Strona 1 z 2

Ćwiczenie warsztatowe na drabble (go with the flow)

: 18 lis 2016, o 22:33
autor: Cam
Bardzo długo na forum nie było już zabawy pisarskiej, dlatego postanowiłam ją przywrócić. Pierwowzór można zobaczyć tutaj: http://www.forum.artefakty.pl/viewtopic ... 284&p=4165 

 

Zasady są proste - rzucamy sobie po słowie, które ma być inspiracją dla tekstu. Powinno to być drabble, ale, jako że niektóre słowa mogą nie sprzyjać napisaniu dokładnie 100 słów, może być coś dłuższego lub krótszego, wedle uznania. Każda osoba chętna odpowiedzieć na czyjeś słowo, wrzuca swój tekst i rzuca kolejnym słowem - i tak w kółko.  

By edycja była rzeczywiście jesienna, prosiłabym, by słowa dotyczyły obecnej jesienno-zimowej aury. Nie jest to wymóg konieczny, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by było to nawet bardzo luźne skojarzenie, np. odnoszące się do koloru jesiennych liści lub zimowego nieba.  

 

Dla przykładu napisałam drabble do słowa mróz. Słowo do następnego drabbla: złoto.  

 

 ! Wiadomość z: Camenne
Jako że drabblemania stanęła, wprowadzam nową zasadę - jeżeli do 7 dni nie pojawi się drabble z zadanym słowem, każdy chętny może to słowo pominąć i dodać tekst z nim niezwiązany.
 

 

Magiczny dzień 

Mróz zaklął ostatnie źdźbła traw w małe lodowe iglice. Ziąb tchnął przez otwarte okno, rysował ażurowe witraże na szkle. Mimo to pierwszy śnieg jeszcze nie spadł.  

Julka wyczekiwała przy oknie, wdychając mroźne powietrze i wypatrując płatków, które powinny już dawno spaść. 

Zima. Magiczny czas, tak powtarzała jej mama. A jeden z zimowych dni był bardziej wyjątkowy niż każdy inny w kalendarzu. Zwierzęta przemawiały ludzkim głosem, Mikołaj przynosi prezenty.  

Wszystko mogło się zdarzyć.  

Mama mówiła, by czekała cierpliwie. Bo może tego zimowego dnia tata szepnie dobre słowo. Odezwie się w śnie. Nie wróci, ale będzie. 

Choć tego jednego wieczoru.  

Wigilijnej nocy.


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 22 lis 2016, o 00:16
autor: Lailerosse
Zabieram :D Drabble fandomowe, Pillars of Eternity 

 

Małe Żniwa 

Jako dziecko, Edér uwielbiał festiwal Małych Żniw. Razem z całą rodziną wędrował do odległych farm, w drobnych rączkach trzymając pachnący bochenek chleba lub wciąż ciepłe ciasto. Blask świeczek rozstawionych przez kapłanów przy drogach rozświetlał jesienną noc łagodną, złotą łuną. Pamiętał uśmiechy, słowa wdzięczności, lalki plecione ze słomy i wspólny stół ustawiony w cieniu rozłożystego dębu przy świątyni Eothasa. Uczucie, jakby w tę jedną noc cała wioska była jego rodziną. 

Wiele lat później, po wojnie, która pozbawiła Edéra wszystkich bliskich, mało kto miał odwagę świętować Małe Żniwa. 

Edér stał pod starym dębem czekając, aż ktoś znów rozświetli jego drogę w ciemnościach. 

 

 

Kolejne słowo to deszcz.


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 22 lis 2016, o 20:16
autor: Cam
Duma 

Poranek rozpoczął się ulewą. Podwórze rozmyło się w strugach deszczu. Chmury zawisły nad wszystkim jak złośliwy duch, który nie chciał odejść. 

Dziurawy dach werandy nie chronił zbytnio i zaraz na łebek spadło parę kropli. Nie zrobiły jednak większej różnicy, bo całe futro przemoczył deszcz. Łapki pokryło błoto, w ogon zaplątały się suche liście, sierść śmierdziała znienawidzonym swądem mokrego psa.  

Pańcia nie otworzy drzwi, pomyślał. Nie wpuści, gdy zobaczy brudne łapy. Przegoni.  

Miauknął jeszcze, ale drzwi pozostały zamknięte.  

Zmrużył oczy i, odwracając się, uniósł pewnie łebek. Nie będzie prosił. Nie będzie jęczał. 

Deszcz może przemoczyć futro, ale nie złamie kociej dumy. 

 

 

Kolejne słowo: kasztan


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 22 lis 2016, o 21:47
autor: Ross_Rabiaka
Przyłączam się do zabawy :) 

 

 

Obietnica 

 

Jesienne szkolne wycieczki były odskocznią od liniuszków, technicznych bloków, drewnianych linijek do bicia po łapach i całej reszty. 

Przechodziliśmy parami przez mało uczęszczaną drogę, unosząc prawą rękę do góry. To wtedy, jak Mojżesz fale, zatrzymałaś rozpędzonego fiata. Wiatr rozwiał ci włosy i zamieszkał w nich na zawsze. 

Z mokrej zimnej trawy zbieraliśmy kasztany, a na zajęciach ZPT robiliśmy kasztanowe ludziki. W nocy ożywały, opowiadały na ucho bajki.  

Ludziki miały przynieść szczęście w dorosłym życiu. Pamiętasz? 

Patrzę na duży pniak – kiedyś rósł tu przeklęty kasztanowiec. Ukryty za jego korpusem Marcin bombardował nacierającą dzieciarnię.  

Wybił oko koledze, któremu zawalił się cały świat. 

 

Temat: Smutnooka


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 22 lis 2016, o 21:55
autor: Mocium Bigos
Jesienny obrazek 

 

Jezus cierpiał umierając na krzyżu za przewinienia ludzkości, a ty siedzisz przy barze i pieprzysz, że ci źle. Przy barze siedzisz. O tej godzinie, wyspał byś się, umył, zrobił coś. Nienawidzę cię.  

Bo co, listopadem zawieje cię do zadymionego miejsca, gdzie na tle zdechlaków wyglądasz na normalnego człowieka, i później ostrzysz gardło kosą zbutelkowaną, i spadasz z drzewa smutnookiej przeszłości, kręcisz się w jesiennym tańcu melancholii, i w końcu opadasz. Ludzie cię deptają, sikają na ciebie psy. 

Myślisz, że co, że zabijesz ból na chwilę i się zagoi? Nie opuszczę cię, będę cię dręczył, pukał w czoło sumienia.  

Jak patrzę na ciebie z lustra, mam ochotę pierdolnąć ci w ten kasztan zanim obudzisz się w śniegu. 

 

Następne słówko - gałęzie.


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 23 lis 2016, o 22:28
autor: Anna Nazabi
...................................................................KOŁYSANKA 

 

Rodzice mówili, że nie mam bać się potworów, nie wychodzą z szafy i nie śmieją się ze mnie złowieszczym chichotem. A mój lęk sieje wiatr głaszczący konary drzew, śpiewający liściom kołysankę. Mówili, że mam spojrzeć pod łóżko i zobaczyć, że tylko warstwa nieśmiałego kurzu, powita mnie wymuszonym kaszlem. „Nie bój się dziecko, wszystko co złe, jest tylko snem”. Matka głaskała moją głowę, a ja udawałem, że nie widzę jej siniejącej skóry na twarzy i brylantyny kapiącej spod peruki. Zaciskałem powieki, by nie patrzeć na jej cieńkie konary dłoni, coraz agresywniej targające mokre od potu włosy. „Śpij”, szeptała, to tylko zły sen. 

 

Następne słowo: liść


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 26 lis 2016, o 10:52
autor: burak
Mecz 

Zepchnął psa z fotela i rozejrzał się za pilotem. Leżał na stoliku. Szybko go chwycił i przełączył kanał na mecz. 

– Będę musiał płacić alimenty – cicho wyznał. 

– Co?! – wrzasnęła małżonka. 

– Poczekaj, zaraz wytłumaczę... 

– Ty chamie! Ty świnio! Jak mogłeś mi to zrobić? Milcz! Nie chcę słyszeć, nie chcę wiedzieć, co to za lafirynda. – Wyrwała mu pilota i wyłączyła telewizor. 

– To nie ja... 

– Nie ty! A kto?! Samo się zrobiło? Zgwałciła cię... 

Nie słuchał, patrzył przez okno na spadający liść. W końcu krzyknął: 

– To Bryt! 

Zaniemówiła, dopiero po chwili zapytała: 

– Bryt będzie miał dzieci? 

– Nie dzieci, nie Bryt, tylko ta suka Kropka. 

 

 

Następne słowo: suka


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 29 lis 2016, o 02:19
autor: Lailerosse
Noc listopadowa 

Dzisiaj była "głupią suką". 

Nie, wróć, "głupią suką" została jakąś godzinę temu. Wcześniej była "bezużyteczną szmatą", a jeszcze przedtem "wredną jędzą". Spoglądając na stojącego przed nią mężczyznę, miała jednak pewność, iż jej status zaraz znów ulegnie zmianie. 

- Dobry wieczór, co mogę panu podać - wyrecytowała ze sztucznym uśmiechem. 

- Poprsszzę... czystej... prosz... - odparł powoli, desperacko starając się dokładnie artykułować każde słowo. 

- Niestety, nietrzeźwym alkoholu nie sprzedajemy – oznajmiła stanowczo. 

Przez chwilę spoglądał na nią intensywnie spod zmrużonych powiek. 

-Jesteźźśś...jesteźźźśśś...bszydka jak nos listopa... listopa... 

- Listopadowa? - zaproponowała. 

- Tak. – Kiwnął głową. - …kuję.  

- Ależ nie ma za co – odparła z westchnięciem, patrząc jak powoli osuwa się pod bar. 

 

kolejne słowo: szarlotka


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 29 lis 2016, o 20:17
autor: Ross_Rabiaka
Wakacje bez kieszonkowego 

 

Chłopacy wałęsali się po uliczce dobre pół godziny. Kiedy mijali posesję Naczelnika, Genka uwagę przykuła objuczona żółtymi owocami kosztela. Sądząc po grubaśnym pniu, drzewo pamiętało jeszcze czasy przedwojnia.  

Genek oderwał się od grupy i podbiegł do ogrodzenia. Niczym kangur pokonał przeszkodę i ruszył w stronę porozrzucanych jabłek, które zdawały się do niego uśmiechać. Zdjął beret i zaczął napełniać go łupami. Pomyślał, że użyje koszuli, ażeby dokończyć dzieła rabunku. Gdy ściągał ją przez głowę, poczuł silne uderzenie w brzuch; w ustach pojawiła się strużka krwi. 

- Szarlotki się zachciało, złodzieju, ty – rozchełstany Naczelnik obalił malca i kopał go po całym ciele. 

 

 

Następne hasło: sernik


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 13 gru 2016, o 22:36
autor: Cam
Problematyczny był ten twój sernik :P 

 

Świąteczny sernik 

Zapach unosił się już z oddali. W niemalże całym domu pachniało pieczonym ciastem, które wkrótce miało opuścić piekarnik, a potem czekać na święta. Parę samotnych rodzynków leżało jeszcze na blacie, pusta misa po serowej masie jeszcze nie spoczęła w zlewie. W kuchni był rozgardiasz, jakby mąka zawojowała z cukrem o lepsze miejsce w spiżarce. Mama uwijała się w ukropie, nawet nie zdjąwszy fartucha w małe bałwanki.  

To wszystko kojarzyło się Jerzemu ze świętami. Choć wiedział, że świąteczny sernik będzie mógł zjeść dopiero w drugi dzień świąt, nawet nie narzekał. Czekał. 

Sernik i cisza. Niczego więcej nie potrzebował w powigilijny poranek.  

 

 

 

Następne słowo: gwiazdka (lub gwiazda)


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 14 gru 2016, o 10:20
autor: Karen
Wigilia i czerwone wino 

 

Nina podeszła do okna. Deszcz cicho bębnił w parapet, a wiatr wściekle zawodził, potrząsając starymi okiennicami. Bez spojrzenia na kalendarz trudno byłoby uwierzyć, że dzisiaj Wigilia. 

Nienawidziła Bożego Narodzenia. Nie mogła nic przełknąć przy świątecznym stole - nieszczere życzenia i sztuczne komplementy przyprawiały ją o mdłości. Identycznie działały tandetne dekoracje, które już od listopada zdobiły ulice i sklepy. Ona sama świąteczne ozdoby ograniczyła do czerwonego wina, którego kieliszek właśnie trzymała w dłoni. Trzeba było jakoś uspokoić nerwy.  

A jednak tkwiła teraz w oknie, próbując dostrzec jakąś wyrwę w czarnej ścianie chmur. Nadal pamiętała, jak będąc mała dziewczynką wpatrywała pierwszej gwiazdki.  

 

 

Następne słowo klucz: papieros. 

 

Moje pierwsze w życiu dlabble. Wim, że niezbyt wybitne. :P Do tego pisane teraz, na zajęciach. No ale od czegoś trzeba zacząć.


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 14 gru 2016, o 15:31
autor: Nefariel
Siedzieli na schodach przed domem i kręcili lolki. 

– Wiesz, brat, ja to bym został marynarzem – powiedział młodszy, a starszy mu odpowiedział: 

– Dobra, to cię wezmę dzisiej do portu. Pogadasz se z kapitanową Małej Rybaczki, się nadasz, to cię weźnie. 

Młodszy wstał rano, wygrzebał się spod przeżartego przez mole koca. Starszy siedział już na schodach, więc młody usiadł przy nim i powiedział cichutko: 

– Wiesz, brat, ja to bym został marynarzem. 

Ale odpowiedzią było tylko: 

– A nie zawracajże mi głowy jakimiś pierdołami, musisz dzisiej znów poćwiczyć. 

Zabrzęczał brzydko dzwonek przypięty do dziurawej kieszeni. Poskręcaliby sobie papierosy, gdyby mieli dość szmalu na tytoń. 

 

Następne słowo: desperacja


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 18 gru 2016, o 20:55
autor: Grafoman
Krawężnik 

Pierwsza fala desperacji rzuciła ją w objęcia nocy. Wstrząsana tłumionym łkaniem, szła śliskim od starości krawężnikiem, mając nadzieję, że poślizgnie się, zachwieje i wpadnie pod nadjeżdżający samochód. Nie chciała specjalnie przywoływać śmierci. Wolała na nią zaczekać tak jak czekała przez całe życie na miłość, która nie przyszła. Miłość okazała się kłamstwem, takim samym jak całe życie. Ciekawe, czy śmierć również ją oszuka? Czy będzie na tyle okrutna, by nie dać jej umrzeć tej nocy? Gdzieś w ciemności rozległ się cichy warkot zbliżającego się samochodu. Szła dalej, nie przystając. Widziała przed sobą tylko błyszczący w blasku Księżyca, śliski od deszczu chodnik…  

 

Następne hasło: psychiatra. :)


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 23 gru 2016, o 17:53
autor: Kawka
Topola 

- Na środku pola rosła topola! Na środku pola rosła topola! Na środku... - Powtarzałem to zdanie jak jakąś maksymę.  

Czy miało ono wyrażać moją bezradność? Dopasować do wynikłych nagle zmian? Od kogo mogłem oczekiwać komentarza? Od tej wrednej Wieśki, co to odebrałaby mi nawet ostatnią czapkę?  

- Na środku pola rosła... A ty skąd się tutaj wziąłeś? - Powiedziałem do rudego psa, który znienacka usiadł przede mną. 

- Miał Kain brata jak inni sumienie. - Zdawały się mówić ślepia rudzielca. 

- No i co, kundlu? - Przerwałem, by zaczerpnąć tchu. - Wielka mi rzecz porwanie, doręczenie okupu!  

Oczy psa rozbłysły jak kryształki lodu. Chciałem coś powiedzieć, coś zrobić, lecz nie wiedziałem co. On nadal patrzył na mnie.  

- Boże! Gdyby ten psychiatra wydał mi to głupie zaświadczenie... Gdyby wydał, nie leżałby teraz metr dwadzieścia pod topolą. 

 

 

Następne słowo: zaufanie. ; )


Jesienna drabblemania - konkurs na drabble

: 24 gru 2016, o 00:27
autor: Nefariel
– Zetnij mi włosy – poleciła zimno Maria, wpatrzona w rozłożonego kałasza, którego akurat czyściła. 

– Co? – Różyczka nagle poderwała głowę. 

– Słyszałaś. Zetnij je. Przeszkadzają. 

Wyjęła z szuflady pod stołem nożyczki, otworzyła je i zamknęła. 

– Są tępe – zaoponowała. – I nigdy nie ścinałam, poproś Scarlett... 

– Problemy! – parsknęła Maria. – Dokończysz golarką. No już kurwa, tnij! 

Ściągnęła pasiastą koszulkę, zakryła wybebeszony karabin.  

Włosów, czarnych i gęstych, na podłodze wydawało się więcej. 

– Zawołajmy Scarlett – powtórzyła Różyczka, kiedy posłusznie wróciła z maszynką. – Zrobi ci jakąś praktyczną fryzurę... 

Maria zmrużyła ciemne oczy. 

– Tylko widzisz – warknęła nisko. – Nie ufam tej suce dosyć, żeby pozwolić jej trzymać nożyce za moim karkiem. 

 

Następne słowo: gorycz