Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

O tym, co się dzieje na szklanym i małym ekranie.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#1 » 20 gru 2017, o 11:42

Widzieliście już ósmą część Gwiezdnych Wojen? Co sądzicie?

(Uwaga na spoilery, lubią gryźć w kostki!)
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

RikaEllen
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 64

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#2 » 20 gru 2017, o 13:28

Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona. Owszem, było parę wyjątkowo naiwnych momentów, ale ogólnie jest ok :) Spodziewałam się kolejnej kalki z wcześniejszych części.
"Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei - może to jedyne, co mu pozostało."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#3 » 25 gru 2017, o 12:12

W zasadzie mogłabym się podpisać pod twoim postem w stu procentach, też pozytywnie zaskoczyło mnie to, że ta część wymyka się schematowi z poprzednich i nieco zaskakuje pod tym kątem. Ma to swój urok, że pierwszy raz brawura i rzucanie się na łeb, na szyję z szalonym planem nie wyszło, ale wiem, że dużo osób to krytykuje i uważa za odejście od ducha SW.
Niepokoi mnie, że scenariusz chyba dąży do zrobienia z Rey i Kylo pary, plus Leia latająca jak Mary Poppins trochę mnie zażenowała :roll:
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1306

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#4 » 25 gru 2017, o 12:16

Ogólnie zgadzam się z Waszymi opiniami, choć nie będę porównywać do poprzednich części, bo wieloletnią fanką SW nie jestem i części poprzednie pamiętam w strzępkach z dzieciństwa. Latająca Leia też mnie rozwaliła, to był mindfuck z zażenowaniem :kuku:
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#5 » 25 gru 2017, o 12:30

No, niestety, z Leią mnie to zaskoczyło i zniesmaczyło, bo nigdy nie było pokazane, że dysponuje Mocą lub jej używa i naprawdę co najmniej bez sensu moim zdaniem jest ta scena - mogłoby się obyć bez wyrzucenia ją w przestrzeń i przylecenia do statku, mogła zostać równie dobrze zraniona w inny sposób, bo wygląda na to, że nie chodziło o to, by pokazać, że ma Moc, tylko o samo unieszkodliwienie jej na czas krytycznego momentu pościgu, by dowództwo mógł przejąć ktoś inny i by Poe mógł knuć swój wielki plan ratunkowy (który nie wypalił i to mnie rozbawiło). Jest ciekawa teoria z tym lataniem związana, ale myślę, że to była tylko efektowna scena bez dodatkowego znaczenia.

Swoją drogą czytam właśnie dyskusję o SW:TLJ na filwebie i zacytuję fragment jednej wypowiedzi, z którą się w 100% zgadzam:
Mnie martwi jednak coś innego, jak słusznie zauważył jeden youtuber - jak oni teraz chcą pociągnać w kolejnych częściach wątek First Order, nie mam bladego pojęcia.

Mamy dwóch antagonistów. Dwóch kretynów, których nie da się traktować poważnie, ponieważ to zwykłe półgłówki: Kylo Ren, który rozumu nie ma za grosz, bez przerwy zachowuje się jak mały chłopczyk, krzyczy, lamentuje i non stop się wścieka z byle powodu. Tuż obok równie infantylny generał Hux, którego, bądźmy szczerzy - nie da się brać na poważnie, bo za każdym razem gdy pojawia się na ekranie wywołuje uśmiech na twarzy.

Cieszę się, że nie tylko ja uważam, że i Kylo, i Hux to tak naprawdę kretyni mający się za silnych i potężnych, a nie prawdziwi liderzy, więcej mówią/mówi się o nich niż realnie byli w stanie dać z siebie jako przywódcy, więc pytanie, co się stanie z FO :kuku:
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#6 » 26 gru 2017, o 00:13

O ile, fakt, latająca Leia była absurdalna, to zdecydowanie nie zgadzam się, że nigdy nie zostało pokazane ani powiedziane, że Leia nie dysponuje Mocą ani jej nie używa. W "Powrocie Jedi" sam Luke mówi o tym, że Moc jest silna w jego rodzinie i że ma ją też jego siostra. Yoda sugeruje mu, że powinien też ją trenować i Leia była w zasadzie alterantywą, gdyby Luke zawiódł. Leia używająca Mocy była pokazana już w Imperium Kontratakuje, gdzie Luke sie z nią skontaktował zwisając z Bespin, potem było wielkokrotnie pokazane, że potrafi wiele "wyczuć" przez Moc i o ile nie trenowała "szurania kamyczkami", to u niej pozostało do nowej trylogii ;)
W starym EU Leia była wyszkolonym Jedi i w zasadzie nie rozumiem (i jestem zawiedziona) dlaczego nowy kanon postanowił ją od tego odsunąć. O ile ciekawsza byłaby Jedi Leia stojąca na czele Resistance (całkowicie normalna rola dla Jedi), próbując przeciągnąć swojego syna z powrotem na Jasną Stronę, tak samo jak Luke kiedyś zrobił to z ich ojcem i stając naprzeciw kolesiowi, który go jej odebrał.
A tak poza tym zgadzam się, ze Hux i Kylo to para przygłupów, ale po Snoke'u, który chciał być jak Palpatine tak bardzo, też nie płaczę. Nie wiem, jakoś ani na chwilę nie wydał mi się poważnym antagonistą. Niestety, byłam też jedną z tych osób, które nabrały się na to, że Phasma będzie kiedykolwiek miała jakąś istotną rolę. FO niech zginie pls.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#7 » 4 sty 2018, o 10:49

Pardon, że tak późno odpisuję :torba:

Lailerosse pisze:O ile, fakt, latająca Leia była absurdalna, to zdecydowanie nie zgadzam się, że nigdy nie zostało pokazane ani powiedziane, że Leia nie dysponuje Mocą ani jej nie używa. W "Powrocie Jedi" sam Luke mówi o tym, że Moc jest silna w jego rodzinie i że ma ją też jego siostra. Yoda sugeruje mu, że powinien też ją trenować i Leia była w zasadzie alterantywą, gdyby Luke zawiódł. Leia używająca Mocy była pokazana już w Imperium Kontratakuje, gdzie Luke sie z nią skontaktował zwisając z Bespin, potem było wielkokrotnie pokazane, że potrafi wiele "wyczuć" przez Moc i o ile nie trenowała "szurania kamyczkami", to u niej pozostało do nowej trylogii ;)
Wiesz, moim zdaniem to jednak jest różnica - bo o ile Leia miała więź z Lukiem dzięki Mocy i to jest dowód, że nią dysponowała (fakt, źle określiłam), to jednak dla mnie to troszkę za duży przeskok między tym a ewidentną manifestacją użycia Mocy, jaką jest latanie w kosmosie i przeżycie dzięki temu. Słyszałam, że Leia poza filmami była Jedi, ale moja wiedza o SW ogranicza się do filmów i paru gier, i jestem w takiej sytuacji, jak wiele osób, które zarzucają, że to było przesadzone - dla mnie Leia nigdy nie pokazała, że korzysta świadomie z Mocy :D Dlatego dla mnie to najbardziej absurdalna część filmu.
Poza tym moim zdaniem tak naprawdę niepotrzebna. Chyba że jest tak, jak w jednej teorii fanowskiej,
 Rozwiń, aby przeczytać
że Leia tak naprawdę zginęła i jest czymś w rodzaju ducha Mocy/materialnej manifestacji Mocy jak Luke na Crait (czego nauczyła się dzięki więzi z Lukiem), ale sama jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy.


Niestety, byłam też jedną z tych osób, które nabrały się na to, że Phasma będzie kiedykolwiek miała jakąś istotną rolę.

Mnie strasznie zdziwiło, że w zasadzie po 3 minutach walki wątek Phasmy się zakończył i to byle jak w zasadzie :shock: Widziałam kiedyś fragment wywiadu, w którym Gwendoline Christie mówiła, że musiała długo przygotować się do roli i że to był dla niej spory wysiłek fizyczny, więc byłam pewna, że musi mieć dużą rolę w filmie, skoro dla aktorki, która w Grze o Tron prawie non stop siecze mieczem, treningi do SW były wyzwaniem. Chyba że po prostu większość walki została wycięta i został tylko taki o kawałeczek.
Tak samo Snoke, rozczarowujące, jak łatwo zakończył się jego wątek. Chyba że jednak okaże się, że tak naprawdę żyje ¯\_(ツ)_/¯
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#8 » 4 sty 2018, o 14:25

Jeśli mam być szczery, to Leia przeżywająca dzięki mocy mnie nie zdziwiła, za dużo książek, a myślę, że i tak zostanie uśmiercona pomiędzy filmami. Tyle, że bardziej mnie wkurzał Poe i jego "pomagierzy": sapiący murzyn i sentymentalna azjatka. Naprawdę nie jestem rasistą, ale te trzy postaci działały na nerwy. To jak rozmnożyć Jar-Jar-Bingsa.
Na plus jest postać Luka, naprawdę ciekawie go pokazano, widać, że pozwolono Hamilowi na dużą dozę swobody i miał wpływ na scenariusz Ostatniego Jedi.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#9 » 4 sty 2018, o 14:41

To jak rozmnożyć Jar-Jar-Bingsa.
Cudnie określone :lol:


Na plus jest postać Luka, naprawdę ciekawie go pokazano, widać, że pozwolono Hamilowi na dużą dozę swobody i miał wpływ na scenariusz Ostatniego Jedi.
Hm, Hamill jest właśnie bardzo rozczarowany tym, jak poprowadzono Luke'a w LJ: http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/ar ... alker.html
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi - o filmie

Post#10 » 4 sty 2018, o 15:34

Dobrze, rozumiem jego zarzuty, ale reżyser balansował pomiędzy wymaganiami producenta (pokazać go, zrobić hype i go uśmiercić), aktorem (blisko temu ze starej trylogii) i publicznością (luke overpower).
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Film i serial”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości