Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Deszczowe łzy

Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Deszczowe łzy

Post#1 » 21 wrz 2017, o 19:07

Wierzba płacząca załkała ponownie nad losem tych, którzy pod nią spoczywali. Ich pobratymcy nie wyciągnęli wniosków ani z pierwszej, ani też z drugiej Apokalipsy. Wciąż przelewali to, co płynie w ich żyłach, a nazywają ją duszą ciała, umoralniając swoje czyny, doszukiwali się różnic w sobie i innych. A dla milczącego drzewa byli tymi samymi katami, nie różnili się niczym jeden od drugiego.
Kap, kap, kap, spływała posoka NN.
Trzask, trzask, uderzała siekiera parę lat później. Tym razem trzymający ją zbrodniarz uderzał swojego sąsiada, nie roślinę. Dopiero sześćdziesiąt lat później ścięto w tym miejscu brzozy na krzyże.
A wierzba łka nadal.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Tagi:

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017 i Komentator Miesiąca
Posty: 247

Deszczowe łzy

Post#2 » 22 wrz 2017, o 00:31

Muszę przyznać, że mam problem z tym tekstem. Przeczytałam kilka razy i pewnych rzeczy nie rozumiem. Być może wynika to z mojej niewiedzy lub innych ułomności, ale tym bardziej warto wyjaśnić.
DuralT pisze:Wciąż przelewali to, co płynie w ich żyłach, a nazywają ją duszą ciała, umoralniając swoje czyny, doszukiwali się różnic w sobie i innych.

Tutaj w ogóle nie wiem o co chodzi. Fragment "a nazywają ją duszą ciała" to dla mnie jeden wielki znak zapytania. Mam wrażenie, że czegoś tu brakuje i zdanie jest dziwne, poplątane. Powtarza się też "ich", które występuje moment wcześniej.

DuralT pisze:[..] a nazywają ją duszą ciała, umoralniając swoje czyny, doszukiwali się różnic w sobie i innych. A dla milczącego drzewa byli tymi samymi katami, nie różnili się niczym jeden od drugiego.

To drugie "a" na początku zdania też mi nie pasuje. Zastąpiłabym je "lecz".

DuralT pisze:Trzask, trzask, uderzała siekiera parę lat później. Tym razem trzymający ją zbrodniarz uderzał swojego sąsiada, nie roślinę. Dopiero sześćdziesiąt lat później ścięto w tym miejscu brzozy na krzyże.

Powtórzenia.

Ale zakończenie mi się podoba. Sprawia, że mam ochotę trochę pomyśleć o tym, jaki ten nasz świat był, jaki jest i dokąd zmierza.
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Deszczowe łzy

Post#3 » 22 wrz 2017, o 01:23

Dusza ciała to krew, takie określenie na nią pojawia się już w Biblii. Co do powtórzeń, poprawię je rano.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017 i Komentator Miesiąca
Posty: 247

Deszczowe łzy

Post#4 » 22 wrz 2017, o 02:18

Że chodzi o krew to załapałam, ale bardziej problem miałam z czytelnością tego zdania. I już wiem, czego mogło mi brakować - kropki:
Wciąż przelewali to, co płynie w ich żyłach i co nazywają duszą ciała. Umoralniając swoje czyny, doszukiwali się różnic w sobie oraz innych.

Wybacz mi czepialstwo i drążenie, ale wolę wszystko wyjaśniać :D
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1309

Deszczowe łzy

Post#5 » 28 paź 2017, o 20:57

Do mnie też tekst jakoś do końca nie przemawia. Wiem, że pomysł jest, ale to takie ''coś jest, ale czegoś brak'', żeby do końca móc to odczuć i zinterpretować.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Proza: obyczajowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości