Dwieście chłopa

Okruchy realizmu. Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
witka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 624

Dwieście chłopa

Post#1 » 9 cze 2017, o 08:41

Horni Počapły nad Labem (Łabą) to miejsce lokalizacji jednej z wielu czeskich siłowni energetycznych, gdzie pracowalem na tak zwanym eksporcie pod koniec dwudziestego wieku.
Mała wioska z zaniedbanym kościołem do którego w niedzielę przychodziło pięcioro staruszków, czyli mniej niż liczyła obsługa największej knajpy.

O przyjaźni czesko-polskiej można mówić różnie, ale spojrzenia tych dziadków miały moc wiążącą
większą niż konsumpcja płynów wyskokowych i ustrojowych.

Na niedzielne msze, kiedy nie było wyjazdu do domu, dowalało i pięćdziesięciu polskich ortodoksów.
Pamiętam jak się uśmiałem, kiedy podczas niezrozumiałego kazania stary ksiądz w tym śmiesznym
słowiańskim języku, w manierze i intonacji głosu przedwojennych aktorów powiedział:
- To zloczyńczy.

Heniek miał tyle co ja – dwadzieścia kilka lat. Poprosił mnie o wrzucenie pocztówki do skrzynki.
Napisał:
Pozdrowienia dla chłopaków z działu.
Heniek.
Piwo dobre.
To mała dziura, dwieście chłopa i każdy chce zaruchać.

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1535

Dwieście chłopa

Post#2 » 9 cze 2017, o 08:53

Spędziłem miesiąc na tak zwanym ochapie i wrażenia podobne.

Na msze niedziele, kiedy nie było wyjazdu do domu przychodziło i pięćdziesięciu polskich ortodoksów.

Literówka, powinno być "niedzielne" a po "domu" przecinek.

...a język rzeczywiście zarąbisty, ale po miesiącu rozumiałem prawie wszystko (o ile Pepik był w stanie mluwit' pomalu).

Awatar użytkownika
Marian
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 305

Dwieście chłopa

Post#3 » 13 cze 2017, o 14:28

Fajny, krótki tekst o tzw. życiu.
Mam kilka uwag:
witka pisze:Horni Počapły nad Labem

Ta miejscowość nazywa się "Horni Počaply".

witka pisze:...to miejsce lokalizacji jednej z wielu czeskich siłowni energetycznych gdzie pracowalem na tak zwanym eksporcie...

Powinno być:...to miejsce lokalizacji jednej z wielu czeskich siłowni energetycznych, gdzie pracowałem na tak zwanym eksporcie...

witka pisze:...do którego w niedzielę przychodziło pięcioro staruszków, czyli jednak mniej niż liczyła obsługa największej knajpy.

Wyrzuciłbym słowo "jednak" .

Pozdrawiam :smiley:

witka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 624

Dwieście chłopa

Post#4 » 13 cze 2017, o 15:28

dzięki poprawiam.

Enmerker
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 7

Dwieście chłopa

Post#5 » 12 gru 2017, o 19:22

Krótki, ale dający wiele do myślenia, opis. Szczególnie podoba mi się "mała wioska z zaniedbanym kościołem". W Polsce, najpierw trzeba pobudować dwa kościoły, zanim powstanie jakakolwiek "siłownia energetyczna". Patrz "Monachomachia". No i puenta. Taka bardzo życiowa.

Wróć do „Proza obyczajowa”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości