Smród

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1856
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#11 » 28 lip 2018, o 10:50

Uroczy fragmencik. 

Ach ta dziecięca bezpośredniość i szczerość. :D Ale matka mi podpadła tym straszeniem zastrzykiem. Co za baba! O wychowaniu wie tyle, co ja o fizyce kwantowej, pff!

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Tagi:

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#12 » 28 lip 2018, o 21:44

Dzieci trzeba trochę stresować - znacznie lepiej się rozwijają, jednak masz rację: bezrefleksyjne odganianie brzdąca, który potrzebuje rozmowy, jest bardzo niedobre. Wiedza o wychowaniu bądź jej brak nie ma tu nic do rzeczy. Wystarczy spojrzeć na sprawę w kategoriach atawizmów. 

 

Szczepan dziękuje za wizytę i ukłon sklada.


Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 502
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#13 » 30 lip 2018, o 11:20

Moja Babcia mawiała: "od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od powietrza tak"......coś w tej ludowej mądrości chyba jest :) 

Miałam sama kiedyś taki przypadek. Wchodzę do poczekalni, pełno ludzi stoi, a już na pierwszy rzut oka było wiadomo o co biega. Facet faktycznie cuchnął, obok kilka miejsc wolnych. Siadam, pamiętając Babcine mądrości. Za mną jeszcze kilka osób. Wchodziłam pierwsza do gabinetu więc "komora fetoru" nie uczyniła we mnie zbytniego spustoszenia. Pozostali też przeżyli, spotkałam ich w pobliskiej aptece, całkiem rześkich:) 

"Zapachują" nie tylko brudasy, pijacy, ale też chorzy na cukrzycę....Zawsze myślę: "I ciebie może to spotkać" 

Fajnie, że zamieściłeś ten fragment. Popatrz jaka rozmowa się przy tym wywiązała :) 

 

Pozdrawiam pięknie :)

Nie mam monopolu na rację.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#14 » 30 lip 2018, o 21:35

Ludowe mądrości wiele wnoszą. 

 

Nuria pisze:"Zapachują" nie tylko brudasy, pijacy, ale też chorzy na cukrzycę....Zawsze myślę: "I ciebie może to spotkać"
Chorzy na serce czasami też. Jest mnóstwo dolegliwości, często poważnych chorób, które skutkują przykrym zapachem. Jak coś śmierdzi, sobie myślę: przyzwyczaiłem się do smrodu papierochów, to do innych smrodów też dam radę. 

 

Nuria pisze:Popatrz jaka rozmowa się przy tym wywiązała :)
Troche mnie to zaskakuje. Na Ósmym musiałem wrzucić fragment o wieczności i muszlach klozetowych... Eka chciała lepiej zrozumieć Poetę i jego wnętrze. 

 

:)) 

 

Szczepan pięknie dziękuje za wizytę.


Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 502
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#15 » 30 lip 2018, o 21:54

Od lat tam nie zaglądam....ale ze względu, że lubię Twoje pisanie, to spojrzę...:)
Nie mam monopolu na rację.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#16 » 9 sie 2018, o 15:30

Tekst zapowiada się dobrze. Coś więcej będzie można powiedzieć po "rozkołysaniu" się opowiadania. Żaglowiec wydaje dźwięki miłe dla ucha lub czasem mrożące krew w żylakach, dopiero gdy osiąga swoją prędkość maksymalną . Nie mówię już o potężnym sztormie. On jest wtedy egzaminem dla statku i załogi również. Wątek z małym "enffant terrible" zapowiada się interesująco. Jak mawiali Starorusini : " detyny a pjanyje prawdu howoriat"...

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#17 » 9 sie 2018, o 18:35

Mozets pisze:Tekst zapowiada się dobrze.
...już od jakichś trzech miesięcy, jednak poważnie wątpię, czy na Forum wrzucę. Kiedy skończę, będzie miało rozmiar standardowej powieści 300-400 stron. 

 

Mozets pisze:Coś więcej będzie można powiedzieć po "rozkołysaniu" się opowiadania.
Ono już się rozkołysało i coraz częściej łapię się na tym, na czym, jak przypuszczam, łapie się większość piszących: diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli chcesz przeczytać coś z "uniwersum" Poety, to wrzuciłem kilka kawałków: Poeta, wieczność i muszle klozetowe — dekadrabble, Miejsce dla poetów — drabble (1000000 słów), ewentualnie długie i wyczerpujące: Opowiadania beskidzkie - Najcenniejsze na świecie

 

Mozets pisze:Żaglowiec wydaje dźwięki miłe dla ucha lub czasem mrożące krew w żylakach, dopiero gdy osiąga swoją prędkość maksymalną. Nie mówię już o potężnym sztormie.
Mój Ojciec mawiał podobnie, a On na pewno wiedział, co mówi. 

 

Mozets pisze:On jest wtedy egzaminem dla statku i załogi również.
Aluzji poniał. Czasem popełnię stronę, rzadziej cztery. To, co piszę, weszło w strefę ryczących czerdziestek :) 

 

Mozets pisze:Wątek z małym "enffant terrible" zapowiada się interesująco.
Wyszedł jako czysto epizodyczny, jednak wątek z innym młodym (Jasio Majchrzak) w planach. 

 

Mozets pisze:Jak mawiali Starorusini : " detyny a pjanyje prawdu howoriat"...
Czy Słowianin brzmi dumnie? Szczerze mówiąc nie jest to dla mnie istotne. Fajnie mieszkać między Odrą a Bugiem.

Awatar użytkownika
xeno
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 122
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#18 » 15 wrz 2019, o 18:20

Jak dla mnie ciągle ten problem. Zwyczajnie nie widzę tu żadnego powiązania między wątkiem nadnaturalnym a wydarzeniami realnymi... Nie ma ich :<

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#19 » 15 wrz 2019, o 18:29

To prawda, nie ma powiązań. Kiedy przeczytałem, siląc się na obiektywizm, również i mi zaczęło przeszkadzać. Ten fragment o spojrzeniu Poety lepiej by było również wyrzucić.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6306
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#20 » 16 wrz 2019, o 15:07

Siedział i śmierdział.
 

I jak tu nie zostać rozłożonym na łopatki :D 

 

Miałam skomentować tak: Uroczy fragment. Rzuciłam okiem na komentarze, a tu pach, Karen zdążyła już dokładnie to samo napisać. Nie wiem, co o tym sądzić, ale postanowiłam się tym podzielić.  

 

Świetny dialog.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 995
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#21 » 16 wrz 2019, o 15:49

Nie można by tak tytułu zmienić na "odór" albo "fetor" :?:
Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#22 » 16 wrz 2019, o 16:56

Serdecznie dziękuję Paniom za wizytę. 

 

kresowa pani pisze:Nie można by tak tytułu zmienić na "odór" albo "fetor" :?:
Można, jednak boleśnie naruszyłoby to studencki etos. Śmiem z własnego doświadczenia twierdzić, że odór, lub fetor emituje poważny, ukształtowany przez zasady i normy dżentelmen, kiedy znajdzie się w niewłaściwym miejscu, czasie lub towarzystwie. Student po prostu śmierdzi. :))

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 995
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#23 » 16 wrz 2019, o 17:19

Nie, kochany Szczepanie ;)) 37 lat doświadczenia ze studentami, z których spora część bywała z higieną na bakier, nie była przez nas - pracowników - określana mianem "śmierdzących". Ba, nawet słowo "smród" albo że coś "śmierdzi" było uważane za wulgaryzm, a przecież ten ogólnie powszechny fetor wciskał się do niemal każdego pomieszczenia czy nawet kąta, więc o tego rodzaju osobnikach mawiano eufemistycznie: niedomyty [i niedoczesany], brudny / brudas, cuchnący [stosunkowo rzadko], niewyprany, jakby wyciągnięty z kontenera. 

Tak przedstawiało się na filologiach, gdzie wyraz "smród" nieodmiennie kojarzono z zatkanym WC. 

 

Wracając do opowiadania: zgadzam się, treść jak najbardziej "śmierdząca", tytuł jednak - moim skromnym zdaniem - już nie ;)) Zanadto, na dodatek od samego początku zanosi on "Czajką" :p

Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2735
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#24 » 16 wrz 2019, o 17:36

Z punktu widzenia dydaktycznego gabinetu wygląda to tak, jak przedstawiłaś i takiego właśnie słownictwa by wymagało. Z punktu widzenia czterech wesołków, którzy są świeżo po egzaminie z filozofii (tylko Stefan zdał), słownictwo, moim skromnym zdaniem, powinno wyglądać tak, jak napisałem. Nie inaczej. 

 

W przekonaniu umacniają mnie doroczne spotkania z ludźmi, z którymi w studenckich czasach przemierzałem dziarsko góry i z którymi dzisiaj próbuję owe góry jeszcze raz przemierzyć, tym razem trochę mniej dziarsko. Z reguły, wiedzeni nostalgią, nocujemy w miejscach, do których nikt znas by normalnie na urlop nie pojechał, w miejscach, w ktorych panuje filologiczny smród. Siadają, takie męty, taki margines, przy ognisku (połowa nie ma nawet doktoratu, a tych po habilitacji na palcach jednej... nie na palcach dwóch rąk dałoby się policzyć) i śpiewamy, rozmawiamy, wspominamy. 

 

Czasami śmierdzi, choć niekoniecznie zatkaną toaletą. 

 

Nie, gdybym złagodził język, poczułbym się na bakier z tym, co było, a panowie (zwałaszcza starsi panowie) lubią szanować wspomnienia.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 995
Zobacz teksty użytkownika:

Smród

Post#25 » 16 wrz 2019, o 18:38

Dopowiem Ci inną historię, mimo że cokolwiek oddaloną od tematu :-D Śmierdzielami bowiem nazywali studenci niektórych swoich dydaktyków, z powodów rozmaitych. Bo albo "skarpetoza", albo niewyprane / przepocone bluzko-sweterki, albo... Tak, tak - u poniektórych mocno alkoholowy chuch 

 

Opowiadać można by o tym w nieskończoność. Niektórzy z owych dydaktyków pozajmowali wielce eksponowane stanowiska i teraz uchodzą za elegantów. Ja jednak nie zapomnę smrodu przepoconego podkoszulka z anilany pewnego młodego asystenta, który teraz jako prezydent jednej z metropolii prezentuje się nader nobliwie; wręcz - wytwornie ;))

Sobą jestem :-D

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości