Wigilia

Okruchy realizmu. Proza pozbawiona wątków fantastycznych: obyczajowa, psychologiczna, romanse, kryminały i inne.
Awatar użytkownika
Briala
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 126

Wigilia

Post#1 » 8 gru 2017, o 18:53

Dziś bez polotu. Trochę drabble o niczym, ale jednak myślę, że część z Was zobaczy w głównym bohaterze cząstkę siebie. :P
8 grudnia: mak, makaron, pigwa

Ach, Wigilia. Piękny wieczór. Rodzina, prezenty, jedzonko.
Jak zawsze wujek Paweł będzie denerwował się na partię rządzącą. Ciotka Marysia nie nadąży z laniem nalewki z pigwą na uspokojenie. Gruby wujo Marcin nażre się ciasta. Dzieciaki będą uciekać przed nim i jego wąsiskiem oraz zębami pełnymi maku z świątecznego makowca. Ciotka Bożenka będzie narzekała na sałatkę, ale to nie przeszkodzi jej w zjedzeniu jeszcze pięciu dokładek. Barbara znowu będzie wypominała Dorocie spadek. Zdzichu znowu będzie robił obrzydliwą sztuczkę z makaronem puszczonym przez nos. Dobrze, że babcia Jolka zdążyła się przekręcić, bo znowu by zwymiotowała…
A ja? Ja to bym zeżarł schabowego.

Tagi:

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Wigilia

Post#2 » 9 gru 2017, o 10:12

Zdzichu znowu będzie robił obrzydliwą sztuczkę z makaronem puszczonym przez nos

Eee... co? :shock:
zębami pełnymi maku z świątecznego makowca

Mnie się wydaje, że tutaj powinno być ze.

Niestety z głównym bohaterem nie utożsamiam się ani trochę, bo ja jem mięso w Wigilię, chociaż akurat nie schaboszczaka :kuku:
Mnie tekst się podobał, fajnie oddany ten wigilijno-rodzinny klimat, który dobrze znam.

Wróć do „Proza obyczajowa”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości