Gastronomicon (nabór)

Aktualnie trwające konkursy literackie. Możliwość ogłaszania konkursów otwarta również dla niezarejestrowanych.
Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 142

Gastronomicon (nabór)

Post#1 » 28 lut 2019, o 15:36

Limit znaków do 40 000, tematyka kulinarna, gatunek: szeroko rozumiana fantastyka. Termin: aż uzbieramy co najmniej 6 dobrych tekstów. :)

Wszelkie informacje na stronie Fantazmatów: https://fantazmaty.pl/nabory/

Awatar użytkownika
Alchemik
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 178

Gastronomicon (nabór)

Post#2 » 1 mar 2019, o 22:31

Przyszedł mi do głowy gastronomiczny i fantastyczny pomysł. Niebywały horror i fantastyka gastronomiczna na wielką skalę. Powinienem go ocalić i rozwinąć w tekst.
Najpierw jednak zwrócę się z pomysłem do przyjaciół. Trochę boję się tego, że mi to przyszło na myśl. Moim przyjacielem na tej stronie zdaje się Szczeptrz. Cholera, Szczepanie, ten pomysł przyszedł mi w mgnieniu oka. Jest genialny i cholernie obrazoburczy. Ja jestem nieprzewidywalny. Może napiszemy razem? Tylko musisz się zainteresować. Zapytać.
Wcale nie mam pojęcia jak miałaby się potoczyć opowieść. Mam jednak jądro krystalizacji.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2150

Gastronomicon (nabór)

Post#3 » 2 mar 2019, o 00:16

W konkursach nie startuję, kłóci mi się to z ideą sztuki... mojego rozumienia sztuki, choć nie mam nic przeciwko konkursom. Ograniczeń i limitów też nie potrafię strawić, one również kłócą się z ideą sztuki i częściej szkodzą niż wnoszą coś dobrego.

Gastronomicon?

Swego czasu popełniłem literacki przepis na sałatkę, sałatkę z glistą.

Awatar użytkownika
Alchemik
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 178

Gastronomicon (nabór)

Post#4 » 2 mar 2019, o 23:04

Przeczytałem. I jestem najedzony, Szczepanie. Nawet mi się odbija.
Ja dla sowy orbitalnej popełniłem kiedyś Krem z porów. viewtopic.php?f=108&t=4667 Znasz, bo komentowałeś.
Długo czekała, ale obiecałem więc dotrzymałem. Postaram się zrozumieć Twoją awersję do konkursów. W moim przypadku chodzi o pewną inspirację, a nie pęd do wygranej. Niemniej, chętnie widziałbym Ciebie jako konsultanta.
Ograniczenia i limity traktuję zwykle jako wyzwanie. Znasz definicję wolności, według której to świadomość ograniczeń.
Prześlę Tobie pomysł na pw, jak tylko ogarnę konsekwencje.
Z kolei, pomysł fantastyki gastronomicznej wydaje się być ciekawy.

Dodano po 56 sekundach:
Przeczytałem. I jestem najedzony, Szczepanie. Nawet mi się odbija.
Ja dla sowy orbitalnej popełniłem kiedyś Krem z porów. viewtopic.php?f=108&t=4667 Znasz, bo komentowałeś.
Długo czekała, ale obiecałem więc dotrzymałem. Postaram się zrozumieć Twoją awersję do konkursów. W moim przypadku chodzi o pewną inspirację, a nie pęd do wygranej. Niemniej, chętnie widziałbym Ciebie jako konsultanta.
Ograniczenia i limity traktuję zwykle jako wyzwanie. Znasz definicję wolności, według której to świadomość ograniczeń.
Prześlę Tobie pomysł na pw, jak tylko ogarnę konsekwencje.
Z kolei, pomysł fantastyki gastronomicznej wydaje się być ciekawy.

Awatar użytkownika
Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 223

Gastronomicon (nabór)

Post#5 » 4 mar 2019, o 17:00

Coś związane z gastronomią, ale tylko dla ludzi o silnych nerwach.
Uwaga:
Dwoje studentów anglistyki z UJ ( drugi język hiszpański) wybrało się w Bieszczady bez kasy. Zgodnie z zasadą: "jak znasz języki i masz dobrze w główce - objedziesz świat o złotówce".
Przed wieczorem zobaczyli na wysokiej górze chałupę ze stodołą. Byli głodni i spragnieni.
Podeszli i pozdrowili gospodarza : "niech będzie pochwalony" .
Po polsku - o dziwo, on też znał języki i odpowiedział :
-"na wieki wieków".
Spytali czy mogą przespać noc - ale nie mają ani złotówki. Za to zobowiązli się rano narąbać drewna na cały miesiąc. Gospodarz z radością się zgodził.
"A dyć panocki jo tu sam miszkom, żona pomarła zeszłego roku. W izbie brudno i bałagan - położę was w stodole. Ale nie dom wam nic do jedzynia, bo ni mom - ino koziego mlika. Bo jo bidny ino koze mum. Mlicko świeżuchne, pachnunce".
Studenty się ucieszyli. Mleko wypili i wleźli na zapole.
Ino cygaretów nie palta, bo nawet siano dla kozy pójdzie z dymem - zawołał spod chałpy gospodarz.
Mleko było dobre, ale w brzuchu burczało. Cały dzień tylko trochę jagód zjedli.
Trudno było zasnąć, choć siano pachniało wspaniale.
Nagle jeden student poczuł, że coś gęstego jak syrop kapie mu na czoło. Spróbował - słodkie jak miód.
Nałykał się i mówi koledze:
"stary chyba zapomniał, że trzyma tu u góry miód - bo kapie".
Kumpel także skorzystał. Nad ranem jeszcze poprawili na zapas.
Bo kieszenie puste.
Rano gospodarz znowu dał im mleka. A oni ostro zabrali się za rąbanie drew.
Odchodząc zdradzili, że podjedli mu trochę miodu.
JAKIGO MIODU???! - zdziwił się chłop.
No tam spod powały kapało i podjedliśmy...
Panocki, mówiłem, że łońskigo roku żona mi pomarła.
Nie miołem jej za co pochować bo jo bidny.
No to jom tam w stodole pod strzechom położyłem.
Bidulka na cukrzyce pomarła.
Świć Panie nad jej duszom...

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2150

Gastronomicon (nabór)

Post#6 » 4 mar 2019, o 19:06

To prawda, opowieść dla ludzi o silnych nerwach. Zaryzykowałbym twierdzenie, że jest to opowieść dla archeologów :))

Awatar użytkownika
Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 223

Gastronomicon (nabór)

Post#7 » 5 mar 2019, o 20:38

Powiedzmy, że jesteśmy dwoma młodymi wędrowcami, którzy szczęśliwie w Bieszczadach, w zapadającym mroku dotarli do samotnego gospodarstwa na pustkowiu. Psy zaanonsowały obcych.
Pytanie: jak skutecznie , krótko i przekonująco namówić gospdarza na ugoszczenie nas.
Odpowiedź:
Należy wygłosić jedno zdanie złożone acz dość krótkie
- "Pochwalony gospodarzu, nie dalibyście nam po szklance wody, bo tacy jesteśmy głodni, że aż nie mamy gdzie spać...

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2150

Gastronomicon (nabór)

Post#8 » 5 mar 2019, o 22:08

Gospodarz ugościł. Dał zupy. Jeden wędrowiec je spokojnie a drugi nie może, bo co z łychą do michy, to pies warczy. W końcu pyta gospodarza, dlaczego kundel taki zły.
- Łoj nie psejmujcie sie bydlęciem - mówi baca. - To ino jego miska.

Awatar użytkownika
Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 223

Gastronomicon (nabór)

Post#9 » 8 mar 2019, o 21:25

Dobre. Bardzo dobre. Lubię ludzi z poczuciem humoru. (Honoru także).

Wróć do „Konkursy ogólnopolskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości