Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do udziału! 

 

Plebiscyt na Komentatora Października 

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Żałuję, że czytałam...

Kącik miłośników słowa pisanego. Mini-recenzje, dyskusje i rozmowy na tematy związane z literaturą. Podziel się, kto jest twoim ulubionym pisarzem, co ostatnio przeczytałeś i co chciałbyś przeczytać w przyszłości.
Ash
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 12
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#31 » 6 maja 2012, o 11:24

Mnie pierwsze tomy Sagi o Ludziach Lodu bardzo się spodobały! Później dzieje rodu się nieco poplątały i wiek XIX sobie podarowałam, a bez niego ani rusz końcówki, niemniej... Dużo lepsza fabuła, w porównaniu do typowych młodzieżówek.  

Fakt, przez zasyp tandety (nigdy nie dajcie się nabrać na bestsellery w amerykańskich rankingach) na półkach z fantastyką, coraz częściej zdradzam ten gatunek z kryminałami.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1853
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#32 » 6 maja 2012, o 13:24

Ej, Saga o ludziach lodu była bardzo dobra! Kij z tym, że czytałam to w wieku gimnazjalno-licealnym. xD 

 

Chyba każdy tak ma, że od czasu do czasu musi sięgnąć po coś wyjątkowo lekkiego. Ja tak mam i w sumie spoko. Zawsze zabawnie czytać o kolejnym paranormalnym romansie w nowej szkole licealnej i traumatycznych przeżyciach biednych bohaterek. 

 

Co zaś się tyczy książek, które żałuję, że czytałam. Tae ekkeir, czy jakoś tak. Z pół roku męczyłam, aż w końcu dobrnęłam do końca. Nie polecam jej, przez połowę książki nie wiadomo było, co dokładnie się dzieje, jaki jest cel w tym wszystkim. Potem, po więcej niż połowie rozkręciło się i jakoś poszło, więc mam co do tego mieszane uczucia. Styl... wymuszony żartobliwy, nie trafił do mnie.

Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5862
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#33 » 6 maja 2012, o 13:38

Co do SoLL, trafiłam na to nowe wydanie, które sprzedawali razem z Faktem albo SE, więc :D Ale chyba niczego nie czytałam tak w ekspresowym tempie, książka na godzinę to aż nadmiar radości. Może jeszcze kiedyś sięgnę w wakacje, pamiętam, że nic mnie nie irytowało, co najwyżej miałam niedosyt, więc to bez porównania lepsza lekka lektura niż kolejne paranormal romance. 

 

Książkę, przez którą z ogromnym trudem przebrnęłam, był "Historyk" Kostovej, nigdy mnie nic tak nie zmęczyło, a że ją kupiłam - musiałam doczytać. Z tego, co pamiętam, bardzo ładne wydanie, pomysł był ciekawy, tło historyczne również, nawet miejsca akcji, ale nigdy nie spotkałam się z tak topornym, nudnym, ciężkim stylem. To jest zbrodnia na literaturze, by poświęcić 600 stron opisywaniu NICZEGO, a sedno fabuły zawrzeć w ostatnich trzech stronach. Jako dokument - może, powieść - niekoniecznie.

Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany! 

 

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1853
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#34 » 6 maja 2012, o 13:44

Co do SoLL, trafiłam na to nowe wydanie, które sprzedawali razem z Faktem albo SE, więc :D Ale chyba niczego nie czytałam tak w ekspresowym tempie, książka na godzinę to aż nadmiar radości. Może jeszcze kiedyś sięgnę w wakacje, pamiętam, że nic mnie nie irytowało, co najwyżej miałam niedosyt, więc to bez porównania lepsza lekka lektura niż kolejne paranormal romance.
 

Polecam szczególnie na wakacje. Naprawdę przyjemnie się czyta, choć można się zmęczyć po dwudziestym tomie, bo całość obejmuje... 47 tomów? Ale miło wspominam tę sagę.

Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2018
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#35 » 6 maja 2012, o 20:57

Ja tak samo. Chociaż ostatnie tomy już mi się niezbyt podobały. Może dlatego, że bardziej lubiłam te osadzone w starszych epokach. Im bliżej naszych realiów, tym mniej mnie to interesowało. Generalnie mam dobre wspomnienia związane z SoLL, moje gimnazjum, niemalże grupowe czytanie i dzielenie się wrażeniami xD W zasadzie nie wiem, czy gdybym teraz miała to czytać, bez tej całej "otoczki", którą stworzyłyśmy sobie z koleżankami, w ogóle bym się wciągnęła :)
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1853
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#36 » 6 maja 2012, o 21:05

Tak, pierwsze tomy osadzone w średniowieczu, ta niedostępna dolina i brzydota potomków przeklętego rodu stwarzały niezły klimat, który napędzony przez pierwsze kilkanaście tomów, w końcu zmuszał do sięgnięcia do dalszych części. Jakoś nie wyobrażam sobie nie skończenia tego, choć ilość tomów była porażająca :D
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 2018
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#37 » 6 maja 2012, o 21:38

Ja przeczytałam do końca, ale ostatnie tomy to strasznie zmęczyłam xD I strasznie nie lubiłam Nataniela, i jak teraz tak na to spojrzę to była z niego taka mieszanka jak z jakiegoś durnego fanfica xD
"I'm not evil, I'm just differently moral." 

 

"Life's a bitch, now so am I." 

 

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."


Awatar użytkownika
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1853
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#38 » 6 maja 2012, o 21:50

Nataniel... To był ten koleś, co miał ich uratować? Chyba tak, bardzo mało pamiętam z tych ostatnich tomów, ale jeśli dobrze mi świta, to tak, masz rację, Lai. Kreacją nie powalał.
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
nowokaina
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 87
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Żałuję, że czytałam...

Post#39 » 6 maja 2012, o 22:40

Camenne pisze:Książkę, przez którą z ogromnym trudem przebrnęłam, był "Historyk" Kostovej, nigdy mnie nic tak nie zmęczyło, a że ją kupiłam - musiałam doczytać. Z tego, co pamiętam, bardzo ładne wydanie, pomysł był ciekawy, tło historyczne również, nawet miejsca akcji, ale nigdy nie spotkałam się z tak topornym, nudnym, ciężkim stylem. To jest zbrodnia na literaturze, by poświęcić 600 stron opisywaniu NICZEGO, a sedno fabuły zawrzeć w ostatnich trzech stronach. Jako dokument - może, powieść - niekoniecznie.
 

 

Czytałam "Historyka". I wiecie co? Nie pamiętam z niego nic. Absolutnie nic.

Jednym z największych odkryć, jakich dokonała Scarlett w czasie swojego drugiego życia, było to, że czasami warto pewnych ludzi walnąć czymś ciężkim w głowy. Nie uszkadzało to żadnego ważnego organu, a i niekiedy mogło pomóc.  

Prezent dla Charliego 

 

 Rozwiń, aby przeczytać
I BELIEVE IN PHIL COULSON.

Awatar użytkownika
Gawędziarz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#40 » 16 sie 2012, o 23:13

...Relikwie niejakiego Pip'a Voughan'a-Hughes'a. Takiego popisu grafomaństwa dawno nie widziałem. Jednak z braku czegokolwiek innego pod ręką w kolejce do ortopedy (Do dziś żałuję, że nie wydałem 80 złotych na prywatnego. Kto mi odda 240 minut mojego straconego życia?!) przeczytałem ją. Sam nie wiem jak się mi to udało..

Awatar użytkownika
Pani Robinson
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 28
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#41 » 18 lis 2012, o 18:56

Ktoś tu wspomniał już "Mów mi Brooklyn" Eduardo Lago. Dopisuję się pod tym tytułem. Kupiłam tę powieść tylko dlatego, że bardzo spodobała mi się okładka, ale miałam oczywiście nadzieję, że lektura też będzie niczego sobie. Niestety w moim odczuciu był to tylko dłużący się niemiłosiernie bełkot i mimo że przeczytałam do końca, dziś nic mi w głowie z tej książki nie zostało. A czas uciekł.

Awatar użytkownika
Duśka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 224
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#42 » 21 gru 2016, o 21:01

Żałuję, że czytałam... Ja nie żałuję, że czytam. Żałuję jednak, że trafiają mi w ręce książki autorów, którzy nie mają na siebie pomysłu (a ich nazwisk nawet nie umiem zapamiętać). Chodzi mi o wszystko pokroju "Zmierzchu", którego niby nie czytałam, ale oglądałam. Czyli wszystkie "Naznaczone", "Akademie wampirów" i tym podobne :P
[center]"Wiemy wszystko o wszystkim 

Ale nikt nas nie pyta o zdanie"[/center]


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1776
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#43 » 1 sty 2018, o 15:03

A co tam, odświeżę temat. 

Żałuję, że czytałam wszelkiej maści ambitne inaczej powieści pokroju Zmierzchu i zmierzchopodobne. 

Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że miałam wtedy nie więcej niż 15 lat i byłam głupiutką istotką :kuku: Na szczęście dla mnie, niedługo potem zaczęłam mądrzeć :D

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 5862
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#44 » 4 sty 2018, o 13:53

Podpisuję się pod tym treściowo, ale zmienię tytuły - czytałam w tym wieku Achaję (pierwotną trylogię) i, co mogę powiedzieć, podobała mi się. To moim zdaniem jedna z bardziej szkodliwych i toksycznych treściowo powieści fantasy w polskiej literaturze.  

Nie wiem, jak przedstawia się "Pomnik cesarzowej Achai", może wychodzi z tego uwłaczania i udręczania kobiecych bohaterek na każdym kroku.

Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany! 

 

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1776
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#45 » 4 sty 2018, o 14:45

Prawda, też czytałam kiedyś i też mi się podobała, mimo że z perspektywy czasu widzę to jak potraktowano żeńską część postaci.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1837
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#46 » 19 sie 2018, o 01:58

Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się. Z jego książek tamtego czasu na podobne kopyto został napisany zbiór opowiadań "Toy Wars", taka Achaja w ziemskiej przyszłości. Cieszcie się, że tego potworka nie czytałyście.  

 

Co do książek, które żałuję, że czytałem to jest to chyba seria Paoliniego, z Eragonem na czele.

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1776
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#47 » 19 sie 2018, o 08:22

DuralT pisze:Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się.
A jak z Pomnikiem? Bo coś mi świta, że czytałeś. Warto, nie warto?
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1837
Zobacz teksty użytkownika:

Żałuję, że czytałam...

Post#48 » 19 sie 2018, o 10:27

Karen pisze:
DuralT pisze:Ziemiański wyrósł już z tworzenia takich postaci, poprawił się.
A jak z Pomnikiem? Bo coś mi świta, że czytałeś. Warto, nie warto?
 

 

Mi bardzo pasuje jego nowsza twórczość. Uważam, że warto się zapoznać, choćby dlatego, że opisał zderzenie całkowicie różnych cywilizacji, zarówno kulturowo jak i rozwojowo. Nie porzucił jednak potężnego wątku militarnego, który był obecny w poprzedniej trylogii.

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Wróć do „Biblioteczka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość