Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Muzyka karmi wenę

Czego słuchacie, gdy piszecie?

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6106
Zobacz teksty użytkownika:

Muzyka karmi wenę

Post#1 » 9 mar 2012, o 12:44

Sposobów na wenę jest wiele, ale prawdopodobnie każdego z nas łączy jeden - słuchanie muzyki, która może wprowadzić nas w odpowiedni nastrój i klimat. Tylko pytanie - czy też stosujecie taki trick, czy wolicie pisać w ciszy? Zastanawiałam się, jakie są, jeżeli już słuchacie podczas pisania, Wasze "podstawowe" zespoły i piosenki. (I chętnie poszerzyłabym swoją muzyczną biblioteczkę.)
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#2 » 9 mar 2012, o 13:17

Kiedyś potrafiłam pisać przy soundtrackach, ale po tym jak odkryłam, że bardziej skupiam się na tempie melodii niż samym pisaniu, zrezygnowałam z tej metody i od jakiegoś czasu nie wyobrażam sobie "tworzyć" cokolwiek, słuchając czegoś przy okazji. Dlatego panuje u mnie cisza. :D
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#3 » 9 mar 2012, o 13:33

Ja niestety podczas pisania muszę mieć niekiedy włączony soundtrack. Pomaga mi to "wczuć" się w panująca atmosferę i chyba tekst wtedy lepiej wygląda :D. Dodatkowo u mnie w domu nigdy nie panuje cisza, więc nie mam innego wyboru, jak nie założyć słuchawek na uszy i puścić sobie chicho jakąś mało wpływającą melodię.
[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#4 » 9 mar 2012, o 14:08

Hm, kiedyś nie wyobrażałam sobie pisania bez muzyki, coś lecieć musiało i nie było to nic spokojnego. Teraz preferuję ciszę, choć czasami jak mam ochotę, to sięgam po klasykę rocka. Wolałabym słyszeć szalone kreślenie ołówka po kartce, z pewnością byłoby to coś wyjątkowego xd.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6106
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#5 » 9 mar 2012, o 14:42

Przez ostatni czas też pisałam w całkowitej ciszy, wydawało mi się to logicznym, bo żaden tekst czy melodia nie narzucały mi podświadomie klimatu, ale ostatnio... Cisza stała się dotkliwa, wiecie, aż dekoncentrująca ;d Do każdego tekstu mogę słuchać Florence i szukam czegoś tak "uniwersalnego". Soundtracki faktycznie odpadają, Koś, są przy okazji aż zbyt klimatyczne, zbyt mi się kojarzą z filmem, bym mogła spokojnie pisać.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556
Zobacz teksty użytkownika:

Muzyka karmi wenę

Post#6 » 9 mar 2012, o 17:02

Ja nie pisze przy muzyce, ale przed pisaniem słucham rzeczy, które wprowadzają mnie w odpowiedni nastrój! Kiedy pisze coś smutnego zazwyczaj na przygotowanie słucham Teardrop - Massive Attack, opisy pisze mi się dobrze przy czymś elektronicznym jak Clams Casino, a niemile sceny przy rapie, albo od niedawna soundtracku do Hanny :D  

Ale muzyka przy samym pisaniu odpada, bo muszę czytać do co pisze na głos i musi mieć swój własny rytm, nawet rozmowy w drugim pokoju wytracają mnie z równowagi!


Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2024
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#7 » 9 mar 2012, o 17:20

Ja staram się ostatnio nie pisać przy muzyce, bo mam czasem wrażenie, że piszę pod muzykę. I że bez muzyki tekst nie brzmi jak powinien.
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Muzyka karmi wenę

Post#8 » 9 mar 2012, o 18:44

Kiwi pisze:Kiedy pisze coś smutnego zazwyczaj na przygotowanie słucham Teardrop - Massive Attack
 

Uwielbiam to :) 

A sama piszę raczej bez muzyki. Najlepiej mi się tworzy w absolutnej ciszy, w ciemności i przy herbacie. Czasem lubię za to posłuchać muzyki przed samym pisaniem, wtedy zostaje mi nastrój, przychodzi wena i łatwo mi się skupić.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#9 » 9 mar 2012, o 18:57

Widzę, że tutaj większość preferuje ciszę i spokój. Ha! Pamiętam jeszcze czasy myloga, gdy bardzo dużo blogowiczów przy nowych częściach opowiadania zamieszczała linki piosenek, które nastrajały podczas pisania. Wtedy była taka moda bodajże...? Wiecie, same soundtracki i prześciganie się w lepszych źródłach weny xD
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#10 » 9 mar 2012, o 19:14

Pamiętam, pamiętam, choć sama nigdy tego nie praktykowałam i rzadko odsłuchiwałam piosenki, które autor zamieszczał na blogu xd. Myślę, że było to też jednym ze sposobów nawiązania kontaktu z czytelnikiem, kiedy tekst był do bani, a muzyka dobra, to chociaż skomentowało się wybór melodii xd.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6106
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#11 » 9 mar 2012, o 19:30

Kostucha pisze:Widzę, że tutaj większość preferuje ciszę i spokój. Ha! Pamiętam jeszcze czasy myloga, gdy bardzo dużo blogowiczów przy nowych częściach opowiadania zamieszczała linki piosenek, które nastrajały podczas pisania. Wtedy była taka moda bodajże...? Wiecie, same soundtracki i prześciganie się w lepszych źródłach weny xD
 

Aj, mnie to osobiście przeraża - rozumiem pisać przy muzyce, sama ostatnio mam mus na słuchanie, ale żeby podrzucać czytelnikowi piosenki, których powinien (a nierzadko MUSI) słuchać podczas czytania? Zakładam, że każdy słucha tego, co lubi, jeżeli nie przeszkadza mu to w odbiorze tekstu, nigdy nie narzucałam nikomu tego, co powinien włączyć, i tym bardziej tego nie zrobię. Wydaje mi się to dziwne.  

A z drugiej strony takie sztuczne wprawianie czytelnika w klimat też jest niesłuszne, tekst powinien mieć klimat sam z siebie ;)

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#12 » 9 mar 2012, o 20:21

A mi się wydaje, że wklejając muzykę na bloga autor daje jedynie propozycję, może chce pokazać, co go inspirowało przy pisaniu, a nóż, może i kogoś innego to zainspiruje. A jak ktoś nie ma ochoty słuchać polecanego soundtracku przy czytaniu, to przecież nie musi go włączać, nikt nie chce przecież na siłę wprawiać czytelnika w klimat. Samo zamieszczenie dwóch czy trzech piosenek na blogu nie jest, moim zdaniem, żadną ujmą ani powodem do nerwów. 

Inna sprawa, gdy wchodzisz na bloga, a tam ni stąd ni zowąd atakuje jakaś kulawa muzyka i nijak nie wiadomo, jak ją wyłączyć. To dopiero jest wprawianie kogoś w klimat na siłę. Przyznam, irytujące ;)


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6106
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#13 » 11 mar 2012, o 16:22

szerlok pisze:
Kiwi pisze:Kiedy pisze coś smutnego zazwyczaj na przygotowanie słucham Teardrop - Massive Attack
Uwielbiam to :)
Teardrop kocham, ale w zupełności mnie nie dołuje, nie wiem, może nie skupiam się zbytnio na tekście. Zresztą do Massive Attack uwielbiam grać, nie lubię pisać.  

 

Gdy na jakiejś stronie atakuje mnie muzyka, zazwyczaj wyjdę i nie będę nawet szukać "mute", a zdarzyło mi się widzieć różne podejście i czytać różne komentarze, w tym pretensje autorów do czytelników, którzy nie słuchali zaproponowanej muzyki podczas czytania, a którym się tekst nie spodobał, winą obarczając brak klimatu, któremu miała służyć właśnie dana piosenka; wiem, że to typowe skrajne sytuacje, ale takie rzucają mi się w oczy, takie pamiętam. Jak teraz o tym myślę, to pewnie nie powinnam się wcale wypowiadać o blogach, już nie bloguję, nie lubię i trzymam się z dala. Nie jestem najlepszym opiniotwórcą :D

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Giwi

Re: Muzyka karmi wenę

Post#14 » 11 mar 2012, o 20:12

Ponieważ ja jestem dziwna, najczęściej piszę do popowej muzyki. Typu LMFAO, albo Gagi, ostatnimi czasy też zauważyłam, że fajnie pisze mi się też do kpopu. Ale jednak nadal moją ulubioną piosenką do pisania jest "Radioactive" Mariny & the Diamonds. Ta piosenka jest uzależniająca, nie mogę się doczekać! Plus, oczywiście, stare dobre rockowe klasyki typu AC/DC i Foo Fighters. Lubię też jeszcze pisać do Florence :)

Awatar użytkownika
Mań
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1265
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Muzyka karmi wenę

Post#15 » 11 mar 2012, o 20:20

A mnie od dzisiaj napędza stare, dobre Gogol Bordello, Clams Casino i Florance. Dzięki nim napisałam pół strony :lol:

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość