Poradnia dla zagubionych - pomniejsze sprawy związane z pisaniem

Drobne pytania? Możesz zadać je właśnie tutaj

Nie wiesz, jak ugryźć pewien temat? Masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#286 » 25 mar 2017, o 21:28

Od podejrzanych też są ściągane odciski palców, chociażby w celu porównania z materiałem dowodowym.

Ewelina

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#287 » 25 mar 2017, o 21:34

O dziękuję Depkainiarz za informację. W takim razie jak byś miał w książce o identyfikacji trupa - samotnego bez dokumentów,(ciało w dobrym stanie, oprócz twarzy) ale on kiedyś był politykiem i tam miał jakieś machlojki, ale uszło mu wszyściutko na sucho - to tak po tygodniu mogliby go dopiero zidentyfikować i podać kim jest? 

 

A jeszcze prasa - mają to do prasy to morderstwo podać? Rzecznik prasowy policji ma to zrobić, no nie? 

 

Kryminał to jest naprawdę głęboka woda... ojej... Ale się nie poddam, never ever!


Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#288 » 25 mar 2017, o 21:48

Czytałem jeszcze, że ci od sekcji zwłok nie pracują w weekendy, to tak na wypadek jakbyś chciała napisać że wąsaty koroner musiał się zwlec z łóżka w sobotni poranek :) 

 

Tu masz coś o ofiarach pożarów 

 

http://giznet.pl/jak-identyfikuje-sie-c ... dania-dna/ 

 

Co do pytania to nie wiem. W gazetach na pewno by się pojawiła informacja o tym, że znaleziono ciało, ale policja z reguły dla dobra sprawy nie podaje czy było to morderstwo, czy samobójstwo. 

 

I natknąłem się na informację, że przykładowo na wynik testu DNA na ojcostwo czeka się od 5 do 7 dni, podobnie może być z trupem. No ale musisz pamiętać, że potrzebny jest drugi materiał porównawczy. 

 

Zależy od Ciebie, czy trup ma być zidentyfikowany czy też nie. Może dokładna sekcja wykaże, że denat miał miał ślad po igle na przedramieniu co mogło świadczyć o tym, że miał robione badania krwi w pobliskiej przychodni :P


Ewelina

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#289 » 25 mar 2017, o 21:50

Ok, dzięks za info 

ale opisaliby w gazetach szczegółowo stan trupa, no nie? To już wszyscy się domyślą. 

No i kiedy ta cholerna prasa ma dotrzeć? - Trupa podrzucono w lesie na odludnej wsi... Może nich dotrą wtedy, gdy zidentyfikują trupa( po tygodniu od znalezienia), a podadzą to do gazet zaraz po identyfikacji - może być? Spyka to wszystko w miarę?


Awatar użytkownika
Depakiniarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 116
Zobacz teksty użytkownika:

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#290 » 25 mar 2017, o 21:55

Zobacz poprzednią stronę, bo dopisałem tam coś w poście. 

 

Gazety mają swoich informatorów w policji, sądzę, że bardzo szybko by wiedzieli. 

 

Wydaje mi się że może być :)


Ewelina

identyfikacja trupa - po jakim czasie?

Post#291 » 25 mar 2017, o 21:59

Muszą go po tym, cholera, tygodniu znaleźć, bo tak mi najlepiej pasuje :D 

 

Dziękuję, dobry człowieku, za cenne informacje 

przejrzę sobie ten link. 

 

Pozdrawiam :)


magsy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 3
Zobacz teksty użytkownika:

Dialog jednej strony (didaskalia)

Post#292 » 15 kwie 2017, o 19:02

Hallo. Mimo usilnego googlowania nie znalazłem info, jakie są zasady zapisu dialogu, kiedy słyszymy tylko jedną ze stron. Wybrałem tak, jak poniżej, ale niezbyt mi się to podoba, co sądzicie? Oto moja zagwozdka: 

 

Chłopak rzucił ogryzek do kosza, głośnym: „yes” skwitował, że trafił, po czym wyjął telefon i wybrał numer do pracy. 

 

– Mika? Cześć tu Marko. Był może dzisiaj ktoś z policji w hotelu?... – Nie jestem pewien, a możesz coś dla mnie zrobić?... – He, he, he. – Roześmiał się. – Porozmawiamy o tym, ale na razie mogłabyś sprawdzić czy goście z siedemnastki i dwudziestki czwórki są w pokojach?... – Nic takiego, zwyczajnie ciekaw jestem… – Dobrze poczekam. – Po kilku chwilach usłyszał odpowiedź. – Rozumiem, dziękuję ci Mika. Cześć. – W jego głosie brzmiało rozczarowanie. 

 

Teraz, gdy dowiedział się, że para, która tuż przed nim wyszła z hotelu, nadal nie wróciła, a jeden z pokoi został zwolniony, miał już pewność, że wczoraj na parkingu doszło do czegoś, o czym policja dowiedzieć się powinna. Wywrócił oczy i westchnął ciężko. Ostatecznie, postanowił osobiście pofatygować się na posterunek.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6432
Zobacz teksty użytkownika:

Dialog jednej strony (didaskalia)

Post#293 » 15 kwie 2017, o 22:44

Zasada jest prosta - skoro to jedna osoba, to nie oddzielasz każdego zdania pauzą, tylko dopiero wtedy, gdy zaczynasz didaskalia. Trochę rozmnożyły ci się półpauzy/dywizy ;)) 

 

– Mika? Cześć tu Marko. Był może dzisiaj ktoś z policji w hotelu?... Nie jestem pewien, a możesz coś dla mnie zrobić?... He, he, he. – Roześmiał się. – Porozmawiamy o tym, ale na razie mogłabyś sprawdzić czy goście z siedemnastki i dwudziestki czwórki są w pokojach?... Nic takiego, zwyczajnie ciekaw jestem… Dobrze poczekam. – Po kilku chwilach usłyszał odpowiedź. – Rozumiem, dziękuję ci Mika. Cześć. – W jego głosie brzmiało rozczarowanie. 

 

 

Żeby to było klarowniejsze dla czytelnika, że narrator przedstawia tylko jedną stronę rozmowy, możesz dodać didaskalia wyjaśniające, że bohater słucha odpowiedzi i w jaki sposób jego reakcja do niej nawiązuje. Z takich opisów czytelnik łatwiej się zorientuje, co Marko mógł usłyszeć, nawet gdy nie znamy konkretnej odpowiedzi Miki.  

– Mika? Cześć tu Marko. Był może dzisiaj ktoś z policji w hotelu?... - Z cierpliwością wysłuchał zaskoczonej Miki, która najwyraźniej nie spodziewała się po nim podobnego pytania, więc wyjaśnił: - Nie jestem pewien, a możesz coś dla mnie zrobić?... He, he, he.
 

 

Poza tym: 

Wywrócił oczy i westchnął ciężko.
 

Wywrócił - kim, czym? - oczami ;))


magsy
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 3
Zobacz teksty użytkownika:

Dialog jednej strony (didaskalia)

Post#294 » 19 kwie 2017, o 16:21

Camenne pisze:Zasada jest prosta - skoro to jedna osoba, to nie oddzielasz każdego zdania pauzą, tylko dopiero wtedy, gdy zaczynasz didaskalia.
 

Właśnie tego nie byłem pewien. Teraz wiem na czym stoję! 

Dopiero po Twoim komentarzu zauważyłem, że wstawiłem wersję "surową". Zawsze na końcu półpauzy i dywizy ujednolicam w pełne pauzy, bo mam trudność, żeby w Wordzie złapać rytm wstawiania ich na bieżąco. 

Dziękuję za pomoc.


Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#295 » 25 kwie 2017, o 20:43

Mam literacką rozkminkę:  

W wikipedii wyczytałem, że wypadanie włosów przy chemioterapii dotyczy tylko ok. 70 procent pacjentów. W innych źródle natomiast, że włosy wypadają zawsze. Czy ktoś zechciałby mi w tej kwestii poradzić, na czym mogę polegać? 

Z góry dziękuję. 

G

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Liusah
Wydany pisarz
Posty: 690
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#296 » 25 kwie 2017, o 21:14

Z tego, co wiem z doświadczenia, bo niestety już mam doświadczenia z takimi ludźmi, włosy nie wypadają zawsze. Wydaje mi się też, że zależy to od rodzaju chemii (te kolory). Ale jak to się ma w procentach, to nie wiem. Polecam poszperać w jakichś medycznych źródłach. Chyba że wikipedia podała dobre źródło tych 70 procentów.
Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2860
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#297 » 25 kwie 2017, o 21:22

Nie wiem czy to jest 70 procent, czy nie, jednak potwierdzam. A nawet, jeżeli nie wypadną, fryzura wygląda bardzo kiepsko. Jeżeli kuracja nie polegała na przeszczepie szpiku i chemia miała na celu zabić nowotwór, a nie nowotwór i pacjenta, jest tak, że po zakończeniu leczenia odrastają. Zdarza się, że pacjentka miała w młodości kręcone włosy, które się z czasem wyprostowały i po chemii odrastają kręcone, które potem szybko (niestety) wracają do poprzedniego stanu.

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#298 » 20 cze 2017, o 11:47

No i kolejna rozkmina fabularno-techniczna. 

Orientuje się ktoś może, gdzie chowa się osoby, które popełniły samobójstwo w więzieniu, a nie mają rodziny bądź też rodzina się do nich "nie przyznaje"? 

Będę wdzięczny za każdą podpowiedź.

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Liusah
Wydany pisarz
Posty: 690
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#299 » 20 cze 2017, o 18:56

Jeśli osoba zmarła nie ma nikogo, kto zapłaci za pogrzeb, to koszty ponosi urząd właściwy miejscu zamieszkania. Myślę, że w tym przypadku też będzie to urząd odpowiedni do adresu w dowodzie, a zatem i miejsce pochówku takie, jak miejsce zamieszkania. Ale pewna nie jestem, bo jest to jedynie dedukcja z doświadczeń. Więzienia nie mają swoich cmentarzy, zatem gdzieś muszą te ciała wywozić do pogrzebania. Miejscowość zamieszkania wydaje się logiczna.
Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno.

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Pomniejsze sprawy

Post#300 » 20 cze 2017, o 18:58

Liusah pisze: Miejscowość zamieszkania wydaje się logiczna.
 

Jak najbardziej logicznie to brzmi. Dziękuję za podpowiedź, Liusah. 

Weny życzę!

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość