Skarb w zaroślach PGR Klewki

Wszelkie formy krótkie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 113

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#1 » 4 lis 2018, o 15:03

...

Tagi:

witka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 834

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#2 » 4 lis 2018, o 15:47

Co się Czoperom śni, pewnie antycypacja w bazę US Army.
Za mało w p-ę i pod górkę.
Kiedyś dostalem tak, że w czasie snu z ręką na kaloryferze zrobił mi się bombel z oparzenia,
I zwolnienie z zajęć.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#3 » 4 lis 2018, o 17:08

Nie wiem, co sądzić. Pomysł jest, ocieka absurdem i puenta zdradza dlaczego, ale ogólnie jestem z obozu tych osób, które sądzą, że sny powinny być opisane całościowo w oniryczny sposób, z klimatem, w którym czuć absurd. Niekoniecznie też moja tematyka i styl - twój jest bardzo oszczędny, prosty, choć treściwy, niektórym będzie odpowiadał; ja wolę te bardziej obfite, pełne opisów, które moim zdaniem budują klimat, a tu właśnie tego było mi brak. Plus, są moim zdaniem problemy w narracji - niżej wypisałam, gdzie i jakie dokładnie.
Widzę, że napisałeś ten tekst dawno temu. Ciekawe, czy poprawiałeś go ostatnio, czy wrzuciłeś w pierwotnej formie?
Dodatkowo zapis prosi o poprawę. To koniecznie trzeba poprawić, bo teraz tekst miejscami może razić typami błędów, jakie się tu pojawiają.

Opowiem autentyczną historię, która przydarzyła mi się w mieście, w którym w latach 60-tych byłem adeptem szkoły produkującej zawodowych oficerów.

"Sześćdziesiątych".

Powoli sunący biały kabriolet, wielki jak mały prom śródlądowy - z szarymi, skórzanymi siedzeniami, wyraźnie hamował w pobliżu mojej prawej nogawki podchorążackiego mundurka.

Tak z ciekawości - skoro bohaterem jesteś ty, skąd wiedziałeś w tamtym momencie, że auto ma skórzane, szare siedzenia? Obserwowanie, zwłaszcza w przypadku, gdy nagle hamuje obok nas auto, tak nie działa.

Za kierownicą siedziała piękna blondynka z niebieskimi oczami, w białej mini-spódniczce.

Tak samo - przez szybę raczej w tym momencie nie widziałeś, co miała na sobie ta kobieta.

Uśmiechała się ? - do... mnie...

Bez spacji przed "?" I bez myślnika.

Popatrzyłem na tablice – rejestracja Nowy Jork. Dziewczyna była tak piękna i harmonijnie zbudowana, że wszelki opór był niemożliwy.

Kurcze, jako narrator jesteś zaiste wszechwiedzący :D Dziewczyna siedziała za kierownicą, ale jednak wiedziałeś, jak harmonijnie jest zbudowana.
Narracja w tym tekście nie powinna tak działać. Opisy ewidentnie powinny podążać za okiem narratora - czyli zdradzać to, co może dostrzec w danym momencie, opisywać to, co on wie. Narrator wszechwiedzący to nie jest dobry wybór przy narracji pierwszoosobowej, zwłaszcza, że u ciebie takiej nie ma poza tymi paroma momentami. Można czasem zmieniać narrację, ale nie w tekście na stronę lub dwie, tylko w powieściach, a nawet wtedy z rozmysłem.
A co do tego, jak powinno się opisywać, w jakiej kolejności - postaram się znaleźć link do bardzo dobrego poradnika Feliksa W. Kresa na ten temat. Bardzo fajnie i prosto przedstawił, na czym nasze oko skupia się w pierwszej kolejności, jak opisywać scenerie etc. Wbrew pozorom to ma znaczenie, bo my w podobny sposób wyobrażamy sobie coś, gdy o tym czytamy.

To co ujrzałem w rozchylonym dekolcie błękitnej bluzeczki – rzuciło mnie ogłupiałego na eleganckie, skórzane siedzenie.

Przecinek po "to" i właściwie po "bluzeczce" - ten myślnik trochę źle zastosowany w tym miejscu.

To musiał być 12-to cylindrowy Chrysler.

"Dwunastocylindrowy". Liczby w prozie zapisujemy słownie. Wyjątek można zrobić przy podawaniu roku lub kalibru.

Właścicielka pojazdu uśmiechała się , obserwując mnie bez skrępowania.

Zbędna spacja przed przecinkiem.

Jej noga operująca gazem i hamulcem wykonywała na pozór proste, normalne ruchy ale dla mnie była to męczarnia pożądania.

Przecinek po "ruchy".

To nie ta droga... – wystękałem, gdy uosobienie seksu skręciło w zarośla i polną drogą pędziło w kierunku kępy drzew.

Brakuje myślnika przed dialogiem.

Co u licha ?! – pomyślałem.
Czyżby?! – ależ skąd!!... – zmitygowałem się w myślach.

Trochę nieporęcznie zapisujesz myśli. Raz, że niepotrzebnie dałeś drugą c-Proszę kopać !
zęść do akapitu, dwa, że ten myślnik przed "ależ" też nieco nie na miejscu.

Polecenie – „wysiądź”! wykonałem wzorowo jak na musztrze. Wyjęła z bagażnika łopatę. Ostrożnie, by nie dotknąć jej delikatnych i wypielęgnowanych rąk, odebrałem narzędzie . Nie patrzyłem już w jej oczy. Bałem się stracić zakodowany w krótkiej podróży obraz, blond – bóstwa, w moim umyśle.

Polecenie: "Wysiądź!" - tak to powinno być zapisane. "Blond-bóstwa" bez spacji, bez przecinków przed i po.

-Proszę kopać !

Spacja po myślniku i bez niej przed wykrzyknikiem.
Zacząłem kopać - tam gdzie stałem, oczekując z rezygnacją na głupi koniec przygody...
Tylko 19 lat... na głębokości jednego metra wyczułem ręką ni to uchwyt,
ni to lewar, ni to gałki...
??? ??? ???
Kuferek nadziei ???
Proszę Pani! – tu coś jest!!!

Ojojojoj, a to jest zapisane bardzo brzydko. Nagromadzenie tylu znaków interpunkcyjnych to coś, czego warto unikać, bo kojarzy się dość niefortunnie z prozą nastolatków - nie wiedzieć czemu, strasznie lubią ich nadużywać. Więc ich bym tu oszczędziła, a zapisała ogólnie tak:

Zacząłem kopać - tam, gdzie stałem, oczekując z rezygnacją na głupi koniec przygody. Tylko dziewiętnaście lat...
Na głębokości jednego metra wyczułem ręką ni to uchwyt, ni to lewar, ni to gałki...
Kuferek nadziei?
- Proszę Pani! Tu coś jest!

-Niech pan wyciągnie!

Spacja po myślniku.

I gdybym się nie obudził – a śpię zawsze bez dołu od pidżamy – niechybnie urwałbym sobie pewną ważną część ciała...

I tu bez tego wielokropka.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Ada
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 19

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#4 » 4 lis 2018, o 18:24

Uśmiałam się.

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 113

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#5 » 5 lis 2018, o 12:19

Ada pisze:
Uśmiałam się.
Ja mówię : „I O TO MI TYLKO CHODZIŁO”.

******************************
Na początek dziękuję Camenne, że zadała sobie tyle trudu by na czynniki pierwsze rozłożyć ten "jajcowaty" tekst. Który ułożyłem rzeczywiście dawno temu dla moich młodych kolegów. Którzy aż do końca opowiastki słuchali z wypiekami na policzkach co to się stanie... W wieku lat kilkunastu, a nawet dwudziestu paru - chłopcy są bardzo zainteresowani płcią przeciwną i kupią każdy głupkowaty pomysł ( czytaj opowieść wyssaną z palca). Oni nie zwracają uwagi na szczegóły jak czy było widać spódniczkę i seks-nogi blondynki . Oni myślą tylko o odwiecznym zaspokojeniu napięcia seksualnego. I można nimi sterować.
Ale jeśli już Camenne tak poważnie zajęła się oceną sytuacji „ na wiadukcie”, to muszę poważnie odpowiedzieć by Jej nie urazić.
Otóż:
Bóstwo blond było widoczne, bo był to kabriolet, czyli pojazd całkowicie odkryty . Kto widział amerykańskie krążowniki szos z lat oczywiście sześćdziesiątych , ten wie, że na tych szerokich kanapach bez pasów (nie były stosowane) piękne dziewczęta jechały czasem jako pasażerki - z nogami na oparciach czy potężnej desce rozdzielczej. I można było nawet obejrzeć bieliznę tych dziewoi. Bardzo kobiecych, wesołych, zalotnych . To były piękne lata sześćdziesiąte. Muzyka, hippisi, bunt młodych ,rewolucja obyczajowa. Wspaniały rozkwit muzyki pop, filmu. Szkoda, że nie żyliście Państwo w tych czasach. Pomimo szarości zwykłego życia i zamordyzmu socrealizmu. (Paszportów niet - nie było)
Na samym początku napisałem, by nikt nie miał watpliwości, („ proza z pogranicza faktu i paranoi”) że to opowiastka , rodzaj istotnie absurdalnej rozrywki, w której w zasadzie treść jest nonsensowna. Chodzi o wywołanie nastroju , obrazów. Opowiastka miała ociekać pożądaniem na użytek młodzieńców. Wtedy to się udało wspaniale. Dzisiaj jednak to już nie działa. Dziewczęta są wyrachowane, kobiety mają krew „zimnego chirurga”. Chłopcy zniewieścieli lub zmienili zainteresowanie płcią. Wszystko przebiega bez spontaniczności i uroku młodości. Za wyjątkiem zachowania po wizycie w piwiarni. Odwaga rośnie.
Co do uwag warsztatowych Camenne – oczywiście wszystkie są słuszne. Interpunkcja leży na łopatkach, stylistyka w krzakach Klewek. Wiedziałem o brakach tego tekstu ale moim celem nie było stworzyć dzieła wiekopomnego – a jedynie śmiszną opowiastkę. Takie durak-drabble. Dla rozweselenia zakapuściałych studentów na UJ , lub adeptów Akademii Obrony Narodowej. Jeśli przypomną sobie czasem, że oprócz nauki istnieje jeszcze świat pragnień i uczuć. Porywów serca i ciała.
Kiedyś takie głupoty opowiadało się dla rozweselenia. Telefonów nie było, komputerów także. Nawet telewizorów nie było. Internet u Lema był czymś niejasnym. Stąd widać tutaj zderzenie pojęć i reakcji, odczuwania humoru . Przeczytanie tej opowiastki nie grozi jednak nieodwracalnym uszkodzeniem mózgu, czy rozregulowaniem somy i psyche. Przepraszam wszystkich zniesmaczonych.
Kiedyś na Fabrice Librorum także chciałem sobie pochichotać. Bez ordynarnych słów jak i tutaj. Kulturalnym językiem, Zmyto mi łeb podobnie. Wysublimowane pojęcie smaku, dobrego tonu jest mi znane, ale czasem nawet i w niebie aniołowie grają w kręgle. Odbieramy to jako burzę.
Po niej powietrze staje się czyste i nasycone ożywczym ozonem…

Świntuch Marek Mozets.
Karabela z resora.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#6 » 5 lis 2018, o 12:40

Wiedziałem o brakach tego tekstu ale moim celem nie było stworzyć dzieła wiekopomnego – a jedynie śmiszną opowiastkę. Takie durak-drabble. Dla rozweselenia zakapuściałych studentów na UJ , lub adeptów Akademii Obrony Narodowej. Jeśli przypomną sobie czasem, że oprócz nauki istnieje jeszcze świat pragnień i uczuć. Porywów serca i ciała.

Nie ma nic złego w pisaniu takich tekstów, co kto lubi i co chce osiągnąć, ale mimo wszystko - im staranniej i dokładniej, tym lepiej. I to właściwie sedno mojego komentarza. Nie wątpię, że ten tekst trafił do swoich adresatów, rozśmieszył ich i pobudził wyobraźnię, mnie też puenta rozbawiła, ale - po prostu - oczekiwałabym czegoś innego. Ale ty jesteś autorem, ty decydujesz, jak napisać i w którym miejscu postawić kropkę.
To trochę tak, jak można namalować biust, jeżeli by się chciało - można szybko i tak dla jaj, na przykład w trakcie szkolnej przerwy kredą na tablicy jako dwa okręgi przytoczone do patyczaka, który ma jakieś sprężynki zamiast włosów i trójkącik jako spódniczkę. Dlaczego nie? Można? Można, nikt nikomu nie zabroni. Ale można też narysować ten biust ze starannością, w formie ładnego aktu, który nie tylko pobudzi, ale też może wzbudzi podziw, że, kurcze, ktoś tak potrafi narysować kobietę.
Taki patyczak nie miałby miejsca na jakiś zajęciach z rysunku, bo jednak oczekuje się czegoś innego; ja na forum oczekiwałabym też czegoś bardziej dopracowanego.
Mnie ten tekst nie zniesmaczył, przepraszać też nie trzeba, bo nie ma za co ;) Z kabrioletem pewnie i racja, ale, szczerze, żal mi, że ten klimat lat '60, o których piszesz w komentarzu, nie ma w tekście. To byłoby coś.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 113

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#7 » 5 lis 2018, o 20:58

Po takim równie mało zaangażowanym na jednym z portali ( już dość dawno temu ) "występie", spotkałem się z krytyką, że to "be" mimo, że wyrażone kulturalnym słownictwem.
Przejąłem się wtedy i w formie literackiej uładziłem jakoś adwersarzy.
Załączam ówczesne „desinteressement”:

Mozets w swoim niepoważnym jak zwykle stylu - odpowiada Mirandolinie i Fabrycjuszowi zniesmaczonym jego przyziemnymi, płaskimi żartami.


Roku Pańskiego 2006 zebrała się Święta Inkwizycja Fabricolandii. Miejsce główne za stołem Najwyższej Rady zajęła Jej Ekscelencja Mirandolina. Po Jej prawicy zasiadł Wielce Szanowny Fabrycjusz, by radą swą mądrą a roztropną - służyć. I słów oskarżonego słuchając, nie uronić niczego, co przeciw bluźniercy i wszetecznikowi - świadczyć by mogło. Postanowiono by na wstępie odesłać nędznika do ArcyAdmina, z zaleceniem i uniżoną prośbą o natychmiastowe ukrzyżowanie , a wcześniej - pozbawienie go nieprawomyślnej głowy tudzież innych wstydliwych części ciała. O których człowiek zacny i stateczny nie powinien nawet myśleć, nie mówiąc o mówieniu czy - o zgrozo! - pisaniu. Jednakże JW Admin umył ręce kwalifikując czyn oskażonego jako "artes liberales". Dał do zrozumienia Najwyższej Radzie, że jakkolwiek nie jest to quadrivium artes a trivium - to jednak egzekucja byłaby pogwałceniem praw Fabricolandii. Poza tym na tak pospolitego grzesznika, szkoda marnować cennego przecież drewna cisowego - którego ostatnio zaczęło brakować...
Stanął więc Mozets powtórnie przed Inkwizycją i hardo patrzył w oczy Jej członkom - jakby chciał bezwstydnie powiedzieć, że nie wypiera się czynu swego. A nawet ma zamiar dalej głosić herezje.
Rada postanowiła chwilowo i warunkowo zwolnić oskarżonego - mając jednak na oku dalsze jego poczynania. Ostrzeżono bezecnika, że w najlepszym wypadku zostanie zesłany do Nieszuflandii, czy na inne odległe Portale.
Ciąg dalszy - być może nastąpi...
"Ci, co lękają się żartu, niezbyt ufają we własne siły. To, Herkulesy, którzy boją się łaskotek." //Valery Paul//

A tak między nami to nawet i Fredro i Mickiewicz pisali takie kawałki ( jak XIII Księga PT czy też Wesele Tadeusza i Zosi) po których nawet dzisiaj ja - stary bezecnik, się rumienię. Oczywiście, że gdzie mi tam do klasy tych wielkich ludzi.
Mozets.

Krzytawy
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 125

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#8 » 6 lis 2018, o 19:15

Moim zdaniem wielokropek na końcu tekstu jest poprawny. Zdanie sugeruje coś czytelnikowi, choć nie wyjawia tego jednoznacznie (i nieważne, że każdy wie o co chodzi).

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Skarb w zaroślach PGR Klewki

Post#9 » 6 lis 2018, o 19:39

Mozets pisze:Po takim równie mało zaangażowanym na jednym z portali ( już dość dawno temu ) "występie", spotkałem się z krytyką, że to "be" mimo, że wyrażone kulturalnym słownictwem.
Przejąłem się wtedy i w formie literackiej uładziłem jakoś adwersarzy.
Załączam ówczesne „desinteressement”:

Mozets w swoim niepoważnym jak zwykle stylu - odpowiada Mirandolinie i Fabrycjuszowi zniesmaczonym jego przyziemnymi, płaskimi żartami.


Roku Pańskiego 2006 zebrała się Święta Inkwizycja Fabricolandii. Miejsce główne za stołem Najwyższej Rady zajęła Jej Ekscelencja Mirandolina. Po Jej prawicy zasiadł Wielce Szanowny Fabrycjusz, by radą swą mądrą a roztropną - służyć. I słów oskarżonego słuchając, nie uronić niczego, co przeciw bluźniercy i wszetecznikowi - świadczyć by mogło. Postanowiono by na wstępie odesłać nędznika do ArcyAdmina, z zaleceniem i uniżoną prośbą o natychmiastowe ukrzyżowanie , a wcześniej - pozbawienie go nieprawomyślnej głowy tudzież innych wstydliwych części ciała. O których człowiek zacny i stateczny nie powinien nawet myśleć, nie mówiąc o mówieniu czy - o zgrozo! - pisaniu. Jednakże JW Admin umył ręce kwalifikując czyn oskażonego jako "artes liberales". Dał do zrozumienia Najwyższej Radzie, że jakkolwiek nie jest to quadrivium artes a trivium - to jednak egzekucja byłaby pogwałceniem praw Fabricolandii. Poza tym na tak pospolitego grzesznika, szkoda marnować cennego przecież drewna cisowego - którego ostatnio zaczęło brakować...
Stanął więc Mozets powtórnie przed Inkwizycją i hardo patrzył w oczy Jej członkom - jakby chciał bezwstydnie powiedzieć, że nie wypiera się czynu swego. A nawet ma zamiar dalej głosić herezje.
Rada postanowiła chwilowo i warunkowo zwolnić oskarżonego - mając jednak na oku dalsze jego poczynania. Ostrzeżono bezecnika, że w najlepszym wypadku zostanie zesłany do Nieszuflandii, czy na inne odległe Portale.
Ciąg dalszy - być może nastąpi...
"Ci, co lękają się żartu, niezbyt ufają we własne siły. To, Herkulesy, którzy boją się łaskotek." //Valery Paul//

A tak między nami to nawet i Fredro i Mickiewicz pisali takie kawałki ( jak XIII Księga PT czy też Wesele Tadeusza i Zosi) po których nawet dzisiaj ja - stary bezecnik, się rumienię. Oczywiście, że gdzie mi tam do klasy tych wielkich ludzi.
Mozets.

Nie chcę się odnosić do potyczek z innego forum, zwłaszcza, że nie wiem do końca, o jakim mowa, i nie widziałam całości, ale Księgę XIII i Wesele Tadeusza i Zosi i ja czytałam ;) Kto zresztą nie czytał. I tak abstrahując od tego, że mistrzowie je pisali, to jednak są to rzeczy i rubaszne, i erotyczne, i napisane właśnie po to, by stawiać maszty i rumienić policzki, ale jednocześnie jak napisane! I w tym rzecz.
A ty masz styl, lekkość pióra i potrafisz fajnie grać słowem (vide puenta). Tylko troszkę to ogładzić.
Chętnie przeczytałabym coś innego twojego, tylko w odmiennym wydaniu.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Proza: miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości