Ćwiczenie warsztatowe na drabble ("go with the flow" edycja 2011)

Nigdy nie kończący się mini-ćwiczenie: napisz tekst z użyciem podanego słowa

Ćwiczenia warsztatowe na zadany temat.
Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Ćwiczenie warsztatowe na drabble ("go with the flow" edycja 2011)

Post#1 » 18 lut 2011, o 10:18

Zasady są proste - rzucamy sobie po słowie, które ma być inspiracją dla tekstu - powinno być drabble, ale, jako że niektóre słowa mogą nie sprzyjać napisaniu dokładnie 100 słów, może być coś dłuższego, wedle uznania. Każda osoba chętna odpowiedzieć na czyjeś słowo, wrzuca swój tekst i rzuca kolejnym słowem - i tak w kółko :) 

Rzucam rum.


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#2 » 18 lut 2011, o 14:53

Jaaa! XD Ja chcę, ja! XD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#3 » 18 lut 2011, o 16:09

Wiedziałam, że będziesz chciała rum, specjalnie go rzuciłam :D

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#4 » 18 lut 2011, o 17:05

[center]Mięta.[/center] 

 

Spodziewał się, że pocałuje go inaczej. 

Wyobrażał sobie dotknięcia lekkie jak muśnięcia skrzydeł motyla, niemalże niezauważalne i delikatne. Myślał, że zawaha się przynajmniej chwilę, albo nagle straci nad wszystkim kontrolę i po prostu rozpłynie się, zdana całkowicie na niego. Przez moment zastanawiał się nawet, co powinien zrobić, jeśli rozpłacze się, bezbronna i przestraszona. 

Może przez ułamek sekundy rzeczywiście była zaskoczona. W mgnieniu oka odwzajemniła jednak pocałunek, a gdy to zrobiła nie była już wcale niepewna. To on wycofywał się, usiłując odzyskać stracony gdzieś w połowie pocałunku rozsądek. 

A potem patrzył jak odchodzi, na ustach czując delikatny posmak rumu i mięty. 

 

 

 

Nie macie pojęcia jaką mam teraz ochotę na mojito. ;(  

Następna osoba nastawia się na aksamit.

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#5 » 19 lut 2011, o 23:01

Aksamit średnio mi leży, ale zaklepuję, coś wymyślę :D 

Więc następna osoba może się szykować na wanilię.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#6 » 20 lut 2011, o 09:13

Takie bardzo do dupy, ale jak powiedziałam, że zaklepałam, to już wymęczyłam :D 

 

[center]Czerwony aksamit[/center] 

Nienawidziła aksamitu. Czerwona tkanina nieprzyjemnie ocierała ramiona, drażniła skórę, obrzydzała jednoczesną miękkością i szorstkością. Haftowana przy rękawach w złote wzory i drobne gwiazdki, niezbyt dopasowana, przepastna, jakby została uszyta na inną osobę. Przydługa, niekobieca, ale powodująca, że traktowali ją tak, jak powinni.  

Gdy musiała zrzucić, zostawić w szafie swojej komnaty , i wreszcie mogła o niej zapomnieć, cieszyło ją jedynie rozstanie z szatą magini. Sama ucieczka pozostawała czymś, czego nie mogła przebaczyć.  

 

Czyli wanilia, drodzy państwo.  

(a może rzucalibyśmy po dwa słowa? byłoby łatwiej wybrać :D)


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#7 » 25 lut 2011, o 18:10

Wanilia mnie zabija, ale zamawiam!
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#8 » 25 lut 2011, o 18:21

Więc wrzucaj słówka :D

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#9 » 25 lut 2011, o 18:25

[center]Misja.[/center] 

 

Chciał go zabić, zniszczyć, wyeliminować. Usunąć każdą cząstkę jego istnienia z tego świata, oczyścić go i zbawić. Był superbohaterem, ratującym setki istnień każdego dnia i podobała mu się ta praca. 

Nie był też w tej misji samotny, było ich więcej, setka, tysiąc, milion. Jemu podobnych, takich samych, różniących się jedynie przypisanym im numerem. Jednakowych klonów, związanych przeznaczeniem. 

Jego broń błyszczała jak czyste srebro, gdy sięgająca po nią ręka drżała z tłumionego podniecenia. 

Minęła chwila zanim przebiła powierzchnię, zatapiając się w aksamitnie gładkiej masie. 

Waniliowy Danio znów stanął naprzeciwko swojego odwiecznego wroga. 

Mały Głód i tym razem nie miał żadnych szans. 

 

 

Następna osoba ma rumianek i różaniec, ha!

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#10 » 27 lut 2011, o 18:57

Z dwojga złego wolę rumianek. A że obiecałam Lirze Silasa z, hm, problemami zdrowotnymi, to proszę :D 

 

[center]Herbatka[/center] 

Zapach polnych kwiatów i błękit chabrów widziała już z daleka. Szelest wysokich traw, biedronki na kłosach dzikiej pszenicy, głęboką żółć dziurawców. Jednak to delikatny, nikły aromat poprowadził ją do małej połaci rumianku. Białe płatki otwierały się szeroko, jeszcze nieprzekwitnięte kwiaty były zbyt ładne, by je zerwać. Dopiero po chwili wahania wyrwała z korzonkami kilka łodyżek, wzdychając. 

- Nie stękaj tak! - krzyknęła, gdy wracała do niego, siedzącego ze skwaszoną miną na pieńku.  

- Nigdy więcej już nie zjem dziczyzny - warknął naburmuszony. 

- Wiem - zaśmiała się.  

Gdy podała mu kubek z parującą cieczą, bez słowa wypił wszystko. Westchnął i skrzyżował ręce na piersi. 

O tak. Herbata z rumianku była tym, czego w tej chwili potrzebował. 

 

 

Rzucam perłę lub korale, do wyboru ;)


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#11 » 27 lut 2011, o 18:59

Oj, słodkiii jeeeest! Chyba zaklepuję, hm. xD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#12 » 27 lut 2011, o 19:34

Nie chyba, ale zaklepujesz :D Rzucaj słowami.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#13 » 27 lut 2011, o 19:38

[center]O pierścionkach.[/center] 

Hm, koralik.  

Co to mogło znaczyć? Nie była to perła, ani diament, ani nawet zwykły kamyk półszlachetny. One miały jakieś znaczenia, to było pewne, chociaż nie do końca była pewna jakie. Nie zaręczała się nigdy, skąd niby miała wiedzieć. 

Z wahaniem nadgryzła lekko samą obrączkę, ale wydawało się, że jest zrobiona z prawdziwego złota. Musiał za niego dużo zapłacić, poczuła się winna. Ale co w takim razie miał znaczyć ten drewniany koralik zamiast oczka? 

Dziwne..  

Poobracała go w palcach, cmoknęła lekko w polakierowaną powierzchnię i ostatecznie schowała pod poduszkę.  

Uśmiechnęła się, zasypiając. 

Odpowiedziała mu przecież tak. Reszta nie miała znaczenia. 

 

 

Żółty i olejek.

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6431
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#14 » 27 lut 2011, o 19:46

Już wrzuć kolejnego posta, nie edytuj tak co chwilę :)  

Tutaj w klimacie Dynastii Tudorów. 

 

 

[center]Za wszelką cenę[/center] 

Król kochał róże. Wiedział o tym każdy, kto potrafił obserwować. Anna robiła to bez wytchnienia. 

Cokolwiek robiła, robiła z miłości. Z ambicji, przez wyzwania i wymagania. Przez obraz jej samej w oczach innych, którzy wymagali od niej niemożliwego. Więc gdy różanym olejkiem nacierała swoją skórę, by kuszący zapach zawrócił w głowie Henrykowi, zaciskała dłonie w pięści. W milczeniu cierpiała. Gdy on szalał z pożądania, ona pięła się po szczebelkach planu.  

By sięgnąć celu. Za wszelką cenę. 

 

 

Świecznik /magnolie.


Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1338
Zobacz teksty użytkownika:

Re: GO WITH THE FLOW!

Post#15 » 27 lut 2011, o 20:09

To był chwyt poniżej pasa, bo wiesz dobrze, że magnolię to ja piszę przerwami od dwóch lat i skończyć nie mogę. :D  

 

[center]Mijanie.[/center] 

 

Pierwszy raz dostrzegła go kątem oka, trochę jakby nieświadomie. Zamigotał jej gdzieś w tle, cień bardziej niż osoba i zaraz zniknął.  

Jakby nigdy nie istniał.  

Za drugim razem poczuła jego zapach, delikatną woń kwiecia magnolii, która przylgnęła do jego skóry, włosów, ubrania. Przeszedł obok niej, ignorując jej wzrok, nawet nie odwrócił się gdy ją minął.  

Miał jeszcze inne sprawy do załatwienia. 

Za trzecim razem, czego zapewne powinna się już spodziewać, bo trzy zawsze było dla niej pechową liczbą, nie mogła już go dostrzec ani poczuć. Leżała, pogrążona w głębokim śnie w niewygodnej szpitalnej pościeli.  

Tym razem przyszedł właśnie do niej. 

 

 

 

Cynamon i kartka.

Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell, 

And where hell is, there must we ever be.


Wróć do „Warsztaty literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości