Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Mikroblog forumowy: Prusak to nie tylko robak. Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Poza tematyką literatury oraz pisarstwa. Rozmowy o wszystkim i niczym.
Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Mikroblog forumowy: Prusak to nie tylko robak. Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Post#1 » 26 mar 2018, o 10:51

Część poprzednia
Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Zajmując się materiałami na konferencję dotyczącą transportu wiślanego, musiałem zapoznać się z dziejami wojny trzynastoletniej. Nie dawno, bo dwadzieścia dni temu była kolejna rocznica inkorporacji stanów pruskich do Polski. Krótka nota o tym wydarzeniu znajduje się na portalu historykon.pl. Dlaczego miasta pruskie chciały przyłączenia do Królestwa Polskiego? Jakie było znaczenie tego aktu? Co ono oznaczało? Chciałbym wam dziś to wyjaśnić.
Jak pewnie większość czytelników wie, że piętnastego lipca 1410 roku na polu grunwaldzkim starły się wojska zakonu krzyżackiego oraz sojuszu polsko-litewskiego. Każda ze stron sprowadziła również posiłki z państw ościennych. Starli się, pobili, pomordowali i polegli. Wiadome jest, że zwyciężyli "nasi". Jednak do bitwy tej nie doszłoby tak szybko, wojska Jagiełły nie zajęłyby strategicznych pozycji, gdyby nie most łyżkowy spławiony Wisłą i złożony pod Czerwieniem, po którym w ciągu trzech dni żołnierze przeprawili się na drugi brzeg.
Chodziło właśnie o Wisłę. O handel na Morzu Bałtyckim. Podkreśla się, że powyższa bitwa pokazała upadek Zakonu Krzyżackiego. Zwiększyła prestiż państwa Polskiego na arenie międzynarodowej, zmusiła nowo obranego mistrza krzyżackiego do rokowań pokojowych, do których doszło po nieudanym oblężeniu Malborka. Ukazała ona jednak znacznie mniej widoczną, na pierwszy rzut oka, rzecz: Chęć przyłączenia się Gdańska do Królestwa Polskiego. Ukazał to Szymon Askenazy w swojej pracy, Gdańsk a Polska, gdzie powołuje się na radość i świętowanie gdańszczan, po klęsce ich seniora, za co burmistrzowie miasta zapłacili głową.
Co było przyczyną takowego wybuchu radości? Miasto leżące u ujścia Wisły czerpało zyski z handlu towarami płynącymi z Królestwa Polskiego, jednak nie było monopolistą, ze względu na duży udział Torunia w pośrednictwie i przyjmowaniu partnerów handlowych z Rzeszy Niemieckiej i miast północnych położonych nad Morzem Bałtyckim. Gdyby wojska Jagiełły zdobyły bądź też jak wolą niektórzy historiografowie odbili miasto z rąk krzyżackich i przyłączyli je do swojego państwa, Gdańsk mógłby uzyskać prawa, których nie był w stanie uzyskać od zakonników. Dla władcy z Malborka Wisła była jedną ze spławnych rzek, jak na przykład Dźwina, dla Polaków była jedyną dużą rzeką, którą mogli eksportować swoje towary. Mieszczanie gdańscy mieliby znacznie większe wpływy i środki przymusu na władcę krakowskiego niż na Mistrza zakonnego w tamten czas.
Jak wiadomo pierwszy pokój toruński, nie przyłączył Pomorza Gdańskiego do Królestwa Polskiego. Jednak miasta pruskie nie porzuciły idei inkorporacji do niego, z tego powodu odrestaurowały, wcześniej zawieszone, Towarzystwo Jaszczurze, będące w opozycji do władz zakonnych, ale początkowo niezmierzające do bezpośredniego przyłączenia swoich ziem do Polski. Dopiero Związek Pruski, zrzeszający już nie tylko rycerzy, ale stany (rycerstwo, duchowieństwo i mieszczaństwo), otwarcie oddał się pod opiekę króla urzędującego w Krakowie. Godząc się, na wcześniej wynegocjowane warunki, głównie zrównania w prawach inkorporowanego regionu, z resztą państwa, Król przyłączył Prusy, choć jednocześnie musiał bronić świeżo zdobytych ziem, przed dawnym właścicielem. Związek zdołał, bowiem zająć dużą część nadwiślanych twierdz, wypowiadając posłuszeństwo Zakonowi. Akt przyjęcia hołdu lennego legitymizował prawa do posiadania tej ziemi, poprzez złożenie przysiąg samowolnych miast i rycerstwa pruskiego władcy Polskiemu.
Podsumowując: Patriotyzm nie miał wielkiego znaczenia w wybuchu wojny trzynastoletniej, zwyciężyło wyrachowanie stanów pruskich, żądających praw odmówionych przez Wielkiego Mistrza, od monarchy, który mógł im je zagwarantować. Król Polski starał się zachęcić ziemie pruskie, by przyłączyły się do jego państwa, jednocześnie chcąc nadać jak najmniejszą autonomię, by czerpać zyski z posiadania tego regionu.
Część następna
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Autor miesiąca
Posty: 1737

Mikroblog forumowy: Prusak to nie tylko robak. Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Post#2 » 26 mar 2018, o 11:34

Jeżeli państwo ma być mocne przez czas dłuższy niż kilka dekad, wolność gospodarcza musi leżeć u podstaw takiej potęgi. Fajnie to pokazałeś. Ja jeszcze spieszę zauważyć, że przez kilkaset lat granica polsko-niemiecka była najspokojniejszą granicą w niespokojnej Europie. Myślę, że wydarzenia na północy, o których powyżej, miały na taki stan rzeczy wpływ niebagatelny.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Mikroblog forumowy: Prusak to nie tylko robak. Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Post#3 » 26 mar 2018, o 11:51

szczepantrzeszcz pisze:Jeżeli państwo ma być mocne przez czas dłuższy niż kilka dekad, wolność gospodarcza musi leżeć u podstaw takiej potęgi. Fajnie to pokazałeś. Ja jeszcze spieszę zauważyć, że przez kilkaset lat granica polsko-niemiecka była najspokojniejszą granicą w niespokojnej Europie. Myślę, że wydarzenia na północy, o których powyżej, miały na taki stan rzeczy wpływ niebagatelny.

Co do pokoju na granicy, to pragnę zauważyć, że niewątpliwie zachodnia granica, najpierw Królestwa Polskiego, a po unii Rzeczypospolitej Obojga Narodów, była najrzadziej przekraczana przez obce wojska, ale nie określił bym jej mianem najspokojniejszej w Europie. Prędzej Portugalsko-Hiszpańska pomimo paru wojen była znacznie spokojniejsza, niż wojny ze Szwedami, czy rodzinne walki między Jagiellonami o trony.
Należałoby również zdefiniować "Niemcy" w tamtym czasie. Co do nich zaliczamy? Czy Pomorze, Śląsk lub Prusy, czy też dalekie Niderlandy, pasowałyby do tej definicji? Wszak mieliśmy nawet elektorów Rzeszy Niemieckiej na tronie (Sascy Wettynowie), a w szesnastym wieku Jagiellonowie byli jednymi z nich (Władysław i Ludwik jako królowie Czech). Jak zaklasyfikować piastowskie (i jedno jagiellońskie) oraz biskupie księstwa na Śląsku?
Nie zastanawiałem się jak definiować Niemcy w tamtym czasie, raczej z reguły definiowałem Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, za związek często bardzo autonomicznych państw. Z resztą ani to Rzymu nie posiadało, ani praw cesarskich nie miało (już prędzej król francuski, który wykupił koronę wschodniorzymską od ostatniego cesarza bizantyjskiego, mógł się tytułować cesarzem), ani tym bardziej święte nie było, bo najczęściej na przekór z jakimikolwiek przykazaniami władcy tam byli. Zostaje nam tylko ciężki do zdefiniowania Naród Niemiecki w tamtym czasie. Temu poświęcę chyba osobny wpis, bo już się rozwinąłem, a temat ledwie liznąłem.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Autor miesiąca
Posty: 1737

Mikroblog forumowy: Prusak to nie tylko robak. Kiedy Prusak znaczy przyjaciel?

Post#4 » 26 mar 2018, o 22:16

DuralT pisze:Należałoby również zdefiniować "Niemcy" w tamtym czasie.
To prawda. Dla siedzących myślą w średniowieczu, pytania o definicję Niemiec nie przychodzą do głowy.

Wróć do „W cieple kominka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości