[Doctor Who] Ballada o bananie

Okiem wyobraźni. Proza spod znaku fantastyki: fantasy, science fiction oraz horror.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
Vampircia
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 193

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#1 » 16 lis 2015, o 19:25

Wierszyk już dość stary, bo napisany 5 lat temu, ale pomyślałam, że na początek najlepiej zaprezentować coś krótkiego i lekkiego.

Ballada o bananie

Znalazł raz Doktor banana w piwnicy,
Tam, gdzie dzień wcześniej pili górnicy.
Ostał się owoc po wielkiej libacji,
Lecz dotrwał jedynie do następnej kolacji.
Znalazł raz Doktor banana w ogródku,
Obrał go szybko, lecz zjadł pomalutku.
Uśmiechnął się szczerze, skórkę wyrzucił,
A potem do swego TARDIS powrócił.
Znalazł raz Doktor banana pod ławką,
Potem pod drzewem... i pod huśtawką.
Miał dziwne przeczucie, że wróży to zło,
Dlatego głośno powiedział „Co?”
I wkrótce sprawdziły się jego obawy,
Że to nie były dziecinne zabawy.
Z trwogą rozejrzał się dookoła,
A potem usłyszał, jak ktoś go woła:
„Witaj, Doktorze! Witaj, mój drogi!
Spotkaliśmy się w ten dzionek błogi.
Spotkaliśmy się, bo sam tego chciałem.
Nie sądzisz, że ładny sposób wybrałem?
Że mam pomysłów wciąż pod dostatkiem
I nie przybyłem tutaj przypadkiem?”
Nie wiedział Doktor, co czynić lub rzec,
Jednak nie stchórzył, nie zaczął biec.
„To ty, Mistrzu! To ty! Lecz jak to zrobiłeś,
Że wśród żywych znów zagościłeś?”
Spytał Doktor z niemałą powagą.
Do sytuacji podchodził z rozwagą.
„Dziwny ten świat, jak to Niemen śpiewał.
Z prochów ktoś mój pierścień wygrzebał.
I oto jestem! Oto przybyłem!
Nie wiesz nawet, jak za tobą tęskniłem!”
Mistrz uniósł triumfalnie oba ramiona,
Licząc, że w ten sposób Doktora przekona.
Ten jednak zmierzył go sceptycznym wzrokiem,
Niczym rycerz gotowy walczyć ze smokiem.
Stojąc nieugięcie na jałowej ziemi,
Mistrz wyjął banana z kieszeni.
„Weź ten podarek, weź go proszę.
Wszakże w pokoju ci go przynoszę.
Razem od tej pory podróżować będziemy.
Pomyśl ile doświadczeń wspólnie zdobędziemy.
Dwóch Władców Czasu na wieki złączonych,
Wiele przygód przez ciebie wyśnionych
Ziści się nim wypowiesz me imię.
Pamięć o nas nigdy nie zginie.”
Doktor w zdziwieniu słuchał wywodu,
Próbując dociec jakiegoś powodu,
Z którego Mistrz tak bardzo się zmienił.
Czyżby źle go wcześniej ocenił?
Stał tak i myślał, nie wiedział co robić.
Może po prostu powinien się zgodzić?
Nim jednak cokolwiek powiedział,
Ocknął się i znów w statku swym siedział.
Wnet odkrył przyczynę swych halucynacji.
Był nią toksyczny banan zamiast kolacji.
Obrazek

Tagi:

Awatar użytkownika
Zireael
Lewa ręka ciemności
Lewa ręka ciemności
Posty: 219

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#2 » 16 lis 2015, o 21:51

Kompletnie nie znam się na formach poetyckich, więc pod tym względem niestety się nie wypowiem ;) Ale treść mnie ubawiła, te bananowe absurdy były jak najbardziej Doktorowe. Czytało się szybko, rymy wygodne, treść zrozumiała - mi się podoba!
Salve lux post tenebras!

www.alternation.pl / www.alternation.eu

Awatar użytkownika
Vampircia
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 193

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#3 » 16 lis 2015, o 21:56

Ja na poezji też się nie znam, jedyne, co mi wychodzi, to głupie rymowanki. Dziękuję za opinię.
Obrazek

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1960

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#4 » 18 lis 2015, o 17:05

Za pierwszym razem nie doczytałam do końca, ale przed chwilą dotarłam do zabawnej puenty, więc stwierdziłam, że Cię o tym powiadomię.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1738

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#5 » 18 lis 2015, o 17:21

Przyznam się bez bicia, nie oglądałem Doctora Who. Ale sam fanfick (niech Kenny umrze jeszcze raz) w formie poetyckiej bardzo mi się spodobał, zwłaszcza, że miał zabawną puentę. O poezji też za bardzo wypowiadać mi się nie wypada, bo nie czytam jej na codziennie, ani też nie piszę. Ale wrażenie jest naprawdę pozytywne.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Vampircia
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 193

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#6 » 18 lis 2015, o 19:27

Dzięki wam wszystkim:) A za "fanficka" Kenny się kiedyś zemści;)
Obrazek

noxadus
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49

[Doctor Who] Ballada o bananie

Post#7 » 19 sty 2016, o 23:52

Zobaczyłem Doctora, przeczytałem, nie zawiodłem się. Fajowe ;)
Dziękuję za czytanie!
~Noxadus
http://www.facebook.com/Noxadus
The light needs to get to you, the darkness... it's just there..

Wróć do „Proza: fantastyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości