Seriale, seriale!

O tym, co się dzieje na szklanym i małym ekranie.
Beatrice
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104

Seriale, seriale!

Post#1 » 6 kwie 2009, o 23:40

Dobry serial nie jest zły. Sama prawda.
W telewizji aż roi się od tasiemców we wszystkich kolorach tęczy. Każdy coś ogląda, podpatruje, śledzi. Albo chciałby to robić. Ja na przykład ubolewam przeogromnie nad BrzydUlą. Nie mogę sobie pozwolić na luksus codziennego oglądania tego zachodniego produktu importowanego z bardzo prozaicznego powodu, jakim jest szkoła. Tylko czasami znajduję czas i siłę na sobotni maraton.
„Zupełnie czym innym jest oglądanie filmu, któren trwa dwie godziny, a czym innym takiego, co i trwać sto godzin potrafi” – jak napisał Kazik w grudniowym felietonie dla Machiny.
Jaki wy macie stosunek do seriali, może oglądacie coś ciekawego i chcecie polecić innym?

Sama miałam dziwną skłonność do „Skazanego na śmierć”. Pierwszy sezon obejrzałam z otwartą buzią (dosłownie :D ), w trakcie oglądania drugiego zachwyt spadał wprost proporcjonalnie do sumy czasu poświęconej maratonowi, by czar mógł prysnąć już zupełnie przy pierwszym odcinku serii trzeciej. I nie sądzę, aby fakt, że obejrzałam wszystko w trzy dni, miał jakiś wpływ na percepcję. Zwyczajnie: co za dużo, to niezdrowo.
i'm killing time with a timebomb

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: Seriale, seriale!

Post#2 » 7 kwie 2009, o 00:13

Ha, BrzydUlę akurat oglądam... Tylko najczęściej wtorkowe i czwartkowe odcinki przegapiam, bo mam zajęcia. Ech, BrzydUla wciąga, szczególnie ostatnio ;)

Poza tym... Cóż, kiedyś lubiłam Lostów, ale szybko mi się znudzili (no luuudzie, ile serii można ganiać po wyspie). Teraz w sumie mam cztery ulubione seriale, a są to:
Dexter - za nieodparty Dexterowy urok, o którym co nieco może powiedzieć Zireael ;) No i za samą fabułę, która jest wciągająca i trzyma w napięciu.
Rzym- bo całkiem fajnie przedstawiono Rzym za czasów, gdy na arenę dziejów wkracza mój ulubiony cesarz (no, poza Heliogabalem - ale to zupełnie inna historia jest i inna kategoria lubienia :mrgreen: ) i za ciekawe historyczne przekręty, najczęściej z Pullo w roli głównej.
Hoży Doktorzy- no, a to już zupełnie inna kategoria, bo serial komediowy, ale absolutnie zakręcony z masą dziwacznych bohaterów, z głównym na czele xD
I jeden "staroć", czyli M.A.S.H- bo już jak byłam dużo młodsza, to uwielbiałam Sokole Oko, choć nie rozumiałam połowy jego żartów. Teraz to z rozumieniem żartów się zmieniło, ale z uwielbieniem już nie ;) Poza tym za fakt, że serial ze względu na samą tematykę jest taki słodko-gorzki i śmieszno-smutny. Ma w sobie to "coś", co sprawiło, że teraz- po tylu latach od czasu, gdy widziałam go po raz pierwszy- nadal z ochotą siadam przed telewizorem i nie mogę się doczekać na kolejny odcienk.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4940

Re: Seriale, seriale!

Post#3 » 7 kwie 2009, o 10:03

Lailerosse pisze:Hoży Doktorzy- no, a to już zupełnie inna kategoria, bo serial komediowy, ale absolutnie zakręcony z masą dziwacznych bohaterów, z głównym na czele xD
Taaaak! *skanduje* Dopiero zaczęłam oglądać sezon pierwszy, jestem gdzieś w połowie, ale oglądałam wyrywkowo z innych sezonów (np. gdy Kelso nazywali świstakiem :|>); JD jest zabawny i uroczo fajtłapowaty, Coxa uwielbiam, a woźny za każdym razem mnie rozbraja *O*

Chirurdzy - bo lubię seriale o medycynie, a tutaj jest dużo akcji, całkiem ciekawa fabuła (chociaż w połowie trzeciego sezonu jakoś mnie znudziła), jeszcze więcej przedstawionych ciekawych przypadków i za Dereka - kto oglądał, wie, jaki on jest urooooooooooczy.
Jeszcze czasami Monk, ale to rzadziej, bo nie mam czasu, wyświetlają w niedobrym dla mnie czasie, zazwyczaj jestem wtedy na jakiś zajęciach dodatkowych. Ale przymierzam się do ściągnięcia całości, więc jeszcze Monka nadrobię.
Ale polskich nie oglądam i nie mam zamiaru - ostatnio widziałam parę odcinków BrzydUli, które wszystkie były na tyle nużące, że zniechęciłam się od razu. A insze M jak miłość czy Na wspólnej - wystarczyły mi opowiadania dziewczyn za czasów gimnazjum, o tym, co się działo ostatnio itd. itp, że od razu powiedziałam sobie: "nie" ;)
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Beatrice
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104

Re: Seriale, seriale!

Post#4 » 7 kwie 2009, o 12:27

Lailerosse pisze:Ha, BrzydUlę akurat oglądam... Tylko najczęściej wtorkowe i czwartkowe odcinki przegapiam, bo mam zajęcia.

*-* Zazdroszczę.
Lailerosse pisze:Ech, BrzydUla wciąga, szczególnie ostatnio ;)

No właśnie! Słyszałam, że już Ula i Bobek "first kiss" mają za sobą xD

Oeone pisze:ostatnio widziałam parę odcinków BrzydUli, które wszystkie były na tyle nużące, że zniechęciłam się od razu.

Zależy co kto lubi. Brzydula to serial na poprawę humoru, lekki, niewymagający specjalnie dużej uwagi oraz używania mózgu 8-)

O każdym z tych seriali coś obiło mi się o uszy, jednak żadnego nie oglądałam ;)

Mój serial - Miasteczko Twin Peaks Davida Lyncha. Majstersztyk. Pierwszy sezon ma wręcz porażającą fabułę, nic w zasadzie nie zostaje do końca wyjaśnione. Druga seria jest w pewnym sensie nieco "lżejsza", zabawne gagi sąsiadują z morderstwami i niepokojącymi dziwactwami bohaterów.
Po obejrzeniu nie mogłam przestać myśleć o tym, co działo się w poszczególnych odcinkach. Lynch ma w sobie coś z Hitchcocka. Dla mnie obaj są wizjonerami. Pobudzają strach, wyobraźnię.

Oeone pisze:wyświetlają w niedobrym dla mnie czasie

Doskonale to znam. To jest właśnie największa wada seriali.
i'm killing time with a timebomb

Bestia
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Re: Seriale, seriale!

Post#5 » 7 kwie 2009, o 17:06

House - bo wielbię i ubóstwiam doktorka ponad życie :D No dobra - może nie aż tak, ale mógłby zostać moim osobistym lekarzem (masochizm się odzywa?) :D

Przyjaciele - stare i zakończone, ale chyba jeden z najlepszych seriali komediowych, jaki kiedykolwiek powstał. Bez wymuszonych gagów, ze wspaniałym humorem i zróżnicowanymi bohaterami.

Brzydula - dla rozluźnienia, odstresowania i poprawienia sobie humoru :)

Beatrice - z internetu sobie ściągaj odcinki Brzyduli :)


Tyle póki co...

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Re: Seriale, seriale!

Post#6 » 7 kwie 2009, o 17:23

Ja w sumie mało serialów oglądam... Nie, wróć, całkiem sporo. xD
Dark Angel (w Polsce masakryczny - Mroczny Anioł, lol), kocham, kocham, kocham. Max, Max, Max! I Looogaaaan! I beznadziejny koniec, który niczego nie wyjaśniał.
Prison Break, do końca drugiej serii. Widok Alexa za kratkami mnie załamał. Już nigdy nie będę taka sama...
Thru Calling, całkiem przyjemny, ale, jako, że oglądałam po angielsku - średnio zrozumiały, a po 5 odcinku zaczęło się robić schematycznie, więc rzuciłam.
Rzym. Mówcie co chcecie, ale ja KOCHAM Lucjusza. I Oktawiana! I... no, dobra, opanowanie, oddychać, oddychać... Niestety tylko pierwsza seria której zawdzięczam dwie 5 z historii z aktywności. (O ile aktywnością można nazwać skakanie w ławce, że ja, ja chcę odpowiedzieć!)
BrzydUla, nałogowo, codziennie z mamą. Na poprawę humoru.

I Eureka! I Monk! Ale to już rzadziej.
Próbowałam Lost i Heroes, ale nie wyszło.

Kto mi kupi drugi sezon Rzymu w Empikuuu? XD
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Awatar użytkownika
Ishie
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49

Re: Seriale, seriale!

Post#7 » 7 kwie 2009, o 17:28

Beatrice pisze:Mój serial - Miasteczko Twin Peaks Davida Lyncha. Majstersztyk. Pierwszy sezon ma wręcz porażającą fabułę, nic w zasadzie nie zostaje do końca wyjaśnione. Druga seria jest w pewnym sensie nieco "lżejsza", zabawne gagi sąsiadują z morderstwami i niepokojącymi dziwactwami bohaterów.


!!!

Mój brat ma do tego serialu ogromny sentyment, bo leciał w telewizji te kilkanaście lat temu, kiedy on mały berbeć był i oglądał po kryjomu, żeby rodzice nie widzieli. Jakiś czas temu sobie naściągał wszystkie odcinki, wcisnął mi płyty i raany! Jest niesamowity - ten klimat, ta fabuła , aj. Druga seria mnie już tak nie wciągnęła, ale pierwszą pokochałam.
Oglądałam też wersję kinową, ale nie polecam - okropnie mnie rozczarowała. I była równie trzymająca w napięciu, co Marsz Pingwinów.

Tak, Lynch potrafi pobudzić wyobraźnię jak mało kto; jest jednym z moich ulubionych reżyserów. Sposób, w jaki wprowadza tą taką charakterystyczną grozę, ci jego bohaterowie - cud, miód. ;)

Brzyduli ani innych nie oglądam, ogólnie trzymam się raczej z dala od telewizji. Z wyjątkiem Gotowych na wszystko, które już ciekawe nie są, ale ich pierwsza seria podbiła moje serce, i teraz chyba już tylko z sentymentu nie potrafię ich sobie odpuścić. :p

Beatrice
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 104

Re: Seriale, seriale!

Post#8 » 7 kwie 2009, o 21:28

bestia pisze:Beatrice - z internetu sobie ściągaj odcinki Brzyduli :)

Osoba ma zamiar to zrobić xD

Em. pisze:Próbowałam Lost i Heroes, ale nie wyszło.


Zagubieni to jedyny w historii telewizji serial przygodowo-komediowo-obyczajowo-fantastyczno-sensacyjnoyjno-kryminalny. Zagubieni to zUo. Moja mama pasjami to oglądała. Kiedyś zawołała mnie i pod groźbą śmierci kazała oglądać. W owym odcinku przez dżunglę około trzech razy przebiegł niedźwiedź polarny. Chyba nie wymaga komentarza.
Typowe amerykański G.

Em. pisze:Widok Alexa za kratkami mnie załamał

Mahone - moja ulubiona postać.
On w Panamie to totalne nieporozumienie i ostateczny dowód na wyczerpanie scenarzystów. Bo, wbrew ich własnemu mniemaniu, nastąpiło ono już wówczas, a nie w połowie czwartego sezonu.

Ishie pisze:Oglądałam też wersję kinową, ale nie polecam - okropnie mnie rozczarowała.

Przymierzałam się, ale po usłyszeniu tak wielu niepochlebnych opinii, odpuściłam. Po co się zniechęcać?;D
W drugiej serii najbardziej bawił mnie wątek Lucy i problem ojcostwa. To było naprawdę śmieszne :D
*w ogóle Lucy i jej "łączę z biurem szeryfa" to numer jeden tego serialu*

Ishie pisze:ogólnie trzymam się raczej z dala od telewizji.

Ja z reguły też. Ale jak już się zassam to koniec. Szczególnie przy MTV. Nie potrafię nawet powiedzieć, dlaczego. To takie ogłupiające, a ja bez końca mogłabym oglądać Made i Parental Control xD
*nieuleczalnie chore dziecko XXI wieku*
i'm killing time with a timebomb

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Re: Seriale, seriale!

Post#9 » 7 kwie 2009, o 23:05

Oeone pisze:JD jest zabawny i uroczo fajtłapowaty

I ma świetne "odloty" xD
A Bob Kelso to sam szatan. Albo przynajmniej jego bliski krewny.
Zaś Coxa po prostu uwielbiam. I Jordan. Są straszni xD
No i Cieć. Zaraz przypomina mi się scena z jego wielkim zamkiem z piasku i "Cieciolandem" xD

Beatrice pisze:No właśnie! Słyszałam, że już Ula i Bobek "first kiss" mają za sobą xD

Ba! Oj, weź, co tam się ostatnio dzieje, to ho ho! Ale i tak najbardziej "fascynującą" postacią jest Violetta. Ona jest tak głupia, że to aż niesamowite xD

Em. pisze:Rzym. Mówcie co chcecie, ale ja KOCHAM Lucjusza. I Oktawiana!

Bo co tu dużo mówić- August jest boski 8-)
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Bestia
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Re: Seriale, seriale!

Post#10 » 7 kwie 2009, o 23:26

Beatrice pisze:
bestia pisze:Beatrice - z internetu sobie ściągaj odcinki Brzyduli :)

Osoba ma zamiar to zrobić xD

Jak co, to wołaj - mam (sprawdzone osobiście) namiary :D

Wróć do „Film i serial”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości