A gdyby oni wiedzieli?

Okiem wyobraźni. Proza spod znaku fantastyki: fantasy, science fiction oraz horror.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
Kelorth
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39

A gdyby oni wiedzieli?

Post#1 » 20 wrz 2017, o 11:15

— Nie pójdziesz tam, on cię rozszarpie...
Felsarin złożył swoje czarne skrzydła i spojrzał z ironią na swoją partnerkę. Nad miastem trwała bitwa.
— Naprawdę? — spytał obojętnie smok. — Słuchaj... to jest historia o mnie, nie umrę, bo to dopiero początek, a przed nami jeszcze dwie części z moim udziałem. To TY masz o co się martwić, bo autor lubi uderzać w rodzinę bohatera.
— To nie jest pora na żarty! — Elistera naskoczyła na Felsarina i o mało nie zlecieli z wieży.
— Myślisz, że ktoś by pisał o nas powieść, w której jest kolorowo? Ten koszmar musi się jakoś zacząć.
— Koszmar?
— Chciałbym myśleć inaczej.
Sometimes... I dream about cheese...

Tagi:

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1678

A gdyby oni wiedzieli?

Post#2 » 21 wrz 2017, o 19:37

Brakuje mi jakiejś puenty, takiego pazura, jeśli mam się trzymać smoczych klimatów.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Kelorth
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39

A gdyby oni wiedzieli?

Post#3 » 22 wrz 2017, o 11:34

Jakby to powiedzieć... taka parodia. Przeważnie czytelnik czy widz serialu nie boi się o bohaterów, bo oni nie giną zbyt szybko. To jasne, że skoro mamy przykładowo 4 części przygód danego bohatera, to on nie umrze już na pierwszych 20 stronach (w sensie: nie przepadnie i już się nie pojawi. Nie uwzględniamy tutaj powstania ze zmarłych itp). Chyba że mamy do czynienia z inwersją czasową.
Sometimes... I dream about cheese...

Satanachia.
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 8

A gdyby oni wiedzieli?

Post#4 » 16 paź 2017, o 20:48

Kelorth pisze:Przeważnie czytelnik czy widz serialu nie boi się o bohaterów, bo oni nie giną zbyt szybko.

Nie byłabym taka pewna tego braku niepokoju o życie bohaterów - zarówno głównych jak i pobocznych, ponieważ kilka książek szybko i boleśnie nauczyło mnie, że dla autorów nie ma nic świętego, a już najmniej sympatia czytelnika do postaci. Raz nawet porzuciłam całą serię, bo zamordowano "mojego" bohatera. Niby powód błahy ale jednak seria straciła cały swój koślawy urok.

Jednak odbiegłam od tematu.

Osobiście lubię historie, w których przebija się czwartą ścianę i za każdym razem - niezależnie czy to komiks, książka, teatr czy taki okruszek jak Twój - mam takie wewnętrzne "oooooh" i automatycznie punktuję historię wyżej. Jednak tym razem, pomimo tego, że było przebicie, smoki i nawet bitwa (wspomniana, ale hej - bitwa!) nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że tekst mi się podobał.

Chodzi głównie o brak puenty, co wspomniał wyżej DuralT, przez co wydaje się jakby te kilka linijek zostało wyrwane z większej całości i wepchnięty w przymały szablon. Sprawia to, że na końcu drabbla można mruknąć proste "aha" - co w pełni podsumowuje moje obecne odczucia - i spokojnie pójść dalej, nazajutrz nie pamiętając nawet treści tekstu.

To "aha" sprawia, że czuję się oburzona! Są smoki, ściana i bitwa a ja jestem na etapie "aha"! To niedopuszczalne!

Mam szczerą nadzieję, że w przyszłości, i to raczej bliższej niż dalszej, zdecydujesz się pociągnąć dalej historię smoka, który wie, po prostu wie, że będąc głównym bohaterem - nie zginie. Zwłaszcza nie w pierwszym tomie. ;)

Awatar użytkownika
Kelorth
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 39

A gdyby oni wiedzieli?

Post#5 » 22 paź 2017, o 18:16

Satanachia. pisze:wydaje się jakby te kilka linijek zostało wyrwane z większej całości

Bardzo słusznie zauważone, bo to zostało wyrwane z większej całości. Sparodiowałem własną powieść, wyrywając z niej scenę i przekształcając w taki oto twór. Nie kryję się z tym.

Satanachia. pisze:kilka książek szybko i boleśnie nauczyło mnie, że dla autorów nie ma nic świętego, a już najmniej sympatia czytelnika do postaci.

Uśmierciłem większość postaci, które miały znaczenie w historii. Sam żywię sympatię do wielu z nich i niełatwo było mi zakończyć ich życie. Sam czasami cierpię, kiedy oglądając np. serial umiera ulubiony/a bohater/ka.

Satanachia. pisze:Mam szczerą nadzieję, że w przyszłości, i to raczej bliższej niż dalszej, zdecydujesz się pociągnąć dalej historię smoka, który wie, po prostu wie, że będąc głównym bohaterem - nie zginie. Zwłaszcza nie w pierwszym tomie.

Historia Felsarina jest już napisana.
Sometimes... I dream about cheese...

Wróć do „Proza: fantastyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość