Smród

Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1439

Smród

Post#11 » 28 lip 2018, o 10:50

Uroczy fragmencik.
Ach ta dziecięca bezpośredniość i szczerość. :D Ale matka mi podpadła tym straszeniem zastrzykiem. Co za baba! O wychowaniu wie tyle, co ja o fizyce kwantowej, pff!
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1886

Smród

Post#12 » 28 lip 2018, o 21:44

Dzieci trzeba trochę stresować - znacznie lepiej się rozwijają, jednak masz rację: bezrefleksyjne odganianie brzdąca, który potrzebuje rozmowy, jest bardzo niedobre. Wiedza o wychowaniu bądź jej brak nie ma tu nic do rzeczy. Wystarczy spojrzeć na sprawę w kategoriach atawizmów.

Szczepan dziękuje za wizytę i ukłon sklada.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 415

Smród

Post#13 » 30 lip 2018, o 11:20

Moja Babcia mawiała: "od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od powietrza tak"......coś w tej ludowej mądrości chyba jest :)
Miałam sama kiedyś taki przypadek. Wchodzę do poczekalni, pełno ludzi stoi, a już na pierwszy rzut oka było wiadomo o co biega. Facet faktycznie cuchnął, obok kilka miejsc wolnych. Siadam, pamiętając Babcine mądrości. Za mną jeszcze kilka osób. Wchodziłam pierwsza do gabinetu więc "komora fetoru" nie uczyniła we mnie zbytniego spustoszenia. Pozostali też przeżyli, spotkałam ich w pobliskiej aptece, całkiem rześkich:)
"Zapachują" nie tylko brudasy, pijacy, ale też chorzy na cukrzycę....Zawsze myślę: "I ciebie może to spotkać"
Fajnie, że zamieściłeś ten fragment. Popatrz jaka rozmowa się przy tym wywiązała :)

Pozdrawiam pięknie :)
Nie mam monopolu na rację.

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1886

Smród

Post#14 » 30 lip 2018, o 21:35

Ludowe mądrości wiele wnoszą.

Nuria pisze:"Zapachują" nie tylko brudasy, pijacy, ale też chorzy na cukrzycę....Zawsze myślę: "I ciebie może to spotkać"
Chorzy na serce czasami też. Jest mnóstwo dolegliwości, często poważnych chorób, które skutkują przykrym zapachem. Jak coś śmierdzi, sobie myślę: przyzwyczaiłem się do smrodu papierochów, to do innych smrodów też dam radę.

Nuria pisze:Popatrz jaka rozmowa się przy tym wywiązała :)
Troche mnie to zaskakuje. Na Ósmym musiałem wrzucić fragment o wieczności i muszlach klozetowych... Eka chciała lepiej zrozumieć Poetę i jego wnętrze.

:))

Szczepan pięknie dziękuje za wizytę.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 415

Smród

Post#15 » 30 lip 2018, o 21:54

Od lat tam nie zaglądam....ale ze względu, że lubię Twoje pisanie, to spojrzę...:)
Nie mam monopolu na rację.

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 57

Smród

Post#16 » 9 sie 2018, o 15:30

Tekst zapowiada się dobrze. Coś więcej będzie można powiedzieć po "rozkołysaniu" się opowiadania. Żaglowiec wydaje dźwięki miłe dla ucha lub czasem mrożące krew w żylakach, dopiero gdy osiąga swoją prędkość maksymalną . Nie mówię już o potężnym sztormie. On jest wtedy egzaminem dla statku i załogi również. Wątek z małym "enffant terrible" zapowiada się interesująco. Jak mawiali Starorusini : " detyny a pjanyje prawdu howoriat"...

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1886

Smród

Post#17 » 9 sie 2018, o 18:35

Mozets pisze:Tekst zapowiada się dobrze.
...już od jakichś trzech miesięcy, jednak poważnie wątpię, czy na Forum wrzucę. Kiedy skończę, będzie miało rozmiar standardowej powieści 300-400 stron.

Mozets pisze:Coś więcej będzie można powiedzieć po "rozkołysaniu" się opowiadania.
Ono już się rozkołysało i coraz częściej łapię się na tym, na czym, jak przypuszczam, łapie się większość piszących: diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli chcesz przeczytać coś z "uniwersum" Poety, to wrzuciłem kilka kawałków: Poeta, wieczność i muszle klozetowe — dekadrabble, Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów), ewentualnie długie i wyczerpujące: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie.

Mozets pisze:Żaglowiec wydaje dźwięki miłe dla ucha lub czasem mrożące krew w żylakach, dopiero gdy osiąga swoją prędkość maksymalną. Nie mówię już o potężnym sztormie.
Mój Ojciec mawiał podobnie, a On na pewno wiedział, co mówi.

Mozets pisze:On jest wtedy egzaminem dla statku i załogi również.
Aluzji poniał. Czasem popełnię stronę, rzadziej cztery. To, co piszę, weszło w strefę ryczących czerdziestek :)

Mozets pisze:Wątek z małym "enffant terrible" zapowiada się interesująco.
Wyszedł jako czysto epizodyczny, jednak wątek z innym młodym (Jasio Majchrzak) w planach.

Mozets pisze:Jak mawiali Starorusini : " detyny a pjanyje prawdu howoriat"...
Czy Słowianin brzmi dumnie? Szczerze mówiąc nie jest to dla mnie istotne. Fajnie mieszkać między Odrą a Bugiem.

Wróć do „Proza: obyczajowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości