Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Wszelkie formy krótkie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 157

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#1 » 4 gru 2018, o 20:39

„Jakże wam pomóc, nieszczęsnicy?”- rozmyślał Stwórca.
Mordowana bezmyślnie Fauna i Flora Ziemi potrzebowała pomocy.

Osy zaatakowały kierowcę trującego wyziewami Tira. Mężczyzna skonał.
Stado gęsich kamikadze zapchało turbiny samolotu pasażerskiego: nie
przeżył nikt z 500 lecących.
Grupa delfinów zaplątała w śruby promu wielokilometrową sieć rybacką.
Delfin eksperymentujący dla armii amerykańskiej podczepił minę ogromnej mocy.
Prom zatonął błyskawicznie. Wody podbiegunowe pochłonęły tysiące ofiar.
Drwale ginęli od padających niewłaściwie drzew oraz żywych raptem lian.
Pandemia- zawiedli mikrobiolodzy.
Zanim ludzkość pojęła eksplozję morderczej inteligencji świata natury, jej
liczba spadła do kilkuset milionów.
Ostatnię szansą człowieka stały się pertraktacje z wrogą jej nagle ziemską
przyrodą.

Tagi:

Kawka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 553

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#2 » 4 gru 2018, o 21:50

Twoje miniatury są takie refleksyjne.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#3 » 5 gru 2018, o 09:15

Krzytawy pisze:Ostatnię szansą człowieka stały się pertraktacje z wrogą jej nagle ziemską
przyrodą.
Czy ostatnią? Przypuszczam, że ludzkość niejednego jeszcze spróbuje tyle, że pertraktacje z przyrodą zawsze przynosiły dobre efekty, lepsze niż inne pomysły na przeżycie.

Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 157

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#4 » 5 gru 2018, o 12:52

No nie wiem czy takie dobre! Cóż dobrego jest w zalewaniu powierzchni oceanów ropą? W rabunkowym polowaniu na karibu w Kanadzie i zrzucaniu winy za ich malejącą gwałtownie populację na wilki?

Jak już ludzie wypalą resztki lasów ( puszcz i dżungli) na świecie, dojdzie w końcu do zbiorowego samobśjstwa, kiedy zbraknie tlenu do oddychania. Pertraktacji z przyrodą człowiek nigdy nie prowadził- po prostu narzucał naturze swoją wolę zgodnie z krókowzrocznym widzeniem własnego końca nosa (np. zarobienie paru milionów na kilku tonach kości słoniowej).

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 138

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#5 » 5 gru 2018, o 15:16

Jak Bóg stworzył Niewiastę:

Dobry Bóg, jak wszyscy wiemy, najpierw ulepił z gliny Adama.
Adam plątał się wte i wewte po raju, a to zjadł owoc z drzewa figowego, a to z palmy daktylowej, pobaraszkował z małpami, przejechał się na słoniu, powygrzewał na słoneczku, ale tak jakoś czuł w głębi duszy że coś mu do prawdziwego szczęścia brakuje. Tak więc dnia jednego gdy spotkał Pana Boga przechadzającego się rankiem dla zdrowia po rajskich ścieżkach, podszedł do niego i pociągnął go za połę kaftana.
„Czego?” Zapytał Bóg Ojciec.

„Panie, nudno mi tutaj, coś mi brakuje, nie cieszy mnie jazda na słoniu a małpy są głupie i rzucają we mnie ogryzkami z owoców. A w ogóle to nie chcą mi zrywać daktyli”

Zafrasował się Bóg Ojciec wielce.
Wezwał do siebie Anioła Gabriela i zarządził :
„Trzymaj Adama za łeb, ino krzepko”.

Anioł wykonał a Pan sprawną dłonią wyjął mu jedno żebro i polecił Aniołowi:

„Możesz go już puścić, niech ucieka”.

Adam pognał z rykiem wielkim na przyległą do raju pustynię i siedział tam przez całe dni czterdzieści. Ze strachu tam siedział.
Pan Bóg zaś po długim namyśle zakasał rękawy i z Adamowego żebra stworzył kobietę, po czym zawołał Anioła Gabriela i pokazał mu swoje dzieło.
Anioł popatrzał, obszedł ją z jednej, potem drugiej strony, zajrzał tu i ówdzie i zaniepokojony rzekł:

„Panie , myślę że o czymś zapomniałeś, stworzenie to w ogóle do człowieka niepodobne i widzi mi się że w jednym miejscu cosik jej brakuje, a w innym to ma znowu za wiele”.

„He, He” zaśmiał się Bóg; „nie martw się, wiem co robię, a w ogóle nie dyskutuj pętaku tylko leć do magazynku podręcznego i przynieś duszę tą co jest upchana w alabastrowym słoiku na najwyższej półce”.

Gabriel uczynił co mu było przykazane a Bóg nabrał powietrza rajskiego w płuca i tchnął duszę w otwarte usta niewiasty.
Ta zaś otworzyła oczy, pomrugała powiekami i uśmiechnęła się do Pana Boga.

„Ha”, rzekł Dobry Bóg i zaznaczył; „Patrzaj”,( to było do Gabriela), „ożyła, psiajucha”
po czym spojrzał na nią bez zwykłej surowości i zakomenderował:
„Kobieto wstań, mienię cię Ewą i to będzie na wsze czasy imię twoje. Komenderuję ci abyś podniosła się i zaczęła wypełniać obowiązki, które to z przyzwolenia mego i z błogosławieństwem moim masz ty i następczynie twoje do końca Świata wykonywać.
Tak więc: Kobieto wstań!” władczym głosem wyrzekł Pan.

Ewa nie usłuchała.
„O do licha”, zafrasował się dobry Bóg, „coś tu nie gra.. , musi cosik przeoczyłem”

„Kobieto nie wstawaj” zawołał już nieco podirytowanym głosem.
Ewa znowu nie usłuchała.

„Zrób coś Gabek” rzekł do Anioła Gabriela...

Anioł podszedł do Ewy ale po chwili wrócił i nieco drżącym głosem wyjąkał:
„O Panie to stworzenie za skrzydła mnie łapie... i próbowała zaciągnąć mnie w krzaki”

Bóg się na serio zafrasował i rzekł: „Weź se Gabek do pomocy Lucyfera, zaciągnijta ją do jaskini na wzgórzu niech póki co se tam leży a ja pomyśleć muszę co robić dalej”.
Po czym rozkazał Adamowi stawić się przed swe oblicze, i rzekł do niego następującymi słowy:

„Adamie chcę i nakazuję abyś zrobił to do czego cię stworzyłem”.
„O Panie mój, rzeknij tylko a uczynię wszystko czego zażądasz” – odpowiedział Adam.
A Bóg na to: „Zejdź z góry i podążaj tą doliną”.
„A co to jest dolina?” – spytał Adam.
Bóg wyjaśnił, i dodał:
„Jak miniesz dolinę to przekrocz strumień”.
„A co to strumień?” – zapytał Adam.
Bóg wyjaśnił mu to też i rzekł:
„Jak już przekroczysz strumień pójdziesz pod górkę,
znajdziesz jaskinię a w niej kobietę”.
„Zara, zara....” zaznaczył Adam „A co to jest jaskinia? Że o kobiecie nie wspomnę”.
Bóg nieco się zdenerwował, wzniósł oczy do nieba, z przyzwyczajenia zresztą, no bo jak sam był właśnie na ziemi, to do czego miał wznosić?
I bez cienia zniecierpliwienia wyjaśnił wszystko dokładnie Adamowi.
Zagaił tymi słowy:
„No więc Adamie pójdziesz, jak było rzeczone, przekroczysz strumień, wejdziesz na wzgórek porośnięty drzewami figowymi, miniesz słup na którym przymocowane jest oko opatrzności żeby odstraszyć wróble, zobaczysz jaskinię, wleziesz tam, zobaczysz kobietę i zaczniesz się rozmnażać.....”
„Panie mój, pardon, co zacznę....?”. zacukał się Adam.
„Jasny gwint” zaklął po Bożemu Pan Nasz...

Zawołał anioła i przy jego pomocy wyjaśnił Adamowi ( wojskową metodą – omawiam i pokazuję...) na czym polega rozmnażanie.
Adam ruszył w drogę. Bóg widział jak przekroczył strumień, zaczął wspinać się na wzgórze, widział jak pogroził pięścią oku opatrzności, jak wlazł do jaskini...
I ze zdziwieniem zauważył jak po czasie znacznie krótszym niż potrzebny na nawet bardzo szybkie rozmnażanie, wybiegł z niej, wrócił i zadyszany przypadł do nóg Pana.
„Co znowu idioto?” mało nie wypsło się Bogu.

„Panie!!, O Panie Mój!!” wrzasnął Adam....

„CO TO TAKIEGO BÓL GŁOWY?”
Autor © Colas Bregnon
Kanada

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#6 » 5 gru 2018, o 18:02

Krzytawy, ja już gdzieś słyszałem o problemach, o których wspomniałeś. Sugerowałem, abyś sam spróbował pertraktować z naturą. Ludzkość się sypie, bo zbyt wielu się na ludzkość ogląda.

Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 157

Odwet natury na potomkach Adama i Ewy

Post#7 » 5 gru 2018, o 19:38

Ostatnie oglądanie się na ludzkość mieliśmy w Katowicach, i wszystko wskazuje na to, że znowu cała konstruktywność działań człowieczeństwa zakończy się na... ogłądaniu na innych...

Wróć do „Proza: miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości