Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Kraina Niegdyś Piękna

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

Awatar użytkownika
MR_RS
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 16
Zobacz teksty użytkownika:

Kraina Niegdyś Piękna

Post#1 » 31 mar 2019, o 11:58

Kraina Niegdyś Piękna 

 

Piękna pogoda, wraz z nieistniejącą pożogą otoczyła dolinę. Dolinę baśni, powieści i poezji. Gdy nad głowami jej mieszkańców dzierżyła się dotychczas korona barwnego słońca. Na jej środku pieniły się majestatyczne i gargantuiczne góry, mieszkały w nich krasnoludy, trolle oraz inni przedstawiciele wielkiego świata. To miejsce, u zboczy swoich miało, rozległe jezioro. Gdzie na jego środku stała mała chatka, w niej mieszkała wiedźma, stara proca. Nie była zła, ni parszywa. O dobrobyt krainy w magię dbałą w pierwszym piedestale. Natomiast wokoło jej domu, w jeziorze namiętnie pluskały się nimfy, syreny oraz trytoni wraz ze skavenami. Żyli w zgodzie, nigdy nie spotykanej wśród innych regionów świata i podświata. Miejsce to dotychczas przez przykrości i złości omijane. Zaś na brzegach akweduktu, wzniośle stała wielka wioska. Murów nie miała, bo ich nie potrzebowała. Wszak wszystkie istoty między górami w dolinie, jedyne co znały to radość i przednią życzliwość. Wszystkie? No, nie dostatecznie prawdą to było...  

 

Mieszkał na skraju wioski, pewien alchemik złośliwy. Jedyny prawowity, czarny charakter doliny. Wszak w swych młodych latach, w szaleńczej pogoni za rozwojem swych umiejętności, stopił on swoje woskowe dzieci. Wydobył ich kości. Skruszył na puder, na proszek niezguły. Użył go by stworzyć, eliksir potężny. Chciał być wielbiony wśród mieszkańców doliny. Szkoda że w swej głupocie i nieporadności, zapomniał o szlachetności. Mikstura powstała, i wypił ją wszelako. Wtedy to dowiedział się, co poczynił za to. Łzy go osmoliły, oczerniły mu lico. Zamknięty pozostał w domostwie swym, później na pal go nabito. 

 

Kraina baśni, niespokojna w siak spięta. Niewykluczająca się wzajemnie nerwowo napięta. Lecz chmury, krainy nie przyćmiły. Wszyscy na około w uśmiechy się szerzyli. Można by powiedzieć, że długo i szczęśliwie żyli. Jednak nieprawdą by to było. Coś się stało, z delikatną harmonią w dolinie. Siły obce zjawiły się dotkliwe. Cóż się mogło stać zapytacie? Pojawił się filozof z dalekich krain, głosił on kazania i prawa. Dążył do uzyskania władzy o wielkiej skali. Niektórzy się go słuchali, inni zaprzeczali. Filozof synem nauk Empodoklesa się szczycił... Co nie było jasne dla wszystkich, żyjących w krainie. Wymawiał on prawa, niekiedy ograniczające. Mówił że są potrzebne, choć oburzające. Zakazano czerwieni wszelakiej, jabłka zzieleniały. Wieczorne zachody słońca, zimne barwy przybrały. Wszyscy wnet wiedzieli, że filozof potężną mocą władał. Walczyć nie chcieli, brzydzili się przemocy. Jednak filozof użył swych runicznych mocy, gdy był na równi z siłą czerwieni szkarłatu rubinowego. Mrokiem swych decyzji zastąpił niegdyś jasne niebo. Wszędzie w krainie, półmrok pozostał. Rzekł wtedy do mieszkańców. Teraz jest dobrze... Nazajutrz się rozstał, bo powędrował dalej. Nie wiadomo gdzie, jednak śladów nie ostał.  

 

Teraz mrokiem zasiana, kraina pozostała. Wszystkie rośliny poumierały, za nimi tylko zgnilizny nawozu ostały. Wioska w głód się wielki przeobraziła, tragedia i masakra miała się stać wszelaka, gdzie woda przy wiosce, równie martwa co pola miała powstać. Jednak mnie nie pisane będzie wam to opowiedzieć, gdyś jakby to wam powiedzieć... Siła filozofa na mnie też oddziałała, już z moich rąk żadną mocą krwawa róża nie powstanie. Bezsilny dla potrzeb swej krainy. Siedzi król najwyższy na szczycie, niegdyś pięknej góry. Teraz zimnej i nieprzyjaznej, odzianej w mroczne kontury. Chmury, czernią się przyozdobiły, korona jego również sczerniała i w cierniowe rogi przystała. Zdjąć jej nie mógł, po prostu się nie dało. Z jego czoła szafirowa ciecz. Kap, kap, kap... rzekł wtedy król z bólem na sercu: 

 

Więc tą czerwień też mi zabrał... – następnie się już tylko rozpłakał...


Tagi:

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6093
Zobacz teksty użytkownika:

Kraina Niegdyś Piękna

Post#2 » 23 kwie 2019, o 10:30

Stylizacja ewidentnie baśniowa, poetycka, pełna archaizmów, krągłości, malowniczości, przerysowania, ale przy tej ilości błędów wypada to w gruncie rzeczy kuriozalnie. Ze stylizacjami wszelkiej maści jest tak, że same w sobie są pewnym przejaskrawieniem - jeżeli więc nie zadba się, by nie było przesady, potknięć i niezgrabności, ogranych połączeń słownych lub treści, które w bardzo podobny sposób opisało już X piszących, efekt jest odwrotny od zamierzonego. A tutaj mamy wszystko, od bardzo dużej ilości powtórzeń, po klasyczny przypadek "przecinków, w niewłaściwych miejscach", błędy typu "w siak" zamiast "wszak", "tą czerwień" zamiast "tę czerwień, sporą zaimkozę. Dodatkowo bardzo dużo pompatyczności, brak wyważenia. Bardzo trudno jest pisać dobrze podobnym stylem, a tu, tak delikatnie mówiąc, moim zdaniem nie wyszło. 

 

Dodatkowo trudno mi odebrać to jako zamknięty tekst, bo mam wrażenie, że przeczytałam dwie strony, które pod całą warstwą językową mają bardzo mało treści i brak sedna. Stawiam, że to była próba stylizacji, a nie tekst jako taki, bo sama treść, nie oszukujmy się, nie jest oryginalna ani ciekawa dla czytelnika sama w sobie, w dużej mierze stanowi ją opis krainy przekładający się na wyliczenie stworzeń w niej żyjących. W dodatku straszny misz-masz pod tym względem, bo są i krasnoludy, trolle, czyli nordycka i germańska mitologia, i nimfy, syreny oraz trytonów, czyli grecka, i warhammerowi skaveni. W dodatku kraina wydaje się niby oderwaną od naszej rzeczywistości wymyśloną krainą, a jednak jest filozof wyznający nauki starożytnego Empedoklesa.  

 

Straszny bałagan na każdym polu.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości