Opowiadania bez końca

Nie wiesz, jak ugryźć pewien temat? Masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
GenerałŚwinkaMorska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 98
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania bez końca

Post#21 » 27 lut 2017, o 00:37

U mnie są dwie opcje. Opowiadanie rzucam po kilku zdaniach/stronach i bardzo się z tego cieszę, że staje się to na początku, a nie w środku lub pod koniec. Jeden raz zdarzyło mi się porzucić opowiadanie w okolicach 6-7 rozdziału i do dzisiaj nie mogę tego przeboleć i zastanawiam się nad powrotem do niego. Druga opcja to dociągnięcie go do końca. Udało mi się zakończyć kilka historii wieloczęściowych (w tym naprawdę dłuuuuugi fanfik).  

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "nie kończymy, bo nie myślimy o zakończeniu". U mnie to jest brak chęci czy wrażenie, że źle się zabieram za jakiś temat i nie do końca czuję to, co piszę. 

Z perspektywy czytelnika jest to jeszcze bardziej irytujące, aczkolwiek rozumiem autorów, którzy porzucają swoje opowiadania.


Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania bez końca

Post#22 » 27 lut 2017, o 07:44

GenerałŚwinkaMorska pisze:U mnie są dwie opcje. Opowiadanie rzucam po kilku zdaniach/stronach i bardzo się z tego cieszę, że staje się to na początku, a nie w środku lub pod koniec.
 

Mam dokładnie to samo. Chyba nigdy niczego w życiu tak porządnie nie dokończyłem. Ale mam cichą nadzieję, że "Artysta" przerwie tę pechową passę.

"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
GenerałŚwinkaMorska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 98
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania bez końca

Post#23 » 27 lut 2017, o 19:59

Grafoman pisze:Mam dokładnie to samo. Chyba nigdy niczego w życiu tak porządnie nie dokończyłem. Ale mam cichą nadzieję, że "Artysta" przerwie tę pechową passę.
Powodzenia. 

 

Tak sobie myślę, że po części może to też być wina słomianego zapału. Czasem człowiek zainteresuje się jakimś tematem i zaczyna pisać, a po jakimś czasie przestaje go interesować temat, bohaterowie, niby odkłada rzecz na chwilę, bo "nie ma weny", a potem zupełnie zapomina, a gdy już sobie przypomni to nie potrafi wczuć się ponownie w klimat opowiadania.


Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości