Powieść psychologiczna

Dyskusje o książkach, ich autorach i na pokrewne tematy.
Linden6790
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 21

Powieść psychologiczna

Post#1 » 18 maja 2016, o 10:06

Czy znacie może jakąś dobrą powieść psychologiczną? Od niedawna jaram się tym gatunkiem i może jest tu ktoś, kto mógłby polecić coś, co nie pozwoli mi spać po nocach ;)

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Re: Powieść psychologiczna

Post#2 » 18 maja 2016, o 10:14

Sama chętnie skorzystam z poleceń :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1042

Powieść psychologiczna

Post#3 » 18 maja 2016, o 14:28

Linden6790 pisze:Czy znacie może jakąś dobrą powieść psychologiczną? Od niedawna jaram się tym gatunkiem i może jest tu ktoś, kto mógłby polecić coś, co nie pozwoli mi spać po nocach ;)

Dostojewski. Dokładnie wszystko. Najbardziej godne polecenia to chyba "Bracia Karamazow", "Zbrodnia i Kara", "Idiota", "Wspomnienia z domu umarłych", "Biedni ludzie".

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 229

Powieść psychologiczna

Post#4 » 16 cze 2016, o 18:41

Proszę bardzo, posiadam takową w swoich zbi(o)rach! :roll: Anna i Jerzy Kowalscy "Gąszcz". Warszawa 1961, Państwowy Instytut Wydawniczy. - ss.376.
Wyjątkowo chętnie sprezentuję <3 :-D <3

grafzero
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14

Powieść psychologiczna

Post#5 » 20 cze 2016, o 12:25

Ja bym polecił powieść "Ptakon" Horwatha - proszę się nie sugerować opisem, wątek kryminalny jest tu drugorzędny. Tak naprawdę to historia o winie, o radzeniu (albo i nie) sobie z nią, o sensie kary i jej potrzebie i o wielu innych sprawach.
Grafzerovlog - o literaturze, książkach i kulturze... BEZ PARDONU!
https://www.youtube.com/channel/UCOa9Dr ... jLcnQNZubg

Awatar użytkownika
Zireael
Lewa ręka ciemności
Lewa ręka ciemności
Posty: 219

Powieść psychologiczna

Post#6 » 20 cze 2016, o 16:59

Właściwie większość XIXw. pisarzy (i wszyscy ci, którzy dotrwali do dnia dzisiejszego) pisało dobre powieści psychologiczne, bo sam fakt, że dotrwały do dziś, świadczy o ich wartości duchowo-psychologicznej - w mojej skromnej opinii, której pewnie wielu nie podzieli ;) Także rękami i nogami podpisuję się pod Gorgiaszem. Ze współcześniejszych to oczywiście "Ptasiek" Whartona, bardzo szczególna pozycja. Tak "po hardkorze" to jeszcze Irvine Welsh, ale to już naprawdę inna literatura.
Salve lux post tenebras!

www.alternation.pl / www.alternation.eu

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Powieść psychologiczna

Post#7 » 26 cze 2016, o 14:27

Osobiście propowałbym Bułhakowa, szczególnie "Mistrza i Małgorzatę". Jest tam trochę absurdu, ale bardzo fajnie sie czyta. Ponadto polecam Proces Kafki albo Zabic drozda (nie pamietam autora). :)
Mam nadzieje, ze troche pomoglem.
Pozdrawiam serdecznie,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1963

Powieść psychologiczna

Post#8 » 27 cze 2016, o 11:19

Jako mizoginiczny (w psychologicznym aspekcie) dinozaur, czuję potrzebę wsadzenia kija w mrowisko.

Książka psychologiczna dla kobiety, to nie to samo, co książka psychologiczna dla faceta. Wspomniana przez Grafomana pozycja, dla kobiet kwintesencja doskonałości, wchodzi najlepiej razem, ze szkocką whisky... może być Irish, może być bourbon. Braci Karamazow, uniwersalną powieść masowego rażenia, przerobiłem bez wspomagania... ciężko było, bardzo ciężko. Fiodor Michajłowicz napisał kilka lepszych dzieł. Polecam "Młodzika" - język chaotyczny, niewiele wspólnego z dopracowaną pod każdym względem "Zbrodnią i Karą", ale książka ma coś w sobie, coś co sprawia, że człowiek się przywiązuje i sam fakt, że leży na półce, że można po nią sięgnąć, sprawia przyjemność.

Panowie, może nie wszyscy, ale z pewnością znaczna część, będą skłonni docenić "Pana Samochodzika i Skiroławki"...opss, przepraszam "Raz w roku w Skiroławkach". Mnóstwo humoru, niekiedy czarnego, język jak to u Nienackiego lekki, łatwy i przyjemny, a przy tym ludzkie losy przepięknie wpisane w roczny cykl przyrody, cykl umierania i odradzania się... tylko Reymont potrafił lepiej.

Zireael pisze:Właściwie większość XIXw. pisarzy (i wszyscy ci, którzy dotrwali do dnia dzisiejszego) pisało dobre powieści psychologiczne
Coś w tym jest. Ciekawe, co za pięćdziesiąt lat napiszą o powieściach wieku dwudziestego?

Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość