Konkurs na kryminalne drabble - teksty oraz głosowanie

Konkursy, pojedynki na pióra, nasze wewnętrzne plebiscyty na najlepszego komentującego oraz najlepsze teksty literackie oraz inne wyzwania literackie organizowane przez i dla Artefaktowiczów. Każdy chętny może zorganizować własny event literacki.

Który tekst twoim zdaniem zasługuje na miano najlepszego?

Czas głosowania minął 19 lut 2017, o 22:33

1
0
Brak głosów
2
2
11%
3
0
Brak głosów
4
7
39%
5
9
50%
 
Liczba głosów: 18

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6432
Zobacz teksty użytkownika:

Konkurs na kryminalne drabble - teksty oraz głosowanie

Post#1 » 12 lut 2017, o 22:33

Zapraszam do zapoznania się z tekstami nadesłanymi na konkurs na kryminalne drabble. Głosować możecie poprzez ankietę, która potrwa tydzień. Głosować może każdy chętny użytkownik, przy czym, oczywiście, nie można głosować na własny tekst.  

Nagrodą w konkursie jest książka „Carska roszada” Melchiora Medarda.  

 

 

 

Chłopiec miał oczy miał jak szklane kulki. Jak u lalki. Krew ciekła mu z uszu na biały dywan. 

Oleńka wciągnęła głośno powietrze, zakryła usta. Pani Danusia siedziała skulona w fotelu, zawodząc i kołysząc się na boki. 

- Pójdę po siostrę! – zapiszczała Oleńka, drobiąc nóżkami przez przedpokój. 

Majka na pewno będzie wiedziała co robić, miała czternaście lat, była już dorosła! Wróciły biegiem do mieszkania, ale na wzorzystym dywanie nie leżał żaden chłopiec. Pani Danusia dalej łkała w kącie.  

- No i gdzie ten trup? – warknęła szeptem Majka. 

Pani Danusia przestała nagle płakać, spojrzała na dziewczynki. Nie rozumiała. 

- Ale jaki trup? 

 

 

2 

 

Inspektor Borycki był zmęczony, zresztą demaskowały go cienie pod oczami i niezdrowa bladość. Ostatnio dużo pił i dużo spał. Za to mało pamiętał. 

Przeszedł pod taśmą odgradzającą miejsce zbrodni. Ofiarą była młoda kobieta. Skórzany pasek zaciśnięty na szyi sugerował uduszenie. Pewnie morderstwo na tle seksualnym, stwierdził beznamiętnie. Przez lata przywykł do takich widoków. 

- Znaleźliście coś? - zapytał technika. 

- Mamy to – Mężczyzna pokazał foliowy woreczek, w którym błyszczał kawałek metalu.  

Inspektor poczuł, jak strach chwyta go za gardło. To była broszka w kształcie słowika. Posiadał identyczną – prezent od dziadka. Tylko, że od kilku dni nigdzie nie mógł jej znaleźć. 

 

 

 

Kain 

Krew… Jest wszędzie. Dusi i rozpala widnokrąg ostrą łuną amarantu, od którego nie ma ucieczki. Nie ma! Nie ma! 

Ścielący się po ziemi dym na krótko przysłonił twarz brata. Kain zamachnął się i odrzucił nóż daleko za siebie. Ostrze uderzyło o pozostałe po całopalnej ofierze kości jagnięcia. Klęczący obok ciała mężczyzna wstał i spojrzał ku górze. Tak bardzo nienawidził Boga… Pragnął wspiąć się po słupie dymu aż pod samo sklepienie niebios i tym samym, bratobójczym ostrzem zadać cios Najwyższemu. .. Ach, gdyby tylko Bóg przemówił, dał znak, zapłonął gniewem.  

Wiejący od doliny wiatr przyniósł gorzkawy zapach pomarańczy. Niebo milczało… 

 

 

 

Złodziej uśmiechów 

Życie poskąpiło mi szczęśliwych chwil. Może stąd doznaję nieprzyzwoitej wręcz rozkoszy, patrząc na obcą radość, przysłuchując się rozciągłej gamie śmiechu — od rubasznego do chichotu. Najpiękniejsze jednak są nie wrażenia słuchowe, ale usta. Nieważne — spierzchnięte czy zadbane, pełne czy wąskie. Każde mają swój urok, a ich widok wprawia mnie w stan zadowolenia. 

Dlatego wyławiam uśmiechy z gwarnych ulic, zatęchłych autobusów i tłocznych sal wykładowych. A później czekam na moment, gdy mogę je ukraść. 

Dziś przyszedł czas na uśmiech ponętny, dwudziestoletni. Przedzierając się przez płyn o gęstej konsystencji, osiadł na szklanym dnie. Starannie zakręcony słój dołączył do niewielkiej, lecz skrupulatnie powiększanej kolekcji. 

 

 

 

Złodziejaszek 

Zamknął okno i odwrócił się powoli. Coś było nie tak. Bynajmniej nie jesienny chłód wgryzający się w ciało. To strach. Dziki, zwierzęcy. 

Na blacie leżały rozrzucone niedbale sztućce. Na podłodze rozbity talerz. 

Kroczył na drżących zdradliwie nogach. 

Zdjął ze stopy puchaty kapciuszek, wychylając się zza kontuaru. Ściskał laczek kurczowo niczym broń ostateczną. 

Ktoś zostawił wysuniętą w pośpiechu szufladę. 

W oddali widział lekkie poruszenie. Zimna pętla zgniotła pierś, gdy ciemny kształt przepełzł ponownie, stukocząc cichutko. 

Ruszył niepewnie przed siebie.  

Uchylone drzwiczki lodówki zaskrzypiały złowrogo. 

Wyskoczył zza szafki, zapaliwszy światło. Krzyknął: 

— Mam cię! 

— Miauuu! — odparł złodziejaszek, zlizując resztki tuńczyka z czarnego futerka.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6432
Zobacz teksty użytkownika:

Konkurs na kryminalne drabble - teksty oraz głosowanie

Post#2 » 20 lut 2017, o 09:49

Zwycięzcą konkursu zostaje autorka tekstu numer 5

 

Deneve 

Serdecznie gratuluję! 

 

Drugie miejsce na podium - ledwie 2 głosy mniej - przypadło tekstowi: 

4 - Echolalia  

 

Autorami pozostałych tekstów są: 

1 - Nefariel 

2 - Karen 

3 - Grafoman 

 

Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział w konkursie, a głosującym za oddanie głosów, tym bardziej, że już w pierwsze dwa dni zagłosowało ponad 15 osób. Oby takie zainteresowanie utrzymało się w kolejnych eventach. 

Do następnego konkursu! :)


Deneve

Konkurs na kryminalne drabble - teksty oraz głosowanie

Post#3 » 21 lut 2017, o 13:27

<3 Jak super! Dziękuję wszystkim, którzy oddali głosy na mój tekst. :D

Wróć do „Konkursy, plebiscyty i pojedynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość