Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Poza tematyką literatury oraz pisarstwa. Rozmowy o wszystkim i niczym.
Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#11 » 2 sty 2018, o 18:07

Też nigdy nie byłam w polskich górach (mam 25 lat ;p ) za to byłam w zagranicznych górach, i to w różnych miejscach. Nie wiem, co w tym dziwnego. W Polsce jest kosmicznie drogo
. Zestawienie "zagraniczne góry" wymiata hehe. Nie, żebym się naśmiewała czy cuś... Niemniej, torochę się dziwię. Czy w Polsce jest drogo? Pewno jest. Wypad latem nad morze kosztuje mnie tyle samo, co znajomych Turcja ,Egipt czy Grecja. Niemniej, ja na samą myśl siedzenia "przy hotelu" dostaję drgawek. Nie ukrywam, że nie cierpię wyjeżdżać poza granice kraju. Wiem, że pokutuje takie przeświadczenie,że w Polsce jest drogo i nie ma pogody. Mi to nie przeszkadza. Polskie morze jest dla mnie wciąż najpiękniejsze. :-)

Awatar użytkownika
Briala
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 175

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#12 » 2 sty 2018, o 18:41

Anna Nazabi pisze: Wypad latem nad morze kosztuje mnie tyle samo, co znajomych Turcja czy Egipt. Niemniej, ja na samą myśl siedzenia "przy hotelu" dostaję drgawek. Nie ukrywam, że nie cierpię wyjeżdżać poza granice kraju.

Mnie też siedzenie przy hotelu zabiłoby doszczętnie. Dlatego ja to taki „backpacker”. Zdarzyło mi się raz w życiu jechać za granicę na stopa. Spałam w tanim hostelu, miałam ze sobą tylko plecak i aparat. :D Kasę, która poszłaby na podróż i drogie noclegi przeznaczyłam na lokalne żarcie i bilety do muzeów.

Karen pisze:Uła, najszczersze gratulacje, Briala! No to intensywny 2017 :D

Dzięki! :D Wcześniej siedziałam na tyłku i miałam nudne życie, ale w końcu trochę o to życie zawalczyłam. :P
Ty też nie próżnowałaś, nie masz łatwych studiów, musisz dużo wiedzieć i właśnie ten ogrom praktyki wydaje się super. :D

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017
Posty: 228

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#13 » 3 sty 2018, o 19:50

Mój 2017 był szalony, ale myślę, że mogę go zaliczyć do jak najbardziej udanych. Początek należał raczej do ciężkich, bo kipiał przedmaturalnym stresem, więc szybko zleciał. Potem jakimś cudem udało mi się zdać maturę i dostać się na takie studia, na jakie chciałam, z czego cieszę się ogromnie do tej pory. Znalazłam mieszkanie, przeprowadziłam się pierwszy raz w życiu, trafiłam na świetnych ludzi i wciąż poznaję równie wspaniałych, więc nie mogę narzekać. :D Ale co najważniejsze dla mnie, wróciłam do pisania już chyba tak "na dobre i na złe", dodałam pierwszy tekst na Waszym Forum (o Boże, wciąż pamiętam jaki to był stres :D), potem jeszcze kilka innych i wciąż mam mnóstwo nowych pomysłów. Pozostaje więc postarać się, aby 2018 był jeszcze bardziej owocny!
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
Posty: 1259

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#14 » 3 sty 2018, o 21:11

Briala, oj tak, to praktyczne podejście do kształcenia jest zdecydowanie największym plusem tych studiów. I dlatego, między innymi, cieszę się, że wybrałam ten kierunek, a nie inny.

Ener, tylko gratulować!
A ja się cieszę, że po tych forumowych dramach, taka fajna, pozytywna, a przy tym aktywna osoba dołączyła do naszego grona :)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4762

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#15 » 4 sty 2018, o 08:09

U mnie dość dużo się zmieniło, zwłaszcza w życiu prywatnym, i w sumie pierwszy raz od kilku lat mogę powiedzieć, że rzeczywiście miałam bardzo dobry rok - bez "ale" :D Przeprowadzka z Krakowa okazała się najlepszą decyzją i pociągnęła za sobą inne.
No, jedyne "ale", jakie mogłabym wymyślić, to to, że dalej nie napisałam nic konkretnego - zastój jak był, tak jest, ale tak naprawdę nie podchodzę do tego fatalistycznie. W końcu "zechce" mi się. Zaczęłam tak do tego podchodzić i od razu lżej.

A ja się cieszę, że po tych forumowych dramach, taka fajna, pozytywna, a przy tym aktywna osoba dołączyła do naszego grona :)
Podpisuję się pod tym w 100% :)
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
Posty: 1259

Jak oceniacie miniony rok 2017?

Post#16 » 4 sty 2018, o 08:32

Oj tak, znam ten ból pisarza, to poczucie winy, że się nie pisze. Jak miałam zastój po 2013 roku też na początku tak myślałam i w efekcie nic to nie dało, bo próbowałam na siłę i nic nie wychodziło. A teraz też zaczęłam do tego podchodzić luźniej np jak na jesień miałam teraz zastój to ok, starałam się zmobilizować co jakiś czas, ale nie miałam takiej spiny, że o borze szumiacy, czemu nie piszę. Brakowało mi czasu na więcej niż 5-6h snu, a co dopiero na pisanie :kuku: zresztą nie oszukuje się, pewnie od poniedziałku aż do sesji tez niewiele ruszę w Wordzie. Życie. :kuku:
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „W cieple kominka”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości