Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Boski wiatr

Okiem wyobraźni. Proza spod znaku fantastyki: fantasy, science fiction oraz horror.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Ewelina

Boski wiatr

Post#21 » 11 mar 2017, o 23:49

"Może daleko było śmieci to tego określenia, choć… "
Coś w tym zdaniu zgrzyta.



Podoba mi się filozoficzne zakończenie opowiadania.

Co do tych emocji - oni mają emocje, nieco stępione, ale jak najbardziej mają - szczególnie filozoficzna końcówka tego dowodzi, bo jakby nie mieli emocji, to nie potrafiliby w ten sposób myśleć - oni rozważają pewne filozoficzne prawdy, a nie np. budowę maszyn czy organizację zadań itd.
Ale to dobrze, że mają jakieś tam emocje.

Nie mają natomiast instynktu samozachowawczego - bo inaczej za wszelką cenę walczyliby o przeżycie, próbowali uciec lub zemścić się na ludziach, a są bierni - i dobrze, można zaznaczyć, że pochodzą z takich modyfikacji w których manipulowano instynktem zachowawczym. Dzięki temu nie są zagrożeniem dla ludzi.

Gdybym była konstruktorem niewolniczej, super wytrzymałej rasy, pozbawiałbym ich właśnie instynktu samozachowawczego, wtedy się nie zbuntują, nie uciekną, nie zaszkodzą ludziom, będą bierni - i ty to w swoim utworze zrobiłaś.

Tagi:

Awatar użytkownika
azure_dragon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 8

Boski wiatr

Post#22 » 16 mar 2017, o 13:40

Ciekawy pomysł. W ogóle bardzo lubię tą tematykę. Nie będę się czepiać języka (i tak jest naprawdę mało do przyczepiania się), ale chciałabym wspomnieć o braku konsekwencji w niektórych miejscach. I mysle ze jest jeszcze sporo luk i niescislosci w tej historii. Sposób myślenia bohaterów jest wg mnie zbyt ludzki. Czasem jest napisane, ze nie maja uczuc, ze bycie maszyna jest zwiazane z tym i z tym. Ale tok myslenia jest ludzki. I w praktyce, w sposobie ukladania ich mysli, pokazywane jest cos przeciwnego. Widac uczucia. Sposob zapamietywania jest ludzki. Czy maszyny nie powinny kodowac rzeczywistosci zupelnie inaczej? Bardzo mi sie podobala nieadekwatna reakcja Grega na ewakuacje: "I wtedy mi otworzył.
— Moira? — Jego zdziwienie rozlało się bladej twarzy. Zaraz uśmiechnął się szeroko i mruknął, zasuwając po szyję wiatrówkę: — Co tu robisz? Jest ewakuacja." Dla mnie to jest maszyna :D Swietne. To buduje klimat i rozroznienie pomiedzy ludzmi i maszynami. Moglaby byc wieksza tajemnica wokol tworzenia tych maszyn. Wieksze rozroznienie wedlug ich generacji. Nie wiem jak naukowo wyjasnic ze maszyna sie starzeje. Tyle mozliwsci naich wykorzystanie - pomoc domowa, towarzysz, kamerdyner, opiekun. Troche ich szkoda na fabryke. Bardzo duzo zachodu na stworzenie idealnej ludzkiej kopii na rutynowa prace w fabryce. Zwlaszcza nadawanie im przy tym idealnego wygladu. Powinny byc stworzone z prawdziwie ludzkich potrzeb. Podobal mi sie pomysl z wirusem i eksterminacja. To tylko moje przemyslenia. W ogóle dzieki za publikacje :)

Waldemar Kubas
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 301

Boski wiatr

Post#23 » 7 kwie 2017, o 19:57

O wypadkach, które miały miejsce w Japonii już po roku 2054. dowiadujemy się z ust Moiry (imię nawiązujące do mitologii greckiej), która jest właśnie narratorką całej opowieści. Moira jest hybrydą, jeśli można tak powiedzieć, jednym z okazów tego nowego gatunku, który został stworzony przez japońskich naukowców w ich laboratoriach. Wedle jej słów hybrydy są „zlepkiem różnych genów w ciele człowieka, tysiące razy bardziej wytrzymałym niż zwykli obywatele Ziemi”. Są nieomal nieśmiertelne, ponieważ zabić je może jedynie „wirus XC-1, zwany Kamikaze, czyli boski wiatr”. Hybrydy, do złudzenia przypominające z wyglądu istotę ludzką, nie posiadają jednak uczuć, a zatem nie kierują się też emocjami. Obdarzone są natomiast czystą inteligencją, chociaż z relacji Moiry nie wynika, by to była jakaś nadzwyczajna inteligencja. Wykonują raczej prace zwykłych robotów, zresztą sami siebie nazywają robolami. I właściwie hybrydy z tego opowiadania po to zostały przez człowieka stworzone, by mu przede wszystkim usługiwać. A zwłaszcza, z racji odporności swoich ciał, która tysiące razy przekracza wytrzymałość ludzi, wykonywać wszystkie te prace, których nigdy nie podejmie się człowiek.

Historia rozgrywa się w przyszłości, wszystkie technologie są zatem wysoce zaawansowane i z pewnością przekraczają nasz obecny stan wiedzy i techniki, jednak daleko temu „nowemu wspaniałemu światu” do doskonałości. Ani nie widać, by tamtejsi ludzie byli szczęśliwsi od nas, a tym bardziej nie są istoty stworzone przez człowieka, owe hybrydy, wyprane z uczuć i emocji, które choć prawie nieśmiertelne, to na dobrą sprawę same nie wiedzą, po co żyją. W ich życiu nie widać głębszego sensu. Żyją w swoich gettach, starają się naśladować ludzi i podobnie jak oni po skończonej pracy poszukują jakiejś rozrywki. W grupce znajomych chodzą więc do kawiarni albo oglądają filmy na domowym kinie.

Ale nieoczekiwanie ta ich dość nudna i przewidywalna egzystencja zostaje nagle przerwana. W jednej z elektrowni atomowych, mianowicie tej w Nagoy, dochodzi do wybuchu. Za sprawą mediów, które katastrofie nadają należny rozgłos, dużą część kraju ogarnia niewidziana wcześniej panika. Kto żyw ucieka do schronu. Wkrótce się jednak okazuje, że tak naprawdę to nie doszło do najgorszego, choć było bardzo blisko. Przeprowadzone śledztwo wykazało ponadto, że do błąd hybrydy doprowadził na skraj totalnej katastrofy. To sprawia, że duża część ludzi obraca się przeciwko hybrydom. W masowych manifestacjach uczestniczą tysiące ludzi. Niosą transparenty z hasłami: Śmierć hybrydom.

Finał jest taki, że manifestujących ludzi wspiera wojsko, i razem wymuszają na parlamencie unicestwienie gatunku hybryd. Innymi słowy parlament zezwala na uwolnienie boskiego wiatru, a więc śmiercionośnego wirusa XC-1. To powoduje ostateczną eksterminację hybryd.

Tak z grubsza można by streścić całą tę historię. Opowiedziała ją Moira, której wysłuchałem z zapartym tchem, ale przecież wiadomo, że za jej plecami stałaś Ty, Camenne. I to Tobie przede wszystkim należy się uznanie za jakże interesująco, barwnie i plastycznie wykreowany, a następnie przedstawiony świat, który już właściwie puka do naszych drzwi. Niestety daleko mu będzie do doskonałości. Jedno z najpoważniejszych zagrożeń tego przyszłościowego świata, które opisałaś w swoim opowiadaniu, to będą elektrownie atomowe. Ludzkość od nich nie ucieknie, zasoby ropy naftowej i inne konwencjonalne nośniki energii, prędzej czy później się wyczerpią. Wszystko wskazuje na to, że raczej prędzej niż później. Z drugiej strony dobrze wiemy, jak szybkie robi postępy i rozwija się inżyniera genetyczna. Jakieś formy sztucznej inteligencji stworzone na bazie organizmów żywych, w tym również i człowieka, wobec postępu wiedzy narastającego wykładniczo, zdają się być na wyciągnięcie ręki. Tymczasem te sztucznie stworzone istoty, obdarzone inteligencją, mogą się kiedyś wymknąć spod kontroli człowieka, ich Pana. I co wówczas?! Całkiem realna perspektywa unicestwienia rodzaju ludzkiego przez owych niedawnych Niewolników. Byłaby to swoista zemsta za hybrydy, starsze siostry owych zbuntowanych następców.

Ja pewnie już tego nie dożyję. Ale Ty, Cam?! Jak najbardziej.

I tym optymistycznym akcentem kończę. Baj, baj…

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Boski wiatr

Post#24 » 18 kwie 2017, o 15:12

Tekst bardzo mi się podoba. Temat trochę trudny i przerażający, ale czytało się przyjemnie. Błędów nie wyłapałem, więc się mądrzyć na ten temat nie będę.
I pomyśleć, że kiedyś coś takiego może stać sie prawdą... Brrrr, aż ciarki przechodzą.
Weny życzę!
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Karen
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi i Autor Miesiąca
Posty: 1259

Boski wiatr

Post#25 » 21 maja 2017, o 18:04

W końcu nadrobiłam zaległość z zabawy komentatorskiej i szczerze, nie rozumiem, czemu wcześniej nie przeczytałam tego tekstu. Chociaż science fiction nie jest moim ulubionym gatunkiem, to tekst naprawdę mnie wciągnął! Poza ciekawą fabułą, dobrze napisany.
Jedyne, co mi lekko zgrzytnęło:
''Pracowałam, by za kilka lat, dzięki mojemu wkładowi w pracę nad cudem ostatniej chwili, znów mogli walczyć. Wspaniała wizja. '' - pracowałam, pracę
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
dauxerre
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39

Boski wiatr

Post#26 » 26 lip 2017, o 13:32

Przeczytałam tekst ten dzisiaj z rana. Myślę nad komentarzem do chwili obecnej.
Tekst dobry, zdecydowanie dobry. Pomysł z hybrydami, sci-fi rześki, bardzo lekko opisany. Temat z odczuwaniem emocji przez sztuczną inteligencję jest warty dyskusji - ja sama zastanawiam się, jak stworzyć narrację z punktu widzenia głównego bohatera - hybrydy i nie zamotać się pomiędzy brakiem odczuwania a jednak obserwowaniem odczuwania innych, ludzi. Mam wrażenie, że zachowałaś dobre proporcje i dobre granice wyznaczyłaś.
Pięknie skonstruowany motyw polityczny w tle, narastająca agresja i nienawiść wśród społeczeństw. Smutna wizja każdego narodu, któremu do czasu wszelkie rozwiązania pasują, a potem zrobią wszystko, aby usunąć, gdy się komuś noga powinie. Śliczny przykład dehumanizacji.

Zdecydowanie warty do przeczytania tekst. Polecana lektura dla każdego, kto szuka dobrej inspiracji. Tak jak ja obecnie :D

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4762

Boski wiatr

Post#27 » 23 sie 2017, o 22:31

Zapomniałam podziękować za wizytę, Daux. Cieszę się, że moirowy tekst ci się spodobał :))
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Maniokowa
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49

Boski wiatr

Post#28 » 29 sie 2017, o 16:24

Mimo braku uczuć u bohaterów, sam tekst, według mnie, jest nimi naładowany. Niełatwo wczuć się i wykreować postać, którą nie rządzą emocje - to trudne ze względu nas samych. Jednak sztuką jest stworzyć takiego bohatera, który wzbudza te uczucia u innych. A ja po przeczytaniu tekstu czułam żal. Nie tylko związany z hybrydami, ale też z ludźmi.
Żal mi twórców hybryd, którzy stworzyli myślące narzędzia z życiem prywatnym. Trochę mnie to nawet śmieszy. No bo po co to komu? Czy miało to zagłuszyć wyrzuty sumienia? Nie, pewnie zrobili to, ponieważ mogli.
Poruszyłaś temat, który kiedyś stanie się naszą codziennością. Niby każdy przeczuwa, że tak będzie wyglądać przyszłość, ale wydaje mi się, że nie do końca zdajemy sobie sprawę z konsekwencji. Pomimo rozwoju wszystkiego dookoła, człowiek stoi w miejscu, jakby osiągnął kres swoich możliwości.
Może to naiwne, ale mam nadzieję, że za te kilkadziesiąt lat ludzi myślących, że wystarczy nacisnąć guzik i problem sam się rozwiąże, będzie jednak mniej. I że w końcu zaczniemy szanować życie, tak jak mówimy :)

Wróć do „Proza: fantastyka”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość