Upadek

Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Upadek

Post#1 » 22 maja 2017, o 14:35

Przepełnia mnie niczym nieuzasadniona pewność siebie. Czuję się, jak okręt prujący pod fale, zmiatający sprzed dzioba kry, symbolizujące przeciwności losu. Po prostu mam nieźle w czubie, w dodatku uchachana skrętem, wyjaranym na spółkę z Elką. Impreza była przednia i nieco się przeciągnęła.
Stuk! Stuk! Stuk! Stuk! Echo kroków. Odgłos moich obcasów wybijających rytm na pustej, ciemnej ulicy. Następny autobus dopiero za półtorej godziny, postanowiłam więc przejść się ten kawałek do domu na piechotę. Przepełniona śmiałością, za nic miałam głębokie, mroczne cienie, kryjące się po bramach i zakamarkach Nowego Portu. W zaułku, przez który przechodziłam, skracając sobie drogę, odgłos obcasów zmienił się na przytłumione stuku stuk puk, stuku stuk puk, stuku stuk puk. Ooo, a teraz będę szła aleją mew. Są! Snujące się w tę i z powrotem, lub stojące nieruchomo w oczekiwaniu na klientów. Co pewien czas podjeżdża jakaś bryka i po krótkich pertraktacjach, zabiera wybraną królową nocy w im tylko wiadome, intymne miejsce. Mijam spoglądające na mnie z wrogością dziwki. Zgrzyt hamulców i obok mnie zatrzymuje się auto. Nawet, całkiem niezła fura. Kierowca wychyla głowę zza opuszczonej szyby. Przystojniak.
- Ile? – pyta.
Co ile? – tłucze mi się po głowie. Po chwili zaskakuję. Nieoczekiwanie dla samej siebie odpowiadam.
- A na ile wyglądam?
- Dam sto pięćdziesiąt.
- Dwa razy tyle – podbijam.
- Zgoda, wsiadaj – rzuca, uchylając drzwi.
Jak w transie, bezmyślnie obchodzę wóz i moszczę się na fotelu obok kierowcy. Wątpliwości przychodzą dopiero po chwili. Co ja wyprawiam? Jestem kurwą, jestem kurwą – powtarzam sobie w duchu – jestem kurwą. I nagle, zaczyna bawić mnie ta sytuacja. Zamiast obaw i strachu ogarnia mnie przekorna ciekawość, jak to wszystko się skończy. Przy czym, moja wyobraźnia nie sięga zbyt daleko.
- To dokąd jedziemy? – pytam nonszalancko.
- Do mnie.- Jego odpowiedź jest bardzo lakoniczna.
Zajeżdżamy przed wieżowiec z okresu Peerelu.
Już w windzie, wznoszącej się na ostatnie piętro, czuję jego dłoń przesuwającą się wzwyż po udzie. Dziwne, ale nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie. Odpowiedzią jest pulsowanie w podbrzuszu. Wysiadamy na dziesiątym. Ciągnie mnie za rękę jeszcze wyżej. Wchodzimy po schodach na dodatkowe pięterko, coś w rodzaju dobudówki. To maszynownia windy i wyjście na dach. Dopiero w tej chwili zaczynam odczuwać niepokój.
- Mieliśmy iść do ciebie – mówię z głupia frant, próbując wyrwać się z uścisku jego dłoni.
- Jesteśmy u mnie.
Przyciąga mnie do siebie. Gwałtownym ruchem zrywa bluzkę. Guziki sypią się po podłodze.
Drugą ręka sięga pod spódniczkę, próbując ściągnąć majteczki. Szamoczemy się. W pewnej chwili uderza mnie na odlew w twarz.
- Zapłata po numerku, dziwko – syczy przez zęby.
Policzek mi płonie, na oczy opada czerwona płachta. Popycham go z całej siły. Potyka się, przez chwilę balansuje na niskiej poręczy, po czym przechyla się i upada w dół, koziołkując po schodach.
Spoglądam z góry na znieruchomiałe ciało. Wokół głowy wykwita ciemna kałuża...
(...)

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Upadek

Post#2 » 22 maja 2017, o 14:41

Proponuję zapoznać się z zasadami towrzenia wcięć akapitowych. Wskazówki na ten temat znajdują się u góry działu "Proza". viewtopic.php?f=84&t=2035 :) Tyle, że zamiast komendy [akapit] [/ akapit] należy wpisać [p] [/ p]. Bez spacji.
Do tekstu zastrzeżeń nie mam, czytało się prędko i płynnie. Nie bardzo jednak rozumiem końcówkę. Dlaczego klient uderza dziewczynę w twarz, skoro ta nic nie robi? Co prawda zdanie "Szamoczemy się" może być zasyganlizowaniem jej sprzeciwu, ale jakoś zbyt mało w niej buntu, by tak od razu bić po twarzy.
Pointa dobra, zawiera element zaskoczenia. Czuć szok, z którego jeszcze się dziewczyna nie otrząsnęła. Pchnęła mężczyznę w pierwszym odruchu, opamiętanie jeszcze nie przyszło. Dobry materiał na zakończenie.
Aż się prosi o ciąg dalszy.
Pozdrawiam,
Graf
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Upadek

Post#3 » 22 maja 2017, o 15:17

No właśnie.
Ciąg dalszy.
A na co on komu?
Pozostawiłem go perfidnie czytelnikom.
Taka ze mnie złośliwa i aspołeczna jednostka.

Widzisz, właśnie to urwanie tego okruchu prozatorskiego, do spółki z tytułem, stanowi puentę moralitetu.
Postaram się zapoznać z tym akapitowaniem.
Wszędzie jest inne i wymaga zachodu.

Jurek

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 490

Upadek

Post#4 » 22 maja 2017, o 17:35

Opowiadanko jest zupełnie niezłe, ale (jak napisał już Grafoman) aż prosi się o ciąg dalszy.
Nie podoba mi się natomiast Twoja odpowiedź: "Pozostawiłem go perfidnie czytelnikom.
Taka ze mnie złośliwa i aspołeczna jednostka."

Jeśli faktycznie jesteś "złośliwa i aspołeczna jednostka", to czego szukasz na publicznym (a więc społecznym) forum? :smile:

szczepantrzeszcz
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1906

Upadek

Post#5 » 22 maja 2017, o 20:07

Jednak mógłbyć wykonać drobny ukłon w stronę miłośników prozy. Zanim dodasz akapity (przed każdym wystarczy wstawić sekwencję [akapi t][/akapi t] bez spacji pomiędzy "i" a "t") mógłbyś zamienić dywizy na pauzy.

Przed rokiem, na VA brakowało szerszego kontekstu, ale przeczytałem ponownie i dzisiaj nie brakowało. Doszedłem przy okazji do wniosku, że poeta, to nie profesja. Poeta to rozpoznanie :))

Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Upadek

Post#6 » 22 maja 2017, o 20:29

Marian pisze:Opowiadanko jest zupełnie niezłe, ale (jak napisał już Grafoman) aż prosi się o ciąg dalszy.
Nie podoba mi się natomiast Twoja odpowiedź: "Pozostawiłem go perfidnie czytelnikom.
Taka ze mnie złośliwa i aspołeczna jednostka."

Jeśli faktycznie jesteś "złośliwa i aspołeczna jednostka", to czego szukasz na publicznym (a więc społecznym) forum? :smile:


Czego szukam?
Ciekawe pytanie, Marianie.
Co chcę znaleźć i co przekazać innym, byłoby właściwsze.Czyżbyś wziął za dobrą monetę, oznajmienie, że jestem aspołeczny?
Widocznie niewiele miałeś do czynienia z poetami.
Ciągle tak pieprzą.
A przecież, choć tak ignorowani współcześnie, są duchowym wsparciem (oczywiście każdy może pójść do kościoła i poszukać tego wsparcia tam), niezauważanym, niezauważalnym. A jednak istnieją. Wieszczę koniec naszej cywilizacji. Nie, koniec świata. Istniejemy.
Marianie, czy masz zamiar dawać takie zapytania, czy Tworzyć?

mirek13

Upadek

Post#7 » 22 maja 2017, o 20:46

I ja się zastanawiam nad tym pytaniem, Mariana.
Kim jest użytkownik portalu literackiego? Potulnym użytkownikiem, który głaszcze publikę?
Zwija ogon?
Wystarczy dobrze pisać i buźka w kubeł - nie bulgotać?
Nie przepadam za prozą tego typu. Wziąłbym się za nią w ocenie, ale po takim komencie, zwyczajne pas.
Życzę sukcesów, Marianie. Świat cieszy się z komercji i trywialności. Tym bardziej, jak jest podbudowana talentem (który masz) i sztampą (którą też masz).
Nie widzisz wartości, tylko autora i jego wpis, który jest mało stosowny, ale do przemyślenia.
Indywidualności nigdy nie były w cenie.
Arogancki to on czasami jest, ale nie czepiaj się fragmentu wypowiedzi, kiedy całości nie widzisz.

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 490

Upadek

Post#8 » 23 maja 2017, o 10:07

Alchemik pisze:
Marian pisze:Opowiadanko jest zupełnie niezłe, ale (jak napisał już Grafoman) aż prosi się o ciąg dalszy.
Nie podoba mi się natomiast Twoja odpowiedź: "Pozostawiłem go perfidnie czytelnikom.
Taka ze mnie złośliwa i aspołeczna jednostka."

Jeśli faktycznie jesteś "złośliwa i aspołeczna jednostka", to czego szukasz na publicznym (a więc społecznym) forum? :smile:


Czego szukam?
Ciekawe pytanie, Marianie.
Co chcę znaleźć i co przekazać innym, byłoby właściwsze.Czyżbyś wziął za dobrą monetę, oznajmienie, że jestem aspołeczny?
Widocznie niewiele miałeś do czynienia z poetami.
Ciągle tak pieprzą.
A przecież, choć tak ignorowani współcześnie, są duchowym wsparciem (oczywiście każdy może pójść do kościoła i poszukać tego wsparcia tam), niezauważanym, niezauważalnym. A jednak istnieją. Wieszczę koniec naszej cywilizacji. Nie, koniec świata. Istniejemy.
Marianie, czy masz zamiar dawać takie zapytania, czy Tworzyć?


Dziękuję za odpowiedź. Możliwe, że źle Cie zrozumiałem. :smile:

Dodano po 2 minutach 33 sekundach:
mirek13 pisze:I ja się zastanawiam nad tym pytaniem, Mariana.
Kim jest użytkownik portalu literackiego? Potulnym użytkownikiem, który głaszcze publikę?
Zwija ogon?
Wystarczy dobrze pisać i buźka w kubeł - nie bulgotać?
Nie przepadam za prozą tego typu. Wziąłbym się za nią w ocenie, ale po takim komencie, zwyczajne pas.
Życzę sukcesów, Marianie. Świat cieszy się z komercji i trywialności. Tym bardziej, jak jest podbudowana talentem (który masz) i sztampą (którą też masz).
Nie widzisz wartości, tylko autora i jego wpis, który jest mało stosowny, ale do przemyślenia.
Indywidualności nigdy nie były w cenie.
Arogancki to on czasami jest, ale nie czepiaj się fragmentu wypowiedzi, kiedy całości nie widzisz.


Dziękuję za komentarz. Każdy ma taki pogląd na ogląd, jaki ma. Pozdrawiam. :smile:

Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Upadek

Post#9 » 23 maja 2017, o 14:39

Przepraszam.
Wcale nie chciałem być arogancki.
Po prostu nie wszystko mi się akurat układa, a wtedy to przekłada się na wypowiedzi.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1457

Upadek

Post#10 » 6 sie 2017, o 16:31

Dobrze napisane opowiadanie. Przeczytałam z zaciekawieniem, głodna ciągu dalszego. Aż szkoda, że takie krótkie.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Proza: obyczajowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość