Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Wszelkie formy krótkie prozatorskie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#1 » 25 lut 2016, o 16:50

Napracowałem się nad tym akapitem, a ponieważ myśl zamknąłem i co (podobno) równie ważne, wydał mi się rozmiarami zbliżony do drabbla, postanowiłem nietypową (z mojego punktu widzenia) formę wrzucić na Forum. Sympatia do liczb okrągłych sprawiła, że koncepcję stu słów odrzuciłem w przedbiegach. Całość ma sto dwadzieścia osiem.

Miejsce dla poetów

Poeta odchylił klapę namiotu. Po raz kolejny zauważył, że Łopienka nie jest najlepszym miejscem dla poetów, ale dobrze, że jest. Bieszczadzkie bazy znikały jedna za drugą. Brakowało chętnych do prowadzenia interesu, który dochodu nie przynosił, a z każdym rokiem kłopotów sprawiał więcej. Baza pod Łopiennikiem trzymała się dzielnie. Namioty postawiono równo, solidnie. Okazała wiata już od kilkudziesięciu lat tkwiła w krajobrazie, wbrew przeciwnościom losu. W kuchni pod wiatą panowały czystość i porządek niespotykane gdzie indziej. W promieniu kilkudziesięciu metrów Poeta nie zaobserwował ani jednej puszki po piwie, ani jednego opakowania po chipsach — kilka koszy na śmieci, i owszem. Deski, belki, materiał ceniony na każdym obozowisku, leżały pod zadaszeniem, starannie ułożone. Całość dopełniał obiekt w bieszczadzkich warunkach irracjonalny — niewielkie boisko do siatkówki. To nie było dobre miejsce dla poetów.

Tagi:

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 894
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#2 » 25 lut 2016, o 18:13

Ja tego tekstu nie rozumiem, wrrr, czytałam trzy razy...chyba jestem zbyt zmęczona.:(

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#3 » 25 lut 2016, o 18:28

Bieszczadzkie bazy namiotowe - świat osobliwy, wyłącznie dla ludzi z poziomem tolerancji powyżej przeciętnej. Tego już nie ma, jedynie w pamięci pozostało. W takich bazach zazwyczaj panował twórczy bałagan... bardzo twórczy. Łopienka odbiegała od standardu. Rezydenci zaspokajali potrzebę tworzenia w inny sposób.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 894
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#4 » 25 lut 2016, o 18:33

Ach so...dzięki za wytłumaczenie.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#5 » 26 lut 2016, o 07:46

Dobrze wiem co masz na myśli, chociaż, żal się przyznać, nigdy nie byłem w Bieszczadach. Zawsze jeździłem w Beskidy, kiedy potrzebowałem oderwać się od rzeczywistości, tam odnajdywałem swoje miejsca. Bieszczady nie przemawiały do mnie w ten sposób, nie wiem czemu, może dlatego, bo po prostu nigdy tam nie byłem. Wiem jednak ze słyszenia, z opowieści ludzi starszych ode mnie, że bieszczadzkie klimaty już się kończą, nie ma tej zamkniętej enklawy, jakby stworzonej dla samotnego wędrowca, albo małej grupki indywidualistów poszukujących najprostszych zmysłowych wrażeń. Jednak na pewno jeszcze sporo można tam wycisnąć, jeśli wiadomo gdzie szukać. Bazy z piasku i mgły też się skończyły.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#6 » 26 lut 2016, o 17:30

Piotrek84 pisze:...że bieszczadzkie klimaty już się kończą
Każdy Twoje słowa zrozumie inaczej. Ja twierdzę, że klimaty skończyły się jakiś czas temu.

Piotrek84 pisze:nie ma tej zamkniętej enklawy, jakby stworzonej dla samotnego wędrowca
To prawda. Zaczyna się robić ciasno, nie tylko na połoninach.

Piotrek84 pisze:albo małej gróbki indywidualistów poszukujących najprostszych zmysłowych wrażeń.
Bycie indywidualistą raczej nie ułatwiało życia w świecie, który opisuję, natomiast co do wrażeń... one zazwyczaj są złożone, powiedziałbym wieloaspektowe.

Piotrek84 pisze:Jednak na pewno jeszcze sporo można tam wycisnąć, jeśli wiadomo gdzie szukać.
Kilka lat temu udało mi się stanąć na pustej Tarnicy i oglądać taniec chmur w dolinie Terebowca.

Piotrek84 pisze:Bazy z piasku i mgły też się skończyły.
Piękne sformułowanie.

Dziękuję za wizytę.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#7 » 18 maja 2016, o 18:06

Cieszę się, że dobrze zrozumiałam koncept ;)) Sama w bieszczadzkich bazach byłam ledwie chyba dwa razy, choć w samych Bieszczadach byłam tyle, że aż nie umiem zliczyć... tyle że zazwyczaj od razu wychodzę na szlak i po zejściu wracam, nie zostaję na nocleg (zaleta tego, że z miasta rodzinnego mam blisko). Ten twórczy chaos brzmi magicznie, szkoda, że go nie zaznałam i raczej nie zaznam.

Bazy z piasku i mgły też się skończyły.
Co do tego, to pomyślałam od razu o Bazie Ludzi z Mgły, w której nie byłam, a o której wiele, wieeele słyszałam. Czas się wybrać.

Dlaczego akurat sto dwadzieścia osiem słów?
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#8 » 18 maja 2016, o 21:23

Camenne pisze:Dlaczego akurat sto dwadzieścia osiem słów?
Bo to taka okrągła liczba... informatyczne skrzywienie zawodowe.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — Drabble (1000000 słów)

Post#9 » 18 maja 2016, o 21:24

W sumie prawda - 128. Przegapiłam :D
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Szamanka
użytkownik nieaktywny
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#10 » 22 lip 2016, o 13:22

A mi się podobało, o.
Jestem w stanie zrozumieć Poetę - a przynajmniej tak sądzę. Poezji nie sprzyja ani porządek, ani tłum - a góry nie są już tym, czym były.
Wyobraźnia to takie drzwi w rzeczywistości, pozwalające bawić się dobrze nawet podczas robienia kardio.

eka
użytkownik nieaktywny
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#11 » 12 sie 2016, o 23:04

No nie wiem, wyczuwam jednak lekką obśmiechujkę z lirycznej nacji.
:)

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#12 » 13 sie 2016, o 16:57

eka pisze:No nie wiem, wyczuwam jednak lekką obśmiechujkę
obśmie... co?

eka pisze:...z lirycznej nacji.
Liryczna nacja pracuje na ową obśmiechujkę od kilku tysięcy lat... a może dłużej i nie obśmiechujki cały czas się obawia, ale zapomnienia i niebytu.

eka
użytkownik nieaktywny
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#13 » 14 sie 2016, o 15:42

Regionalizm - sorry:(

Wydawało mi się, że nadliczbowe drabble nie zamyka się w jednej interpretacji, poza wyraźnym naprowadzeniem: poeta nie czerpie natchnień z porządku, istnieje drugie, które z tej tezy się śmieje.
Pozdrawiam.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#14 » 14 sie 2016, o 20:24

eka pisze:Regionalizm - sorry
A mnie (i myślę, że nie tylko mnie) zżera ciekawość, skąd owo pełne wigoru słówko pochodzi.

eka pisze:...poza wyraźnym naprowadzeniem: poeta nie czerpie natchnień z porządku, istnieje drugie, które z tej tezy się śmieje.
Bo wiesz, to jest tak, że lubię porządek, lubię, kiedy wszystko ma swoje miejsce, ale jak wchodzę do pokoju syna i widzę zdrowy akademikowy (przepraszam za wyrażenie) burdel, cieplej się na sercu robi :))

eka
użytkownik nieaktywny
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#15 » 15 sie 2016, o 13:35

Nic nie napiszę, kiedy mam sterylną przestrzeń na blacie, choć z akademikowej przestrzeni dawno się wyrosło:)

Co do - słówka - w zasadzie częściej w języku potocznym funkcjonuje: podśmiechujka.
Użyta wariacja pojawia się na Pomorzu, ale być może jest obecna również w innych regionach, nie sprawdzałam zasięgu i genezy, więc nic więcej na jej temat Ci nie powiem:)

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#16 » 30 wrz 2018, o 10:50

Tekst szczepanatrzeszcza ( "co trzeszczy to się nie łamie" - mówiła moja mama śp. ) oddaje nieco klimatu Bieszczad. Bieszczady są nawet bez porównania do innych zakątków Polski miejscem najbardziej dziewiczym w Polsce. Nie dotyczy to tzw. "sezonu", ci co byli - wiedzą o jakie miesiące chodzi. Soboty i niedziele, "łykendy" -( naloty "Warszawki" na mutorach - porządnych marek i wypasionych samochodach). Mazury , Pobierowo, Kaszuby straciły już smak lat 60-tych - to teraz czysta komercja. Bieszczady także nie uniknęły tego losu ale tylko w dziale "knajpy, knajpki, przybytki gastronomiczne i hotelowe". Reszta terenu jest tylko troszeczkę zadeptana. Naprawde niewiele. Na szlakach poza sezonem jest pusto. Jedzonko w schroniskach świeże i smaczne. ( Uwaga dietetycy). Uwaga na wilki i niedźwiedzie. Nie skradać się. Nawet cichutko pośpiewywać sobie na szlaku jakąś zanagażowaną piosenkę w rodzaju "Dziś kapral Buła miał wychodne"... Nie ma śmieci na szlakach. Wędrowcy pozdrawiaja się bez przymusu i serdecznie. Żołnierze salutują- ale to nie przymus - tylko taki obyczaj wojskowy. Identyczny z cywilnym "dzień dobry ": czy też "cześć , czołem". I tak odczuwany. Wyobrażacie sobie szeregowca , który mówi widząc kapitana lub generała : "siema - stary". Albo "heja". Hi,hi,... Przepiękne widoki i czyste powietrze. Przepastne jary i dzikie rzeki, strumienie. Z wielu można pić bez strachu. Są krystalicznie czyste. Lubię góry. Pasjami. Ale Tatry już mnie nie urzekają. Za dużo ludzi i śmieci. I trzeba dużo dutków. W Cisnej można przeżyć za grosze. Przesadzam. Ale tanio. Miód z Bieszczad. Czysty i pachnący bez dodatków przemysłowych. Wiele zabytków jest pieknie odrestaurowanych w porównaniu nawet do roku 2001. Wtedy do Łopienki jechało się tak wąską dróżką , że gałęzie zarośli ocierały sie o prawe i lewe drzwi samochodu. Cerkiew w Łopience nawet w środku jest odnowiona i wyposażona. Zamykana. Dawniej był to otwarta ciągle budowa z surowym wnętrzem. Acha - jest też kibelek ( wygódka) w zaroślach. To już prawie Jewropa. Kobiety powyżej 18 lat już nie lubią chodzić w tzw. "krzaki". ( Strach - kleszcze). Faceci tradycyjnie...

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1747
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#17 » 30 wrz 2018, o 10:58

Dobry tekst. Fajnie, że Mozets go odkopał.
Niestety, ludzie pchają się wszędzie, a co za tym idzie, natura traci swój pierwotny, nieskażony ludzkim śladem charakter.
Muszę kiedyś pojechać w Bieszczady. Do tej pory tylko Tatry odwiedziłam.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#18 » 30 wrz 2018, o 11:14

W razie czego służę konspektem na dwa dni pobytu. Dla nowicjuszy bieszczadzkich . Wszystko co na początek najciekawsze i najważniejsze. Ale trzeba mieć pojazd. By dotrzeć do punktów podejść. I wrócić na noc. Do bazy. Inaczej pobyt musi być tygodniowy.Wielu kierowców podwozi wędrowców za friko. Nie dotyczy to busów. I autobusów. Parkingi płatne. Jak wszędzie. Przejazd kolejką wąskotorową i czasem napad bandytów z rewolwerami na pociąg. (Szymala, z kowbojami na koniach). W Bieszczadach wszystko jest przesunięte o miesiąc. Wrzesień w Bieszczadach to jak sierpień na nizinach. ITD. I już jest pusto. Na szlakach. Przepiękne kolory roślinności. Jeszcze zielono z rudawymi plamkami.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów)

Post#19 » 30 wrz 2018, o 14:33

Mozets pisze:"co trzeszczy to się nie łamie"
Pocieszajace, postaram sie pamiętać, kiedy ścieżki Szczepaniego żywota zrobią się mroczne.

Mozets pisze:Bieszczady są nawet bez porównania do innych zakątków Polski miejscem najbardziej dziewiczym w Polsce.
Beskid Niski też.

Mozets pisze:Mazury , Pobierowo, Kaszuby straciły już smak lat 60-tych - to teraz czysta komercja. Bieszczady także nie uniknęły tego losu ale tylko w dziale "knajpy, knajpki, przybytki gastronomiczne i hotelowe".
Ma to swoje plusy dodatnie.

Mozets pisze:Reszta terenu jest tylko troszeczkę zadeptana. Naprawde niewiele. Na szlakach poza sezonem jest pusto.
To prawda. Szedłem w łikendmajowy z Wetlińskiej do Suchych Rzek. Nikogo nie spotkałem.

Mozets pisze:Uwaga na wilki i niedźwiedzie.
Te w Bieszczadach nie zapoznały się jeszcze z normami unii europejskiej. W stosunku do człowieka zamiast poszanowania i tolerancji mogą przejawiać klasycznie szorstką przyjaźń. Tak na marginesie, kto wie, kiedy na terenie Polski po raz ostatni niedźwiedź zabił człowieka?

Mozets pisze:...cichutko pośpiewywać sobie na szlaku jakąś zanagażowaną piosenkę w rodzaju "Dziś kapral Buła miał wychodne"...
Można "Sałdatiszki"?

Mozets pisze:Nie ma śmieci na szlakach.
Są, ale mniej niż na przykład w Tatrach.

Mozets pisze:Wyobrażacie sobie szeregowca , który mówi widząc kapitana lub generała : "siema - stary". Albo "heja".
Kapitan Demel z Wetliny fajny był gość, a i z majorem Skrzypkiem przyjemnie było pogadać.

Mozets pisze:Wiele zabytków jest pieknie odrestaurowanych w porównaniu nawet do roku 2001.
Cerkiewka w Hoszowczyku coraz bardziej pochylona...

Mozets pisze:Cerkiew w Łopience nawet w środku jest odnowiona i wyposażona. Zamykana. Dawniej był to otwarta ciągle budowa z surowym wnętrzem.
Cerkiew w Łopience jest nierozerwalnie związana z bazą, opisaną w drablu. Tam kwaterowali entuzjaści, którzy w znacznej mierze własnym sumptem usiłowali ocalić przybytek od zapomnienia. Przez trzydzieści lat z okładem przychodziłem w to miejsce. Za każdym razem z niemałą satysfakcją stwierdzałem, że coś zostało zrobione, a budowla, miast niszczeć, powoli, ale konsekwentnie, do pierwotnego stanu wraca. Pan Olgierd Łotoczko cieszy się, z połonin niebieskich spoglądając, chociaż pewnie mu trochę żal, że trawa u nas tak zielona.

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości