Gra o tron - sezon 6

O tym, co się dzieje na szklanym i małym ekranie.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4930

Gra o tron - sezon 6

Post#51 » 12 cze 2016, o 16:48

Też będę oglądała mimo wszystko. Teraz najbardziej mnie ciekawi, jak dalej scenarzyści będą kontynuować akcję po wyjściu fabułą poza książkę.
Nie mogę się doczekać dzisiejszego odcinka, tak szczerze powiedziawszy. Miłe uczucie, nie odczuwałam go od dłuższego czasu :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Gra o tron - sezon 6

Post#52 » 14 cze 2016, o 17:36

Ostatni odcinek mogę podsumować tylko tak:
Obrazek

Na swój sposób jest moim ulubionym odcinkiem sezonu. Był tak głupi, że jego głupota przestała mi już przeszkadzać i została sama radość.

Zacznijmy od najlepszego, czyli Aryi i Braavos. I wiecie co, ja absolutnie nie winię ludzi, którzy chcieli wierzyć, że w całej tej szopce chodzi o coś więcej. Którzy nie chcieli wierzyć, że serial upadł tak nisko. Hej, sama nawet dałam się złapać w spekulacje, chociaż powinnam była wiedzieć lepiej. DD-kom należy się slow clap za najlepszy honeypot od czasów Talisy, kiedy to też wszyscy mieli nadzieję, że za miałkim romansem kryje się coś więcej. Ale sposób, w jaki ostatni odcinek zmiażdżył te nadzieje był tak komiczny, że nawet nie mogę być na to zła. No serio:
Obrazek
Waif i jej Evil Smirk of Doom powinny dostać nagrodę za elementy komediowe. I cały ten pościg, w którym zachowywała się jak Terminator. Piękne. I Arya, która zapomniała, że ma dziury w brzuchu i ruszyła parkourować po Braavos. A potem Sexy Jesus, któremu należy się nagroda za najbardziej od czapy linijkę dialogową. Teraz naprawdę jesteś nikim? Niby dlaczego? Bo nadal nie zrobiła niczego, do czego ją wyznaczono? Jaqen zdecydowanie nie powinien otwierać ust i skupić się na wyglądaniu. A potem Arya stwierdziła, że wraca do domu, co całą fabułę Braavos zredukowało do kolejnej odsłony Karate Kit, gdzie bohaterka uczy się walczyć i odkrywa prawdziwą siebie, podczas gdy Jaqen-Miyagi kiwa głową z uznaniem. Popłakałam się.

Dalej, Riverlands. Fabułę Sandora ominę, bo jest tak wybitnie nieciekawa, że nawet nie chce mi się poświęcać na nią czasu. Szczególnie, że wolę przejść do prawdziwej perełki: oblężenia Riverrun. Sympatyzuję z Edmurem, który naprawdę, ale to naprawdę chciał, żeby Jaime się zamknął. Wszyscy tego chcieliśmy. Jaime w ogóle był miotany w tym odcinku pomiędzy osobowością z pierwszego sezonu, a osobowością, którą na jakiś czas udało mu się zyskać przez czas, kiedy podróżował z Brienne, przez co wyszedł na kogoś z rozdwojeniem jaźni. Brienne przyjechała i pojechała, nie wiadomo, po co. Blackfish został zabity poza ekranem. Oblężenie zakończyło się równie bezsensownie jak się zaczęło. Po co w ogóle wyciągali tą fabułę? Poza tym, żeby odesłać Jaime'go z King's Landing? Tego nie wie nikt.

A propos, King's Landing. Kevan i jego kolejna odsłona "Mean Girls of Westeros" zmusza do zastanowienia, że gdybym miała wybierać najbardziej niedojrzałego Lannistera musiałabym długo siedzieć i dumać. Towarzysz Wróbel poprzez Tommena zabrania sądów bożych no i właśnie, czy to nie jest strzał w kolano? Instytucja religijna postanawia zastąpić sądy boże (ustalone jako takie też w serialu) sądami ludzkimi i to ma być niby lepsze? W co w ogóle pogrywa sobie Margaery? Odbiera bratu możliwość obrony własnego honoru poprzez walkę, w czym, o czym wszyscy zdają się zapominać, był naprawdę dobry, zamiast tego ma stawać przed sądem, gdzie wszyscy go obsmarują? Tak, wiem, więzienie go wykończyło itd., ale czy nie lepiej byłoby dla niego przynajmniej próbować bronić swojego honoru, nawet umrzeć broniąc własnego honoru niż stawać przed sądem, gdzie szkalować go będzie męska dziwka? Ale o czym ja mówię, przecież w serialu Loras-rycerz nie istnieje, istnieje tylko Loras-gej, a honor jest dla dzieci. Uhhh, a miałam się nie denerwować.

No i Mereen. Czy tylko dla mnie sceny z Tyrionem przestają być śmieszne, a robią się żenujące? Aż mi się podobało, jak Robak wreszcie go naprostował. Co do sceny z Dany, skojarzyła mi się tylko z jednym:
Obrazek

Podsumowując 10/10 pod względem komediowym, 1/10 pod każdym innym. A w następnym odcinku Bastardbowl, aż się nie mogę doczekać.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4930

Gra o tron - sezon 6

Post#53 » 14 cze 2016, o 18:44

Camenne pisze:Też będę oglądała mimo wszystko.


Jeden odcinek i zmieniłam diametralnie zdanie. Jestem tak bardzo rozczarowana rozwiązaniem wątku Aryi, że mam ochotę zostawić serial w tym momencie.

I wiecie co, ja absolutnie nie winię ludzi, którzy chcieli wierzyć, że w całej tej szopce chodzi o coś więcej. Którzy nie chcieli wierzyć, że serial upadł tak nisko. Hej, sama nawet dałam się złapać w spekulacje, chociaż powinnam była wiedzieć lepiej

To o mnie :mrgreen:
Może trochę za dużo wróżyłam sobie z poprzedniego odcinka i przez te wysokie oczekiwania sama zniszczyłam sobie oglądania tego odcinka, ale, OKEJ, jak jeszcze zrozumiem, że Arya po nocy spania z Igłą nagle poczuła się bezpiecznie i chodziła bezmyślnie po Braavos, a od śmierci wybawiła ją aktorka, tak naprawdę... :shock: Parcour po Braavos z ranami, które nie dość, że jej nie zabiły wcześniej, to jeszcze nagle zupełnie przestały jej przeszkadzać, to tak bolesny absurd, że naprawdę nie wiem, czy Arya jest nieśmiertelna i nic nie jest w stanie jej położyć, czy scenarzyści po prostu mają widzów za idiotów, którzy to kupią.
Serial zrównał się własnie z Pretty Little Liars pod względem wątków, które można rozwiązać na kilka ciekawych sposobów, lub skopać. Oni skopali. Brawo, scenarzyści mogą przybić piątkę Marlene King.

Jedyny plus, że Waif poszła w piach, ale sama scena z Jaquenem też była zupełnie absurdalna. Jakim cudem zresztą Arya miała siłę, by przenieść ciało/głowę Waif, a potem dumnie stać i rozmawiać, nie wiem.


Mi wątek Sandora jeszcze się podobał, bo, choć był trochę nudny, to przynajmniej wróciliśmy do postaci Dondarriona, więc może coś ciekawego z tego wyjdzie.

ALE co mnie najbardziej bawi... Już wiemy, skąd Dany w magiczny sposób weźmie ogromną flotę statków zdolnych pomieścić jej Dorkhaków w podróży do Westeros... Jak trzeba było, flota sobie sama przypłynęła, a Dany wróciła dokładnie na czas, po nie wiadomo jak długiej tułaczce - po tygodniach, miesiącach? Jej wyczucie czasu jest przegenialne. Takie zbiegi okoliczności! Niesamowite.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Gra o tron - sezon 6

Post#54 » 14 cze 2016, o 18:50

Wiesz, jak dobrze pójdzie, to będzie miała nawet dwie floty, bo Żelaźni Ludzie z nie-Ashą w poprzednim odcinku byli już w Volantis, a stamtąd to już tylko pół rzutu teleportem do Mereen. Potem się okaże, że Euron też zdążył zbudować swoją flotę z nieistniejących drzew i zdążył się już przerzucić pod Slaver's Bay.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Tardis
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 278

Gra o tron - sezon 6

Post#55 » 28 cze 2016, o 00:53

Jak tam wrazenia po finale sezonu i ostatnim odcinku bedacym epilogiem sezonu?
Przed moja opinie chcialem wtracic wyjasnienie teleportow. Mysle ze swietnie to podsumowala Kazeta na orginalnym forumUwagi o „teleportach” mnożą się ostatnio w komentarzach jak króliki. Być może przyczyną jest brak skali na zawieszonej pod sąsiednim przyciskiem mapie. Tymczasem w Google Maps mamy piękną, interaktywną mapę Westeros, która oprócz skali ukazuje nam też ramy czasowe niektórych wydarzeń. Zainteresowani sami sobie muszą poszukać, ale nie powinno to sprawić problemów.
Samodzielnie również można przyjąć – lub nie – kilka założeń:
– konny może zrobić ok. 30 mil dziennie – na głównych drogach pewnie trochę więcej, w Wilczym Lesie czy na Przesmyku może nawet nie połowę tego
– statek płynie z prędkością ok. 15 węzłów (czyli ok. 15 mil/godz.) przy sprzyjających wiatrach
– pieszy to ok. 15 mil/dz.
– prędkość lotu kruka to prawdopodobnie ok. 150 mil/dz.
– czas w ŚLiO jest jeden, natomiast chronologia wydarzeń, co logiczne, nie do końca się pokrywa (patrz: wyjaśnienia Martina dot. chronologii w poszcz. tomach), czyli (wyjaśnienie dla wolniej myślących): np. wątek Arii nie zaczyna się w momencie, w którym zakończył się poprzedzający go wątek KL, ale w tych okolicach czasowych, gdy dzieje się w jej wątku coś istotnego.
Kiedy policzymy sobie to wszystko, analizując jednocześnie mapę ze skalą w milach, wychodzi nam, że teleporty nie są potrzebne.

Było w tym sezonie kilka niedociągnięć które mi się nie podobały. Mało tego, uważam, że zaczął się fatalnie. pierwsze trzy odcinki w ogóle mnie nie przekonały. Scena z ucieczką Sansy była wybitnie serialowa. Prawie jakbym oglądał plebanię, a nie Grę o Tron. Następnie widzieliśmy chyba najgorszy aktorski występ w serialu. Wątek w Dorne nie raził mnie, aż nadto. Ale chyba jestem wyjątkiem. Ale najgorsze co może być to tak straszne potraktowanie króla żelaznych ludzi. Nie wiem. Ja na miejscu twórców tego serialu dałbym mu kilka scen wcześniej. Zginął on w drugim odcinku więc właściwie już w pierwszym mógl się pojawić. Naprawdę to by nam przypomniało postać i nie sprawiło jej śmierci tak wybitnie głupiej.
Ale potem jest lepiej. Naprawdę. Czwarty odcinek wraca na właściwie tory. Jest kilka średniaków, ale nie psują one ogółu całości. Jest też kilka scen wybitnych. Nie wiem co im tak źle poszło w pierwszych trzech odcinkach. Za spieprzony wątek że serial to takie małe dzieło artyzmu same w sobie.
Pamiętam, że jeszcze swego czasu żałowałem, że Sansa nie dotarła do czarnego zamku przed wskrzeszeniem Jona, ale już mi to tak nie przeszkadza.
Były też wątki, które były świetne. Mi bardzo do gustu przypadło wszystko co działo się w królewskiej przystani. Było dużo spisków, niektóre doszły do skutku, inne nie. To było świetne. A w ostatnim odcinku prawie zemdlałem ze szczęścia.
Warto było też czekać te 6 sezonów na to co się dzieje u Danki. Naprawdę było warto.
U Arii też jest świetnie. Niektórych rozczarowało rozwiązanie jej wątku, ale to dlatego, ze wszyscy mieli wygórowane oczekiwania. Ja przeczytałem, że się zawiodę i... nie zawiodłem się. Zatem kwestia gustu.

Jeśli chodzi o ostatnie odcinki to literacki orgazm. Naprawdę świetne. Wszystko. Szczególnie wątki w przystanii. Zabrakło mi tylko sceny kiedy Wilkor zagryza ogary Ramsaya, i jak Cersei rozmawia ze swoim synem.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Gra o tron - sezon 6

Post#56 » 4 lip 2016, o 17:38

Pierwsze wrażenie po finale:
Obrazek

Drugie to mniej więcej: aha.
- cóż, nigdy nie dowiemy się, jak wyglądała intryga Margaery (podpowiedź: w ogóle nie wyglądała, bo nie musieli jej wymyślać, skoro i tak większość Tyrellów wyleciała w powietrze; skąd wiemy, że nie istniała? bo nic, co tam się działo do momentu wybuchu nie miało sensu)
- Wioska Przeklętych Qyburna szczerze mnie rozbawiła
-jakim cudem przy takiej ilości Dzikiego Ognia w powietrze wyleciał tylko sept, a nie zajęła się reszta miasta? Coś kojarzę, że w pierwszym, czy drugim sezonie (nie pamiętam, w którym było Blackwater?) w kółko powtarzali, że z Dzikim Ogniem trzeba uważać, bo zajmuje się od niego w zasadzie wszystko w ekspresowym tempie. Cersei wyrąbała w powietrze cały zapas. Powinna spłonąć jakoś tak połowa Królewskiej Przystani
- dlaczego Lancel w ogóle pobiegł za jakimś randomowym dzieciakiem?
- miałam nie mówić już o Lorasie, ale ffs, to był genialny plan Margaery?
- Cersei planowała wybić wszystkie swoje dzieci, czy jak, bo nie wyglądała na specjalnie zmartwioną śmiercią Tommena. Czy to dlatego od razu miała na sobie czarną kieckę?
- dlaczego Cersei w ogóle została królową? To że jest wdową po poprzednim królu nie daje jej żadnych praw? Nawet Roberta nazywali uzurpatorem, mimo że Rhaella Targaryen była jego babką, Cersei jest więc... nikim? Plus, Wiara zawsze była filarem Korony, każdy król musiał zostać uznany przez Wiarę, a Cersei wysadziła sept w powietrze wprowadzając... co? Nową formę całkowicie świeckich rządów? I to ma się niby skończyć dobrze, biorąc pod uwagę, że Wróble miały poparcie ludu? W ogóle nie obawia się buntu? Kolejnej wojny domowej?
- skąd Arya miała twarz? nazbierała sobie twarzy do wora zanim opuściła Dom Czerni i Bieli? Dlaczego w ogóle mogła używać twarzy, wbrew temu co kompletnie bezpodstawnie powiedział Jaquen dwa odcinki wcześniej, wcale nie stała się "nikim"?
- dialog w tej scenie był swoją drogą komiczny
- DLACZEGO WRÓCILIŚMY DO DORNE BŁAGAM NIECH DORNE UMRZE; aczkolwiek widzę, że Dorne jest beznadziejne, ale stabilne, acz może dlatego, że gorzej być nie może
- Północ WTF dlaczego Jon został królem? Przecież nadal jest bękartem, nikt go nie legitymizował w serialu. Scena w Tower of Joy w tym miejscu nie ma sensu, bo gdyby Northern Conspiracy Theory okazało się prawdą i Jon został legitymizowany w sekrecie przez Robba i rzeczywiście miał dzięki temu prawa do tronu, to Tower of Joy je anuluje, bo Jon jest znowu bękartem, ale już nie Neda
- Davos po miesiącach przypomniał sobie o Shireen omg

Podsumowując, ten sezon był koszmarny i dobrze, że się skończył, chociaż w sumie trochę będzie mi brakowało cotygodniowej dawki śmiechu.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4930

Gra o tron - sezon 6

Post#57 » 16 lis 2016, o 09:42

Potwierdzili już, że szósty sezon był przedostatnim, więc mamy już tylko dziesięć odcinków siódmego przed nami - nie wiem, jaki mają pomysł na zakończenie, ale skoro do tej pory potrzebowali połowy sezonów, by rozwinąć wątki, to trochę się boję, że wepchną za dużo treści w za mały czas antenowy.

Ale nie o tym miałam pisać. Wiecie, że HBO potwierdziło prace nad prequelem GoT? :shock: Nie mam pojęcia, jakiego okresu ma dotyczyć.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Film i serial”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości