Dla Arci

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

Awatar użytkownika

Autor tematu
D.M.
miecz
miecz
Posty: 258
Zobacz teksty użytkownika:

Dla Arci

Post#1 » 21 gru 2020, o 16:30

Od razu wyjaśnię, że opisane w tym opowiadaniu zdarzenia są całkowicie fikcyjne, ale główna bohaterka jest konkretną realną osobą. Arcia to zdrobniała wersja jej nicku na pewnym forum. Kilka poszczególnych niuansów opowiadania będą nie do końca zrozumiałe dla nieznajomych ze wspomnianym forum, ale sądzę, że to prawie nie szkodzi. :-) 

 

D. Mierzejewski 

 

DLA ARCI 

 

Kiedy Arcia się obudziła i otworzyła oczy, od razu zauważyła, że na parapecie leży jakaś gazeta. Bardzo się zdziwiła. Skąd ta gazeta mogła się wziąć? Wstała z łóżka, podeszła do okna i wzięła gazetę. Ze zdziwieniem przeczytała jej tytuł: "Dla Arci". Co za dziwny żart? Gazeta wyglądała całkiem "prawdziwie", nie była podobna do stworzonej ręcznie. Pod tytułem widniała informacja, że wydawcą gazety jest "Ministerstwo Uwzględniania Potrzeb Arci". A między tworzącymi tytuł słowami "Dla" i "Arci" były narysowane fistaszki, częściowo wyglądające ze strączka. 

 

Duży artykuł na pierwszej stronie nazywał się "Szczoteczki do zębów". A przecież właśnie wczoraj stwierdziła, że czas już kupić nową szczoteczkę do zębów, i zaczynała rozważać, gdzie byłoby najlepiej kupować. Czy mówiła komuś o tym? Chyba nie. Ale artykuł zawierał właśnie te informacje o szczoteczkach i miejscach ich sprzedaży, które Arcię interesowały. Powoli usiadła na łóżku i z dużym zainteresowaniem czytała dalej ten artykuł. 

 

Potem czytała inne artykuły. Każdy z nich zawierał jakieś informacje, które ją naprawdę interesowały, większość z praktycznego punktu widzenia (choć były tam też po prostu ciekawostki na tematy naukowe i społeczne, o których właśnie niedawno myślała). Kto i jak potrafił tak rzetelnie dobrać materiał specjalnie dla Arci? Niektóre tematy artykułów były nawet dość intymne i była pewna, że nie omawiała ich z nikim. Jakże ktoś potrafił o tym się domyślić? Oraz jak potrafił podrzucić jej tę gazetę? 

 

Gdzieś na trzeciej stronie przeczytała krótki komunikat o tym, że rozważana jest "propozycja o utworzeniu w Ministerstwie Uwzględniania Potrzeb Arci nowego departamentu pod nazwą Departament ds. Spania Sylwestrowego". Co?! Jakiś głupi żart w stylu D.M.! A może, to właśnie D.M. zorganizował wydanie takiej gazety? Ależ skąd mógł wiedzieć o szczoteczce do zębów? No i o wszystkim innym? Nie, D.M. zdecydowanie nie może posiadać takich informacji! Ależ kto może je posiadać?! Bardzo dziwna sprawa. 

 

Jednak zainteresowanie dalszą lekturą było mocniejsze od zdziwienia. Arcia chciwie wchłaniała rozmaite informacje z artykułów tej gazety i chyba zamierzała przeczytać z rzędu wszystkie 16 dużych stron, pomimo tego, że siedziała w nocnym ubraniu i jeszcze nie zrobiła żadnej z porannych spraw. Czuła się jakoś dziwnie. Najbardziej mocną emocją było zainteresowanie treścią artykułów gazety. Jednak od czasu do czasu przebijały się do świadomości dwie inne emocje, walczące ze sobą: z jednej strony, było przyjemnie, że ktoś okazuje taką szczególną troskę o nią; z drugiej strony, było nieprzyjemnie, że ktoś tak dużo o niej wie. Z kolei, zdziwienie spowodowane fantastycznością całej tej sytuacji pozostawało już tylko gdzieś na marginesie świadomości. 

 

Gdzieś na 9. stronie postanowiła, że trzeba jednak zrobić małą przerwę w czytaniu, bo pęcherz już wyraźnie żąda wizyty w toalecie. W drodze do toalety niespodziewanie strzeliły do głowy dwa pytania. Pierwsze: dlaczego na dworze jest jasno? Nie było potrzeby włączania światła, ale zazwyczaj w tę porę roku Arcia budzi się znacznie wcześniej, niż wschodzi Słońce. Ciekawie byłoby spojrzeć, która jest godzina; ale to już po odwiedzeniu toalety. Drugie pytanie: w jakim języku jest ta gazeta - polskim czy czeskim? Samo w sobie niepamiętanie tego nie jest tak aż bardzo dziwne. Oba te języki Arcia zna doskonale, a podczas czytania ciekawych informacji zapamiętuje się głównie treść, a nie język. No ale przecież czytała przed chwilą. I nie pamięta, w którym języku? To jednak wygląda dziwnie. Trzeba będzie spojrzeć na gazetę, myśląc wyraźnie o języku; ale to już po odwiedzeniu toalety. 

 

Sięgnęła ręką do drzwi toalety i... stwierdziła, że nie może ich otworzyć. Co za dziwna usterka?! Czyżby w tych drzwiach był taki skomplikowany system, że mógł tak istotnie się zepsuć? A może, ktoś zablokował drzwi od środka? Może, to jest właśnie ten intruz, który podrzucił gazetę? 

 

I raptem do jej świadomości zaczęła stopniowo docierać jakaś ważna myśl. Jeszcze zanim dotarła całkowicie, Arcia odczuła, że ta myśl wyjaśni wszystko. Niemożliwość odwiedzenia toalety. To coś wiadomego. Co to oznacza? Tak bywa we śnie, kiedy człowiek chce do toalety, ale się nie budzi. No oczywiście: to jest sen! Teraz trzeba postarać się obudzić i odwiedzić toaletę w realu. 

 

Zrobiła wysiłek i się obudziła w rzeczywistości. Na dworze było jeszcze ciemno, ale w słabym świetle dochodzącym z ulicy było wyraźnie widać, że na parapecie nie ma żadnej gazety. Wstała z łóżka i poszła do toalety. W drodze, jeszcze rozespana, stopniowo układała w głowie informacje o stopniu prawdziwości powyższych przeżyć: szkoda, że gazety już nie da się zobaczyć, ale niektóre informacje zapamiętała; ależ te informacje i tak nie muszą być prawdziwe, bo to był sen; szkoda; gdyby nawet je gdzieś zapisywała, to i tak teraz się nie przydałyby, bo, po pierwsze, zapisy ze snu się nie zachowałyby i, po drugie, informacje nie muszą być prawdziwe; i nie trzeba myśleć o tym, czy ta gazeta istnieje tylko w jednym egzemplarzu, czy w wielu, po przecież nie istnieje w ogóle... 

 

Drzwi do toalety otwierały się normalnie. Wszystko było w porządku. 

 

Lipiec 2020 r.


Tagi:

Awatar użytkownika

interlokutorka
szabla
szabla
Posty: 719
Zobacz teksty użytkownika:

Dla Arci

Post#2 » 21 gru 2020, o 18:09

Trochę jak w anime "Perfect blue", które nawiasem mówiąc bardzo polecam. Chodzi mi o to, że tam główna bohaterka z pomocą koleżanki weszła na stronę internetową, gdzie... no, treść była taka, jak w tej gazecie z Twojego utworu. Tyle że Mima, ta dziewczyna z owej japońskiej produkcji, była początkowo wręcz zachwycona tym, co czyta.  

A motyw gazety która była i zniknęła - jak w Piratach z Karaibów: zemsta Salazara (albo umarli głosu nie mają, kto jak woli), gdzie umarły ptak pojawił się na terenie statku, ujawnił się marynarzowi, a potem zniknął. Podobnie w pierwszym tomie Osobliwego domu pani Peregrine, głównemu bohaterowi ujawnił się ptak, który był w istocie panią o nazwisku zawartym w tytule. Może te porównania nie są adekwatne do tej całej gazety. Wiem. Mi tu chodzi o sam motyw znikania, który bardzo sobie upodobałam, niezależnie od tego, jak ten wygląda, jaki ma sens, podtekst... 

 

Pewnie spytasz się, po co tak porównuję. Odpowiedź jest prosta - po prostu lubię to robić, lubię doszukiwać się w różnych utworach podobieństw do tworów innych. Już tak mam, cóż poradzić. Proszę mnie jednak źle nie zrozumieć, ja w ten sposób niczego nie sugeruję. 

 

A sam tekst bardzo fajny, fajny pomysł, ale fajniej by było jeszcze, gdybyś ujawnił o kogo Ci chodzi, bo może i jestem ułomna, ale nie wiem, o kogo Ci chodzi. :)


Awatar użytkownika

Autor tematu
D.M.
miecz
miecz
Posty: 258
Zobacz teksty użytkownika:

Dla Arci

Post#3 » 22 gru 2020, o 14:27

Dziękuję, interlokutorka, za opinię. Ja również dość często coś z czymś porównuję lub znajduję analogie. A o tożsamości bohaterki nic więcej pisać nie będę. Ona i tak lubi się szyfrować i może być niezadowolona, jeśli się dowie, że gdzieś o niej coś jeszcze piszę. :-D I wreszcie, jaka różnica, jeśli i tak jej nie znasz? :-)

Awatar użytkownika

interlokutorka
szabla
szabla
Posty: 719
Zobacz teksty użytkownika:

Dla Arci

Post#4 » 22 gru 2020, o 21:26

Okurde.  

Ja... źle przeczytałam. xD Myślałam, że chodzi o kogoś z tego forum. :D


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości