Żałuję, że czytałam...

Dyskusje o książkach, ich autorach i na pokrewne tematy.
Pani Robinson
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 28

Żałuję, że czytałam...

Post#41 » 5 years temu (18 lis 2012, o 18:56)

Ktoś tu wspomniał już "Mów mi Brooklyn" Eduardo Lago. Dopisuję się pod tym tytułem. Kupiłam tę powieść tylko dlatego, że bardzo spodobała mi się okładka, ale miałam oczywiście nadzieję, że lektura też będzie niczego sobie. Niestety w moim odczuciu był to tylko dłużący się niemiłosiernie bełkot i mimo że przeczytałam do końca, dziś nic mi w głowie z tej książki nie zostało. A czas uciekł.

Duśka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 203

Żałuję, że czytałam...

Post#42 » 1 year temu (21 gru 2016, o 21:01)

Żałuję, że czytałam... Ja nie żałuję, że czytam. Żałuję jednak, że trafiają mi w ręce książki autorów, którzy nie mają na siebie pomysłu (a ich nazwisk nawet nie umiem zapamiętać). Chodzi mi o wszystko pokroju "Zmierzchu", którego niby nie czytałam, ale oglądałam. Czyli wszystkie "Naznaczone", "Akademie wampirów" i tym podobne :P
[center]"Wiemy wszystko o wszystkim
Ale nikt nas nie pyta o zdanie"[/center]

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Żałuję, że czytałam...

Post#43 » 8 miesiące temu (1 sty 2018, o 15:03)

A co tam, odświeżę temat.
Żałuję, że czytałam wszelkiej maści ambitne inaczej powieści pokroju Zmierzchu i zmierzchopodobne.
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że miałam wtedy nie więcej niż 15 lat i byłam głupiutką istotką :kuku: Na szczęście dla mnie, niedługo potem zaczęłam mądrzeć :D
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4829

Żałuję, że czytałam...

Post#44 » 8 miesiące temu (4 sty 2018, o 13:53)

Podpisuję się pod tym treściowo, ale zmienię tytuły - czytałam w tym wieku Achaję (pierwotną trylogię) i, co mogę powiedzieć, podobała mi się. To moim zdaniem jedna z bardziej szkodliwych i toksycznych treściowo powieści fantasy w polskiej literaturze.
Nie wiem, jak przedstawia się "Pomnik cesarzowej Achai", może wychodzi z tego uwłaczania i udręczania kobiecych bohaterek na każdym kroku.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Żałuję, że czytałam...

Post#45 » 8 miesiące temu (4 sty 2018, o 14:45)

Prawda, też czytałam kiedyś i też mi się podobała, mimo że z perspektywy czasu widzę to jak potraktowano żeńską część postaci.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1703

Żałuję, że czytałam...

Post#46 » 1 miesiąc temu (19 sie 2018, o 01:58)

Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się. Z jego książek tamtego czasu na podobne kopyto został napisany zbiór opowiadań "Toy Wars", taka Achaja w ziemskiej przyszłości. Cieszcie się, że tego potworka nie czytałyście.

Co do książek, które żałuję, że czytałem to jest to chyba seria Paoliniego, z Eragonem na czele.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Żałuję, że czytałam...

Post#47 » 1 miesiąc temu (19 sie 2018, o 08:22)

DuralT pisze:Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się.
A jak z Pomnikiem? Bo coś mi świta, że czytałeś. Warto, nie warto?
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1703

Żałuję, że czytałam...

Post#48 » 1 miesiąc temu (19 sie 2018, o 10:27)

Karen pisze:
DuralT pisze:Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się.
A jak z Pomnikiem? Bo coś mi świta, że czytałeś. Warto, nie warto?


Mi bardzo pasuje jego nowsza twórczość. Uważam, że warto się zapoznać, choćby dlatego, że opisał zderzenie całkowicie różnych cywilizacji, zarówno kulturowo jak i rozwojowo. Nie porzucił jednak potężnego wątku militarnego, który był obecny w poprzedniej trylogii.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość