Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2594
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post#21 » 27 paź 2019, o 11:52

xeno pisze:Dobra! O wiele za długo myślałem, by napisać cuś oryginalnego.
Tym nie mniej komentarz okazały, za co serdecznie dziękuję. 

 

xeno pisze:Niestety jednak większość problemów, które to wytypowałem w inszych produkcjach tejże marki - pozostają.
Wynika to głównie z faktu, że takie a nie inne pisanie sprawia mi największą satysfakcję. 

 

xeno pisze:Moim głównym, główniutkim problemem jest coś dla mnie tak nieuchwytnego, że nie da się tego przedstawić trudniej niż prosto. Chodzi mi mianowicie o to, iż wszystkie ciekawe historie i zwarte fabuły dzieją się jakby na zewnątrz tekstu. Kiedy był sobie fragment o rozbójnikach, myślałem - chciałbym historie o tym. Gdy była wzmianka o podziemnym pisaniu/druku gazet - co tam się działo (Bez dalszych opisów wyszedł ten frag. dla mnie sztywno i zwyczajnie).
W tej kwestii trudno o lepszą odpowiedź niż ta, której (przy innej okazji) udzielil Hardy:
Zdzisław pisze:...nie ma szans w naszym zróżnicowanym świecie, aby wszystko wszystkim się spodobało. Byłby nudny. Różnice dodają kolorytu i... powodują też rozwój ;) Mnie wystarczy, żeby chociaż kilku osobom się spodobało Zawsze to więcej niż zero.
Dlatego też każdą dyskusję pod każdym wpisem traktuję trochę jak książkę życzeń i zażaleń, z której autorom korzystać warto. 

 

xeno pisze:Czytając ten tekst nie miałem poczucia ważności tego co czytam.
Bardzo słusznie. W każdym czytaniu ważniejsze są myśli czytającego. 

 

xeno pisze:Rozumiem oczywiście iż są to historie postaci, które to swoje historie już odbyły a opowieść książki jest swoistym nexusem/miejscem wypoczynku dla strudzonych głw.bohaterów - którzy to mieli swoje fajne opowiadanie gdzieś tam.
Nie, napisałem historię, która dzieje się konkretnie do bólu. Każde z dwojga bohaterow zrobiło w życiu coś złego i każde przeżywa klęskę na swój sposób. 

 

xeno pisze:Mówiłeś w swych wywodach "Nie jest to Harry Potter" Czemu ten tekst przeczy, a dokładniej jeden fragment. Mianowicie chodzi mi o zaklęcie jakie wiedźma w "kliszy" czasów zamierzchłych rzuciła by schować skarb rozbójników. Dla mnie brzmi to w 100% jak coś rodem z Harry'ego Potter'a.
Nie czytałem Harego Pottera, jednak słyszałem wiele i w dalszym ciągu twierdzę, że moje opko ma z Harrym Potterem wspólne litery, jakich użyłem do napisania słów tekstu. Podobnie jak pani Rowling pisałem od lewej do prawej. Więcej wspólnego nie dostrzegam. 

 

xeno pisze:Wychwyciłem także coś co może być błędem fabularnym (lub brakiem wiedzy z mojej strony). Kiedy nasz "Zakazano-mordy" protagonista odwiedza świat rozbójników i już ma zamiar z niego uciec zostaje okradziony przez tego mniejszego. Tutaj wszystko pasuje... rozbój kradnie. Nie pojmuje jednak, dlaczego przyuważony złodziej wdał się w krótką potyczkę z bohaterem. Bardziej racjonalnym tokiem zdarzeń byłaby ucieczka, lub totalna eliminacja zagrożenia. Nic pośrodku.
Poeta, o ile sobie przypominam, kopnął Kirdziela w mordę. Motywacja? 

ObrazekMistrz Mleczko, przy pomocy środków wymowniejszych niż słowa i oszczędniejszych niż Poznaniaki-z-dziada-pradziada ujął to tak trafnie, że bardziej nie można. Jak się łatwo domyślić, kopniety Kirdziel wkurzył się i ruszył w pogoń. Poeta, który odwagą nie grzeszył, zaczął uciekać. 

 

xeno pisze:Pobyt w szpitalu wydał mi się nie na miejscu z powodu braku znalezienia jasnego powodu otrzymanej rany.
Potłuczony łeb i utrata przytomności są wystarczającym powodem. Pewna czytelniczka zaczęła się zastanawiać, skąd wiedźma wiedziała, że znajdzie Poetę w takim czasie i miejscu, jednak o tym intencjonalnie nie napisałem ani słowa. W kolejnej opowieści również nie napisałem. Myslę, że kiedyś dojdę do momentu, w którym napiszę. 

 

xeno pisze:Podobał mi się lekko liźnięty koncept czasów dzisiejszych stykających się z starożytną magią. Fragment z latarką jako adekwatnym źródłem światła do ichniejszej pochodni był ciekawy, szkoda że nie zostało to poprowadzone dalej.
Xeno, miej litość. O magii poczytamy przy okazji lektury książek pani Rowling. Szczepan o Magii nie pisze :)) Szczepan twierdzi, że wbrew egzystencjalnym gromom uznanych literatów jest na świecie coś dobrego. Choć sławy oraz uznania krytyków takie teksty raczej nie przynoszą, o owych dobrych rzeczach pisać warto. 

 

xeno pisze:Uwielbiam historie gdzie XXI wieczni magowie korzystają z karabinów i granatów - jest to o wiele bardziej logiczne podejście niż "mag to mag". A przecie taki glock może zabić kogoś lepiej niż kula ognia, do tego dodamy czas rzucania zaklęcia i koszt magiczny i samo przez się tłumaczy się użycie broni konwencjonalnej.
A po użyciu bomby atomowej... Nie, lubię takie rzeczy czytać, ale nie lubię o nich pisać. To są zupełnie inne klimaty. W takich klimatach nie ma sensu szukać tego, co najcenniejsze na świecie. 

 

xeno pisze:Część o starym bimbrowniku wydała mi się mocno stonowaną wersją Wędrowycza Pilipiuka (Nie wiem czy efekt zamierzony). Zbyt stonowana jednak i za krótka by pozostawić widoczny ślad w mojej pamięci. (Choć widzę w niej potencjał).
Ci ludzie (między innymi bieszczadzkie zakapiory), przy całej swojej różnorodniości tacy po prostu są. Markuchy żyją pośród nas. 

 

xeno pisze:Ten gość co siedział z niebiesko-majtkową kobieciną też wydawał się interesujący, póki nie zamienił się w typowego Janusza-stulejarza u wiedźmy.
Jaki gość? Nie rozumiem. 

 

xeno pisze:Generalnie folklor sam w sobie nie jest moim konikiem, na stylistyce/języku/gramatyce znam się tyle co Włoch na czołgach.
Pan Bóg stworzyl Włochów, aby nawet Austriacy mieli komu łomot spuścić. 

 

xeno pisze:Warto dodać - przeczytałem 70% więcej rady nie dałem, możliwe że zmienię opinie po całości, ale muszę zebrać na to siły
Nie musisz, choć trudno ukryć, że byłoby mi miło. Finał dzieje się w głowach głównych bohaterów i wyda Ci się jeszcze trudniejszy do strawienia niż początkowe siedemdziesiąt procent. 

 

Dziekuję i pozdrawiam.


Tagi:

Awatar użytkownika
Woogi
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post#22 » 27 paź 2019, o 16:12

Napiszę krótko, po amatorsku. 

Podobało mi się, zwłaszcza filozoficzny wydźwięk wstępu. Dalej wszystko się potoczyło po prostu "życiowo", przyjemnie dla oka i ładne w zapisie, ale... 

To był ogromny kawał tekstu na raz. Pyszne, ale nieco się przejadłam, idę trawić. :)


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2594
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post#23 » 27 paź 2019, o 16:18

Woogi pisze:Podobało mi się, zwłaszcza filozoficzny wydźwięk wstępu.
Duża w tym zasługa Hugona Everetta jak również Gorgiasza. 

 

Woogi pisze:To był ogromny kawał tekstu na raz.
Oddychaj powoli a głęboko :)) 

 

Woogi pisze: Pyszne, ale nieco się przejadłam, idę trawić.
Proponuję półwytrawnego gruzina. 

 

Serdeczne dzięki za wizytę.


Awatar użytkownika
Woogi
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

Post#24 » 27 paź 2019, o 16:23

szczepantrzeszcz pisze:Proponuję półwytrawnego gruzina.
 

Właśnie! To był literacki, przepyszny i ociekający tłuszczykiem szaszłyk na skraju drogi! Ha, tego określenia mi brakowało! Gruzin pomógł, dziękuję.


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości