Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Narracja

Nie wiesz, jak sprawić, by zdanie brzmiało lepiej, masz problem z pisownią, zapisem dialogów, ortografią, zasadami interpunkcji, nie jesteś pewien, gdzie postawić przecinki, a gdzie nie? Pogotowie literackie w sprawach prostych i tych bardziej złożonych. Zadaj swoje pytanie!
Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#1 » 12 paź 2012, o 13:23

Temat-rzeka i pewnie jeden z tych najbardziej oczywistych do rozmów na forach literackich, więc zdziwiłam się, gdy zauważyłam, że do tej pory taki się tutaj nie pojawił. Banał, nie banał, to mimo wszystko ciekawa sprawa i dotycząca naszych doświadczeń, a o nich najlepiej się dyskutuje :D 

 

Ostatnio zaciekawiła mnie ta kwestia, bo zazwyczaj podczas wyboru zdawałam się na intuicję, ale wiadomo - intuicja czasem zawodzi i zastanawia mnie, jak z waszymi doświadczeniami. Mimo wszystko to nie ogranicza się tylko do wyboru pierwszo- lub trzecioosobowej, a zmiana pochopnej decyzji i przerabianie narracji po napisaniu jakiejś części to jednak rzecz męcząca, więc czym kierujecie się, gdy wybieracie narrację, przeczuciem czy logiką? Jaka narracja najbardziej sprawdza się do danej tematyki?

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1936
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#2 » 12 paź 2012, o 19:46

Ja przede wszystkim zastanawiam się, jaki typu tekst napiszę i jakie mam w tym cele. Jeśli chcę by był suchy, bez kwiecistych opisów i opisów uczuć, to wybieram trzecioosobówkę. Jeśli wykraczam na pewne personalne sprawy (powiązanie z tworzoną postacią) bądź najważniejszym elementem treści będą uczucia oraz przemyślenia bohatera, to wybieram pierwszoosobówkę.  

Przy typowych dla mnie tekstach zawsze wybieram trzecią osobę narracji, rzadko kiedy sięgam po druga opcję.

Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
szerlok
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 386
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#3 » 12 paź 2012, o 21:54

Dla mnie generalnie najłatwiejsza jest chyba narracja pierwszoosobowa. Niezależnie od tego, jaki tekst chcę napisać, zawsze korci mnie ta pierwszoosobówka. Staram się jednak zdawać na logikę; kiedy mam ochotę na dłuższe, rozbudowane opowiadanie, decyduję się na trzecioosobową, lubię być wtedy narratorem wszechwiedzącym, bo to znacznie ułatwia sprawę. Przy miniaturach z kolei często stawiam na pierwszoosobową, ale też nie zawsze. 

Ostatnim razem, gdy zaufałam intuicji przy wyborze narracji, potem tego żałowałam i od tamtej pory logika wygrywa :D


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#4 » 13 paź 2012, o 12:05

Osobiście zawsze dobieram narrację do czasu akcji, pierwszo- i drugoosobowa o wiele lepiej według mnie pasuje do czasu teraźniejszego, a trzecioosobowa do przeszłego. Wydaje mi się, że dzięki temu tekst może się wydać bliższy czytelnikowi, albo wręcz przeciwnie, dlatego ważne jest odpowiednie dobranie do tematyki. Tak jak mówiła Koś, do emocji bardziej pasuje pierwsza osoba. Dzięki niej zawsze łatwiej jest przedstawić emocje, ale z drugiej strony umyka wiele szczegółów świata przedstawionego, które można by było zawierać w opisie w trzeciej osobie. 

 

Osobiście najłatwiej mi się pisze narrację drugoosobową, co jest w sumie smutne, bo nie spotyka się jej zbyt często. Nie wybieram jej też świadomie, najczęściej po prostu zaczynam pisać, sprawdzając później, czy wszędzie trzymałam się tego samego i ewentualnie poprawiając w niektórych miejscach.  

 

Hm, zastanawia mnie - co myślicie o mieszanej narracji wewnątrz jednego utworu? Na przykład zmienianej co paragraf, ew. fragment? Na pewno jeżeli nie jest to wykonane dobrze, to może dekoncentrować czytelnika i o wiele trudniej jest uzyskać spójność wewnątrz utworu, ale daje nam to o wiele więcej możliwości. Opłaca się, czy nie?

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#5 » 13 paź 2012, o 18:57

Kostucha pisze:Ja przede wszystkim zastanawiam się, jaki typu tekst napiszę i jakie mam w tym cele. Jeśli chcę by był suchy, bez kwiecistych opisów i opisów uczuć, to wybieram trzecioosobówkę. Jeśli wykraczam na pewne personalne sprawy (powiązanie z tworzoną postacią) bądź najważniejszym elementem treści będą uczucia oraz przemyślenia bohatera, to wybieram pierwszoosobówkę.  

Przy typowych dla mnie tekstach zawsze wybieram trzecią osobę narracji, rzadko kiedy sięgam po druga opcję.

 

 

Erm, a ja zupełnie na odwrót. Kiedy potrzebuje kwiecistego tekstu (czyli tak naprawdę za każdym razem) wybieram trzecioosobówkę. Nie mogę przekonać się do poetyckich pierwszoosobówek, bo brzmią tak sztucznie, jakby główny bohater siadł na kiblu i napisał przemowę do swojej eks na kacu - przynajmniej w moim wykonaniu. Tymczasem wszystko wiedzący narrator w trzeciej osobie może sobie pozwolić na wszystko, w końcu jest wszechwiedzący to i na uczuciach się zna, pepla sobie o głębinach uczuć bohatera i wszystko wiadomo, a jest obojętny nie wydaje się takim poetycko skrzywionym dupkiem - cacy!  

Pierwszosobowki lubię tylko, kiedy są własnie lekko suche i chaotyczne, jak myśli bohatera spisane szybko na kartce, albo rozmyślania w autobusie, inaczej wydaja mi się sztuczne i przesadzone.  

 

Na narracje mieszana chyba raczej się nie porwę - przeszkadza, irytuje, dezorientuje, może byłoby okej w łatwostrawnej miniaturce, ale nie w dluzszym tworze.


Awatar użytkownika
Neno
Użytkownik nieaktywny
Posty: 262
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#6 » 14 paź 2012, o 13:59

Ja popieram Kiwi. Też nie potrafię się przekonać do pierwszoosobówek. Mam chyba wewnętrzny wstręt do tego typu narracji, bo rzadko kiedy umiem przebrnąć przez tego typu teksty, czy też je napisać. Dlatego też zawsze wybieram trzecioosobową formę. Sądzę, że autor ma większe pole do popisu niż w pierwszoosobówce. Oczywiście, pozwala ona nam na pisanie tekstu o wiele lżejszego, pozwolić sobie na komentarze, które mogą zjechać wszystko od góry do dołu, ale nadal siedzimy tylko w jednej osobie, która limit ma w zakresie swojego postępowania.  

Trzecioosobówka, już nie powtarzając wyżej wymienionych zalet tej formy, jest dla mnie chyba po prostu o wiele wygodniejszym wyborem. 

 

Co do mieszania, to nie próbowałam i chyba jeszcze długo nie będę chciała spróbować napisać czegoś takiego. Jeśli ktoś umiałby przeskakiwać płynnie w narracji, tak żeby tekst nie zgrzytał przy zamianach, to czemu nie? Może wyjść z tego coś nawet interesującego.

[center]Nulla è Reale, Tutto è Lecito.[/center] 

[center]Obrazek[/center]


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6098
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#7 » 18 paź 2012, o 20:20

Widzę różne stanowiska - a raczej zwyczaje - i bardzo mi się to podoba :D  

 

Sama wybieram w sposób, który mi logika podpowiada, i dopasowuję do charakteru tekstu, ale kieruję się też raczej odwrotną zasadzą - gdy chcę pozwolić sobie na kwiecistość, opisy uczuć i skupienie na zachowaniu bohaterów, wybieram narrację trzecioosobową. Zestawiona z obfitością wydaje mi się naturalniejsza, wygodniejsza, bardziej obiektywna i mniej przesadzona niż pierwszoosobowa - w końcu by napisać wiarygodną narrację z perspektywy bohatera, sam charakter postaci musi uzasadniać nie tylko swoje słownictwo, ale i sposób odbierania emocji. Nie w każdym tekście mamy tego natchnionego poliglotę o ciągotach do metafor, porównań i analizowania każdego ze swoich i innych postaci poczynań, to już jeden element utrudniający napisania tego samego w pierwszoosobówce.  

Ale tak poza tym... Co za dużo, to niezdrowo, jak dla mnie, wolę czytać to w postaci zdystansowanej "wypowiedzi" narratora niż głównego bohatera. Wolę czytać i pisać bezosobową narrację, która sprawdza się zarówno w pisaniu obfitych opisów, jak i oszczędzaniu ich i przenoszeniu nacisku na inny element. Tak jakoś... wyjątkowo dobrze pasuje mi to do tekstów przeróżnych, a zwłaszcza takich, w których przewaga leży po stronie wydarzeń i dynamiki postaci, i tutaj moim ulubionym przykładem jest Martin, który z pozoru pisze "nie tak ładnie, nie tak kwieciście", ale jednak właśnie ten styl - na pierwszy rzut oka może zbyt prosty - świetnie uzupełnia się z akcją i dojrzewaniem postaci, które jest przedstawione nie w opisach ich wnętrza, ale w zachowaniach i słowach.  

 

A zabieg mieszania narracji to fajna rzecz, o ile zrobiona z rozmysłem i pasująca do tekstu. Teraz kojarzę tylko jedną książkę - "Na ostrzu noża" Zambocha - z fragmentami raz pisanymi z perspektywy głównej postaci, a raz trzecioosobowo, i może niewybitną, więc trudno się powoływać, ale teoretycznie miało to sens, bo miejsce przebywania bohatera i reszty akcji były różne, ale tak po prostu nie wywołało na mnie większego wrażenia niż zaskoczenie "czymś innym". Na pewno ten element wyróżnia ją wśród innych, bo w końcu zapamiętałam :D

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


longinus67
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 13
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#8 » 19 maja 2013, o 01:13

Nie powinienem się wypowiadać o sposobie narracji, jaki preferuję w pisaniu, bo spłodziłem raptem jedną rzecz od początku do końca, ale... całkiem niezamierzenie (no dobra odrobinę :|> ) wykorzystałem i pierwszo- i trzecioosobówkę. Nie rozpatrywałem wyboru nadając mu filozoficzny charakter, a raczej "przycisnęła" mnie konieczność wypowiedzenia się w większej ilości wątków, a że zacząłem w osobie pierwszej... 

Początkowo obawiałem się, czy taka forma będzie strawna (nie mówię o innych parametrach niż narracja), bo perspektywa poprawiania kilkuset stron zaprowadziłaby mnie najkrótszą drogą do Tworek, ale przekonałem się wkrótce, że nie musi być tak tragicznie, bo pierwsi czytelnicy (nieobiektywni co prawda) nawet tego nie spostrzegli. 

...No i ten wzrok "recenzentów", którzy właśnie utwierdzili się w przekonaniu, że ten pierwszoosobowy gość, to w istocie ja, a ta wrzucona na strony "laska" ma krew, kości i zmienione imię :lol:  

Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że pisanie w trzeciej osobie pozostawia większe pole manewru i praktycznie niczym nie ogranicza, ale - jak mawiał nieodżałowany Bogumił Kobiela: "...Jak sie nie wywrócis, to sie nie naucys, hej!..."


Awatar użytkownika
myownheaven
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#9 » 16 cze 2013, o 18:11

Troszkę stary temat, ale jak już odkopany, to i ja się wypowiem. 

Ja mam zawsze cholerny problem z tym, że strasznie ciągnie mnie do pierwszoosobowej i większość tekstów jest właśnie w tej formie. Ale walczę z tym, dość sukcesywnie wydaje mi się, przerzucając się na trzecioosobową z tym, że zmienną i nie do końca obiektywną, jak to się z góry zakłada przy tym typie narracji. Przy wyborze zdaję się raczej głównie na intuicję, chociaż zauważyłem, że narracja pierwszoosobowa staje się dla mnie wybitnie pociągająca w momencie, kiedy temat tekstu kręci się wokół rzeczy mi bliskich.  

Mam zamiar pobawić się trochę narracją przy tekście, nad którym właśnie pracuję i boję się, że ostatecznie spędzę kilka dni na poprawianiu jej na jednolitą. Cóż, możecie trzymać kciuki, żeby tak nie było :D


Moribundus
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#10 » 24 cze 2013, o 11:18

Nie mam doświadczeń z prozą, ponieważ nigdy jej nie pisałem, ale znam się troszkę na teorii i ciekawi mnie, czy ktoś z was próbował techniki strumienia świadomości? Jeśli tak, to podzielcie się, proszę, wrażeniami. Jeśli natomiast kogoś ten sposób prowadzenia narracji by interesował, polecam genialny artykuł Roberta Humphreya "Strumień świadomości - techniki" ("Pamiętnik Literacki" LXI, 1970, z. 4.).  

 

są też ciekawe teksty: Aleksandry Okopień - Sławińskiej "Relacje osobowe w literackiej komunikacji", "O opisie" Janusza Sławińskiego, albo "Narracja jako monolog wypowiedziany" Michała Głowińskiego. To propozycje dla tych, których temat narracji szczególnie nurtuje. 

 

Pozwolę sobie też polemizować z Lirą, która napisała o narracji "drugoosobowej"; muszę stanowczo zaprotestować i napisać tutaj, że takowa nie istnieje. Masz prawdopodobnie na myśli sytuację, kiedy trzecioosobowy narrator zwraca się do adresata.


Awatar użytkownika
Kosteczek
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 428
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#11 » 21 lip 2013, o 22:46

Pozwolę sobie też polemizować z Lirą, która napisała o narracji "drugoosobowej"; muszę stanowczo zaprotestować i napisać tutaj, że takowa nie istnieje. Masz prawdopodobnie na myśli sytuację, kiedy trzecioosobowy narrator zwraca się do adresata.
 

No shit, Sherlock. Jak zwał, tak zwał, technika dość ciekawa, ale w tekście krótkim. Podoba mi się też kiedy narrator pierwszoosobowy zwraca się za pomocą apostrofy (o bracie mój ty gdzie się podziewasz, zawsze robiliśmy to i tamto, chodziliśmy na dupy i rwaliśmy chwasty) do innego bohatera. Chwyt zastosowany np w Chochołach Wita Szostaka. 

 

 

Strumień świadomości, tak. To najdoskonalsza technika ukazania psychiki bohatera, w dodatku dobra do rozpisania się, wczucia, bo literat-twórca musi być wszystkimi swoimi postaciami. Ano i strumień świadomości zdaje się być najczystszą formą stylu, stylu maksymalnie zindywidualizowanego.

The words of the prophets are written on the subway walls.

Awatar użytkownika
Sovbedlly
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 18
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#12 » 31 sty 2016, o 14:35

Piszę tylko i wyłącznie w narracji pierwszoosobowej. Niezależnie od tego, czy jest to krótkie opowiadanie, czy długa powieść. Po prostu łatwiej mi się wczuć w danego bohatera. A że nie ma takowego pola do popisu, że mój bohater nie jest wszechwiedzący? To nic. Ja zawsze znajduję sposób, by powieść stała się ciekawa ;)

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Narracja

Post#13 » 31 sty 2016, o 15:44

Za każdym rodzajem narracji stoją plusy i minusy dla tekstu, Z perspektywy pierwszoosobowej zbliżamy się bardziej do czytelnika, możemy wynurzyć się mocniej ze swoimi wnętrznościami itp. W narracji trzecioosobowej można uzyskać ciekawy dystans do akcji, do istotnych spraw, popatrzeć chłodniejszym okiem na przebieg wypadków itp itd..
Matt C.

Wróć do „Pogotowie literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości