Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Najlepsze wiersze?

Dyskusje o książkach, ich autorach i na pokrewne tematy.
InfraRedSubZeral
Użytkownik zbanowany
Posty: 593

Najlepsze wiersze?

Post#21 » 16 mar 2015, o 15:23

Polecam Antologię Umarłych Poetów, Boczkowskiego.
________
Ludzie są stworzeni do tego, by pożądać

wyprany mózg
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 3

Najlepsze wiersze?

Post#22 » 29 mar 2015, o 16:30

Może wątek nie powinien się nazywać "najlepsze" tylko "ulubione" :) .
Wstawiłabym coś zagranicznego, ale pierwszy na myśl przyszedł mi akurat ten:

Leopold Staff - Przebudzenie
Jest świt,
Ale nie jest jasno.
Jestem na pół zbudzony,
A dokoła nieład.
Coś trzeba związać,
Coś trzeba złączyć,
Rozstrzygnąć coś.
Nic nie wiem.
Nie mogę znaleźć butów,
Nie mogę znaleźć siebie.
Boli mnie głowa.

Linden6790
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 21

Najlepsze wiersze?

Post#23 » 13 maja 2016, o 19:32

Pamiętam, że ten wiersz wzbudził we mnie dziwne/fascynujące odczucia, kiedy pierwszy raz go przeczytałem. Chyba za to go lubię. Za tą część prawdy w morzu czystego pesymizmu ;)


CREDO Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Jutro?... Nie wierzę, aby lepiej było

i nie zazdroszczę już tej wiary - dzieciom...

Po co się łudzić? Wydarte stuleciom

posępne, smutne, zimne doświadczenie

złudzeniom wszelkim na czole wyryło:

"Śmierć i nicestwo!"... zabiło złudzenie...

I tylko dziwna, mistyczna, szalona

chęć tą ohydną wstrząsnąć ziemi bryłą,

świat cały, jak jest, pochwycić w ramiona,

z posad go dźwignąć i na nowe koła

jakie bądź rzucić, gdy te, co go toczą,

we łzach się pławią i we krwi się broczą;

i tylko głos ten, co nas w noce woła

z złem walczyć nie przez ufność odrodzenia,

lecz przez nienawiść ku złemu dla złego

i żądzę, ssaną z powietrzem, niszczenia:

jest naszą wiarą. A choć czasem ona

omdlewa w piersiach, to wnet zmartwychwstawa,

jako z popiołów Feniks, odrodzona,

i jak kometa błyska ludziom krwawa,

której płomienie może świat zażegą.

My nienawidzim zła dzisiejszej doby - -

jutro?... To jutro?... Jutro, marzyciele,

przeklinać własne swe będziecie próby,

nowe zło w nowym odkrywając dziele;

jutro, trawieni nowymi choroby,

szukać będziecie nowego systemu

leków i zbawień, a nie mogąc męce

ulżyć, bezsilni załamiecie ręce,

bo póki ludziom trwać, poty trwać złemu.

Lecz naprzód, naprzód! Niechaj zbrodnie stare

ustąpią nowym - nim się te przeżyją - -

ścigajcie marzeń cudną, a czczą marę,

jak ci ścigali, co dziś w grobach gniją.

Lecz naprzód, naprzód! Łudźcie się, Ikary,

że potraficie dolecieć do słońca,

w zdobyte niebo wstąpić z człowieczeństwem,

a potem - widźcie, że próżne ofiary,

że pomoc złego jest wiecznotrwająca,

zwątpcie, zrozpaczcie i gińcie z przekleństwem!

Bo niczym innym nie jest chód ludzkości,

tylko przemianą zła wieczyście trwałą;

o Chrystusowej marząc wszechmiłości

deptajcie wroga, co was przedtem deptał,

drżąc, że już rośnie mściciel z jego kości,

co was obali, jak kłodę zbutwiałą,

i znów was zdepce, gdy już krew wy chłeptał.

Brutalna siła, która rządzi światem,

wybawicielem nie jest ani katem:

ślepa i głucha, zimna, obojętna,

idzie bez celu i nie władnąc, włada,

nie dba, gdzie jakie pozostawi piętna,

kto pod jej nogą powstaje, kto pada?

Nienawiść dźwignią jest świata - - niech działa

ta najsilniejsza potęga ludzkości:

jeśli potrafi i dusze, i ciała

na wskroś przekształcić, zabić w ludziach zwierzę:

wówczas dopiero w królestwo miłości

ewangelicznej na ziemi - uwierzę.

KatarzynaT
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Najlepsze wiersze?

Post#24 » 14 maja 2016, o 11:34

Mój ulubiony:

Bo ja się uczę największej sztuki życia:
Uśmiechać się zawsze i wszędzie
I bez rozpaczy znosić bóle,
I nie żałować tego co przeszło,
I nie bać się tego co będzie!

Poznałam smak głodu
I bezsennych nocy (to było dawno)
I wiem jak kłuje zimno
Gdy w kłębek chciałbyś skulony,
I wiem co znaczy lać łzy niemocy
W niejeden dzień jasny ,
Niejedną noc ciemną

I nauczyłam się popędzać myślami
Czas, co bezlitośnie lubi się dłużyć.
I wiem jak ciężko trzeba walczyć
z sobą,
Aby nie upaść i nie dać się znużyć
Nie kończącą zda się drogą.

I dalej uczę się najcięższej sztuki życia
Uśmiechać się zawsze i wszędzie
Bez rozpaczy znosić bóle,
Nie żałować tego co przeszło
I nie bać się tego co będzie.

Ktoś po klawiszach palcami wodzi
O struny skrzypiec czyjaś ręka trąca
Jakaś melodia z dala nadchodzi -
Chcę ją spamiętać, lecz tony się mącą -
Śni mi się w nocy nasze pianino -
Czarne i lśniące stoi pod ścianą -
I na mnie czeka, gdy dni szare miną
Wrócę do niego - gdy wolna zostanę...
Na razie śnię tylko i rymy układam
Czasem - choć rzadko - łzy leje
I bajki sobie opowiadam,
I do snów moich się śmieję

Buduję przyszłość promienną, jasną
Podkłady.(?) daję z dobroci
I wtedy cela przestaje być ciemną
Przez kraty słońce ją złoci -
A w słonecznej jasnej strudze
W blasku prawdziwych urojeń
Dusza się kąpie jak w strudze
I lżej oddycha serce moje

Przez gwiazdy, księżyc i słońca promienie
Przez wszystkie blaski istniejące
Zasyłam w dom mój pozdrowienia
I moje serce tęskniące
Przez drzewa, krzewy i przez wiatru tchnienie
Przez wszystko co kwitnie i rośnie
Zasyłam w dom mój pozdrowienia

I moje sny o wiośnie
Przez świeżą zieleń, przez błękit nieba
Poprzez gry kolorów tęczowych lśnienie
Zasyłam w dom mój pozdrowienia
W tonach żałobnej piosenki.

Irena Bobowska

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 218

Najlepsze wiersze?

Post#25 » 16 cze 2016, o 19:02

Mam taki swój wiersz Beaty Obertyńskiej pt. Lato:
Jest lato - lato - lato -
i błyskawicą suchą i skrzydłatą,
co ponad światem łopoce,
zapyla na pogodę
błękitne noce...

witka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 683

Najlepsze wiersze?

Post#26 » 1 lip 2016, o 10:32

Do poznania, które mi się jeszcze spodobają.

Wróć do „Książki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość