Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Kwietnia czeka nagroda książkowa - powieść ''Książę Mgły" - Carlos Ruiz Zafon!

Proza marca: Złodziej wspomnień - prolog | Poezja marca: cztery pory odpustów

Zapraszamy do udziału w zabawie komentatorskiej „Piórko”!
Rozruszajmy forum na wiosnę!

Obrazek

Drzewa...

Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

Drzewa...

Post#1 » 2 wrz 2017, o 23:06

Od jakiegoś czasu podejrzewałam, że drzewa starają się mnie zakorzenić. To brzmiało śmiesznie, ale nie potrafiłam już podchodzić do nich bez lęku. Nie polegał on na tym, że nocą w lesie czułabym się przez nie osaczona, ale wciąż miałam wrażenie bezosobowej dominacji.Jakkolwiek niepokojąco to brzmiało.... Myślę, że wynika z wejścia w określoną strefę jaźni i jej połączenie z subtelną nicią świata niematerialnego. Tylko, dlaczego drzewa? Być może ich zewnętrzna struktura ma w sobie elementy strachogenne. Zaczęło się niewinnie, poprzez odbiór drzew, jako niepokojącego elementu przy drodze. Zimową nocą, samotnie w samochodzie, kiedy stojące przy drodze dęby, otulone bielą i poświatą, pieściły mnie pięknem, chłostając jednocześnie nieokreślonym lękiem. Usłyszałam jak szepczą. Wiatr nie niesie słów, które da się rozumieć, wiatr nie smaga chłodem, mrożącym w żyłach krew. To drzewa i ich obecność. Zatrzymałam samochód, nie bez lęku otwarłam drzwi i stanęłam na śniegu. Tylko droga, ja i drzewa. Nie nazwałam ich lasem. Las brzmi jeszcze straszniej. Lassss. Syczący, srebrzący się i szpetny. W całej swojej urodzie, jakże koszmarny w obliczu mej samotności. Strach zasiał swoje żniwo. Już buzował pod skórą i napędzał myśl zjadliwą trucizną. Strach przed drzewem, strach przed lasem.Dlaczego?Nie wiem. Wtedy uciekłam, ale nastał czas, żeby ... chwilę przed, człowiek zawsze się waha. Tchórzostwo, czy rozsądek?- pomyślałam, ruszając przed siebie i wchodząc do lasu. Teraz ich ruch.

Tagi:

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 420

Drzewa...

Post#2 » 3 wrz 2017, o 11:01

Ciekawe "coś"o drzewach i lesie.
Nie bardzo rozumiem pierwsze zdanie:
"Od jakiegoś czasu podejrzewałam, że drzewa starają się mnie zakorzenić."
Słowo "zakorzenić" jest dla mnie niejasne.

Pozdrawiam. :smile:

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

Drzewa...

Post#3 » 3 wrz 2017, o 12:17

Nie chodziło mi o oplecenie gałęziami, które postrzegam jako zewnętrzną niewolę i uwięzienie ciała. W korzeniach drzew skrywa się ich tożsamość, są być może połączone z Sacrum. W ziemi znajduje się ukojenie od szaleństw, które rozgrywają się wokół. Zakorzenienie odbieram duchowo, ale też w tym znaczeniu - stanowi większe zagrożenie. Niemniej, jak widać, ciekawość jest zawsze silnym przeciwnikiem dla rozsądku.
Dziękuję za zajrzenie.

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017
Posty: 233

Drzewa...

Post#4 » 8 wrz 2017, o 18:22

Anna Nazabi pisze:Zimową nocą, samotnie w samochodzie, kiedy stojące przy drodze dęby, otulone bielą i poświatą, pieściły mnie pięknem, chłostając jednocześnie nieokreślonym lękiem.

Podoba mi się to zdanie, kreśli w głowie bardzo ładny obraz.

Ciekawy obraz drzew i lasu, nie wiem czy bym wpadła na coś takiego. Chociaż, jakby się zastanowić, jest w nich coś takiego potężnego i tajemniczego, co onieśmiela. W lesie zawsze mówię dwa razy ciszej.
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

Drzewa...

Post#5 » 9 wrz 2017, o 10:20

Eneriston, dziękuję za zajrzenie :-)

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 910

Drzewa...

Post#6 » 9 wrz 2017, o 12:27

Ciekawy tekst. Podoba mi się sformułowanie „drzewa starają się mnie zakorzenić”. Dla mnie nowatorskie i dające do myślenia – pozwala spojrzeć na nie z innego punktu widzenia. Co prawda nie miałem takich odczuć, ale uzbrojony w to pojęcie, przy najbliższej okazji (czyli będąc w lesie) spróbuję z nim poeksperymentować.

Brakuje kilku spacji i nietypowy czterokropek.

Myślę, że wynika z wejścia w określoną strefę jaźni i jej połączenie z subtelną nicią świata niematerialnego.

Myślę, że wynikało to; Myślę, iż było to skutkiem.

Nie nazwałam ich lasem.

ruszając przed siebie i wchodząc do lasu

Sprzeczność. Przecież nie nazywasz ich lasem. Napisałbym: i wchodząc między nie.
Albo: między ich zgromadzenie; wchodząc w ich świat.

szczepantrzeszcz
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1673

Drzewa...

Post#7 » 10 wrz 2017, o 11:41

Zarąbiste. Ponarzekam jak wrócę do internetów i klawiatury. ;))

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

Drzewa...

Post#8 » 11 wrz 2017, o 14:54

Panowie... dziękuję :-)
PS. Gorgiasz... masz rację, do poprawki.

Wróć do „Proza: obyczajowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości