Doctor Who

O tym, co się dzieje na szklanym i małym ekranie.
Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Doctor Who

Post#131 » 3 years temu (3 paź 2014, o 17:00)

Ja oglądałam całkiem sporo classica w moim daremnym poszukiwaniu odpowiednich motywów do pracy. :D Polecam Ci nadrobienie nowszych sezonów, agathas, bo Who ostatnio bardzo się zmieniło (zasadniczo wracając do korzeni) i subiektywnie mówiąc jest o wiele lepsze niż było na początku wznowienia.

Oglądam nową serię na bieżąco i w sumie boję się następnego odcinka. Tak jak do tej pory poza wątpliwym Into the Dalek podobały mi się wszystkie odcinki, tak teraz... za bardzo mi to przypomina The Waters of Mars. Coś za często ostatnio motywy są tak podobne do ery RTD, jakoś mi to źle wygląda. (Pls, pls, pls, nie Rose, nie Rose.) Chwilowo z nowej serii najbardziej mi się podobał pierwszy odcinek, ale Listen (pomijając scenę ze stodoły) i Time Heist (pomijając potwora) są bardzo blisko. The Caretaker znowu sprawił, że praktycznie popłakałam się ze śmiechu, więc to też odcinek na plus, a Robots of Sherwood było tak przesycone sarkazmem... Jak tu nie kochać 12. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Doctor Who

Post#132 » 3 years temu (4 paź 2014, o 02:41)

Coś za często ostatnio motywy są tak podobne do ery RTD, jakoś mi to źle wygląda.

Ale muszę przyznać, że dzięki temu The Caretaker trochę zmył mi niesmak po School Reunion. Bo jednak te dwa odcinki są oparte o podobny pomysł i w momencie, kiedy sobie to uświadomiłam, wahałam się, czy w ogóle go obejrzeć. Ale obejrzałam i bardzo, bardzo mi się podobał. I z jednej strony wiem, że gdyby dołożyć do tego jeszcze dawnego companiona padłoby oskarżenie o plagiat, a z drugiej żałuję, bo wiem, że Clara pokazałaby klasę, w przeciwieństwie do Rose.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Doctor Who

Post#133 » 3 years temu (4 paź 2014, o 08:33)

Ale zrobili co mogli, bo powtórzyli schemat dwójka nauczycieli + uczennica podróżujący TARDIS. Fakt, że troszeczkę to nagięli, ale w zasadzie w odcinku właśnie tak jest. :D School Reunion to w ogóle dramat, bo najbardziej ze wszystkiego mnie boli fakt, że 10 przed Sarah Jane uciekał, tak jakby ta jego regeneracja i towarzyszka były bardziej wstydliwym sekretem.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954

Doctor Who

Post#134 » 3 years temu (4 paź 2014, o 10:24)

Lira pisze:Ja oglądałam całkiem sporo classica w moim daremnym poszukiwaniu odpowiednich motywów do pracy



Czy twoje zniechęcenie oznacza, że nie warto wracać do wcześniejszej wersji z lat sześćdziesiątych? Mnie nie zraża skromna sceneria, czy staroświeckie efekty

Lira pisze:subiektywnie mówiąc jest o wiele lepsze niż było na początku wznowienia.


Zaczęłam od sezonu pierwszego, bo takie postępowanie wydaje mi się logiczne, a z drugiej strony chętnie wracam po wielu latach do pierwszych odcinków z sentymentu. W czwartek obejrzałam pierwszy odcinek i przyznam szczerze i z ulgą, że mnie nie rozczarował. Z przyjemnością i z dreszczykiem emocji przypomniałam sobie muzykę przewodnią, dźwięk znikającego tardisa, głos Rose, doktora i klimat. Od ostatniego kontaktu z serialem minęło kilka lat i myślę, że dopiero teraz odbieram serial z właściwej perspektywy. Czy tylko ja odniosłam wrażenie, że matka Rose to infantylna słodka idiotka, a jej chłopak to samolubny lekkoduch? Niestety do 8 sezonu dotrę chyba za sto lat, ponieważ mam mało Internetu, a ściągam jeszcze inne seriale i nie mam dostępu do BBC.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Doctor Who

Post#135 » 3 years temu (4 paź 2014, o 10:47)

Próbowałaś oglądać online zamiast ściągania? Trochę zaoszczędzi Ci to chyba transferu, chociaż będzie trzeba czekać. :D

Hmhm. Who generalnie jest bardzo nierówne, i to starsze i to nowe. Z jednej strony są odcinki genialne, z drugiej te nie do końca. Głównym problemem w oglądaniu classica jest przez to fakt, że jeśli trafisz na coś, co Ci się nie podoba, a nie chcesz przeskakiwać, żeby czegoś nie przeoczyć, to możesz z tym utknąć nawet na 8-12 części. Oczywiście nie oznacza to, że nie warto, wręcz przeciwnie. The Caves of Androzani jest jednym z moich ulubionych odcinków. Ale właśnie jestem bardziej skłonna skakać, a nie oglądać od początku do końca. :D
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954

Doctor Who

Post#136 » 3 years temu (4 paź 2014, o 17:34)

Lira pisze:Trochę zaoszczędzi Ci to chyba transferu


właśnie, chyba, nie znam się na tym, więc wolę nie ryzykować.

w classicu tak czy inaczej "skaczesz", ponieważ wiele odcinków zaginęło.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Doctor Who

Post#137 » 3 years temu (6 lis 2014, o 23:20)



Nadal się nie mogę pozbierać po ostatnim odcinku :D :D :D
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954

Doctor Who

Post#138 » 3 years temu (8 lis 2014, o 14:28)

Postanowiłam wrócić do doktora i jak dotąd obejrzałam trzy odcinki. Trzeci odcinek zrobił na mnie wrażenie w tym sensie, że ukazał okruszki XIX angielskiego wieku, jednak drugi to koszmar. Rzecz w tym, że jeżeli przez ostatnie 12 miesięcy karmiło się wiedzą z kosmologii i mechaniki kwantowej to świat nie jest już ten sam i doktor już do mnie nie przemawia, aczkolwiek zamierzam dać mu jeszcze jedną szansę.

John Drake
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39

Doctor Who

Post#139 » 3 years temu (19 lis 2014, o 14:07)

Bardzo fajny serial. Jakiś rok temu polecili mi go znajomi i się wciągnąłem. Rzuciłem też okiem na stare serie, jak na razie odcinki z Trzecim Doktorem. Zupełnie inne od obecnych (co nie dziwi, w końcu tyle lat minęło) ale też fajne. Bryg i Master rządzą.
[center]Zawsze wierzyłem w głupców. Moi przyjaciele nazywają to wiarą w samego siebie. [/center]

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

Doctor Who

Post#140 » 3 years temu (19 lis 2014, o 19:06)

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie Master w ogóle zrobił w serialu było zabicie człowieka dmuchanym fotelem. A potem było już tylko lepiej. Jak można nie kochać tej postaci - nie mam pojęcia ;)

Tak btw., czy to tylko mnie się wydaje, czy w porównaniu z Classikiem, jego/jej plany w New Who są całkiem przemyślane i że teraz najwyraźniej jedynym sposobem na zrujnowanie ich stała się Siła Prawdziwej Miłości? Z jednej strony jestem z jego/jej dumna, a z drugiej mnie to irytuje...
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

Wróć do „Film i serial”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości