudność sprawia "odwzorowanie" zachowań postaci, trzymanie się kanonu. Mi dużo łatwiej pisać ffy, ale nie powiedziałabym, że ogólnie łatwiej się je pisze. Zależy też, na co się piszemy :) 

 

pisarze ff mają za to jeszcze jeden problem na który mało kto zwraca uwagę. bo tak naprawdę co zrobić, kiedy zakończy się pisanie ff? ani wydać to, ani... ani coś.
No tak. Jak dla mnie pisanie ffów, gdy ma się wyrobiony warsztat, jest pewną formą tracenia czasu, ale to nie znaczy, że nie powinno się ich pisać, nie, nie. Po prostu... nie rozumiem niektórych, którzy potrafią pisać po dziesięć i więcej fanficków (niektórzy jednocześnie :D), bo obiektywnie na to patrząc, czasu zajmuje sporo, uwagi również, a czemu by w tym czasie nie napisać czegoś własnego? 

No, chyba że chce się być jak Toroj i przerabiać ff HP na autorskie, KHM.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Unlike

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#5 » 3 paź 2011, o 15:26

Fan fiction jest na swój sposób naprawdę skomplikowane. Niby to ułatwienie, że ma się już gotowych bohaterów z ich jasno określonymi charakterami, ale dla mnie na przykład, jest to główne utrudnienie. Bo to są postacie stricte autora powieści i bardzo ciężko jest nieraz wejść w role, która im nadał, żeby trzymać się kanonu. Z własnym dopiero zaczynam, więc dam znać jak sobie wyrobię opinię.  

A jak chodzi o wydawanie ff jestem przeciwko. Szczególnie, kiedy dzieje się z tym tak jak teraz. Ostatnio mi koleżanka przysłała, blogowe ff, wydane jako książka: 

http://ulilka.blogspot.com/p/fragment-ksiazki.html 

Ręce mi opadają jak widzę, że ktoś wydał takie coś.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#6 » 5 paź 2011, o 17:01

Masz rację, ten fragment jest wręcz koszmarny, wnioskuję po nim, że reszta nie wygląda lepiej :| Nie wiem, co się teraz dzieje z branżą wydawniczą, że takie teksty są wydawane, renomowane wydawnictwo odrzuciłoby od razu za chociażby brak poprawności. Kto to wydał?
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Lien

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#7 » 25 mar 2012, o 21:49

FF są trudniejsze, właśnie dlatego, że masz gotowe postacie i świat. Musisz się w jakimś stopniu tego trzymać, bo zarzucą Ci nieznajomość kanonu. A we własnym opowiadaniu piszesz co i jak chcesz. Tylko od Ciebie to zależy.

tpiapiac

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Post#8 » 5 kwie 2012, o 21:07

Z reguły nie zwracam zbytniej uwagi na SPAM ze stron, o których nie słyszałem, ani tez nie prosiłem o niego (a mogłem coś takiego zrobić, moja przeszłość i pamięć są niezwykle barwne...). Do rzeczy. Postanowiłem się przełamać i oto trafiłem tutaj. Niedużo czasu zajęło mi namyślenie się czy należy się zapisać i czy to dobry pomysł, jak widać jestem =3 

To mój pierwszy post, wobec tego witam serdecznie WSZYSTKICH forumowiczów. 

 

Do meritum. temat niezwykle ciekawy, bo też niezwykle trudno jest odpowiedzieć mi na zadane przez autora pytanie (przepraszam, ale nie zapamiętałem nicku). 

Cóż... Z reguły swoje "pióro" wychowałem na FF, zaczynając od śmiesznej manii na gwiazdki Disney'a. Po dziś dzień do niektórych mam pewien sentyment, choć z drugiej strony napawa mnie to pewnego rodzaju dystansem do samego siebie i tego co kiedyś uważałem za właściwą drogę... Moja twórczość chyba zaczęła ewoluować i myślę odbierać to za dobry znak. 

Tak czy inaczej (do tematu, bo ciągle się rozpraszam, jak już wspomniałem - "barwna przeszłość") z początku myślałem, ze tak właśnie jest, prościej - mieć już wcześniej wykreowany świat i bohaterów, który potem można ubarwiać wedle własnego uznania i pałeczki twórczej. Moim zdaniem (co nie spotkało się raczej z aprobatą autorki tematu) tak rzeczywiście jest łatwiej, ale z drugiej strony mając już wszystko podane na tacy, pozbawiamy siebie jako twórców czegoś tak wspaniałego jak wyobraźnia.  

Fakt, można do woli mieszać między uczuciami Hermiony Granger - albo Ron, albo Draco dla przykładu lub też połączyć Elenę z Damonem po wsze czasy, a mimo to brakuje w tym wyobraźni, bo pozbawiamy siebie własnego wyobrażenia - jak tu stworzyć coś epickiego, co jasno określałoby autora, skoro niezbyt wiele jesteśmy wstanie zmienić odchodząc od pierwowzorów?  

Tak... Łatwiej jest mi pisać mając wszystko wcześniej przygotowane (tak też zaczynałem), ale to mnie/nas ogranicza. Nie uważacie? 

Znacznie lepsze jest rozpoczęcie od korzeni i powolne, czasem niezwykle trudne, czasem łatwiejsze, zaczynanie z własną postacią i w miarę możliwości, chęci i potrzeb zamykanie jej we własnym świecie i dodawanie do niego cech, które nie tyle ją, ale nas jako twórców, będą określały. Nazwijmy to indywidualnością, choć może lepszym określeniem byłby w tym wypadku "talent", "wyobraźnia" i wiele innych. 

 

Dziwne... Gdy dalej się tak zastanawiam, dochodzę do sprzecznych wniosków, ale pozostanę wierny jednej wersji... 

Jak już wspomniałem - łatwo było mnie podszyć się pod panią Smith, gdyż pod jej opowieść o wampirach (The Vampire Diaries), powstał mój blog. Nie jest epicki, bo tę zaletę pozostawiam oryginałowi.  

Fakt nie czuję się dobry w tym co pisze, ale nie jest też koszmarnie i mnie satysfakcjonuje to co zdołało mi się przez to osiągnąć. Rozwinąłem się na tyle, żeby zacząć coś swojego, zacząłem. 

Fakt drugi, jeśli TY prowadzisz FF na podstawie czyjegoś utworu, on też nie będzie epicki, ani oryginalny. Może być nawet bardzo dobry, ale to nadal będzie tylko podróbka, dlatego właśnie uważam, że to takie proste. 

Trudniej natomiast wybić się poza szereg z czymś co wymyśliliśmy sami, w oparciu o własne emocje, doznania i wyobraźnię.  

Napisać coś wedle własnego uznania nie stanowi problemu, ale zrobić z tego coś pięknego - to jest główne zadanie i tu realia wchodzą w rachubę. Bo stworzyć coś epickiego jak oryginały, na których opiera się wszelaka twórczość FF to jedno, ale wybić się samemu, to co innego. 

 

I może nie jest to odpowiedź, jakiej szukamy tu w temacie, ale wydaje mi się, że to właśnie na tym rzecz polega.


Giwi

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Post#9 » 5 kwie 2012, o 21:30

Pi@Pi@C pisze: Moim zdaniem (co nie spotkało się raczej z aprobatą autorki tematu) tak rzeczywiście jest łatwiej, ale z drugiej strony mając już wszystko podane na tacy, pozbawiamy siebie jako twórców czegoś tak wspaniałego jak wyobraźnia.  

Fakt, można do woli mieszać między uczuciami Hermiony Granger - albo Ron, albo Draco dla przykładu lub też połączyć Elenę z Damonem po wsze czasy, a mimo to brakuje w tym wyobraźni, bo pozbawiamy siebie własnego wyobrażenia - jak tu stworzyć coś epickiego, co jasno określałoby autora, skoro niezbyt wiele jesteśmy wstanie zmienić odchodząc od pierwowzorów?  

Tak... Łatwiej jest mi pisać mając wszystko wcześniej przygotowane (tak też zaczynałem), ale to mnie/nas ogranicza. Nie uważacie? 

Znacznie lepsze jest rozpoczęcie od korzeni i powolne, czasem niezwykle trudne, czasem łatwiejsze, zaczynanie z własną postacią i w miarę możliwości, chęci i potrzeb zamykanie jej we własnym świecie i dodawanie do niego cech, które nie tyle ją, ale nas jako twórców, będą określały. Nazwijmy to indywidualnością, choć może lepszym określeniem byłby w tym wypadku "talent", "wyobraźnia" i wiele innych. 

 

 

Tu się z tobą nie zgodzę. Jesteśmy w stanie stworzyć coś epickiego nie odchodząc zbytnio od kanonu. Na przykład: można napisać naprawdę epickiego fanficka który wypełniłby luki Huncwotów (Harry Potter) i ich czas spędzony w Hogwarcie jednocześnie pozostając wiernym kanonowi. Można też odejść od kanonu i odrzucić epilog napisany przez Rowling i wyjdzie ci naprawdę dobre fanfiction (patrz: morbid.mylog.pl) 

 

Sama zaczynałam od fanficków i nigdy ich chyba nie porzucę. Dzięki nim rozwijam swój warsztat. Zaczynanie od samego początku, od podstaw, albo jak ty napisałeś "od korzeni" jest trudne jak cholera. Bo musisz mieć jakieś podstawy, czy to poprzez czytanie książek czy fanficów. Każdy na czymś bazuje i nie jestem przekonana, by jakikolwiek twór, na przykład fantastyczny, mógłby być w dzisiejszych czasach w stu procentach oryginalny.  

Uważam też, że można być oryginalnym w fanficka.


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Post#10 » 5 kwie 2012, o 21:34

Trudniej natomiast wybić się poza szereg z czymś co wymyśliliśmy sami, w oparciu o własne emocje, doznania i wyobraźnię.
 

Uważasz, że autorzy ff-ów nie piszą ich w oparciu o "własne emocje, doznania i wyobraźnię"? Więc w takim razie o co?

"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


tpiapiac

Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejsze?

Post#11 » 5 kwie 2012, o 22:07

Lailerosse pisze:
Uważasz, że autorzy ff-ów nie piszą ich w oparciu o "własne emocje, doznania i wyobraźnię"? Więc w takim razie o co?
 

Nie powiedziałem tego. Chodzi mi raczej o fakt, że pisząc na podstawie czegoś mamy już ugruntowane pewne emocje - względem postaci na przykład. To w oparciu o te właśnie uczucia tworzymy coś co prawie zawsze odbiega od pierwowzoru, ale w pewnych kwestiach jest nadal powiązane (tu chodzi mi o właśnie to, ze piszemy na podstawie jakiegoś utworu, nieważne czego, ale nie jest to oryginał, ale nie chciałem się powtarzać =3).  

Określiłem raczej (co zawiera się w posumowaniu mojej wypowiedzi) własne odczucie.  

Sam jestem autorem kilku FF i wiem co to znaczy pisać z sercem, ale nie zmieni to stanu rzeczy, że ilekroć i jakkolwiek bym się starał, to co napiszę, tak naprawdę nigdy nie będzie moje, bo to tylko "odautorskie FF".  

Fakt, może źle się wyraziłem, ale tylko takie określenia przychodziły mi na myśl, kiedy przypominałem sobie jak sam się czułem, kiedy zacząłem tworzyć własną opowieść. Moją własną. To była swego rodzaju euforia, bo mogłem przelać w bohatera wszystko to co czuję, natomiast w postaci rodem z "Pamiętników wampirów" (o jakich piszę owe FF) już niestety nie miałem czegoś takiego, a przynajmniej nie było to, aż tak "mocne". 

Nie jest moim celem obrażanie nikogo, absolutnie, chciałem jedynie wyrazić własną opinię, mam nadzieję, że nikt nie czuje wobec tego się źle, co stawiłoby mnie w dość niekorzystnej sytuacji. 

 

Tu się z tobą nie zgodzę. Jesteśmy w stanie stworzyć coś epickiego nie odchodząc zbytnio od kanonu. Na przykład: można napisać naprawdę epickiego fanficka który wypełniłby luki Huncwotów (Harry Potter) i ich czas spędzony w Hogwarcie jednocześnie pozostając wiernym kanonowi. Można też odejść od kanonu i odrzucić epilog napisany przez Rowling i wyjdzie ci naprawdę dobre fanfiction (patrz: morbid.mylog.pl)
[/quote] 

Rozumiem, ale nie to chciałem powiedzieć. Chodziło mi raczej o sam zamysł. Osobiście uważam, że pisanie FF jest niezwykle pochłaniające i można być w tym naprawdę dobrym. Można kreować dalej postaci, świat, zmienność ich charakterów, ale istotnym jest to, ze nie zaczynaliśmy z tym od podstawy, bo taka już była nam z góry narzucona.  

Epickie w tym przypadku stały się dla mnie oryginały =3


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#12 » 5 kwie 2012, o 22:13

Zatem witamy na forum ;) 

 

Przyznam szczerze, że mimo czytania posta kilkukrotnie, wciąż ulatuje mi meritum całości, dlatego odniosę się głównie do kilku fragmentów, które mnie zaciekawiły. 

 

Ja z kolei zaczynałam opowiadaniami autorskimi i nie powiem, bym czuła się z tego powodu jakkolwiek "wyróżniona", nie uważam, by jakkolwiek wpłynęło to rozwój mojego stylu czy na to, jak piszę obecnie. Początki młodych osób wyglądają podobnie bez względu na to, co piszemy, nie wydaje mi się, by wybór tematyki przekładał się bezpośrednio na rozwój chociażby stylu. Owszem - będąc parę kroków dalej, zamykanie się wyłącznie w fanfiction ogranicza w pewien sposób, ale nie obdzierałabym ich z możliwości rozwijania wyobraźni, wyrażania emocji itp.  

 

Fakt drugi, jeśli TY prowadzisz FF na podstawie czyjegoś utworu, on też nie będzie epicki, ani oryginalny. Może być nawet bardzo dobry, ale to nadal będzie tylko podróbka, dlatego właśnie uważam, że to takie proste.
Z tym też się nie zgodzę. Istnieje wiele fanfiction znacznie lepszych od oryginałów, którym fakt, że bazują na cudzych fundamentach, w zupełności nie szkodzi - bo czemu miałby? Pewnie nie jestem doświadczoną osobą, jeżeli chodzi o fanfiction, bo pierwszy raz napisałam jakieś może rok temu, mając za sobą niemało treści autorskich, ale jako czytelnik mam pewne podejście do nich - zresztą do tekstów ogólnie. Zakładając, że piszemy czy czytamy fanfiction, odrzucamy tworzenie własnego świata, a moim zdaniem krytykowanie tekstu za brak czegoś, czego z założenia on nie ma, jest nieco bezcelowe. Romansom też można zarzucać brak wątków kryminalnych lub fantastycznych, ale z jakiegoś powodu się tego nie robi. 

 

Poza tym - też bardzo lubię słowo "epicki", ale w polskim nie posiada analogicznego znaczenia jak w angielskim, więc też nie należy przesadzać z jego używaniem ;)

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


tpiapiac

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#13 » 5 kwie 2012, o 22:45

Camenne pisze:Ja z kolei zaczynałam opowiadaniami autorskimi i nie powiem, bym czuła się z tego powodu jakkolwiek "wyróżniona", nie uważam, by jakkolwiek wpłynęło to rozwój mojego stylu czy na to, jak piszę obecnie. Początki młodych osób wyglądają podobnie bez względu na to, co piszemy, nie wydaje mi się, by wybór tematyki przekładał się bezpośrednio na rozwój chociażby stylu. Owszem - będąc parę kroków dalej, zamykanie się wyłącznie w fanfiction ogranicza w pewien sposób, ale nie obdzierałabym ich z możliwości rozwijania wyobraźni, wyrażania emocji itp.  

 

Z tym też się nie zgodzę. Istnieje wiele fanfiction znacznie lepszych od oryginałów, którym fakt, że bazują na cudzych fundamentach, w zupełności nie szkodzi - bo czemu miałby? Pewnie nie jestem doświadczoną osobą, jeżeli chodzi o fanfiction, bo pierwszy raz napisałam jakieś może rok temu, mając za sobą niemało treści autorskich, ale jako czytelnik mam pewne podejście do nich - zresztą do tekstów ogólnie. Zakładając, że piszemy czy czytamy fanfiction, odrzucamy tworzenie własnego świata, a moim zdaniem krytykowanie tekstu za brak czegoś, czego z założenia on nie ma, jest nieco bezcelowe. Romansom też można zarzucać brak wątków kryminalnych lub fantastycznych, ale z jakiegoś powodu się tego nie robi. 

 

Poza tym - też bardzo lubię słowo "epicki", ale w polskim nie posiada analogicznego znaczenia jak w angielskim, więc też nie należy przesadzać z jego używaniem ;)

 

 

Różnie bywa. Na początku swojej "kariery" trzymałem się głównie FF, trwało to nieprzerwanie przez co najmniej dwa lata, ale też nie czuję się mistrzem w ich tworzeniu, ba! Byłyby wielkim niedopowiedzeniem, gdybym powiedział, że jestem niezwykle dobry w tym fachu... 

 

Absolutnie nie "obdzieram" niczego z rozwijających się emocji przez wzgląd na to co kto pisze. Powiedziałem, że FF ogranicza wyobraźnię do pewnego stopnia, co niezaprzeczalnie nie koliduje z tym, żeby dbać o jej rozwój dalej. 

Przyznaję, że własny styl wynikający z narracji wieloosobowej jaką stosuję w FF (a nie jest to szczególne znane zjawisko w świecie blogów o tematyce mnie interesującej), jest wynikiem właśnie tejże pracy - fanfiction. Rozwój twórczy - jak najbardziej, przecież nikt nie zabrania :) 

 

Nie krytykuję tez FF, o co mam wrażenie, że zostałem posądzony :P  

Chciałem się jedynie odnieść do tego, iż uważam oryginały za najbardziej twórcze (z wiadomego chyba powodu). Poza tym to jest moje zdanie, każdy może podchodzić do tego inaczej. Przyznaję, że czytałem kilka historii które będąc bazowanymi tworami, miały niewiele wspólnego z oryginałami, ale były świetne, z tym, że skoro już nie miały tego czegoś, co posiadała oryginalna seria, po co przedstawiać to jako FF? O wiele ciekawiej byłoby wtedy stawić sobie za cel nakreślenie całości fabularnej i stworzyć coś "swojego". 

 

Ludzka wyobraźnia to niepojęta moc... 

 

A powszechność słowa "epicki" (poza internetem) jest zauważalne chyba jedynie w US, co nie przeszkadza mi w jego używaniu, także nie będę się co do tego ograniczać :D


Giwi

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#14 » 5 kwie 2012, o 22:52

Pi@Pi@C pisze:Przyznaję, że czytałem kilka historii które będąc bazowanymi tworami, miały niewiele wspólnego z oryginałami, ale były świetne, z tym, że skoro już nie miały tego czegoś, co posiadała oryginalna seria, po co przedstawiać to jako FF? O wiele ciekawiej byłoby wtedy stawić sobie za cel nakreślenie całości fabularnej i stworzyć coś "swojego". 

 

 

Bo trzeba: przecież nie możesz powiedzieć, że ludzie z różdżkami to tylko i wyłącznie twój pomysł :D Nawet bazując na czyimś pomyśle musimy pamiętać, iż jest to fanfiction, bo wykorzystujemy coś co nie jest nasze. Chociaż czytałam ostatnio o pewnej kobiecie, która napisała fanfica do Zmierzchu i przekształciła go w książkę pełną seksu ("Fifthy Shades of Grey" się nazywa chyba) i dostała 5 milionów za prawo do ekranizacji... :D


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Fan fiction czy opowiadania autorskie: co jest trudniejs

Post#15 » 5 kwie 2012, o 22:56

Generalnie wtrącę się, bo uważam, że nie masz racji w jednej kwestii. Rozumiem o co Ci chodzi względem tego, że ff jako taki nie jest całkowicie kreatywny, ponieważ opiera się na innym dziele. Oczywiście mogłabym się rozwodzić, że w zasadzie teraz literatura opiera się na wałkowaniu tych samych motywów wykutych przez chociażby Szekspira, który też czerpał od kogoś wcześniej... I tak bez końca. Ale to nie jest ważne w tym momencie. Wydaje mi się jednak, że przede wszystkim brakuje mi tutaj stwierdzenia jednego - nie każdy pisze po to, żeby się wydać. Niektórzy robią to dla zabawy. Właśnie dlatego fanfiction ma o wiele więcej czystej radości z tworzenia. Autorzy piszą, bo CHCĄ, nie mają z tego żadnych korzyści, nie czekają na nie! Fanfiction to miłość do postaci, do autora, do świata, który stworzył. Jest chęcią poprawienia dzieła, dopowiedzenia czegoś, zmiany. Według mnie to najlepszy komplement dla autora i na dodatek znak, że ludzie nie odbierają jego działa biernie. Chcą mieć swój udział w tworzeniu - to jest naprawdę piękne.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość