Tramwaj

Wszelkie formy krótkie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
winfreda_d
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 14

Tramwaj

Post#1 » 13 gru 2018, o 16:39

Tramwaj zatrzymywał się na kolejnych przystankach z częstotliwością mniej więcej co półtorej minuty. Drażniło go to niewyobrażalnie; marzył o pojazdach komunikacji miejskiej, które przewożą ludzi bezpośrednio z jednego miejsca do drugiego, bez niepotrzebnych postoi na zapomnianych przez Boga przystankach.
Zacisnął dłonie mocniej na rękopisie ułożonym na jego kolanach. Ile było tam dwustronnie zapisanych kartek? Sam tego nie wiedział. Nie liczył, to nie było ważne. Ważne, żeby zdążył dostarczyć je wydawcy, zanim ten zmieni zdanie i jednak nie opublikuje jego powieści.
Tramwaj zatrzymał się na kolejnej stacji o dumnej nazwie „Uniwersytet”. Ponad połowa wagonu została opróżniona, ale nie na długo bo już kolejna zmiana pasażerów czekała w blokach startowych na wyścig o miejsca siedzące. Niekończąca się sztafeta.
Maszyna ruszyła ponownie. Przejechali przez most. Jeden, drugi. Dzień chylił się już ku końcowi, obywatele wracali do domów; pogoda za oknem nie zachęcała do spacerów.
Oparł głowę na szybie i obserwował osoby za oknem, które znikały mu z pola widzenia szybciej, niż się w nim pojawiały. Był zmęczony; do późnej nocy pisał zakończenie książki, która teraz spoczywała na jego kolanach, przyciągając spojrzenia współpasażerów.
Kolejny przystanek - „ZOO”. Gdyby zamienić kolejność tych dwóch stacji, nikt by się nie zorientował.
Przymknął oczy tylko na chwilę. Gdy otworzył je z powrotem był jedynym pasażerem tramwaju. Jego dłonie były puste, kolana nagie bez stosu papierów. Wstał gwałtownie i rozejrzał się dookoła. Stali na ostatnim przystanku, wszystkie drzwi były pootwierane na oścież. Żywej duszy wokół niego na próżno było szukać.
Wyskoczył z tramwaju, zapominając, że znajduje się pętli. W pośpiechu nie zauważył nadjeżdżającego autobusu. Lekarz stwierdził zgon na miejscu.

Obudził się z krzykiem na ustach. Ręką wymacał plik kartek, leżących obok łóżka. Spojrzał na zegarek. Jeśli zaraz nie wyjdzie, spóźni się na tramwaj.

Tagi:

Kawka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 602

Tramwaj

Post#2 » 13 gru 2018, o 20:51

Hej, po tej stronie Twoja stara nudziara!
"Nie liczył, to nie było ważne. Ważne, żeby..."
Nie liczył, to nie było ważne. Istotne, żeby...
"Drażniło go to niewyobrażalnie; marzył o pojazdach komunikacji miejskiej, które przewożą ludzi bezpośrednio z jednego miejsca do drugiego, bez niepotrzebnych postoi na zapomnianych przez Boga przystankach."
Ja bym to ujęła bardziej dynamicznie skracając zdanie i pozbywając się pewnych słów:
Drażniło go to niewyobrażalnie. Marzył o takiej komunikacji miejskiej, która przewozi ludzi bezpośrednio z miejsca na miejsce, bez zbędnych postoi na zapomnianych przez Boga przystankach.
"Zacisnął dłonie mocniej na rękopisie ułożonym na jego kolanach."
Mocniej przycisnął dłońmi rękopis ułożony na kolanach.
"Przejechali przez most. Jeden, drugi."
Minęli most. Jeden, drugi.
"Oparł głowę na szybie i obserwował osoby za oknem, które znikały mu z pola widzenia szybciej, niż się w nim pojawiały."
Oparł głowę o szybę i obserwował przechodniów, którzy znikali z pola widzenia szybciej, niż się tam pojawili.
"Gdy otworzył je z powrotem..." Gdy otworzył ponownie...
"Żywej duszy wokół niego na próżno było szukać." Wokoło żywej duszy.
"... że znajduje się pętli" ...że znajduje się na pętli.
"Obudził się z krzykiem na ustach." Rozbawiłaś mnie. Nikt nie budzi się z krzykiem na uszach ;). Po prostu - obudził się z krzykiem.
No i zakończenie mało oryginalne. Tu musi być mocny element zaskoczenia.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1572

Tramwaj

Post#3 » 13 gru 2018, o 21:18

Zakończenie z pobudką i skradzionym rękopisem fajne, ale sam koniec, kiedy okazuje się, że to tylko sen - już mi to nieco psuje, bo jest bardziej oklepany, jak napisała Kawka.
Ja bym to bardziej dała na zasadzie ''musi pisać-nie ma weny-martwi się-rękopis skradziony-co to będzie?!-przejeżdża go autobus i już o nic się nie musi martwić, co z ulga :kuku: Ale to tylko moje widzi mi się. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5075

Tramwaj

Post#4 » 8 sty 2019, o 15:12

Nieźle napisane. Widać, że masz zgrabne pióro, tekst dobrze i płynnie się czyta. Zadbałaś o wcięcia akapitowe i naprawdę mnie to cieszy, nie ma też zbyt wielu potknięć poza jakimiś drobnymi zaginięciami przecinków i powtórzeniami, więc pod tym względem bardzo na plus.
Treściowo - przewidywalny i prosty pomysł, ale mam wrażenie, że taki miał być. Odbieram to jako taki krótki tekścik napisany dla ćwiczenia pióra i przyjemności własnej, nie coś "wielkiego", co miało wywołać ogrom emocji i poruszyć czytającego (choć potencjalnie mogłoby, bo większość osób na forum mogłoby utożsamiać się z bohaterem i jego strachem przed zgubieniem swojego długo pisanego tekstu). I, wiadomo, zawsze najchętniej czyta się właśnie te teksty pisane z "wielkimi" zamiarami, ale mnie ten sprawił taką zwykłą czytelniczą przyjemność.
Chętnie zerknę na twoje inne teksty.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Proza: miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12, Mr Bing i 2 gości